Tag: Madison Square Garden

  • Szaleństwo w Nowym Jorku: Knicks w finałach po 27 latach, Trump paraliżuje MSG

    Szaleństwo w Nowym Jorku: Knicks w finałach po 27 latach, Trump paraliżuje MSG

    W poniedziałek wieczorem Madison Square Garden po raz pierwszy od 1997 roku gościło mecz finałów NBA z udziałem New York Knicks. Atmosferę podgrzewała nie tylko sportowa euforia, ale także wizyta prezydenta Donalda Trumpa. Planowana strefa kibica Plaza33 została odwołana, a służby zamknęły 10 przecznic wokół obiektu, wprowadzając strefę bezpieczeństwa porównywalną z operacjami antyterrorystycznymi. Knicks prowadzili w serii 2:0 z San Antonio Spurs i potrzebowali dwóch zwycięstw, aby zdobyć pierwszy tytuł od 1973 roku.

    Co warto wiedzieć

    • Pierwszy mecz finałów NBA w Nowym Jorku od 27 lat — poprzedni odbył się w 1997 roku, gdy Knicks przegrali z Spurs.
    • Wizyta prezydenta Trumpa wymusiła odwołanie plenerowej strefy kibica przed Madison Square Garden i wprowadzenie strefy bezpieczeństwa obejmującej 10 przecznic.
    • Spór o odpowiedzialność — NYPD twierdzi, że decyzję podjęto w uzgodnieniu z Secret Service, MSG odpowiada, że to miasto odmówiło wydania pozwolenia.
    • Organizacja alternatywnej strefy w Bryant Park — tysiące biletów rozeszły się w kilka minut po ogłoszeniu wydarzenia.
    • Ceny biletów na mecz sięgały od 10 do ponad 100 tysięcy dolarów, co wykluczyło większość kibiców z oglądania spotkania na żywo.

    Miasto w gorączce

    „City's gonna be crazy” — to zdanie stało się nieoficjalnym hasłem finałowego szaleństwa. Wieżowce na Manhattanie, od Empire State Building po One World Trade Center, rozbłysły na pomarańczowo i niebiesko. Lwy przed nowojorską biblioteką publiczną otrzymały dmuchane piłki do koszykówki, a stacja metra przy MSG zmieniła oznakowanie na barwy Knicks. Lokalne piekarnie sprzedawały bajgle w klubowych kolorach, a bary organizowały zbiorowe oglądanie transmisji.

    Szał udziela się wszystkim. Mike Dallas, prowadzący konta kibicowskie Knicks, mówi: „Czekałem na to całe życie. To będzie emocjonalne, entuzjastyczne, absolutnie fenomenalne”. Z kolei Bryan Placios, 28-letni technik farmaceutyczny z Ekwadoru, który mieszka w Nowym Jorku od trzech lat, przyznaje, że jeśli Knicks zdobędą mistrzostwo, miasto „stanie w ogniu”. „Pijemy, imprezujemy, non stop” — opisuje.

    Wcześniejsze mecze wyjazdowe również gromadziły tłumy. Setki fanów blokowały ulice, wspinały się na latarnie i wskakiwały na food trucki. Policja notowała dziesiątki zatrzymań.

    Prezydent na trybunach, kibice na ulicy

    Obecność Trumpa na meczu — pierwszego urzędującego prezydenta w historii finałów NBA — postawiła służby w stan najwyższej gotowości. Secret Service ściśle współpracowało z NYPD, a arena wprowadziła całkowity zakaz wnoszenia toreb i apelowała do kibiców o przybycie co najmniej dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem. „To trochę jak strefa wojny” — skomentowała jedna z fanek, Claire Richter.

    Co ciekawe, MSG i władze miasta przedstawiły sprzeczne wersje wydarzeń dotyczących odwołanej strefy kibica. NYPD poinformowało, że decyzję podjęto w pełnej koordynacji z Secret Service ze względu na wizytę prezydencką. Rzecznik Madison Square Garden stwierdził, że pozwolenie na strefę Plaza33 na mecz numer trzy zostało odrzucone przez miejskie biuro zezwoleń w konsultacji z NYPD. Biały Dom z kolei przekazał MSG, że kwestia nie dotyczy prezydenta.

    Dla części fanów dodatkowe obostrzenia popsuły radość z historycznego wieczoru. „Wolałbym, żeby go tu po prostu nie było” — powiedział jeden z kibiców.


    Źródła