Swider

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów – od 466 do 480 (z 496 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Team USA – Zaproszeni zawodnicy #2964
    Swider
    Uczestnik

    Też myślę ze skład z 08 jest na chwilę obecną optymalny do tego dołożyłbym oczywiści Durant’a,Rose’a i Geralda Wallace’a ;]

    w odpowiedzi na: Buzzer Beater #2950
    Swider
    Uczestnik

    No gram gram póki co jeszcze w 5 lidze, ale mam nadzieje ze po tym sezonie to sie zmieni:P Póki co prowadze w swojej konferencji z bilansem 13-1 a jutro wazny mecz przedemna. Ogolnie gram juz bodajze 2,5 sezonu i awans troche mi zajal gdyz przebudowalem cala druzyne w pewnym momencie wywalajac stary sklad i kupujac samych mlodych ktorych sam szkolilem no i wreszcie wydaje sie ze awansuje, chociaz zobaczymy jak to bedzie:P

    w odpowiedzi na: Najmniej efektowne zespoły w NBA #2937
    Swider
    Uczestnik

    Oglądałem ten mecz wytrwale do 4 kwarty lecz pozniej juz nie wytrzymalem bo tak marnego „widowiska” dawno nie widzialem:P Swoja droga komentatorzy mieli kupe smiechu za kazdym razem gdy ktos stawal na lini rzutow wolnych i w tym momencie zapadała totalna cisza:P A gdy już Nets zdobywalo punkty, bylo glownie slychac piski Azjackich fanek Yi;)

    w odpowiedzi na: Karty zawodników #2923
    Swider
    Uczestnik

    mr7pjl.jpg

    Imię:Allen Ezail
    Nazwisko:Iverson
    Miejsce ur.:Hampton,Wirginia
    Narodowość:USA
    Waga:74 kg
    Wzrost:183 cm
    Nagrody:MVP NBA (2001),MVP Meczu Debiutantów NBA (1996),MVP All-Star Game (2001, 2005),Pierwsza Piątka NBA (1999, 2001, 2005),Król Strzelców NBA (1999, 2001, 2002, 2005)

    Rekordy życiowe:

    Pkt: 60
    FGM: 21
    FGA: 42
    Przechwyty: 9
    Bloki: 3
    3PTM: 6
    3PTA: 14
    FTM: 24
    FTA: 27
    of.zbiórki: 5
    def.zbiórki: 9
    zbiórki: 11
    Asysty: 16
    Minuty: 57

    Bio:Jeden z najlepszych koszykarzy na świecie. Nieustępliwy, zadziorny, odważny i nieobliczalny. To on wprowadził uliczny styl gry do kanonów NBA. Sportowiec ikona. Wzór dla milionów młodych ludzi na całym świecie. Allen Iverson to dziś człowiek sukcesu. Nie wszyscy jednak wiedzą, że aby dojść na szczyt przeszedł bardzo trudną i długą drogę, o której pamięta na każdym kroku.

    Dorastał w Newport News w stanie Wirginia. Wychowywała go samotna matka, która ledwo wiązała koniec z końcem. – Pamiętam jak w wieku 13 lat jechałem na jakiś turniej. Nie mieliśmy w domu światła, bo pieniądze na rachunki mama wydała na moje buty do koszykówki. Chciała, aby mi niczego nie brakowało. Dbała o mnie na każdym kroku. Do dziś jest moim najlepszym przyjacielem. To jej wszystko zawdzięczam – przyznał po latach Iverson.

    Niewiele jednak brakowało, aby Allen w ogóle nie grał w koszykówkę. Był wielkim fanem footballu amerykańskiego. Uważał, że to jedyna gra dla prawdziwych mężczyzn. Matka szybko mu to wybiła z głowy. Allen uprawiał więc oba sporty naraz i w obu był rewelacyjny. Poprowadził swoją szkołę średnią do mistrzostwa stanowego w obu dyscyplinach i zrozumiał, że sport jest przepustką do lepszego życia. Od tamtej pory trenował codziennie i gdzie tylko mógł.

