Wieczór 18 marca 2026 roku dostarczył fanom koszykówki mnóstwa emocji. Czołowe ekipy ligi – Lakers, Celtics i Hawks – potwierdziły świetną formę, odnosząc kolejne ważne zwycięstwa. W tle trwa nieubłagany wyścig o play-offy, a niektóre zespoły zaczynają już żegnać się z marzeniami o mistrzostwie.
Historyczny duet Lakers w Houston
Najgłośniejszym wydarzeniem nocy było bez wątpienia starcie w Houston, gdzie Los Angeles Lakers pokonali miejscowych Rockets 124:116. To już siódme z rzędu zwycięstwo zespołu z Miasta Aniołów, który w ostatnich jedenastu spotkaniach zanotował imponujący bilans 10-1.
Główne role w tym triumfie odegrali Luka Dončić i LeBron James, tworząc historyczny duet. Słoweniec rozbił defensywę Rockets, notując 40 punktów, 4 asysty i 6 zbiórek oraz trafiając 4 rzuty z dystansu. Jego „Luka Magic” rozbłysła pełnym blaskiem w decydującej kwarcie, gdy serią kluczowych akcji, w tym trudnymi rzutami za trzy, pogrzebał nadzieje gospodarzy na comeback. „LUKA DONCIC NAILS THE THREE. TIMEOUT ROCKETS” – ten komentarz z transmisji idealnie podsumował jego dominację w końcówce.
LeBron James wsparł go niemal idealnym występem. 41-letni weteran zdobył 30 punktów, trafiając 7 z 13 rzutów z gry oraz 1 z 3 prób za trzy. Ten występ ma wymiar historyczny – James został pierwszym graczem w dziejach ligi, który po ukończeniu 41. roku życia zdobył powyżej 30 punktów przy tak wysokiej skuteczności w meczu sezonu regularnego. Razem z Dončiciem uzbierali 70 punktów, spychając na dalszy plan dobry mecz Alperena Şengüna (27 punktów, 10 asyst).
To zwycięstwo utrzymuje Lakers (44-25) na trzecim miejscu w Konferencji Zachodniej, podczas gdy Rockets (41-27) muszą walczyć o jak najlepsze rozstawienie przed play-offami.
Celtics bezlitośni dla Warriors, Hawks lecą dalej
Na Wschodzie Boston Celtics (46-23) nie mieli litości dla Golden State Warriors, wygrywając wysoko 120:99. Duet Jayson Tatum (24 pkt, 10 zb) i Jaylen Brown (32 pkt, 6 zb, 5 as) był po prostu zbyt silny dla borykających się z problemami gości. Brown już w pierwszej kwarcie rzucił 19 punktów, od razu nadając ton spotkaniu. Warriors, z bilansem 33-36, coraz wyraźniej oddalają się od strefy play-off.
Prawdziwą furorę robią jednak Atlanta Hawks, którzy po zwycięstwie 135:120 nad Dallas Mavericks sięgnęli po 11. wygraną z rzędu. To ich najdłuższa passa od sezonu 2014/15. Zespół gra z wielką pewnością siebie, a w tym meczu rozbił obronę Mavs, prowadząc od pierwszej kwarty. Choć statystyki poszczególnych graczy nie są tak spektakularne jak w przypadku liderów Lakers, to właśnie zespołowość i szeroka rotacja są siłą tej ekipy.
Reszta ligi: Thunder nie zwalniają, Timberwolves rozbijają Jazz
Oklahoma City Thunder (55-15) potwierdzili, dlaczego są liderami całej ligi. Na wyjeździe rozbili Brooklyn Nets 121:92, odnosząc dziesiąte zwycięstwo z rzędu. To pokazuje ich klasę i determinację w walce o najwyższe rozstawienie w fazie pucharowej.
Minnesota Timberwolves (43-27) urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, pokonując Utah Jazz aż 147:111. To zwycięstwo pozwoliło im awansować na czwarte miejsce w Konferencji Zachodniej, co ma ogromne znaczenie w kontekście walki o przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-offów.
W pozostałych meczach:
- Toronto Raptors (39-29) wysoko pokonali Chicago Bulls 139:109.
- Memphis Grizzlies (24-44) sprawili niespodziankę, wygrywając z Denver Nuggets 125:118.
- Portland Trail Blazers (34-36) po zwycięstwie 127:119 nad Indiana Pacers (15-55) awansowali na dziewiątą pozycję na Zachodzie, wchodząc do strefy play-in.
- New Orleans Pelicans (24-46) pokonali LA Clippers 124:109.
Co dalej? Kluczowe starcia już w czwartek

Kalendarz ligi nie zwalnia tempa. Już w noc z 18 na 19 marca zaplanowano szereg interesujących spotkań. Najciekawiej zapowiada się wizyta Lakers w Miami (1:00 czasu polskiego), gdzie LeBron i spółka będą chcieli przedłużyć swoją serię. Równie emocjonujący może być mecz Phoenix Suns u San Antonio Spurs, czyli starcie czołowych zespołów Zachodu.
W piątek na uwagę zasługuje z kolei pojedynek Celtics w Memphis oraz Hawks w Houston, gdzie Atlanta spróbuje podtrzymać swoją niesamowitą passę.
Podsumowanie sytuacji w tabeli
Noc 18 marca przyniosła kilka istotnych wniosków. Los Angeles Lakers z Dončiciem i Jamesem wyrastają na jednego z głównych faworytów do tytułu. Atlanta Hawks są obecnie „najgorętszą” drużyną ligi, a ich 11 zwycięstw z rzędu budzi respekt. Oklahoma City Thunder działają jak dobrze naoliwiona maszyna i nie zamierzają oddawać fotela lidera.
Z drugiej strony, dla Utah Jazz (20-49) sezon praktycznie się zakończył – zostali pierwszą drużyną, która matematycznie straciła szanse na play-offy. To symboliczny moment przypominający, że dla części stawki zaczyna się już planowanie przyszłego roku.
Rywalizacja wchodzi w decydującą fazę. Każde zwycięstwo ma teraz podwójną wagę, a każda porażka boli znacznie bardziej. Liderzy muszą zachować koncentrację, a trenerzy podejmować bezbłędne decyzje. Prawdziwe emocje w NBA dopiero się zaczynają.


Dodaj komentarz