Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Tyrion
Uczestnikdarosmog wrote:Lakers dali ciała , Kobe nie mógł wygrać tego sam. Żal było patrzeć , jak niemógł skorzystać z pomocy kolegów …
Każdemu Celtowi dzisiaj coś wychodziło. Można sie pocieszyć tym , że Allen wciąż nie trafia trójek i oby nie obudził sie w SC.
Myśle , że uda się zwyciężyć u siebie a póżniej upokorzyć rywala na wyjeżdzie.Zdecydowanie zgadzam się z punktem pierwszym- w tej 3 kwarcie np aż żal było patrzeć jak gracze Lakers byli przestraszeni i schowani..gdyby nie epic performance Kobego w tej kwarcie, przy takim momentum Celdics był by blow out..Co do Alena ja niestety obawiam się, że się jednak obudzi- nie trafił a ni jednej trójki w Garden, a ten typ kiedyś trafiać musi…Bardziej liczę na to, że Garnettt wróci do „dyspozycji” z pierwszych dwóch

A ostatnią pogrubioną część wypowiedzi to byś musiał mi wytłumaczyć – obydwa ewentualne mecze są teraz w Staples
Tyrion
UczestnikMamy za sobą game 5 i z perspektywy fanów Lakers zrobiło się nieciekawie:/ wiem,że niby dwa mecze w Staples,ale z taką obroną(56% FG Celtics), i zastawianiem deski w kluczowych momentach( dwie zbiórki ofensywne celtics po „airballu” raya i wide open missed Sheeda na minutę przed końcem mniej więcej) to nawet w Staples w potential elimination game będzie ciężko..kluczem przed game 6 na pewno będzie mobilizacja Gasola i Odoma, oraz większe wykorzystanie ich w ofensywie..szkoda porażki pomimo takiego meczu w wykonaniu Kobego i pozostaje mieć nadzieję, że w game 6 pomimo mega presji zaskoczy od początku, a nie od trzeciej kwarty, bo może być już za późno, jak Boston poczuje krew
Oczywiście, żeby nie było tak do końca pesymistycznie jest też promyk nadziei, że Celdicks w Staples 56% FG nie powtórzą, i że Garnett nie będzie tak produktywny, więc sprawa pozostaje otwarta a nadzieja choć matka głupich ponoć, umiera ostatnia 
Tyrion
UczestnikWoodson moim zdaniem za słaba półka- niby dawał radę w Hawks i stał za progresem teamu, ale w PO jak pokazały serie vs Cavs właśnie w 2009 i ostatni sweep vs Magic nie potrafił zbytnio pomóc drużynie, czyli coś ala zwolniony Brown..Izzo byłby gościem, który mógłby im pomóc, ale czy taka legenda ruszy się z NCAA i opuści Spartan? Shaw byłby ok- byłby tam nasz człowiek z Lakers

Tyrion
UczestnikBosh raczej na pewno pójdzie w s’n’t bo raptors na zasadzie prawa Birda mogą mu dać maksymalny kontrakt na 6 lat , i sami dzięki temu coś dostać, więc jakby nie patrzeć mamy typowy przykład obustronnej korzyści
. A co samego Chrisa to wydaje mi się, że skończy razem z Wadem- jak nie w Miami to w Chicago ;)Jakoś mi tak razem pasują..Tyrion
Uczestnikciekawa decyzja- postawienie na swojego człowieka, przygotowywanego pewnie do tej roli, i znającego dobrze klub, czasem prowadzi do lepszych efektów niż zatrudnianie człowieka z zewnątrz nawet z głośnym nazwiskiem..taka trochę loteria się szykuje, bo nic odkrywczego nie powiem, ale taki pomysł albo wypali albo nie( nie będzie tu jakichś półśrodków)
Ps. tak sobie sprawdziłem i zawodnikiem Larry był niezłym- średnie z kariery 11,4 pkt i 5,2 asysty
Tyrion
Uczestniknie wydaje mi się, żeby po takim sezonie wyoptowanie się było dla niego dobrą opcją..lepiej byłoby spokojnie odbudować się w barwach Bobków, a i kasę solidną zarobić, bo wiadomo, ze takiej kasy gdzie indziej nie dostanie.. a jeżeli faktycznie wygląda już fizycznie ok to może tylko podnieść swoją aktualną wartość
Tyrion
Uczestniknie ma co ściągać- padakę nasi grali aż miło…deska siadła bez Drew, a w ataku ruch piłką tragedia, mało cierpliwych zespołowych akcji i słaba obrona pomalowanego w końcówce, ale to też efekt tego że nie było Bynuma( większe zmęczenie Pau i Lamara).Bez Bynuma w Garden nie wygrają Lakersi game 5, a i w Staples będzie ciężko…teraz dał chociaż te 12 minut, ale Lamar i Pau po 48 minut nie zagrają,i przyjdzie nam oglądać nieogranego w PO Josha, a to może być masakra:/
Tyrion
Uczestnikno i Mucha ze Świdrem mieli rację- faktycznie duże minuty dla Boston bench były decydującym czynnikiem obok przewagi Celtics na tablicach..Boję się że bez (odpukać) Bynuma będzie po serii z taką fizycznością frontu Celtics nawet zapas Staples może nie wystarczyć…
BTW:Tony Allen to najlepszy obrońca na Kobego- dla mnie no doubt- nawet Sefolosha i battier się chowają..
Tyrion
Uczestnikno Amare z Lee pod koszem to byłby chyba worst defensive frontcourt ever
fakt jest jeden- NYK stać na maksa i znając ostatnie losy tej organizacji byliby go w stanie mu dać, ale to też mnie jakoś nie przekonuje ta opcja.. raczej już bardziej by w NYK o Boshu myśleli…Tyrion
Uczestnikwidzę że jestem jedyną osobą, która zagłosowała w ankiecie na to, że King without ring zostanie w Cavs

