Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Tyrion
UczestnikSkejcik wrote:*Doc Rivers raczej powróci w nowym sezonie jako coach C’s.
Potwierdzony deal na 5lat, za 35 baniek- sporo dłuzszy kontrakt niż się spodziewałem

Mike Brown podobno ma spore szanse zostać nowym coachem Wojowników- taki spec od defensywy jakoś mnie tam nie pasuje..Tyrion
UczestnikRose, Kobe, Durant,LeBron i DH w all nba first team
Westbrook,Wade, Dirk,Pau i Amare w second
Paul,Ginobili, Zach, Aldridge i Horford w thirdTyrion
UczestnikMam dziwne wrażenie, że gadki typu „nigdzie się nie wybieram” były już przerabiane nie raz nie dwa nie 343264578 razy- podziwiam, ze chce Wam się jeszcze w to bawić- przedłużony offseason w Jezioranach będzie dobrą do tego okazją ;]
Tyrion
UczestnikNie będzie something special-nie w takim stanie fizycznym, w jakim się gracze Celtics znajdują..
Tyrion
UczestnikHill owszem jest dobrym, a nawet bardzo dobrym obrońcą i co ciekawe akurat jego wiek nie ma tu nic do rzeczy ADZIU- on nawet teraz broni „lepiej” niż w młodszych latach w Detroit.. ale jakoś w marcu bodajże był na zp-1 wpis z danymi z synergy, które pokazywały niesamowity wprost jak na obwodowego gracza impact jaki wywiera na defensywę Iggy, i ja np spodziewałem się go nawet w first team, chociaż LeBronowi w tym roku wiele zarzucić pod względem D też nie można..Ale np za Kobasa powinien być Iggy, a za Iggyego w drugiej piątce Hill
Iggy jest po prostu powszechnie uważany za oceanem za elitarnego defensora na obwodzie, a Hill za bardzo dobrego- that’s is a diffrent- z tym stwierdzeniem „na pewno lepszy” się po prostu pośpieszyłeś
Tutaj ten wpis: http://zawszepopierwsze.bloog.pl/id,328795119,title,ANDRE-IGUODALA-ULTIMATE-DEFENDER,index.htmlNo i rzecz jasna trzeba sobie uczciwie powiedzieć że obecność Rondo to lekka kpina, a obecność Kobego to kpina olbrzymia- po tym jak olewał obronę w tym roku, i to w odróżnieniu od wielu graczy których tu nie ma w ogóle, Kobas bardzo często bywał ukrywany na słabszych graczach, i czasem w jakichś statemnet game tylko próbował powalczyć w obronie, ale to i tak z raczej mizernymi skutkami- brak Denga mnie dziwi, brak albo Hinricha/Lowryego kosztem Rondo, ale cieszy uznanie Tony Allena, bo zasługuje jak mało kto
Tyrion
UczestnikAle sama Grę o Tron, czy wszystkie ukończone 4 tomy sagi?
