Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Tyrion
Uczestnikteż mi się wydaje, że Kings na tym zyskają- z parą Hawes/Thompson pod koszem byli po prostu za „mięccy”, a Dalembert to jednak typowo defensywny center,i gracz o innej zupełnie charakterystyce od Stephena- mówiąc krotko gracz którego tam potrzebowali ;)Dodatkowo, w razie niepowodzenia kontrakt Samiego spada po sezonie,więc kolejny mały plusik dla Kings

Tyrion
UczestnikCiekawą informacja jest to, że Perk ma najlepsze +/- po stronie Celtów w tym PO… zresztą gołym okiem widać, ze jego wpływ na defensywę tej ekipy jest ogromny.. świetnie broni indywidualnie, a także jest mocnym punktem Celtyckiej team defense, a dodatkowo bardzo dobrze broni picki.. ale z drugiej strony jest jednak słabszym punktem w ataku, i jak jest na parkiecie, to Celtics często grają „4 na 5”.. i tego się trochę obawiam.. Brak perka to szansa na pokazanie się z jednej strony RaShita , który też jest świetnym defensorem, ale szybciej łapie faule, a w ataku jest większym zagrożeniem, chociażby przez swoje trójki, których może nawet nie trafiać, ale i tka jednego z wysokich wyciąga na obwód. No i z drugiej strony czai się Big Baby, który przez dwa ostatnie mecze nie zdobył punktów, ale pamiętamy mecz numer 4

Na pewno brak Perka nie pomoże Celtics na deskach, a wiadomo, ze w tej serii kto wygrywa deski, ten wygrywa mecze- wygrać deskę bez Perka w Staples to będzie sztuka
No i dodatkowo, to jeden wysoki w rotacji mniej, szansa na szybkie faule, i na oglądanie Sheldena Williamsa- a to już połowa sukcesu
Go Lakers!Tyrion
Uczestnikpożyjemy zobaczymy, ale tak jak Skejcik napisał to na pewno nie będzie z prostej przyczyny- Lakers nie starczy kasy na tylu zawodników z FA.. zostaje tylko MLE, minimum dla weteranów i ewentualnie( chociaż tu nie jestem pewien)BAE- wyjątek pozwalający na zatrudnienie gracza, za z góry określona kwotę( w przyszłym sezonie będzie to 2,08 banki)- można z tego skorzystać raz na dwa lata.. a takie propozycje jak Skejcik podał, znacznie przewyższają poziom MLE…
Tyrion
Uczestnikfaktycznie- czyli jakieś info gdzieś musiało być, czyli jednak przegapiłem:/ dzięki
A Roy z Durantem moim zdaniem by pasowali- fakt, że od piłki nie stronią, ale Durantula potrafi też zagrać bez niej, wyjść po screenach, czy też zapunktować w kontrataku
ograniczyć taką parę na pozycjach 2/3 byłoby raczej bardzo bardzo ciężko…no ale wiadome to takie spekulacje, bez szans na weryfikację w rzeczywistości, także możemy sobie gdybać.. kluczowym zagadnieniem jak już piszę w temacie Trail Blazers będzie niestety ponownie zdrowie..talentu w tym teamie jest wystarczająco dużo, przy solidnym uzupełnieniu realny contender IMO, ale praca tamtejszego sztabu medycznego to dla mnie swoisty fenomen.. dać im medyków z Ariozny i sukces gwarantowany 
Tyrion
Uczestnikno jako uznanemu jak widzę ekspertowi od gry Nuggets nie będę się z Tobą tutaj spierał- za mało widziałem Lawsona żeby jakoś super polemizować, ale nieśmiało wspomnę tylko, że jednak jest on moim zdaniem trochę za mało rozważny jeszcze, żeby udźwignąć ten ciężar.. ja bym najbardziej się skłaniał do dania ostatniej szansy Cząsiemu, tak żeby Ty nabrał doświadczenia jeszcze trochę, ale jak patrzę, to CB ma ostatni gwarantowany rok kontraktu, a potem to jest team option na kolejny sezon, czyli jak chcą coś za niego dostać, to najwyższy czas..ogólnie mam wrażenie, że szykuje się najciekawszy off season od lat