jakoś nikt na shoutcie nie chciał o tym pisać to zapytam tutaj: jak myślicie gdzie skończy Amare? zaczął już misję wyłudzania maksa i raczej Suns mu tyle co chce nie dadzą..Tyrion
Uczestnikhttp://www.youtube.com/Scottie33Pippen#p/u/3/N9vFHYVXtRk
Świetny filmik pokazujący defense Scottiego
cały kanał o nim zresztą zajebisty i godny polecenia 
Tyrion
UczestnikCo do Robinsona to może i ma naturę sg ale jednak jest na tą pozycję za niski
a mało minut dostaje głównie poprzez swoją głowę- było widać nawet w game 3 jak po początkowym przebłysku były dwie takie akcje, że Nate z klapkami na oczach widział tylko piłkę a reszta czekała co zrobi…tak mi się wydaje, że jego dłuższa obecność na korcie wyszła by jednak dla teamu na minus, dlatego ma tak limitowany czas gry..Co do UnoUno-idealna definicja dobrego rezerwowego, który przydał by się w każdym teamie:świetna energia, ambicja, potrafi wejść i poderwać team, ale trochę brakuje mu centymetrów( zwłaszcza przeciwko frontcourtowi Lakers) i cwaniactwa boiskowego( dlatego tak mało fauli na nim sędziowie odgwizdują). dzisiaj do or die game dla Bostonu i wydaje mi się że powinni ten mecz wygrać, bo na razie tak jest w tej serii, że ten kto bardziej chce wygrać wygrywa..No i najważniejsze pytanie- czy Bynum będzie w stanie grać dzisiaj i do końca serii? Bo jak nie to przy tak wyrównanych drużynach może to być czynnik xTyrion
UczestnikEma- za dużo o sobie mówić/pisać nie lubię… chyba wystarczy to że kosza oglądam od okolic finałów Lakers- Bulls z 1991 roku, a samym Lakersom kibicuję od przyjścia Kobego
PozdrowieniaTyrion
UczestnikWitam- mój pierwszy post, więc wybaczcie ewentualne niedociągnięcia
Jak miałbym te finały określić jednym słowem to byłoby to „nieprzewidywalne”. Spotykają się dwie naprawdę wyrównane drużyny i decyduje dyspozycja dnia, ale szerokość składów obu ekip gwarantuje nam co mecz innego bohatera. Dzisiaj np w Bostonie świetnie zagrał KG( szacunek), a Ray diametralna odmiana o 180 stopni w porównaniu do game 2. W Lakers to co zrobił Fisz było po prostu tak imponujące, że siedziałem przed monitorem z rozdziawioną japą
taka sekwencja punktów od weterana- miodzio..Jakby ktoś mi powiedział przed meczem numer 2 , że Lakers to przegrają pomimo takiej dyspozycji swoich wysokich to bym go wyśmiał..Jakby ktoś mi powiedział, że w game 3 Lakers wygrają pomimo takiej gry KG, oraz z taką skutecznością Kobego- tak samo.. Jedynym stałym elementem jest wpływ przewagi na zbiórkach- kto wygrywa tablicę wygrywa mecz…i trochę offtopowo na koniec- bezcenne jest czytanie na czacie w czasie meczu wypowiedzi tutejszego hejtera Lakers number one- mistera Pokwy, i to jak tylko Lakers zaczynają prowadzić a chłopaczyna nagle milknie i rzuca tekstem: „Lalki wygrywają idę spać”- dla mnie dodatkowy smaczek Finałów widząc jak się biedak męczy 
-
AutorWpisy
