Wydaje mi się że chyba najlepszym sposobem jest po prostu bieganie dzień w dzień parę kilometrów zależy od aktualnej kondycji ile tych kilometrów będzie. Nie wiem czy bieganie z obciążnikami to dobry pomysł, może się ktoś na ten temat wypowie. Dobrze też według mnie przed siłownią i treningiem koszykówki pobiegać sobie z 10 min
to zależy ile chcesz biegać, ile czasu możesz temu poświęcić i jak duża jest ta dziura w Twojej wytrzymałości… samo bieganie nic nie da, tzn. da ale trzeba pamiętać że to jest koszykówka tu się nie biega od linii do linii w jednakowym tempie. Tutaj wytrzymałość + WYTRZYMAŁOŚĆ SZYBKOŚCIOWA
Dobrym sposobem jest bieganie w stylu 15 sekund trucht 15 sekund sprint i tak np. 5 minut (z czasem stopniowo zwiększasz na 7 lub więcej minut). Oczywiście jest to bieg ciągły bez zatrzymywania
Czyli mówisz o zabawie biegowej… tylko że z tymi 7min później to już przesadziłeś przez 7min nie da się sprintem naginać. Największą zabawę biegową jaką robiłem to było to 1min sprintu i 2min wolnego ale to bardzo wolnego truchtu… o tych 7min to się jeszcze nie spotkałem )
Rybakowi chyba chodziło oto że w ciągu 7 minut wykonujesz serie tzn. 15 sekund trucht 15 sekund sprint i tak przez 7 minut nie sądzę aby chodziło mu że 7 minut truchtem i 7 minut sprintem ;P