Tyrion
UczestnikGra o Tron- ekranizacja pierwszego tomu mojego ulubionego cyklu fantasy i na razie mam mieszane uczucia w sumie, ale to raczej dlatego, że wygórowane jakieś wymagania jako wielki fan sagi miałem..Myślę, że spokojnie wart polecenia
Bo np bracia którzy nie czytali mają pozytywne odczucia.. Ogląda ktoś w ogóle? jak wrażenia?Tyrion
UczestnikShaggy wrote:Głupie zachowanie Andrew, który sfaulował JJ. Nie powinien się tak zachowywać, bo do rywala należy mieć szacunek. Dobrze, że KB i kilku z drużyny poszło i przeprosiło go za ten faul..o tym wcześniej zapomniałem- szkoda, że młody Drew bierze przykład z najgorszego możliwego wzorca, czyli Rona.. Oba faule beznadziejnie wprost głupie, przy rozstrzygniętym wyniku, brak słów..Jeżeli Bynum tak pojmuje twardość w grze, to ja już wolę soft Pau. Dziwi to tym bardziej, że kto jak kto, ale akurat Drew powinien sobie najlepiej zdawać sprawę z tego jak to jest gdy zmagasz się z urazami, i samo to powinno go jednak powstrzymywać przed celowymi faulami stwarzającymi duże ryzyko urazu gracza, który jest faulowany. Krótko mówiąc- pojeb z niego i tyle
Tyrion
UczestnikA po czym geniuszu wywnioskowałeś ten fragment o współczuciu? Bardziej chodzi mi o to, że cieszysz się z każdego niepowodzenia Lakers bardziej, niż z sukcesów Hornets- nad ich wygranymi się tak nie spuszczałeś i taka hejterska mentalnośc mnie dziwi, bo ja np tak nie potrafię- to nie ma nic wspólnego z wspólczuciem…
Tyrion
UczestnikMnie tam ciekawi czy znalazł się ktokolwiek, ktopostawił za grubą kasę sweepa przed serią- przebicie było na bank niezłe

Byl fajny okres z 3 Finałami z rzędu, pełen fajnych moemntów dla kibica i za to trzeba chłopakom podziękować, bo większość „normalnych” fanów np Hornets nie doświadczy tego zapewne nigdy, ale powoli trzeba się oswajać z myślą, że nadeszły lata chudsze, i to co najmniej rok wcześniej niż się spodziewano.. nie mam z tym w sumie problemu i muszę rozczarować te dziewczyny, które liczyły na jakąś dziwną reakcję z mojej strony na sb;) Hejterzy w stylu kubusia kiedyś też muszą się pocieszyć trochę zamiast płakać w chusteczkę po sukcesach Lakers- swoją drogą to taka polska mentalnośc sprawiająca , że ludzie bardziej cieszą się po porazkach jakiegoś teamu niż po sukcesach swojego mnie rozwala..
Wiadome, że sweep i sam styl poszczególnych meczów to nie jest nic miłego i zwyczajnie szkoda mi Phila, ale sam też jest jednak w dużej częsci winnien takiego stanu rzeczy, bo było widać w nim wypalenie, brak chęci do wprowadzania adjustments na dłuższą metą, brak podjęcia ryzyka.. Także nie sprowadzał bym tej serii tylko do chujowej gry Gasola- cały zespół grał chujowo, nierówno i właściwie nikt się jakoś bardzo pozytywnie nie wyróżniał na tle Mavs…
Oczywiście największą różnicę robiła ławka(Peja w game 3 zabił ostatni zryw Lakers, Terry był dużo pewniejszą opcją niż zakładałem przed serią, Barrea był za szybkidla ociężałych Lakers) i te trójki w których Mavs mieli niesamowitą przewagę.. No i Dirk pewniejszy w crunch time od Kobego- czapki z głów przed Niemcem..Ogólnie jak pokazuje sam sweep Mavs byli w chuj lepsi(zwłaszcza ich epicki ball movement mi imponował) i zasługują na szczere gratulacje co niniejszym czynię
Sami Lakers okazali się bardziej wypaleni tymi 3 poprzednimi runami do Finałów niż myślałem, że będą i to bym chyba wskazał jako jedną z podstawowych przyczyn ich tak dotkliwej porażki, bo w jakieś tematy zastępcze typu „dzeiwczyna Pau” nie wierzę..