    Wybrał koszykówkę, bo w nią mógł grać bez przerwy. Brał udział w każdym możliwym turnieju i za każdym razem zachwycał publiczność. Dzięki swojemu charakterowi i stylowi stał się ikoną ulicznej koszykówki.

    Najniższy z największych

    Po szkole średniej przyszedł czas studiów. Iverson wybrał uniwersytet Georgetown, który słynął ze szkolenia wysokich zawodników. Do NBA trafili stamtąd tacy znakomici środkowi jak: Patrick Ewing, Alonzo Mourning czy Dikembe Mutombo. Iverson okazał się jednak równie wielki pod względem umiejętności.

    Grał znakomicie, zachwycał publiczność i ośmieszał rywali. Wybrany został najlepszym debiutantem i zarazem najlepszym obrońcą Big East. Na drugim roku znacznie poprawił swoją skuteczność i ograniczył liczbę strat. Wtedy podjął decyzję: koniec z NCAA, czas na NBA!

    Nikogo się nie boję!

    Już na początku kariery w NBA Iverson sporo namieszał. Jego ubiór, dziesiątki tatuaży, niekonwencjonalny styl gry, pewność siebie, zadziorność i nieustępliwość sprawiały, że kibice go albo kochali, albo nienawidzili. Duże kontrowersje budziły także jego wypowiedzi. – Nie boję się Michaela Jordana. Nikogo się nie boję. Mogę grać z każdym! – deklarował.

    Wtedy też przyszedł mecz z Chicago Bulls. Mistrzami NBA, którzy rok wcześniej pobili rekord ligi wygrywając 72 z 82 spotkań w sezonie zasadniczym i przeszli przez play-off jak burza.

    Jordan wrócił do wielkiej formy i był na ustach całego świata. Iverson nic sobie z tego nie robił. W jednej z akcji, kiedy krył go właśnie Jordan Allen postanowił sprawdzić na co go stać w rywalizacji z legendą koszykówki. Zrobił jeden zwód, MJ zaregował, zrobił drugi, Jordan znów dał się nabrać i Iverson trafił rzut z półdystansu. Zagranie to obiegło cały świat ogłaszając nadejście nowego znakomitego zawodnika, który będzie przyszłością NBA.

    [my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=QZARgv6ulkg[/my-youtube]

    Jestem jaki jestem

    I tak się właśnie stało. Iverson w kolejnych latach poprowadził zespół z Filadelfii do najlepszych wyników od lat. Dzięki niemu 76ers przez lata byli jedną z najlepszych drużyn na Wschodzie. W sezonie 2000/01 Allen wszedł na szczyt swoich umiejętności. Był najlepszym strzelcem NBA. Wybrany został też MVP, czyli najbardziej wartościowym zawodnikiem całej ligi, a jego zespół wygrał mistrzostwo konferencji Wschodniej ulegając dopiero w wielkim finale NBA Los Angeles Lakers 1:4.

    Pat Croce, prezydent Sixers w latach 1996-2001 tak oceniał jego styl gry: Wyobraźcie sobie najlepsze zagrania Michaela Jordana i przyspieszcie je. Otrzymacie Allena Iversona.Jason Richardson z Phoenix Suns porównał go do Shaqa. – Allen to mała wersja Shaquille’a O’Neala. Nie możesz zatrzymać Shaqa. Nie możesz zatrzymać Iversona.

    Allen cieszył się z sukcesów jakie odnosi i wyników uzyskiwanych przez Sixers. Nie krył jednak, że nie lubi, gdy porównuje się go do innych zawodników. – Nie chcę być jak Michael Jordan, Magic Johnson, Larry Bird czy Isiah Thomas. Jak zakończę karierę chcę spojrzeć w lustro z podniesioną głową i wiedzieć, że zrobiłem to po swojemu – przyznał.

    Prosto z serca

    Iverson nigdy nie zapomniał, gdzie się wychował i jak było mu ciężko gdy był dzieckiem. Dlatego, już jako zawodnik NBA, założył fundację Crossover, której misją jest zadbać o zdrowie, edukację i społeczne potrzeby młodych ludzi dorastających w ubogich dzielnicach.

