Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
kubakw
UczestnikZagra po tym, jak dotknął kostką do parkietu? Nieźle. Musiał mieć mega farta, dobre taśmy i mocne ścięgna. Ja wiem coś o tym, bo 2 razy skręcałem kostkę i po tym jak dotknąłem nią do parkietu nie mogłem grać przez miesiąc:D
kubakw
UczestnikNo dobra, a jeżeli podpisze extension to będzie normalnym graczem na kontrakcie i co wtedy? Pojawiały się przecież plotki o rzekomych przenosinach Bryanta, czy Gasola do Barcelony, albo Gallinariego, czy Bargnaniego gdzieś do Włoch, a mają oni obowiązujące umowy. Ich umowy są zawieszane i nie otrzymują całej swojej zapisanej w kontrakcie kasy? O to chodzi tej kwocie gwarantowanej, którą w przypadku nowej umowy Randolpha podałeś Tyrion?
kubakw
UczestnikBardzo dobra decyzja, Zach gra bardzo dobrze, wygląda na to, że zadomowił się na takiej prowincji jaką niewątpliwie dla koszykarzy NBA jest Memphis. W obliczu nadchodzącego lockoutu wolał pewnie mieć umowę w kieszeni na kilka lat, niż czekać na niepewny rozwój sytuacji jako FA, chociaż gdyby do lockoutu nie doszło to Randolph byłby na pewno rozchwytywany.
Swoją drogą co się dzieje z graczem który zostaje wolnym agentem w momencie ogłoszenia lockoutu?
kubakw
UczestnikNo i po pierwszym meczu wydaje się, że Knicks mają w tej serii swoje szanse. Boston oczywiście zgasił ich zapędy ofensywne dość mocno, ale wyglądał, jakby nie miał wystarczającej siły ognia, żeby Knicks nie mieli czego w tym meczu szukać. Amare zagrał mecz jak przystało na All-Stara i w ogólnym rozrachunku niewiele zabrakło, a NYK by wygrało. Nowy Jork dał sobie zrobić runa, dzięki któremu Boston ich dopadł, a jak już dopadł to nie puścił.
kubakw
Uczestnik3 straty to wyrównany rekord Play Offs.
A Hornets mieli po prostu swój dzień. Trafiali praktycznie wszystko co im wpadło w ręce. Paul we wczorajszym meczu to mistrz świata, ale właśnie tego w Nowym Orleanie od niego oczekują. Myślę tylko, że nie będą w stanie grać tak cały czas. To jest podobny przypadek jak z Memphis. Wykorzystali nienajlepszy dzień rywala samemu grając bardzo skutecznie. Ten mecz musi podziałać na Lakers mobilizująco i jeżeli chcą pokazać, że liczą się w walce o mistrza to już nadeszła ta pora. Play Offy się zaczęły, a po grze np. Gasola wcale tego nie widać.
2011-04-17 o 19:54 w odpowiedzi na: Zachód: Pierwsza Runda: Memphis Grizzlies vs San Antonio Spurs #12101kubakw
UczestnikMemphis zwyczajnie pokazało jaja, co prawda SAS nie zagrało zbyt dobrego meczu, ale Grizzlies mimo, że Spurs im odjeżdżali, nie poddawali się i cisnęli do samego końca. Niesamowite co zrobili dziś Gasol i Randolph. Gasol 90% FG, Randolph 66%, razem strzelili 49 punktów. Nie przegrali mocno desek, ławka dała sporo, zespół trafił 6-10 za 3pt, ładnie bronili. Można się przyczepić w zasadzie tylko do słabej skuteczności FT. Nie wydaje mi się, aby mecz na takiej skuteczności im się powtórzył, ale to pokazuje, że mogą postraszyć SAS i nie stoją na straconej pozycji.
kubakw
UczestnikNo i wcale game 1 nie okazało się dla Miami takie łatwe. Ograniczony LeBron, Wade poniżej swojego poziomu, ale za to Bosh zagrał ładny mecz. Zadaniowcy dorzucili trochę punktów i na wczorajszy mecz akurat wystarczyło, chociaż z początku Miami bardzo wolno się rozkręcało. Rotacja Heat składała się tylko z 9 zawodników, z czego Mike Miller zagrał tylko 3 minuty. Ogólnie obie strony na dość niskim poziomie FG%. To może być ostrzeżenie dla Heat. Jeżeli następny mecz zagrają tak samo, to wcale nie muszą wygrać. Z drugiej strony ciężko oczekiwać, żeby zawodnicy pokroju LeBrona, czy Wade’a nie zagrali lepiej kolejnego spotkania. W każdym razie Philadelphia miała szanse w tym meczu.
kubakw
UczestnikAleż fantastyczne spotkanie. Na początku wydawało mi się, że Derrick za dużo bierze na siebie i to mi się nie bardzo podobało, a potem kiedy usiadł na ławce i wszedł Korver Bulls zaczęli niesamowicie gonić Pacers. Trochę mi to wczorajsze Chicago nie przypominało tej drużyny z RS. Zagrali jakoś mało zespołowo, pozwalali przez dużą część meczu na zbyt wiele Indianie w obronie. Zaimponował mi za to spokój coacha Thibodeau, który wyglądał jakby przez cały mecz wiedział, że jego team w końcu wygra. Trzeba też oddać trenerowi Indiany, że super zmotywował i ustawił zespół. Nawet trochę mi szkoda Pacers, bo naprawdę zagrali super i mieli szansę urwać Bulls ten mecz. Teraz Chicago może poczuć się pewniej, ale z drugiej strony Pacers mogą uwierzyć, że nie stoją na straconej pozycji w tej serii. W każdym razie tylko czekać na więcej spotkań na takim poziomie. Czysta przyjemność oglądania takiej koszykówki.