Tyrion
UczestnikNo z tym że Diop jest lepszą wersją Mbengi to zgadzam się w pełni.. chyba tylko Mucha mógłby mieć inne zdanie z tego co wiem
Masona pamiętam z poprzednich sezonów, ale tak jak mówię- to co grał w PO ( wiem że grał mniej) to była masakra.. pamiętam go też z meczu z Lakers w końcówce RS jak seryjnie nie trafiał trójek i komentatorzy mieli polew , bo odliczali mu jakąś serię nietrafionych trójek- coś koło 30 bodajże
Będzie na pewno ciekawie, bo sporo graczy do przedłużenia, sytuacja płacowa nie najlepsza, a do załatania pozycja PG, i dodatkowo potrzebny back up do frontcourtu.. ale ja już od jakiegoś czasu ufam Kupchakowi i raczej nas nie zawiedzie 
Tyrion
UczestnikTristania78 wrote:A swoją drogą myśleliście kiedyś jakby PTB wyglądało z Durantem zamiast Odenem?? Niezła paka byłaby pomarzyć zawsze można
Ja o tym myślałem przez cały mecz z Oklahomą, który widziałem pod koniec RS
Coś jest takiego w tej organizacji(vide słynny Sam Bowie), że podejmują niefortunne decyzje draftowe..Pozostaje nadzieja na to, że Odenowi zdrowie pozwoli jednak zaznaczyć swoją obecność w lidze, i zapisanie się czymś bardziej chwalebnym, niż zdjęciami pod prysznicem
Jeśli chodzi o wzmocnienia to dużo będzie zależeć od sytuacji płacowej- Przybilla pewnie wykorzysta opcję, bo kto mu po takiej kontuzji da więcej niż 7 baniek, zwłaszcza, ze ma wrócić koło grudnia.. Tak BTW- wie ktoś jak wygląda sytuacja z Royem? Bo z tego co widzę na hoopshype nie ma jeszcze przedłużonego kontraktu? Było już jakieś info w tej sprawie i je przegapiłem czy jak 
Tyrion
UczestnikNo właśnie mi się nie podoba ten pomysł z tradem Odoma..fakt- jest coś w tym jego zanikaniu, ale np dzisiaj zagrał zupełnie ok, poza skutecznością..najbardziej do jego pozostania w Lakers przekonuje mnie to, że on po prostu tutaj świetnie pasuje, wnosi energię z ławki, potrafi zastąpić pod tablicami Drew,no i dodatkowo ciężko byłoby znaleźć podobnie wszechstronnego gracza:/ Co do Jego psychiki to dzisiaj pokazał w jednej akcji KG, że aż taki miękki nie jest:> chodzi mi o motyw jak Garnett w swoim stylu wybył piłkę z kosza przy rzucie oddanym po czasie, a Lamar ją złapał i przywalił dunka obok Kevina- trochę się Big Ticket zdziwił ;)No ale jeżeli to miałby być jedyny sposób na zdobycie solidnego PG to trzeba by jego trade rozważyć, ale koniecznie w pakiecie z jakimś back upem pod kosz…
Skejcik- z całym szacunkiem, bo wiedzę o lidze masz nieprzeciętną i bardzo Cię szanuję, ale ta wymiana z Bobcats to jest masakra z punktu widzenia Lakers-ławka byłaby tragiczna, SF obsadzone chyba najgorzej z contenderów, a w wypadku odpukać kontuzji Drew, Gasol byłby jedynym pewnym wysokim, mogącym coś zdziałać..Mitch na bank nie odda Lamara I Rona wj ednej wymianie.Dodatkowo Mason z FA? koleś, który miał w tym sezonie 39% z gry, 33 % za trzy( a niby shooter), a w PO w 61 minut na korcie zdobył 3( słownie trzy)! punkty, na oszałamiającej skuteczności 8% z pola(14 za 3)- dodając do tego, że jedynym sposobem na ściągnięcie tego gracza byłaby jakaś część MLE to ja zdecydowanie podziękuję…
Poczekam do Finałów i pierwszych przecieków.. wtedy zacznę coś analizować, ale te Twoje propozycje Skejcik totalnie mnie nie przekonują….Tyrion
Uczestnik#23- tak wracając do tych Twoich propozycji-Randolph może i dodał by swoje na zbiórkach, ale Denver moim zdaniem bardziej przydałby się shotblocker, a Zachary akurat w tym elemencie jest jednym z worst big men ever w tej lidze
