Tag: historia NBA

  • Rekord Wilt’a Chamberlaina – najdalszy celny rzut w historii NBA, który od 60 lat pozostaje niezagrożony

    Rekord Wilt’a Chamberlaina – najdalszy celny rzut w historii NBA, który od 60 lat pozostaje niezagrożony

    17 grudnia 1963 roku Wilt Chamberlain oddał rzut z odległości około 63 stóp (19,2 metra) od kosza. Było to jedno z najdłuższych udokumentowanych celnych rzutów w historii NBA, które przez 60 lat nie zostało pobite. Rzut miał miejsce w drugiej kwarcie meczu pomiędzy Philadelphia Warriors a New York Knicks, który zakończył się wynikiem 138:124. Mimo że współczesna koszykówka jest szybsza i bardziej techniczna, historia tego rzutu wciąż wzbudza emocje. Jak do tego doszło i dlaczego przez tak wiele lat pozostawał niepobity?

    Kluczowe fakty

    • Wilt Chamberlain trafił z dystansu 63 stóp (19,2 metra), co przez dekady uznawano za najdłuższy celny rzut z pola w NBA.
    • Data – 17 grudnia 1963 roku, mecz Philadelphia Warriors przeciwko New York Knicks.
    • Choć później odnotowano dłuższe trafienia, w tym rzut Barona Davisa na 89 stóp (27,1 m) z 2001 roku, wyczyn Chamberlaina pozostaje ważnym osiągnięciem w historii ligi.
    • Rzut wart był tylko 2 punkty – linia za trzy punkty została wprowadzona w lidze dopiero w 1979 roku.
    • Pozycja – Chamberlain znajdował się około 16 stóp za linią środkową boiska, co w normalnej akcji jest pozycją ekstremalnie defensywną.

    Jak wyglądał ten legendarny rzut?

    Boisko NBA ma długość 94 stóp, więc linia środkowa znajduje się 47 stóp od każdego kosza. Rzut Chamberlaina padł z odległości 63 stóp, co oznacza, że stał głęboko na własnej połowie, mniej więcej na wysokości linii rzutów wolnych przeciwnika. W dzisiejszej grze trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek celowo podejmował próbę z tak dużej odległości – ryzyko straty jest ogromne, a szansa na sukces minimalna. Rzut został oddany w trakcie normalnej akcji meczu, a nie jako desperacka próba przed końcem kwarty.

    Dlaczego trafienia z tak daleka są tak wyjątkowe?

    Rzut z ponad 60 stóp to fizyczny wyczyn, który balansuje na granicy przypadku. Nawet najzdolniejsi zawodnicy, tacy jak Stephen Curry, rzadko decydują się na próby z tak dużej odległości w trakcie płynnej akcji. Takie strzały pojawiają się głównie w ostatnich sekundach kwart, gdy nie ma już czasu na rozegranie piłki. Współczesna analityka stawia na wysokoprocentowe pozycje – trenerzy nie tolerują marnowania posiadań na rzuty o niskiej skuteczności. Nawet w sytuacjach wymuszonych przez końcówkę zegara, zawodnik oddający rzut zazwyczaj znajduje się bliżej linii środkowej. Dlatego wyczyn Chamberlaina, choć nie jest już rekordem, wciąż robi wrażenie jako jedno z najdalszych trafień w historii.

    Inne dalekie trafienia – od rekordów do historii

    Przez wiele lat trafienie Chamberlaina uznawano za najdłuższe w NBA. Później jednak zostało pobite kilkukrotnie. Rekord ligi należy do rzutu Barona Davisa z 89 stóp (27,1 m), oddanego 17 lutego 2001 roku. Inne imponujące dalekie rzuty to m.in. trafienie Jonathana Kumingi z 75 stóp (22,9 m). Wcześniej w gronie najdalszych znajdowali się Zach LaVine (59 stóp) i Damian Lillard (58 stóp), choć ich wyniki nie są już najdłuższymi w historii.

    Mit rzutu z połowy boiska

    Mit rzutu z połowy boiska
    Źródło: cdn-league-logos.theathletic.com

    Wśród kibiców często panuje przekonanie, że najdalszy kosz musiał być oddany dokładnie z linii środkowej (czyli 47 stóp). W rzeczywistości żaden zawodnik w historii NBA nie trafił z dokładnie połowy boiska podczas meczu. Nawet gdyby taki rzut padł, byłby on prawie 5 metrów krótszy od wyczynu Chamberlaina. Mit ten wynika z faktu, że w języku potocznym każde trafienie z głębi własnej połowy nazywa się „rzutem z połowy”, ignorując rzeczywistą odległość.

    Linia za trzy punkty – efekt historyczny

    Wprowadzenie rzutów trzypunktowych w 1979 roku całkowicie zmieniło taktykę, ale nie zbliżyło nikogo do granicy 63 stóp. Gdyby trafienie Chamberlaina zdarzyło się dzisiaj, byłoby bezdyskusyjną trójką. W latach 60. wiedziano jedynie, że każdy celny rzut z pola daje dwa punkty, niezależnie od dystansu. Fakt, że trafienie z 1963 roku przez tak długi czas pozostawało niepobite, mimo rewolucji w taktyce, podkreśla niezwykłość wyczynu Wilta.