Ciekawe, czy większe zmiany nastąpią już teraz, czy dopiero po 2014, kiedy schodzą kontrakty Kobego i Gasola, ale wydaje mi się, że realnie sytuacja zmieni się dopiero wtedy i po przebudowie team wróci do grania dalej w PO, bo teraz bez żadnego poważnego trejdu, szykują się 3 chude lata i trzeba będzie to przetrwać.. kolejny okres, w któym bedzie można poznać prawdziwych fanów Lakers
Teraz pozostaje trzymać kciuki za Dirkiem i Kiddem- w chuj za swoje kariery zasługują na misia, a Bronki czy inne Boshe swój czas będą jeszcze miały
Tyrion
Uczestnikboroszewiak wrote:Co do drugiej kwestii to warto pomyślec logicznie, że im wiecej podejsc bd mial kobe tym wiecej piłek wpadnie do kosza.takie myslenie ma chuja wspólnego z logiką
Im więcej rzutów Kobego, tym bardziej zabita gra teamu,która staje się bardziej jednowymiarowa, a przez to łatwiejsza do ograniczenia, i i im więcej rzutów Kobego tym mniej rzutów wysokich, którzy mają lepszy fg% procent- to jest logika.. Lakers mają za duzo opcji, żeby mysleć tak jednowymiarowo i sprowadzać grę do 25-35 rzutów Kobasa..Tyrion
Uczestnikboroszewiak wrote:Kobe. Ehh stary Kobe. Nie odczuwam miłości do tego zawodnika. Ma za sobą nie najlepszy sezon, również nie najlepszą Rundę 1 z Hornets. Jeśli nie przestanie rzucać 25 rzutów na mecz to Lakers na pewno tego meczu nie wygrają.W serii z Hornets tylko w pierwszym meczu miał 26 rzutów, a tak to 10,20,16,13 i 18- kolejność losowa i z pamięci- gdzie tu jest rzucanie po 25 razy w meczu? W dwóch ostatnich wygranych meczach Lakers bardzo dobrze dzielili się piłką Powielanie stereotypów…
boroszewiak wrote:Na koniec, najważniejszy matchup. I tu dla mnie będzie to konfrontacja centrów: Chandler – Bynum. Tak jest, zbiórki zadecydują. Andrew to po prostu król tablicy ofensywnej i jeśli Chandler się nie przyłoży, to Kobe będzie mógł sobie rzucać nawet po 35 rzutów na mecz. A do tego Mavs dopuścić nie mogą.
A jak Haywood się nie przyłoży dodatkowo to będzie mógł rozumiem po 45 rzutów na mecz oddawać?
I mylisz się – 35 rzutów per game Kobasa to własnie coś do czego Mavs mogli by smiało dopuścic- to Lakers nie moga do tego dopuścić jak już..Tyrion
UczestnikCreative wrote:Będzie ciekawie, będzie twardo, ale serię wygrają Celtics… 4-2 lub ewentualnie 4-3…4-3 to będzie ciężko wygrać- bardzo rzadko się zdarza, żeby wygrać game 7 na terenie rywala, co zresztą Zieloni przerabiali rok temu.. szansą dla Celtics będzie urwanie meczu na wyjeździe wcześniej i przy wygraniu wszystkich w Ogrodzie osiągnąć 4-2 w serii.. jezeli dojdzie do game 7 to atletyzm graczy Heat, w połączeniu ze star bonusem może się skończyć jak game 7 Finałów..
2011-04-30 o 13:26 w odpowiedzi na: Zachód: Pierwsza Runda: Memphis Grizzlies vs San Antonio Spurs #12305Tyrion
Uczestnikpenny hardaway wrote:Tyrion wrote:No nie masz podstaw do tego, żeby nie wierzyć.. Meczyk się nam zapowiada kozacko, bo coś czuję, że Spurs do blowoutu z game 4 drugi raz nie dopuszczą.. a w końcówkach to oni mają więcej farta nawet od Lakers ;]no proszę, jak się u kolegów pozmieniało
nagle wszyscy wierzą w GRizz. dzisiaj będzie pogrzeb SAS 
No tylko krowa nie zmienia poglądów jak to mówią
Mnie np przed tą serią nie przekonywał Zachary.. w sensie takowym, że rozumiałem, że będzie problemem dla Spurs, ale nie spodziewałem się, że zdominuje ich do takiego stopnia..Dodatkowo w rs młodszy Gasol grał mega chujnie na deskach, a w tej serii dominował- z tym się liczyłem, ale też nie w aż takim stopniu..No i w SAS bardzo zawiódł George Hill..
W serii z Thunder nadal nie wierzę w Grizzlies- ciekawe, czy znowu mnie zaskoczą
-
AutorWpisy
