Tag: kawhi leonard

  • Kawhi rzuca 41 punktów, a Knicks ogrywają Celtics – gorąca niedziela w NBA

    Kawhi rzuca 41 punktów, a Knicks ogrywają Celtics – gorąca niedziela w NBA

    Kawhi Leonard właśnie przypomniał całej lidze, dlaczego wciąż należy do elity, kiedy tylko jest zdrowy. Jego 41 punktów to wynik, który zdominował niedzielne nagłówki i szczerze mówiąc, trudno się temu dziwić. Oglądanie go w takiej formie to czysta przyjemność dla fanów koszykówki, niezależnie od barw klubowych.

    Ale to nie jedyna wielka historia minionej nocy. Wszyscy czekali na starcie wagi ciężkiej na Wschodzie i nie zawiedliśmy się.

    Knicks stawiają twarde warunki

    New York Knicks odnieśli triumf nad Boston Celtics, co w obecnych realiach NBA jest ogromnym osiągnięciem. Pokonanie ekipy z Bostonu wymaga niemal perfekcyjnej egzekucji planu gry i wygląda na to, że nowojorczycy znaleźli sposób na zatrzymanie zielonej maszyny. To zwycięstwo może być kluczowe dla układu tabeli i pewności siebie drużyny z Wielkiego Jabłka.

    Ciekawe jest to, jak ten wynik wpłynie na narrację w Konferencji Wschodniej. Do tej pory Celtics wydawali się być o krok przed resztą, ale niedzielny mecz pokazał, że rywalizacja jest bardziej otwarta, niż mogłoby się wydawać.

    Co nas czeka w poniedziałek?

    Ledwo ochłonęliśmy po niedzielnych emocjach, a już szykuje się nam napakowany akcją poniedziałek, 9 lutego 2026 roku. Terminarz wygląda naprawdę obiecująco, szczególnie dla fanów, którzy lubią oglądać gwiazdy w akcji.

    Oto najciekawsze zestawienia na najbliższą noc:

    • Sacramento Kings vs. New Orleans Pelicans (20:00)
    • Cleveland Cavaliers vs. Denver Nuggets (21:00)
    • Memphis Grizzlies vs. Golden State Warriors (22:00)
    • Oklahoma City Thunder vs. Los Angeles Lakers

    Szczególnie to starcie Cavaliers z Nuggets zapowiada się elektryzująco. Nikola Jokić kontra wysoka obrona Cavs? To będzie taktyczna uczta.

    Kto rzuci pierwszy?

    Analitycy już zacierają ręce, patrząc na poniedziałkowe mecze. Co ciekawe, w projekcjach dotyczących pierwszych punktów w meczu (tzw. first basket), na czele stawki wysuwają się giganci.

    Joel Embiid (15.8%), Nikola Jokić (15.1%) i Anthony Edwards (15.0%) to faworyci do otwarcia wyników w swoich spotkaniach.

    Warto też zerknąć na Ryana Rollinsa z Bucks, który pojawia się w analizach jako ciekawa opcja, choć z pewnością mniej oczywista niż wspomniane gwiazdy. Szykuje się kolejna noc, w której nie będzie czasu na sen.

    Źródła