    Choć rekord odległości został już poprawiony, rzut Chamberlaina z 63 stóp wciąż zapiera dech jako jedno z pierwszych tak ekstremalnych koszy w profesjonalnej koszykówce. Jego osiągnięcie jest dowodem na to, że granice możliwości w sporcie stale się przesuwają.


    Źródła

  • Nikola Jokić trafił do elitarnej historii NBA, mimo że przegrał wyścig o MVP

    Nikola Jokić trafił do elitarnej historii NBA, mimo że przegrał wyścig o MVP

    Serbski center Denver Nuggets, Nikola Jokić, nie zdobył nagrody MVP sezonu 2024/25, ale ta porażka nie umniejsza jego osiągnięć w historii NBA. Jokić jest dopiero trzecim zawodnikiem w historii ligi, który pięć razy z rzędu zakończył głosowanie na najbardziej wartościowego gracza na pierwszym lub drugim miejscu. Wcześniej udało się to jedynie Billowi Russellowi i Larry'emu Birdowi. Ta statystyka pokazuje, że przez ostatnie pięć lat Jokić konsekwentnie utrzymywał się w czołówce, niezależnie od tego, czy zdobywał nagrody.

    Kluczowe fakty

    • Osiągnięcie Nikoli Jokića jest rzadkie – tylko trzech zawodników w historii ligi miało pięć kolejnych top-2 wyników w głosowaniu na MVP.
    • W sezonie 2024/25 Jokić zdobywał średnio 29,6 punktu, 12,7 zbiórki i 10,2 asysty na mecz, co potwierdza jego poziom godny MVP.
    • Przegrana z Shai Gilgeous-Alexanderem w wyścigu o MVP była prawdopodobnie spowodowana gorszym bilansem Denver w porównaniu do Oklahoma City Thunder.

    Niezwykła seria i statystyczna dominacja

    Seria Jokića rozpoczęła się w sezonie 2020/21, kiedy to po raz pierwszy zdobył nagrodę MVP. Następnie zdobył kolejne tytuły w latach 2022 i 2024, a w międzyczasie zajmował drugie miejsca w latach 2023 i 2025. Jego nieprzerwana obecność w pierwszej dwójce głosowania przez tak długi czas świadczy o jego konsekwencji oraz wysokim poziomie gry. Nawet w sezonach, w których nie zdobywał indywidualnych nagród, jego wpływ na grę Nuggets był znaczący.

    Warto zwrócić uwagę na statystyki z ostatniego sezonu. Średnie blisko triple-double (29,6 pkt, 12,7 zb, 10,2 ast) to wyniki, które w przeszłości niemal gwarantowały wygraną w głosowaniu. Jednak w obliczu silnej konkurencji i nieco słabszego bilansu zespołu (56 wygranych Denver w porównaniu do 64 Oklahoma City), to Gilgeous-Alexander został doceniony przez głosujących. Różnica między nimi była minimalna, a kluczowym czynnikiem była przewaga Thunder w tabeli.

    Historyczna perspektywa i miejsce wśród legend

    Dołączenie Jokića do grona Russella i Birda potwierdza jego wyjątkową pozycję w historii NBA. Warto zauważyć, że nawet LeBron James, który zdobył cztery tytuły MVP w ciągu pięciu lat, nie osiągnął takiej serii – w sezonie, gdy przegrał, zajął trzecie miejsce. To podkreśla, jak niezwykłe jest osiągnięcie Jokića.

    Obecnie Jokić ma na koncie trzy nagrody MVP, co stawia go w jednym rzędzie z takimi legendami jak Magic Johnson, Moses Malone czy Larry Bird. Więcej tytułów mają tylko Kareem Abdul-Jabbar (6), Michael Jordan (5), Bill Russell (5), LeBron James (4) i Wilt Chamberlain (4). Mając zaledwie 29 lat, Jokić jest już trzykrotnym MVP, mistrzem ligi oraz zdobywcą nagrody MVP finałów. Jest również najniżej wybranym zawodnikiem w drafcie (41. pick), który zdobył główne indywidualne trofeum. Jego ścieżka kariery jest wyjątkowa.

    Podsumowanie: wartość wykraczająca poza trofeum

    Choć w tym roku indywidualny puchar trafił do Shai Gilgeous-Alexandera, sezon 2024/25 zapamiętany zostanie także jako moment, gdy Nikola Jokić dołączył do elitarnego grona stałej doskonałości. Pięć lat z rzędu w czołówce głosowania to nie tylko dowód na jego nieustający wpływ na koszykówkę, ale także na jego niezmienną jakość gry. Jokić, dzięki swojemu wyjątkowemu rozumieniu gry i skuteczności, wciąż wyznacza standardy dla całej ligi. Biorąc pod uwagę jego wiek, ta imponująca seria może się jeszcze wydłużyć.


    Źródła