AJ Dybantsa faworytem numeru 1 draftu NBA 2026. Shams Charania potwierdza

AJ Dybantsa faworytem numeru 1 draftu NBA 2026. Shams Charania potwierdza

Na niespełna dobę przed rozpoczęciem draftu NBA 2026, Washington Wizards planują wybrać AJ Dybantsę z BYU. Informację tę potwierdził Shams Charania z ESPN w rozmowie z Maliką Andrews, wskazując, że w lidze panuje przekonanie, iż to właśnie skrzydłowy Cougars jest najlepszym kandydatem do pierwszego wyboru.

Kluczowe fakty

  • AJ Dybantsa – świeżo upieczony freshman BYU – oficjalnie zgłosił się do draftu i jest uznawany za potencjalny numer 1.
  • Washington Wizards po raz pierwszy od 2010 roku wybierają z pierwszym numerem i według Shamsa najpoważniej rozważają Dybantsę.
  • Darryn Peterson z Kansas i Cameron Boozer z Duke to dwaj pozostali kandydaci, z którymi Wizards prowadzili rozmowy i którzy odwiedzili klub.
  • Różnica między Dybantsą a Petersonem jest określana przez ekspertów jako „cienka jak brzytwa” – obaj mają różne atuty, a decyzja wciąż nie jest ostateczna.
  • W dziesięciu na dziesięć zaktualizowanych mock draftów Dybantsa figuruje jako numer 1, a bukmacherzy dają mu kurs -375 na wybór przez Wizards.

Dlaczego Dybantsa? Fizyczność i agresja na obręcz

AJ Dybantsa to fizyczny fenomen. Na combine NBA zmierzono go boso na 198 cm (6-foot-8½), a waży 98 kg. Jego zasięg ramion wynosi 7½ stopy (ok. 228 cm), a maksymalny wyskok to 42 cale (ok. 107 cm). Wizytówką 19-latka jest dynamiczna gra w kierunku kosza – umiejętność zdobywania punktów z agresywnych wejść pod obręcz to coś, czego w składzie Wizards obecnie brakuje.

Eksperci porównują go zarówno do „naładowanego” Jaylena Browna, jak i do ulepszonej wersji RJ Barretta. Jego główne atuty to siła, szybkość pierwszego kroku i wykańczanie akcji przez kontakt. Dybantsa jest również wszechstronny – może bronić kilku pozycji i zbierać piłki na wysokim poziomie.

Rywale: Peterson i Boozer depczą po piętach

Dybantsa nie jest jednak bezkonkurencyjny. Darryn Peterson z Kansas prezentuje inny styl – to strzelec, który potrafi kreować rzuty z dystansu i napędzać ofensywę z obwodu. Jego skuteczność za trzy punkty mogłaby współgrać z Trae Youngiem, który według Briana Windhorsta z ESPN prawdopodobnie podpisze długoterminowy kontrakt w Waszyngtonie.

Cameron Boozer z Duke również był brany pod uwagę i gościł w siedzibie klubu. Wizards jednak szukają kogoś, kto od razu wniesie element dominacji fizycznej i presji na pomalowane pole – a pod tym względem Dybantsa nie ma sobie równych w tegorocznej klasie.

Co ciekawe, jeszcze w marcu to Peterson był lekkim faworytem. Sytuacja zmieniła się w ciągu kilku tygodni, gdy Dybantsa zaczął regularnie wskakiwać na pierwsze miejsce w kolejnych mock draftach i zyskał przewagę w notowaniach bukmacherów.

Wizards z szansą na nową erę

Draft 2026 jest dla Waszyngtonu kluczowym momentem. Zespół po raz pierwszy od 15 lat wybiera z numerem 1 i chce podjąć mądrą decyzję. Decydenci – Michael Winger i Will Dawkins – przeprowadzili dużą analizę, spotykając się z każdym z czołowych prospektów.

Wybór między Dybantsą a Petersonem to nie tylko kwestia talentu, ale także dopasowania do obecnego składu. Jeśli Wizards postawią na Dybantsę, będą musieli przemyśleć rozwój takich graczy jak Kyshawn George czy Tre Johnson. Z drugiej strony, Peterson mógłby odciążyć Younga w kreowaniu gry.

Ostateczne decyzje tuż przed draftem

Shams Charania podkreślił, że organizacja trzyma karty blisko klatki piersiowej. „Przekonanie w całej lidze jest takie, że AJ Dybantsa jest postrzegany najmocniej jako ten numer 1” – powiedział Charania. Mimo to oficjalna decyzja ma zostać ogłoszona tuż przed draftem.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *