Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Tyrion
UczestnikJa chyba rozumiem, więc zbytnio chaotycznie nie jest
Właśnie w sumie dobre pytanie- jak się tak zastanawiam to wychodzi mi na to, że jednak takie faule powinny być gwizdane jako umyślne, tak jak w Europie, bo jednak z duchem gry mają w sumie mało wspólnego,a to dla mnie ma większe znaczenie, niż sama płynność.. rozumiem Twoje zdanie, ale z doświadczenia wiem, że takie faule wkur… mnie najbardziej jak gram, więc powinny być karane surowiej niż zwykły faulTyrion
Uczestnikrybak90 wrote:O jakiego Brooka Ci chodzi i co on ma wspólnego ?Podejrzewam, że o Russella Westbrooka, stąd ten Brook

Ja osobiście sensu w AI w Oklahomie nie widzę większego…jasne, że doświadczenie by się im przydało, ale to raczej w postaci doświadczonych rolesów, a nie doświadczonego cancera.. mi do tej ekipy nie pasuje za groszTyrion
UczestnikNo dobra- ale to Ty napisałeś, że w OKC brak samolubnych gwiazd i dlatego im kibicujesz, czyli to zarazem implikuje, że wg Ciebie w innych ekipach tacy są, czyli jednak jeżeli używasz tego pojęcia, to znaczy, że potrafisz to ocenić chyba? Zapewniam Cię też, że rozumiem to, że nie każde podanie równa się automatycznie asyście, ale ja oglądając mecze OKC mam wrażenie, że podaje za mało względem sytuacji na boisku- i tutaj nasze stanowisko się różni- i wtedy wkracza statystyka, która jest odzwierciedleniem sytuacji w dłuższym przedziale czasowym
Mi się nie podoba wtedy, że Ty statystykę ignorujesz:>”Okiem” można ocenić jedno, góra kilka spotkań,zresztą ja muszę oceniać gracza po statach, bo przecież nie mam oczu-zapomniałeś? 
Tyrion
Uczestnikale teraz już nie chce :> Nawet jak Chicago im zaproponowało pick , który mają od Charlotte , to i tak chcą więcej

Tyrion
Uczestnikno i do tego tutaj cały czas zmierzam
teraz to ja mogę z czystym sumieniem napisać- pełna zgoda ze Skejcikiem…of cours jeśli chodzi o wiek i podejście
#23- ja widzę to tak- 3 rzuty w meczu mniej to jeszcze nie tragedia, a nadrobić to można wzrostem fg%, i akurat jeżeli te 2-3 rzuty mniej to byłoby te 2-3 głupie rzuty na siłę, które często u Kevina widzę, kosztem kreacji partnerów, to dla mnie jest gwarancja że fg% podskoczy…
A no i takie małe pytanie- czy jeżeli zamiast kilku top shot Duranta, jego partnerzy mogliby oddać kilka open lub semi contested looków, to czy automatycznie by OKC na tym ucierpiała twoim zdaniem #23?Tyrion
UczestnikSkejcik wrote:nie chce mi się czytać całej dyskusji jednak gdyby Durant myślał o sobie to Thunder nie odnieśliby sukcesów. . Durant po prostu nie ma passings skills na poziomie Lebrona więc bardziej skupia się na rzucaniu, zdobywaniu punktów co mu najlepiej wychodzi.Mogłoby być np też tak, że gdyby bardziej myślał o zespole, to osiągnęli by ciut więcej- tego nie wiemy…tutaj nie chodzi o to, że myśli tylko o sobie, ale o to, że jest w stanie znaleźć większą równowagę moim zdaniem..
I mi nie chodzi o passing skills na poziomie LeBrona- bo to wiem, że ciężko o takie.. ale o większą chęć dzielenia się piłką :>Tyrion
Uczestnikjak to jak wpłynie? obrona się na nim skupia bo wie, że większość rzutów oddaje on-jeżeli zacznie częściej odgrywać, to będzie miał więcej miejsca, bo siłą rzeczy defense przeciwników nie będzie mógł odpuszczać partnerów- dla mnie to jest proste..i jasne- nie będzie miał lepszej pozycji do ich oddania ZA KAŻDYM RAZEM, ale w dłuższej perspektywie czasu im mniej obrona będzie mogła się skupić na nim, tym więcej miejsca i te pozycje będą stosunkowo lepsze- dla mnie to proste i jasne jak 2*2 a wg mnie Kevin rzuca za dużo tych fadeawayów :>
A Ty junior- zamiast się zgadzać z kimś w 100% odpowiedz może łaskawie na moje wcześniejsze pytanie- jak oceniasz czy gracz jest samolubny? Bo napisałeś, że ja nie mogę tego wiedzieć, bo nie znam założeń trenera, więc jak Ty możesz to oceniać?Tyrion
UczestnikDziękuję za zwrócenie uwagi. Co ja bym bez Ciebie zrobił..
Widziałem to, ale chciałem jakieś bardziej sensowne uzasadnienie, bo wiem, że osobę którą o to proszę na to stać..
co do przytoczonego fragmentu- jeżeli Durant bardziej skupiałby się na kreowaniu partnerów, to oddawał by mniej trudnych rzutów,co zarazem skutkowało by poprawą skuteczności.. po drugie- jeżeli częściej by podawał w sytuacjach, gdy obrona się na nim skupia to przeciwnicy nie mogliby aż tak bardzo skupiać na nim obrony, a co za tym idzie,miał by więcej miejsca i też jego skuteczność poszła by do góry…wiem, że „źle oglądam NBA” ale tutaj to chyba trochę racji mam no nie
Co do rzeczonych 48%- jasne to nie jest zły wynik, ale zgadzam się z rybakiem, że Durant jest w stanie to jeszcze poprawić…
A pytania „co ma samolubność do shot managing skills” swoją drogą kompletnie nie rozumiem- wypadałoby odpowiedzieć- jak to co?
A i tak gwoli wyjaśnienia- KD jest dla mnie graczem number 2 w lidze pod względem sympatii żeby nie było, że jestem haterem czy cuś
Tyrion
Uczestniknuuuuudy
Takie sobie informacje:
Chase”prawie całe top 10 Rockets jest moje” Budinger opuści prawdopodobnie początek campu z powodu kontuzji lewej kotki- ma pauzować około 4-6 tygodni..
Bucks podpisali swój wybór z drugiej rundy draftu( 37 pick)- Daringtona Hobsona- nie kojarzę gościa, ale z tego co piszą na real gm fajne cyferki wykręcał na uczelni- 16,4 pts, 8,8 reb, 3,6 ast
Cząsi po powrocie z Turcji planuje przekonywać Melo do pozostania w Nuggets
Tyrion
Uczestnik#23 wrote:rybak90 wrote:Durant Miałby lepszą skuteczność gdyby nie był taki samolubnyMogę prosić o uzasadnienie ?
A ja mogę prosić o uzasadnienie dlaczego się z rybakiem w tym momencie nie zgadzasz?
