kubakw

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów – od 106 do 120 (z 375 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: I Runda PO 2012 Memphis vs. L.A. Clippers #15286
    kubakw
    Uczestnik

    Ja bym nie powiedział, że Grizzlies są drużyną słabszą w końcówkach. To, że w 3 meczach tegorocznych PO przegrali dwie dając się frajersko dogonić o niczym nie świadczy. Oni zawsze mieli takie beznadziejne przestoje w różnych momentach meczów, ale potem zawsze jakoś umieli wybrnąć i znaczną większość meczów na styku przynajmniej w tegorocznym RS wygrywali. Moim zdaniem Clippers po prostu nie leżą Miśkom. Znacznie bardziej wolałem, żeby zagrali z kimś innym. Clippers są jeszcze zbyt nieobliczalną drużyną, za bardzo atletyczną i to przeszkadza Grizzlies w zniszczeniu ich swoją tradycyjną obroną. Oni nie lubią biegać do obrony i rzadko zaskakują blokiem z pomocy. Muszą mieć czas, ustawić się i wtedy są jedną z najlepszych defensyw na parkietach NBA. Nad wczorajszym meczem mam wrażenie, że nie mieli kontroli nawet przez moment mimo przewagi, którą posiadali. Nie potrafili zagrać tego, co pokazują zawsze. Clippers mieli wczoraj znakomitego CP3, niezłego Griffina i super Foye’a na obwodzie. W Grizzlies zabrakło za to ławki, bo s5 pokazało raczej to, czego można było oczekiwać. Niestety bench poza Pondexterem nie dało praktycznie nic. Słabszy Mayo i Speights, bezproduktywne minuty Arenasa i mamy to co widzieliśmy. No niestety, Grizzlies są zespołem własnej hali. Jeżeli chcą jeszcze coś ugrać w tej serii to następny mecz musi być ich.

    w odpowiedzi na: Nagrody za sezon 2011/12 #15260
    kubakw
    Uczestnik

    MVP – LeBron James
    MIP – Ersan Ilyasova/Nikola Pekovic
    DPOTY – Tony Allen:)
    ROTY – Kyrie Irving (chociaż imponuje mi bardzo Faried)
    COTY – Lionel Hollins:)/Greg Popovich
    6th man – James Harden

    w odpowiedzi na: Nba 2k13 #15231
    kubakw
    Uczestnik

    No przecież napisałem wyraźnie controller settings:)

    w odpowiedzi na: Nba 2k13 #15226
    kubakw
    Uczestnik

    Chyba wszędzie jest tak samo. Trzeba wejść w opcjach w controller settings bodajże i tam gdzies jedna opcja będzie miała „none”, czyli że nie kierujesz żadnym graczem, a do wyboru są pozycje. Jak wybierzesz np. „point guard” to będziesz grał tylko jako rozgrywający, niezależnie kto na tej pozycji będzie.

    w odpowiedzi na: Milwaukee Bucks #15203
    kubakw
    Uczestnik

    Wymiana Ellis, Udoh, Brown za Boguta i S. Jacksona oczami Bucks. Oddają niby swój centerpiece w postaci Boguta, ale w tej samej chwili pozbywają się notorycznie kontuzjowanego gracza, który ostatnimi czasy więcej nie grał, niż grał. Oddali też truciciela swojej szatni. Z tej strony wygląda to nieźle. Dostali młodego wysokiego Udoha, który powinien dostać sporo minut i zacząć szybko się rozwijać oraz spadający konrakt Kwame Browna za 7 mln. Tutaj też wygląda to nieźle. Największą niewiadomą jest tutaj postać Ellisa. Dynamiczny, przebojowy, często szalony, pozbawiony obrony gracz dołączy do drużyny jednak bądź co bądź defensywnej i kontrolowanej. W połączeniu z Brandonem Jenningsem mogą stworzyć duet podobny do tego, jaki w GSW Ellis tworzył z Currym, ale mogą też rozwalić cały taktyczny plan coacha Skilesa. Czy przyjście Ellisa do zespołu Bucks spowoduje zmianę tego zespołu? Na ten moment ciężko coś przewidzieć. Ja generalnie jak zobaczyłem wiadomość o tej wymianie pomyślałem, że Ellis nie będzie chciał siedzieć długo w Milwaukee, ale kto wie co się stanie. Może i dla Bucks to dobra wymiana, bo jednak Ellis na parkiecie spędzi więcej czasu niż Bogut przez swoje urazy, ale nie widzę go jakoś w filozofii drużyny Scotta Skilesa, jednak ciekawi mnie to jak się wkopmponuje.