Oj mayo to faktycznie jest świetny gracz, i przydałby się bankowo, ale wtedy na ławkę poszedł by Affalo, na jedynce grałby Ty Lawson, i mam wrażenie, że dodając te zmiany, do braku K-Marta defensywnie znowu zrobiło by się Denver za czasów Iversona, tracące po 128 punktów vs Lakers w PO.. No i ogólnie te wszystkie spekulacje przedstawione przez Ciebie mają jeden słaby punkt- naprawdę uważasz, że Lawson w swoim drugim sezonie gry, będzie w stanie udźwignąć rolę podstawowej jedynki w teamie z ambicjami?Bo ja jakoś nie szczególnie jestem do takiej ewentualności przekonany…Tyrion
UczestnikCreative wrote:Z każdym meczem tej serii coraz więcej przekonywuje Mnie do Bostonu. Bo jak tutaj nie kibicować drużynie… nie indywidualnością (Lakers = Kobe + Gasol)… drużynie, w której każdy chłopak walczy jak o życie, drużynie w której każdy sobie pomaga i liczy się dobro zespołu a nie własne cyferki… popatrzcie na KG – jak temu chłopakowi zależy na tym pierścieniu, gra tak jakby 2 lata temu przegrał ten finał z Lakersami…
d[/my-youtube]No to mam nadzieję Panie Kreatywny, że widziałeś Pan mecz numer 6- taka energia i walka jaką zaprezentowali Lakers to dopiero było coś pięknego.. Hustle plays Farmara, Fishera, Odoma,walka na tablicach, Kobe i Artest w obronie- znacznie Lakers przewyższali agresywnością team z Bostonu
Parafrazując kolejną część wypowiedzi- popatrzcie na KB- jak temu chłopakowi zależy na pierścieniu
To jest właśnie objaw tego, że spotykają się godne siebie drużyny- zarówno Boston jak i Lakers walczą, i mają w swoich składach bardzo (wręcz kur..sko bardzo)zmotywowanych graczy(vide KG i KB), którzy wiedzą o co grają, i pokazują maksymalną intensywność w najważniejszych momentach sezonu.. widać po nich, że to gracze , którzy mieli okazję posmakować starej szkoły jeszcze, i to odróżnia ich od gwiazdek RS( LeCrab i Drwalt).Świetnie się graczy z takim nastawieniem ogląda..
Co do pogrubionej części wypowiedzi- Lakers dzisiaj zdecydowanie obalili ten mit
Energia całego teamu, ławki, plus decydujące indywidualności, które nomen omen są chyba niezbędne
ale za przeproszeniem pieprzenie że Lakers to tylko indywidualności robi się już nudne i żenujące powoli:/
Game 7 zapowiada się bardzo interesująco, no ale w przytpadku game 7 Finałów nie może być inaczej przecież
Na pewno nie można na podstawie tego blow outu wysuwać wniosku, że będzie łatwo dla Lakers, bo po pierwsze każdy mecz to inna historia, a po drugie team z Botonu to jednak świetna, doświadczona drużyna, i w żadnym wypadku nie można ich lekceważyć..Klucz dla Lakers to utrzymanie intensywności z game 7, a wtedy powinno być dobrze.. ważne pytanie- czy i jak zagra Perk 
Świder- na 5:30 to na bank nie zdążysz…Tyrion
Uczestnikna razie mój łeb zaprzątają gównie Finały i podbramkowa sytuacja Lakers, a co do Nuggets to nawet jeszcze sytuacji zbytnio nie analizowałem, bo mówiąc szczerze nie mój ogródek
Na pewno odpada propozycja wymiany z GSW… po pierwsze Mr Small Shot( nawiązanie do ostatniej dyspozycji) wetuje taką wymianę z miejsca( za ch.. nie pasuje on do niezorganizowanych Warrriors), a po drugie po kiego grzyba w Denver nie broniący Monta? Pierwsza propozycja też jakoś szczególnie mi nie pasuje- powrót Billupsa na stare śmieci brzmi fajnie, ale Stuckey z Gordonem w teamie z Colorado już nie za bardzo…zresztą to dwaj młodzi gracze, więc raczej team z Motown nie pójdzie na wymianę za jednak starzejącego się Billupsa.