    Allen bardzo zaangażował się w działania fundacji. Ufundował stypendia dla najzdolniejszych i najbardziej potrzebujących, a w akcję wciągnął innych znanych sportowców. Podczas spotkań z młodzieżą oprócz Iversona pojawiły się gwiazdy NBA: Carmelo Anthony i Richard Hamilton oraz zawodnicy NFL: Nate Burleson i Elton Brown.

    – Nie wiem czy ludzie zdają sobie sprawę jak wielkim twardzielem jest Iverson. To wszystko przez co przeszedł, to wszystko co osiągnął, jego waleczność, nieustępliwość, charakter i serce do gry mówią wszystko – przyznał Jack Ramsay, trener i komentator meczów NBA.

    Dziś Iverson nie musi się obawiać porównań do innych zawodników. Swoim silnym charakterem, wolą walki, znakomitymi zagraniami, stał się ikoną – wzorem dla milionów młodych ludzi na całym świecie. Zrobił to po swojemu i wciąż jest jednym z najlepszych koszykarzy na świecie.

    Statystyki Iverson’a:

    2lu2r9u.jpg

    Moja opinia: „AI”,”The Answer”, czy po prostu Allen Iverson ma chyba wszystko czego potrzeba jednemu z najlepszych koszykarzy w historii NBA, bo takim koszykarzem dla mnie jest Allen. Może trochę tak piszę przez sympatie do jego osoby,lecz myslę,że coś w tym jest. W dzieciństwie nie miał łatwo a mimo tego osiągnął swój cel jaką była gra w NBA i swoją szansę wykorzystał w stu procentach, popierał to oczywiście ciężką pracą na treningach. Jak każdy wielki miał swoje wzloty i upadki,pisząc upadek mam na myśli kłopoty z prawem, lecz z drugiej strony zawszę miał i ma do tej pory otwarte serce na potrzeby i problemy ludzkie co nie jednokrotnie udowadniał. Jeśli chodzi o jego grę to imponowała mi ona od pierwszego meczu w którym zobaczyłem AI. Mały,szybki,dynamiczny,nie bojący się wejść w kontakt z wyższym rywalem zostawiający kawał serca na boisku. Nigdy nie byl wybitnym strzelcem dystansowym,bardziej slasherem z niesamowitym ciągiem na kosz. Z upływem lat stawał się koszykarzem starającym się bardziej wejść w pół dystans i celnie rzucić,tak pozostało do dziś, co nie znaczy, że stracił cechy z młodości, lecz nękany przez wiele kontuzji w karierze musiał zmienić nieco styl gry,chcąc jeszcze pograć. Nie ukrywajmy, Iverson jest już u schyłku swojej kariery,mimo tego jego nawet średnie występy z tego sezonu w 76ers i tak cieszą moje oczy bo tacy gracze nie rodzą się co dzień. Mam nadzieję, że i w przyszłym roku dane mi/nam, będzie jeszcze obserwować Answer’a na parkietach najlepszej ligi świata,żałuje jedynie, iż nie doczekam się już raczej tej wisienki na jego koszykarskim torcie a mowa tu o mistrzowskim tytule no ale cóż, jak to mówią nie można mieć wszystkiego. Dla mnie i tak był,jest i pozostanie wielki.

    w odpowiedzi na: Philadelphia 76ers #2890
    Swider
    Uczestnik

    76ers wreszcie trochę odżyli o dziwo bez AI:P ostatnio run 4-0 w tym dwa nie łatwe wyjazdowe spotkania zobaczymy co pokarzą dziś w Toronto gdzie już nie jeden przegrywał:p Widać dobrym ruchem było posadzenie Lou na ławce, gdyż Holiday spisuje sie chyba nadspodziewanie dobrze i jest jednak bardziej typową jedynką niż Williams. Do tego Brand wreszcie wraca na niezły poziom i przydaje sie drużynie jednak strasznie drażni mnie to w grze jego i Dalemberta, że niegdy nie zagrają inside-outside, tylko jak już dostaną piłke pod kosz to reszta drużyny może wracać juz powoli do obrony:P Tak czy inaczej oby tak dalej jak w ostatnich 4 spotkaniach;)

