Niedzielne wieczory w NBA to niemal zawsze gwarancja emocji, ale ten miniony okazał się wyjątkowy. Liga dostarczyła siedem pojedynków, które w dużym stopniu wpłynęły na układ walki o play-offy i ugruntowały pozycje liderów. Tymczasem nadchodzący tydzień zapowiada się równie gorąco, z kluczowymi meczami, które mogą zaważyć na dalszych losach sezonu.
Niedzielne zwycięstwa i bolesne porażki
Wieczór należał zdecydowanie do Oklahoma City Thunder. Drużyna z Oklahomy, prowadzona przez Shai Gilgeous-Alexandera (20 punktów i 10 asyst), pokonała u siebie Minnesota Timberwolves 116:103. To już ósme z rzędu zwycięstwo Thunder, którzy z bilansem 53-15 nie tylko umacniają się na szczycie Konferencji Zachodniej, ale też wysyłają wyraźny sygnał dotyczący ich ambicji mistrzowskich. Timberwolves (41-27) muszą teraz szukać sposobu na przełamanie negatywnej passy.
Prawdziwą ucztę dla kibiców ofensywy zaserwowali natomiast Dallas Mavericks, którzy na wyjeździe pokonali Cleveland Cavaliers 130:105. Głównym bohaterem był debiutant Cooper Flagg, który zaliczył imponujący występ. To pokazuje, jak duży potencjał drzemie w tej młodej drużynie z Teksasu.
W pozostałych meczach: Toronto Raptors pokonali Detroit Pistons 122:110, a Milwaukee Bucks, dzięki 31 punktom Giannisa Antetokounmpo, wygrali z Indiana Pacers.
Dzisiejszy gorący wieczór: 8 meczów w programie
Kalendarz na poniedziałek, 16 marca, jest wyjątkowo napięty. Liga zaplanowała aż osiem spotkań, a wśród nich kilka perełek.
Wszystkie oczy będą zwrócone na TD Garden w Bostonie, gdzie miejscowi Celtics zmierzą się z Phoenix Suns. To starcie czołowych zespołów obu konferencji, pełne gwiazd i potencjalnych pretendentów do tytułu. Równie ciekawie zapowiada się mecz w Nowym Jorku, gdzie Brooklyn Nets podejmą Oklahoma City Thunder. Czy nowojorczycy zdołają przerwać passę najlepszej obecnie drużyny ligi?
Na uwagę zasługuje też pojedynek w Nowym Orleanie, gdzie Pelicans zmierzą się z Dallas Mavericks i młodym Cooperem Flaggiem. W Houston z kolei Lakers spróbują powalczyć z miejscowymi Rockets. To ważny mecz dla obu zespołów, które wciąż marzą o awansie do play-offów, choć droga do nich jest bardzo stroma.
Pozostałe dzisiejsze spotkania to: Orlando Magic – Atlanta Hawks, Golden State Warriors – Washington Wizards, Portland Trail Blazers – Brooklyn Nets oraz Memphis Grizzlies – Chicago Bulls. Każde z nich ma swój własny kontekst i znaczenie w walce o lepsze rozstawienie lub utrzymanie szans na play-in.
Perspektywa na przyszłość: święta i wielkie rywalizacje

Choć sezon 2025/26 trwa w najlepsze, warto spojrzeć nieco dalej. Harmonogram na najbliższe miesiące, a nawet początek przyszłego sezonu, już teraz budzi emocje.
W kolejnych dniach tego tygodnia czekają nas takie hity jak powtórka niedawnego finału NBA – w środę Oklahoma City Thunder zagrają z Brooklyn Nets. We wtorek natomiast Phoenix Suns, po poniedziałkowym meczu z Celtics, będą musieli zmierzyć się z twardymi Minnesota Timberwolves na ich parkiecie.
Patrząc już na przyszły sezon, liga tradycyjnie przygotowuje hitowe zestawienia na opening week. Pierwszy tydzień sezonu regularnego ma rozpocząć się od takich klasyków jak: Cavaliers vs Knicks (rywalizacja na Wschodzie), Spurs vs Mavericks (wojna o Teksas) czy też rewanż za zeszłoroczny finał – OKC vs Pacers. Na deser fani otrzymają pojedynek dwóch MVP: Nikoli Jokicia i Stephena Curry’ego, gdy Denver Nuggets zagrają z Golden State Warriors.
Nie zapominajmy o świątecznym terminarzu. Boże Narodzenie w NBA to święto koszykówki, a w 2025 roku w programie znajdą się m.in. Knicks vs Cavaliers (czyli potencjalny preview finału Konferencji Wschodniej), Spurs vs Thunder, Mavericks vs Warriors oraz Rockets vs Lakers. To gwarancja najwyższej oglądalności i gry na najwyższym poziomie.
Podsumowanie sezonu: walka trwa w najlepsze
Obecny sezon wchodzi w decydującą fazę. Z każdym dniem walka o miejsce w play-offach i turnieju play-in zaostrza się. Wyniki z minionej niedzieli wyraźnie pokazują, że nie ma łatwych meczów, a każda porażka może kosztować spadek o kilka pozycji w tabeli.
Drużyny takie jak Oklahoma City Thunder czy Boston Celtics prezentują formę godną mistrzów i wydają się być o krok przed resztą stawki. Jednak po drodze czeka je jeszcze wiele sprawdzianów, jak choćby poniedziałkowy mecz Suns z Celtics. Z drugiej strony zespoły walczące o ostatnie przepustki do play-offów, jak Warriors czy Lakers, nie mogą sobie pozwolić na potknięcia. Każdy punkt i każda wygrana mają teraz ogromne znaczenie.
Nadchodzący tydzień przyniesie odpowiedzi na wiele pytań. Czy Thunder utrzymają niesamowitą passę? Czy Celtics obronią swoją twierdzę przed Suns? I który z zespołów walczących o przetrwanie zrobi decydujący krok do przodu? Jedno jest pewne – warto śledzić ligę, bo emocje sięgają zenitu.