Wymiana z Orlando też mało prawdopodobna- za dużo talentu i energii z ławki by musieli w niej Magic oddać.. a w ewentualnej wymianie z Memphis na zasadach takich jak napisałeś to został by oddany trzon druzyny, goście nadający jej charakter, za nie broniącego, i pozbawionego mentalności zwycięzcy Zacharego:/ nawet talent OJ by tej straty nie zrównoważył
Także wychodzi mi na to, że żadna z tych wymian nie wydaje mi się sensowna
Może to efekt podrażnienia Finałami, ale starałem się spojrzeć obiektywnie 
Tyrion
Uczestnikteż o tym właśnie czytałem, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć..zresztą więcej będzie można powiedzieć
po zakończeniu Finałów- jak przedłuży swoją serię 0/16 do np 0/31 za 3 to raczej celtics nie będą chcieli go zostawić i wtedy może i trafi do Heat lub gdziekolwiek indziej.. ale raczej Zieloni będą chcieli go zostawić u siebie, a sam Ray bardziej pasuje do ułożonej systemowej gry Celtics, niż do nowego teamu w Miami, gdzie prawdopodobnie nie będzie takiego playmakera jak Ronda, który by tak potrafił go świetnie wykreować
Także ja sądzę, że zostanie w Bostonie, albo zmieni klub, na inny niż HeatTyrion
UczestnikTeż mnie zastanawia to, dlaczego jest taki „drewniany” w meczach, a na treningach widać, że manewry jednak ma, i jego post moves wcale nie takie surowe, dodatkowo wykonywane przeciwko dobremu obrońcy, jakim jest Gorti
Coś czuję, że może to mieć związek z brakiem pewności, i wiary we własne mozliwości:/ no bo jeżeli na luzie potrafi to zrobić, to dlaczego nie wykonać tego w meczu?
A tak już ogólnie- Dwight nie nadaje się na lidera w PO,w starciach z defensywnymi teamami zorientowanymi na zwycięstwo za bardzo widać jego „lajtowe” podejście- ten uśmieszek na ustach, jak w ważnych momentach tegorocznej rywalizacji z Celtics, znikanie w czwartych kwartach, itp..to może być nawet większą przeszkodą, niż brak manewrów bo jak widać na filmiku pokazanym przez Pokwę, w tej materii może coś się jeszcze zmienić, ale pytanie, czy jest gotów aby dojrzeć mentalnie? Ja mam wątpliwości i to poważne…Tyrion
UczestnikGasol i Artest bezwarunkowo muszą poprawić się w D, bo z taką skutecznością Drama Queen i KG będzie ciężko zatrzymać Boston.. a Derek pokazuje na Rayu, że jak tylko są chęci, to da się obronę poprawić.. i zgadzam się Skejcik z Tobą- reszta zasłużyła na solidny opierdol, zwłaszcza za brak mentalnej chęci zwycięstwa.. nie wiem jak Wy, ale ja miałem wrażenie, że tylko Kobe tak naprawdę chciał to wygrać
widzę, że w różnych miejscach krytykuje się Kobego, ale na kogo on miał liczyć w tym meczu? na niezrównoważonego Artesta? Na schowanych gasola z odomem? to się musi zmienić, bo Celdicks wcale nie wyglądają na jakiś team nie do pokonania i tym bardziej mnie ta ambicjonalna zapaść chłopaków dziwi. Bardzo ważny będzie początek game 6- jeżeli nie uda się wejść w mecz i Boston obejmie prowadzenie, to ten „mentalny rak” tłoczący Lakers może spowodować podłamanie i w konsekwencji przegrany tytuł.. ale mistrzów poznaje się w takich sytuacjach jak dwa najbliższe mecze
I still believe 
Tyrion
Uczestnikteraz dopiero pod wpływem ostatnich doniesień przyjrzałem się sytuacji płacowej w Heat i widzę kosmos
Na razie na sezon 2010/11 mają w kontraktach 24 bańki tylko, z tego 17 to opcja zawodnicza Flasha,a poza tym 5 baniek Beasleya( fajny kontrakt do wymiany, bo w następnym roku jest team option), 2 bańki Daequana Cooka, 847 tysięcy opcji zespołu na Chalmersa, i 4,3 mln opcji zespołu dla Jamesa Jonesa. Podsumowując miejsca w salary od ch…i trochę
, ale do podpisania wielu zawodników- będzie się działo w tym offseason oj będzie
Gdzieś czytałem, że dobra byłaby opcja przedłużony Wade plus Bosh plus Joe Johnson, ale jak tak patrzę ilu graczy musi jeszcze „Żar” podpisać to nie wiem, czy uda się trzy tłuste kontrakty zmieścić, uzupełniając skład nawet samymi rolesami.. A z Boshem też dziwna sprawa, bo nie bardzo mają co oddać w ewentualnym s’n’t z Raptors… -
AutorWpisy