    w odpowiedzi na: Oklahoma City Thunder #2889
    Swider
    Uczestnik

    I co panowie powiecie o OKC?:P Jak dla mnie mega niespodzianka. Durant jest naprawdę liderem z prawdziwego zdarzenia, Westbrook nie napala się na niepotrzebne trójki, które nie są jego mocną stroną i rozgrywa mądrze a z ławki zawsze Harden dorzuci jakieś ważne punkty no i pozyskanie Maynora było chyba ich dobrym ruchem, bo jako zmienni Westbrooka sie sprawdza. Jedyna luke maja pod koszem gdzie napewno przydałby się center z prawdziwego zdarzenia.

    w odpowiedzi na: Najmniej efektowne zespoły w NBA #2888
    Swider
    Uczestnik

    Ja bym mimo wszystko to tych zespołów dodał jeszcze Celtics:P Może niektórym fanom te drużyny sie tutaj narażę no ale cóż:D Moim zdaniem graja w tym sezonie w niektórych momentach mega brudną koszykówkę gdzie ich głównym zagraniem jest wymuszanie fauli rywali i stawanie na lini rzutów wolnych a to przyjemny dla oka basket nie jest:p Przynajmniej dla mnie;)

    w odpowiedzi na: Tyrus Thomas – problem Chicago #2847
    Swider
    Uczestnik

    Tak naprawdę Tyrus jest teraz typowym zadaniowcem, który wejdzie może coś zbierze,zablokuje,moze jakies punkty z ponowienia lecz jak oglądałem ostatnio mecz Bulls z Hawks to jeśli przyjdzie mu się samemu wykreowac w ataku tyłem do kosza badz w jakikolwiek inny sposób to momentami wygląda to śmiesznie:P Nie wiem czym to jest spowodowane bo spodziewałem się po nim więcej no ale cóż, może jeszcze kiedyś udowodni niedowiarkom, że stac go na więcej (oby, bo darze sympatią tego zawodnika mimo wszystko;)) lecz teraz zdecydowanie lepsza opcją dla byków jest Taj Gibson, który jest podobnej budowy do Tyrus’a lecz bardziej efektywny w ataku.

    w odpowiedzi na: Karty zawodników #2802
    Swider
    Uczestnik

    Fajny pomysł o ile byłoby na tylu chętnych dyskutowac o danym zawodniku, ale biorąc pod uwage to, że według mnie forum z dnia na dzień tętni życiem coraz bardziej to mogło by sie przyjąc;)

    w odpowiedzi na: Konkurs rzutów za 3 pkt! #2799
    Swider
    Uczestnik

    Jeśli jest Frye to i Jared Dudley, który ma sezon życia mógłby sie znalezć, chociaż nie jestem pewien czy dałby radę takimi seriami trójki ładować;) Swoją drogą strasznie podoba mi się sposób składania się do rzutu oraz sam rzut O.J. Mayo, według mnie jest po prostu książkowy i jego też w przyszłości chętnie bym zobaczył w konkursie trójek:P

    w odpowiedzi na: Kobe i jego nowy rekord #2758
    Swider
    Uczestnik

    Patrząc w Twój avatar widać, że lubisz Lebrona i będziesz oczywiście bronił jego gry-jasna sprawa, ja tak samo bym robił jeśli by chodziło o AI;) Ja oczywiście potwierdzam, że Lebron jest jednym z najlepszych obecnie grających koszykarzy o ile nie najlepszym, tutaj myslę sprawa by sie rozstrzygneła między nim Bryantem,Dwaynem,troche niedocenianym Anthonym i myślę, że pomału dołącza do nich Durant. Zgodzę się z jednym, napewno prawdą jest to że James dojrzewa i napisałem to juz we wcześniejszym swoim poście,widać to że i podania do partnerów sprawiają mu przyjemność a nie tylko akcje, które on kończy ale czy było tak jeszcze rok czy dwa lata temu?:P Wygląda na to, że staje się on graczem kompletnym i jak Mo dojdzie ze zdrowiem do ładu i nikt inny „ważny” ze składu nie wypadnie to właśnie juz po tym sezonie mysle, że zobacze pierścień na palcu Lebrona;) A swoją drogą, to zeszliśmy troche z tematu:P