2011-04-17 o 08:34 w odpowiedzi na: Zachód: Pierwsza Runda: Memphis Grizzlies vs San Antonio Spurs #12081kubakw
UczestnikStarzy są, to fakt, ale nie po to lekko odpuścili sobie końcówkę sezonu, żeby teraz miało im zabraknąć sił. Memphis na pewno zagra ambitnie i tanio skóry nie sprzeda, ale powtórzę za Drunxem, SAS to tak doświadczona drużyna, że skontrolują po swojemu tempo tych meczów i mogą nie pozwolić Grizzlies na wielkie szaleństwa.
kubakw
UczestnikNiby Boston to mocna defensywa, a NYK to jej kompletny brak, ale kto wie jak to się potoczy. To są tak różne drużyny, że ciężko nawet coś przewidzieć. Logika podpowiada, że doświadczenie Celtics w połączeniu z tak istotną w PO obroną muszą dać im łatwy sukces, ale z drugiej strony w Knicks są szaleńcy zdolni do wszystkiego. Wydaje mi się jednak, że nie zawsze wszystko będzie się udawało i jeżeli NYK będą w stanie urwać 3 mecze to max. Serii nie wygrają. Stawiam na 4-2 dla Bostonu.
kubakw
UczestnikHeat i tegoroczne Play Offs, czyli to, na co każdy fan NBA czekał od lata. Można ich nie lubić, ale to jak będą grać interesuje chyba każdego. Myślę, że Phila może zmusić ich do sporego wysiłku. Niestety dla Sixers nie mają przewagi nawet na tak słabo obsadzonej w Miami pozycji numer 5. Analizując serię MIA-PHI nie mogę się pozbyć wrażenia, że bedzie ona przypominać zeszłoroczną serię Cleveland-Chicago, gdzie mecze były wyrównane, ale w decydujących momentach faworyci odjeżdzali i udawało im się zwyciężać. Zgadzam się z typem 4-1 Świdra, ale jaki wynik tej serii by nie był to już nie mogę się jej doczekać.
2011-04-14 o 08:52 w odpowiedzi na: Zachód: Pierwsza Runda: Memphis Grizzlies vs San Antonio Spurs #11946kubakw
UczestnikEkspertem w sprawach San Antonio na pewno nie jestem i przyznam, że nie do końca wiedziałem, jak będzie wyglądał froncourt Spurs. Może faktycznie wyjdzie McDyess, ale Duncana na PF utrzymuje, bo powstrzymanie Randolpha to kluczowa kwestia dla San Antonio w tej serii.
kubakw
UczestnikMi się wydaje, że LAL( o ile sami nie zlecą na 3 seed) zagrają jednak z NOH. Grizzlies mają jeszcze wyjazdowe mecze z nieobliczalnymi Clippers w Staples Center i w Rose Garden przeciwko Trail Blazers, a NOH podejmie u siebie Utah i na wyjeździe Dallas. Portland gra u siebie z Grizzlies i na wyjeździe przeciwko GSW. Na pozycjach 6,7,8 może się zdarzyć wszystko, tak samo z resztą jak na 2 i 3. Dallas mają wyjazd do Houston i NOH u siebie, a LAL podejmą SAS i pojadą na prawdopodobnie ostatni mecz Kings w Sacramento. Wygląda na to, że nie wiadomo jeszcze nic, a ciężko nawet coś przewidzieć. Dla Lakers na pewno łatwiej byłoby zagrać w pierwszej rundzie z Hornets, niż z mocnymi PTB, albo super nieobliczalnymi i silnymi Grizzlies.
kubakw
UczestnikTe murzynki i białasy zgodziliby się, gdyby liga zaoferowała coś od siebie. W tym momencie to wygląda tak, że liga żąda obniżenia płac i wydatków, likwidacji niektórych zasad salary capu, itd., a nie idzie na żadne ustępstwa. Związek zawodników nie strzeli sobie w kolano i nie podpisze czegoś co w nich tak znacząco uderzy. Myślę, że zawodnicy byliby w stanie zrozumieć, że jest konieczność obniżenia trochę ich wynagrodzeń, albo rezygnacji z kilku przywilejów, ale na pewno nie w wymiarze proponowanym przez ligę. Liga wywiera presję na zawodnikach, a zawodnicy na lidze, bo w sumie NBA dzięki nim istnieje i jest najlepsza na świecie. Mam nadzieję, że te wzajemne fochy się skończą po sezonie, a strony usiądą do rozmów i dojdą do jakiegoś kompromisu.
kubakw
UczestnikWiecie co, ja się zastanowiłem 3 razy zanim wpisałem nazwisko jakiegoś zawodnika, którego Suns wg. mnie mogliby spróbować wymienić. Analizowałem kilka wariantów. W każdym razie wychodzi na to, że w obecnych graczach Phoenix można znaleźć coś, co pozwoliłoby zatrzymać ich wszystkich w zespole. Pietrus i Childress nieźle bronią, Warrickowi się zdarzy rzucić dużo punktów, a Dudley to jeden z lepszych rolesów w NBA. Skoro każdy z nich ma w sobie coś pozytywnego to powstaje pytanie, czy tak naprawdę konieczna jest tam rewolucja. Z tego co widzę na forum, doszliśmy do wniosku, że tak, więc kimś handlować będzie trzeba. Ja na ten moment widzę Suns jako zbieraninę średniaków z potencjałem. Jeżeli Suns chcą zmienić obraz drużyny, to muszą się pozbyć chociaż części z nich i pozyskać dobrych graczy( albo przynajmniej takich, którzy trochę bardziej przyłożą się do obrony). Inaczej nie nastąpi żadna rewolucja i Suns będą oscylować za rok wokół tego samego co teraz.
-
AutorWpisy