    w odpowiedzi na: Golden State Warriors #15202
    kubakw
    Uczestnik

    Pytanie Wasky’ego po 3 miesiącach doczekało się odpowiedzi. GSW dostali Boguta za Ellisa. Dodatkowo do Bucks dołączą Kwame Brown i Ekpe Udoh, a w drugą stronę powędruje Stephen Jackson. Można powiedzieć, że ten trade to wielkie ryzyko ze strony zespołu z Kaliforni. Dostają niby jednego z najlepszych centrów ligi, ale koszmarnie kontuzjogennego i kretyna, który kiedyś niby spędził u nich swoje najlepsze lata, ale teraz jest w stanie zepsuć atmosferę w każdym zespole, a koszykarsko raczej na wiele się nie przyda. Oddali Ellisa, czyli jeden z filarów dotychczasowych GSW. Co tu dużo mówić, zawodnika nietuzinkowego od którego w dużej mierze zależała gra Warriors. Pozbyli się też utalentowanego Udoha i kontraktu Browna. Co to wymiana przyniesie? Moim zdaniem Golden State potrzebowali tak mocnej zmiany, aby zapoczątkować rewolucję w ich zespole. Może i grali zawsze ładnie dla oka, szybko, ale z takim graniem zawsze do PO im trochę brakowało. Teraz coach Mark Jackson dostał swojego centra i o ile Bogut będzie zdrowy to na pewno będzie miał wielki wkład w nowe, bardziej defensywne i kontrolowane oblicze GSW, które powinno jednak zaowocować poprawą wyników. Jest jednak ogromne „ale” – zdrowie Boguta. Od dłuższego czasu facet co chwila się łamie i nie jest w stanie grać. Jeżeli będzie tak dalej, a chyba należy się tego spodziewać, to GSW nie zrobiło dobrego interesu. Mam jednak nadzieję, że Australijczyk wyleczy się na dobre i już niedługo będziemy oglądać nowych Warriors.

    w odpowiedzi na: Memphis Grizzlies #15190
    kubakw
    Uczestnik

    Oj no jasne, że Lakers, Spurs i pewnie jeszcze Mavs to doświadczone zespoły i zawsze jest z nimi trudno, ale ja naprawdę zaczynam wierzyć w Grizzlies, a powoli tracić wiarę w Dallas i LAL. Po prostu widzę jak opornie idzie w tym sezonie drużynom starszym, a jak mocno idą ekipy młodsze. W PO trudy tego intensywnego RS na pewno będzie czuć, szczególnie, że Lakers i Dallas w tym momence wcale nie są w tak wygodnym położeniu jak rok temu i nie będą mogli sobie na finiszu odpoczywać, tylko będą musięli walczyć ostro o dobry spot. Dlatego właśnie wydaje mi się, że wszyscy na zachodzie oprócz OKC są w zasięgu Miśków.

    w odpowiedzi na: Memphis Grizzlies #15186
    kubakw
    Uczestnik

    Przy obecnym poziomie drużyn zachodu można by się pokusić nawet o finał konferencji. Oprócz Oklahomy nie ma tam żadnych zespołów nie do pokonania. Dallas jest słabiutkie, Spurs da się ograć (co pokazali nawet w ubiegłym sezonie), Lakers też są do przejścia, a Clippers to powinnna być właśnie największa przeszkoda w drodze do WCF. Dużo będzie zależało od tego jak ułożą się spoty przed PO. Co prawda Miśki nie będą miały już tego atutu w postaci bycia niespodzianką, ale wydaje mi się, że są lepsi niż rok temu, a poza tym są stworzeni do gry w PO i to właśnie tam ich sposób gry daje największe korzyści. Ale poczekajmy na razie na powrót Zacha i zobaczmy jak będzie dalej.

    w odpowiedzi na: Memphis Grizzlies #15182
    kubakw
    Uczestnik

    Nikt nigdzie o Miśkach nie wspomina, a tymczasem oni złapali swój rytm, poczuli wiatr w żagle i są obecnie TRZECIĄ DRUŻYNĄ ZACHODU! Kto by uwierzył? Grają równo, w końcu dość przewidywalnie, regularnie ogrywają drużyny słabsze od siebie (czego do niedawna tak brakowało), a i teoretycznie mocniejszym często ucierają nosa. To wszystko, plus nierówna gra Lakers, wpadki Clippers i trwająca niemoc Mavs oraz bijące się między sobą drużyny na niższych pozycjach pozwoliły Grizzlies awansować na niespotykane dotąd dla nich miejsce w ciągu RS. Nie wiem na ile taka sytuacja się utrzyma i czy zachowanie 3 spotu jest realne, ale z taką grą Miśki spokojnie są w stanie zapewnić sobie home court advantage na pierwszą rundę. Rudy Gay gra równo i bardzo dobrze w crunch time, Marc Gasol dojrzewa i rozkwita, O.J. Mayo się podporządkował i daje power z ławki. Speights godnie zastępuje Randolpha, a Tony Allen, Mike Conley i ławkowicze po cichu robią swoje. Grizzlies stali się ekipą z którą nie sposób wygrać zaciętej końcówki. Nie wiem co będzie jak wróci Z-Bo. Czy jego wejście w tak fajnie działającą ekipę jeszcze ją poprawi, czy może zaburzy jej funkcjonowanie? Myślę, że powrót Randolpha będzie jednak pozytywny o ile Z-Bo nie wróci z nadwagą i bez formy. Speights będzie się wtedy mógł spełniać, ale z ławki, gdzie raczej jest jego miejsce, a nasza strefa podkoszowa dotanie solidne wzmocnienie zarówno na tablicach, jak i w ofensywie.