    w odpowiedzi na: Phoenix Suns #2740
    Swider
    Uczestnik

    Suns chyba wreszcie się odbudowali bo w pewnym momencie zaczeło się robić nie ciekawie i byli bliscy spadnięcia poza ósemke… Ale teraz 4 wygrane z rzędu czego trzy wyjazdowe z nie byle kim;) Dziś Denver dalej bez Melo ale to samo Denver bez Melo ograło w niedzielę SAS na wyjezdzie więc dzisiejsza wygrana jest tym wazniejsza. Do tego wprowadzenie do piątki Lopeza wydaje się być dobrym ruchem Gentry’ego, bo dzięki temu Frye może dawać dużo punktów z rezerwy a i Lopez w s5 nie zawodzi. Szkoda ciągłych problemów zdrowotnych Barbosy ale na całe szczęście Dudley gra sezon życia a i Dragić jest fajną alternatywą dla Nash’a;) Także Go Suns!;)

    w odpowiedzi na: Kobe i jego nowy rekord #2716
    Swider
    Uczestnik

    Pewnie Lebron ma dużo asyst ale patrząc w suche statystyki to i Kobe ma prawie 5 na mecz a Wade ponad 6 i według mnie to wynika z tego, że obrona rywali jest w dużym stopniu skupiona na tych kluczowych graczach,stosuja podwojenia i tacy gracze musza od czasu do czasu to wykorzystać;) Szczerze mówiąc w tym sezonie u Lebrona widze dopiero bardziej dojrzała grę i nie aż tak samolubną co napewno wpływa na korzyść Cavs. Pewnie jakaś zasługa w tym też Szaqa, który musi w końcu też piłki dostawać, ale to działa w dwie strony bo i Szaq gra według mnie duzo więcej inside-outside niż we wcześniejszych latach.

    w odpowiedzi na: Kobe i jego nowy rekord #2713
    Swider
    Uczestnik

    Prawda taka,że Kobe jak poczuje piłke kradnie gre drużynie i często nie wychodzi to zespołowi na dobre. I nie jest to tylko jego (wada?), tylko wszystkie gwiazdy pokroju Lebrona,Wade’a czy dawniej AI maja do tego skłonności,lecz sek tkwi w tym, iż może i nie raz nie działa to na korzyść drużyny lecz ile razy tez te gwiazdki wygrywały mecze swoim klubom więc medal jak zawsze ma dwie strony;) Lecz w tym wypadku jak dla mnie Kobe odkąd wyszedł na parkiet nie myslał o niczym innym niz o rekordzie,zreszta koledzy biegnący sam na sam z koszem pomagali mu w dopelnieniu formalności tak więc jak dla mnie LAl nie grali w tym meczu o zwycięstwo a mieli inny cel;)

    w odpowiedzi na: Jaki film widziałeś ostatnio? #2677
    Swider
    Uczestnik

    Jak już jesteśmy w temacie filmów o koszykówce to polecam Hurricane Season. Film opowiada o tworzeniu od podstaw drużyny koszykarskiej w Luizjanie po huraganie Katrina. W sumie w pewnym stopniu podobny do „Coach Carter” (jeśli ktoś nie oglądał to również polecam). Z nie wymienionych filmów o tematyce koszykarskiej polecam również „Glory Road”, film ten opowiada historie trenera Dona Haskinsa, który zmienia historię ligi NCAA wprowadzając do niej czarnoskórych zawodników. Wszystkie trzy pozycje dla fanów koszykówki sa obowioązkowe:)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 466 do 480 (z 496 w sumie)