Tyrion
Uczestnikno to pierwszy ćwierćfinalista znany- Serbia
Niezły mecz z Chorwatami, do końca trzymający w napięciu, ze zwrotami akcji w najważniejszych momentach.. najpierw przy stanie 70:69 dla Serbów, Banic przechwycił ich podanie z pod własnego kosza, sędziowie potem odgwizdali faul na Popoviciu, którego nie było, ale trafił on tylko jednego wolnego.. potem Serbowie wybijając piłkę z boku uciekli Chorwatom i Rasic bodajże zdobył łatwe punkty z layapa, ale ponowny faul na popovicu, któy trafił dwa wolne i po 72.. Serbom zostało 5,2 sekundy, ale rasić zdążył się wbić pod kosz, sędziowie odgwizdali faul, pierwszy wolny celny, drugi celowe podłu i jednym punktem wygrywa Serbia
Ale meczyk naprawdę niezły, twarda walka, pełno hustle plays, emocje…Tyrion
Uczestniko celna uwaga rybak z tym „team chemistry”- nie zauważyłem wcześniej
Widzisz junior- zamiast martwić się o moje oczy poczytaj trochę, zrozum pewne pojęcia, a potem je stosuj :>Tyrion
UczestnikMo Wiliams i 38 letni Shaq gwiazdami- are u kidding me?Nie broniący Jamison ? Nie nie mam oczu- NBA brajlem oglądam
A jak Twoim daniem powinienem na NBA patrzeć?To jest jakoś regulaminowo określone?Że wszyscy musimy myśleć jak Ty?To, ze ktoś się z Tobą nie zgadza to nie oznacza, że musisz go od razu atakować- może byś się np bardziej wysilił nad swoją argumentacją, bo poza stekiem bzdur niczego sensownego nie napisałeś… sam piszesz, ze „lubisz OKC bo nie ma tam samolubnych gwiazd” , a potem piszesz, że nie możemy tego wiedzieć, czy ktoś jest „samolubny”bo to zależy od trenera, założeń itp.. to weź się zdecyduj może..jak Ty to w takim razie oceniasz? Widzę Duranta też na MŚ w Turcji i też komentatorzy co chwila zauważają, że za bardzo skupia się na rzucaniu i ma słabe court vison.. a ta niska liczba asyst też wynika wg Ciebie z tego, że trener zabrania mu podawać?Tyrion
UczestnikJunior23 wrote:Po pierwsze Durant nie jest graczem samolubnym a zawodnikiem ,który w decydujących momentach a nawet w całych meczach musi prowadzić drużynę punktowo. Ma potencjał i dlatego większość akcji ustawionych jest pod Duranta i wszyscy o tym doskonale wiedzą Są ludzie od zdobywania pkt, są od zbierania i są od podawania – to się nazywa team chemistry, każdy zna swoje miejsce w drużynie. Granica między graczem samolubnym a graczem ,który musi być w drużynie liderem i ciągnąć zespół jest bardzo cienka.To powiedz mi tylko w krótkich prostych słowach jakich graczy uważasz za samolubnych? Co to znaczy, że musi być liderem i ciągnąć zespół? Czy to oznacza, że musi być skupiony tylko na rzucaniu? Czy to znaczy, że nie może podawać piłki partnerom bo MUSI być liderem? Jeżeli jest tak jak mówisz, i wszyscy wiedzą, że zagrywki Oklahomy są przygotowane pod Duranta, to znaczy, że obrona jest na nim skupiona i powinien mieć więcej asyst
A jak tez wytłumaczysz np fakt, że w PO mając fatalną skuteczność dalej wolał siłować rzuty niż kreować partnerów? To się kolego nazywa bycie „samolubną gwiazdą” wg mnie.. Nie widzę większych różnic pomiędzy KD a młodym Kobem.. oboje są porównywalnie skupieni na scoringu i nabijaniu punktów, chociaż Kobas od zawsze podawał jednak częsciej…Kobe „trochę” zmądrzał, a Durant ma jeszcze czas..
A co do drugiego wątku- powiedz mi jakie to „gwiazdy” James przyciągał do siebie?Tyrion
UczestnikJunior23 wrote:Lubię:
Oklahoma City – Duet Kevina Duranta i Westbrook’a, młoda drużyna i szybka zespołowa gra energia wisi w powietrzu. Lubię ich za wole walki i brak samolubnych gwiazdorówMiami – Lubiłem ich do tego lata, zapewne będzie to jedna z najbardziej efektownych i efektywnych ekip, ale popieram tutaj Jordana i Barkley’a. Poszli na łatwiznę i tyle… takie drugie Cleveland
No to po pierwsze nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że Duran to jeden z najbardziej „samolubnych” graczy w całej lidze? Ponad 20 rzutów z gry i tylko 2,8 asysty.. w ostatnimsezonie
A po drugie- co rozumiesz poprzez nazwanie Heat „takim drugim cleveland”?
Bo ja żadnej analogii poza obecnością LBJ nie widzę.. tam był otoczony przez podstarzały i średni „support” a tutaj mają big3 in his prime… -
AutorWpisy
