Cleveland Cavaliers dogadali się z Sacramento Kings i Chicago Bulls w sprawie dużej wymiany, która rozgrzała kibiców w niedzielny poranek. Głównym bohaterem tego zamieszania, choć może nie najbardziej znanym nazwiskiem w tym gronie, jest Keon Ellis. O tego chłopaka pytała podobno połowa ligi, a plotki o jego odejściu z Sacramento krążyły w mediach od dłuższego czasu.
Szczegóły wielkiej wymiany
Cała operacja jest dość złożona, bo brały w niej udział trzy ekipy, a każda z nich miała nieco inne cele. Shams Charania z ESPN jako pierwszy podał konkretne szczegóły tego porozumienia. Spójrzmy, jak to dokładnie wygląda na papierze:
– Cleveland Cavaliers otrzymują Keona Ellisa oraz Dennisa Schrodera (od Sacramento Kings).
– Sacramento Kings otrzymują De’Andre Huntera (od Cleveland Cavaliers).
– Chicago Bulls otrzymują Dario Saricia (od Kings) oraz dwa wybory w drugiej rundzie draftu (2029 od Kings i 2027 od Cavaliers).
Co ciekawe, Chicago Bulls, aby zrobić miejsce dla Saricia, zdecydowali się zwolnić Jevona Cartera. To pokazuje, że w NBA nie ma miejsca na sentymenty, gdy w grę wchodzi optymalizacja składu.
Dlaczego wszyscy chcieli Ellisa?
Można by pomyśleć, że zawodnik ze średnią 5,5 punktu na mecz nie powinien wzbudzać takich emocji. A jednak! Keon Ellis to defensywna bestia. Mimo że ostatnio rzutowo nie szło mu najlepiej (skuteczność poniżej 40%), to jego umiejętność uprzykrzania życia najlepszym strzelcom rywali sprawiła, że w kolejce po niego ustawiały się takie potęgi jak Boston Celtics, Minnesota Timberwolves czy New York Knicks.
Cavaliers szukali kogoś, kto wzmocni ich obronę na obwodzie i da im trochę więcej głębi na pozycji rozgrywającego. Pozyskanie Ellisa i doświadczonego Schroedera wydaje się być strzałem w dziesiątkę. No i co tu dużo mówić, klub z Ohio przy okazji sporo zaoszczędzi na podatku od luksusu.
Co zyskują pozostali?
Kings z kolei postawili na konkretne wzmocnienie pozycji skrzydłowego. De’Andre Hunter to solidny gracz typu 3-and-D, który w tym sezonie notował średnio 14 punktów. Ma ważny kontrakt do 2027 roku, więc w Sacramento liczą na stabilizację. Wydaje się, a raczej jestem o tym przekonany, że obie strony mogą wyjść na tym dobrze.
Nasza przyszłość to gaming poza konsolami – powiedział Phil Spencer.
Ups, to cytat z zupełnie innej branży, ale w NBA też chodzi o elastyczność i szukanie nowych rozwiązań. Dla Bulls ta wymiana to głównie zbieranie kapitału w postaci wyborów w drafcie i sprawdzenie, co jeszcze może dać im Dario Sarić.
Czy to koniec emocji? Trudno powiedzieć, ale biorąc pod uwagę, że Okienko transferowe zamyka się 5 lutego 2026 r. o 21:00 CET (trade miało miejsce przed terminem)., możemy się spodziewać kolejnych bomb. Na razie to Cavaliers wydają się być największymi wygranymi tego niedzielnego rozdania.
Źródła
- https://probasket.pl/nba-chciala-go-polowa-ligi-w-koncu-zmienil-klub-dogadaly-sie-trzy-zespoly/
- https://www.facebook.com/probasketpl/posts/-nba-byli-gracze-nba-krytykuj%C4%85-trenera-warriors-czy-tak-zachowuje-si%C4%99-profesjona/1520828620045922/
- https://probasket.pl/nba-bilet-w-jedna-strone-byly-gracz-hornets-rzuca-wyzwanie-zelaznym-zasadom-ncaa/