    w odpowiedzi na: Miami Heat #15146
    kubakw
    Uczestnik

    No ale w takim wypadku wchodzi w grę tylko jakieś minimum, a za takie pieniądze nikogo lepszego niż to co mają raczej nie znajdą. Ja jestem zdania, że niepotrzebnie Curry’ego podpisywali, więc jego ewentualne zwolnienie nie będzie dla mnie żadną niespodzianką.

    w odpowiedzi na: Miami Heat #15144
    kubakw
    Uczestnik

    No i niech dzwoni. Bo o ile przeciwnik ma jednego dobrego wysokiego to ustawią jakieś missmatche i jakoś ujdzie, ale jak przyjdą tacy Lakers z dwiema wieżami to nic nie poradzą. Joel Anthony jeszcze do niedawna wydawał mi się w miarę ok, ale już mi przeszło po tym co widziałem ostatnio. Tylko kogo oni mogą dostać, a kogo oddać? Mike Miller może coś warty, Battier (ale go nie oddadzą), a poza tym ich możliwości wymian nie urywają dupy. Zobaczymy co zrobi Pat.

    w odpowiedzi na: Miami Heat #15138
    kubakw
    Uczestnik

    A tymczasem coś złego dzieje się w Miami po ASG. Słabiutki mecz z Utah, którego obraz przysłania tylko dobra końcówka, a wczoraj z Lakers też piach. Może i LAL zagrali dobry mecz, ale Heat mimo wszystko nie powinno im tak wyraźnie ulegać w praktycznie każdym momencie meczu. Brak Bosha i beznadziejny Wade powodują, że LeBron musi robić na boisku właściwie wszystko. Dodatkowo pozostali koledzy wcale mu nie pomagają. O ile Chalmers i Battier jeszcze coś grają to już np. Mike Miller (który przecież był w niezłej formie przed ASW), Joel Anthony, Haslem i cała reszta psują wszystko jak leci. Coach Spoelstra ma niezłą zagwozdgkę, ale może niedługo wróci Bosh (nie myślałem, że będę kiedyś czekał na powrót Bosha:)) i wszystko jakoś znowu ruszy do przodu.

    w odpowiedzi na: Miami Heat #15127
    kubakw
    Uczestnik

    Z tym też się ciężko nie zgodzić, ale kto wie, czy akurat ten rzut z tak trudnej pozycji by wpadł. To była bardzo trudna sytuacja i chyba której z tych dwóch opcji by nie wybrał to jego decyzja by się obroniła. Teraz już się nie dowiemy, czy gdyby rzucał to Heat by wygrali. Mimo wszystko ten mecz udowodnił mi, że James w tym sezonie stał się lepszym graczem i naprawdę stara się zrobić wszystko co może, żeby pomóc zespołowi. Chociaż z drugiej strony nie przypominam sobie, aby najwięksi w historii tej ligi odmawiali sobie rzutu w końcówce.

    w odpowiedzi na: Miami Heat #15121
    kubakw
    Uczestnik

    Jestem praktycznie pewien, że na temat tego ostatniego podania Jamesa w meczu przeciwko Jazz zrodzi się w środowisku NBA dyskusja. Już padły znowu jakieś głosy, że LeBron nie ma jaj, nie umie grać u Q4 i boi się kończyć mecze. Jego obie decyzje o oddaniu piłki w końcówce ASG były złe, ale już ta wczorajsza z Utah, moim zdaniem bardzo dobra i logicznie uzasadniona. Nie dość, że James przy żałosnej momentami (szczególnie w obronie i chybiony ważny osobisty) grze Wade’a właściwie sam rzucił się do odrabiania strat i doprowadził do wyrównanej końcówki to jeszcze na koniec zachował się optymalnie będąc podwojonym i oddając piłkę do Haslema wide-open na jego ulubionej pozycji. Haslem nie miał prawa tego przestrzelić. Gdyby trafił, dziś wszyscy zachwycaliby się jaki to z LBJ wspaniały wszechstronny zawodnik, inteligentny i dzielący się piłką. Ale przecież fajniej jest oglądać buzzer beatera fade away’a z czterema rękami na twarzy, a potem narzekać, że nie trafia, niż docenić wykorzystanie dobrego rozwiązania dla drużyny.

    w odpowiedzi na: Hiszpańskojęzyczna piątka #15107
    kubakw
    Uczestnik

    Nene jest Brazylijczykiem, więc mówi po portugalsku:)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 106 do 120 (z 375 w sumie)