Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Swider
Uczestnik-Sixers podpisali kontrakty z rookie Lavoyem Allenem oraz Nikola Vucevicem a oprócz tego przedłużyli Spencera Hawesa na jeden sezon za 4,05 mln. Oprócz tego testowanych jest kilku zawodników z czego podobno najlepiej prezentuje się Xavier Silas,który na uczelni Northern Illinois notował średnie na poziomie 22.3 ppg (46% FG, 41% 3PT, 85% FT).
Swider
UczestnikTadek Young zostaje w Philly. 42 miliony za 5 lat. Chodzą głosy,że przepłacony ja tak nie uważam. Świetny 6th man,ciągle mogący się rozwijać za 8 milionów z kawałkiem za sezon to myślę,dobry ruch Philly;)
Swider
UczestnikDzieje się trochę,więc aż głos zabiorę mimo póznej pory:P
Quote:Jason Kapono wyląduję w Lakers za minimum dla weterana Wink)Krzyż na drogę temu Panu i alleluja,że tej pokraki nie będę musiał oglądać więcej chociażby siedzącego w garniturze poza składem na ławce Philly.
Quote:Średnio, a właściwie wcale mi się to nie podoba- temu teamowi jest potrzebny atletyzm, a nie shooter,który nie broni,nic nie wykreuje dla innych…zapomniałeś dodać,że kozłować też średnio potrafi;) Każde jego wejście w kozioł w ubiegłym sezonie powodowało u mnie palpitacje serca.
Quote:Nuggets prowadzą rozmowy z Thaddeusem Young.Back off od Tadzia rzekłbym gdyby nie to,iż faktycznie jest coś na rzeczy;/ Mowiło się,że zatrzymanie Tadka będzie dla Philly priorytetem a on sam chciałby podpisać jakaś dłuższą umowę a tym czasem jak oczekuje 11 mln za sezon to jest za dużo i Young dostał pozwolenie na sprawdzenie swojej wartości na rynku. W ogóle obawiam się,że nowi właściciele Sixers,będą dażyli do tego by jak najwięcej kasy spływalo do ich kieszeni a osiągnięcia sportowe drużyny będą na dalszym miejscu… Żałowałbym tego strasznie bo do tego młodego,perspektywicznego zespoły wystarczy dołożyć tylko jedną/dwie ciegiełke w postaci uzupełnienia składy i mogło by być naprawdę ciekawie,no ale zobaczymy.
Quote:No i to nie wszystko co Rox mają, bo jeszcze przecież mogliby jakoś wcisnąć Terrenca WilliamsaNo to ba,fajny grajek z tym,że szkoda iż głupi niczym jakiś JR Smith i tym podobne,bo dobry atleta z naprawdę sporym talentem. Pamiętam jak został odesłany do D League i cisnął TD często i w ogóle jakieś cyferki z kosmosu. Niby to nie ten poziom no ale jednak moim zdaniem jakiś tam wyznacznik czego zawodnik potrafi jest no a poza tym zagrał już też przecież kilka fajnych meczów z NBA.
Quote:Jordan Hill już w tym sezonie wykręcał przyzwoite cyferki na czas który dostawał, ogólnie przed draftem to przecież wielu stawiało go nawet w TOP5 , uważano go za spory talent zresztą do tej pory tak jest Smile1Za to w tego gościa nie wierzę,że wzbije sie kiedykolwiek ponad przeciętną czyli to co teraz gra. Już w NYK był kartoflem a teraz still nim jest,także taka zapchajdziura,jakiś rolas ok,ale nic więcej jak dla mnie.
Quote:-T-Mac zgodził się na roczny kontrakt za minimum weterańskie z HawksJak dla mnie fajnie a wręcz bardzo. Pisałem już milion razy tak około,że T Mac ma jeszcze trochę w baku a do tego poszedł do Hawks,czyli do zespołu chyba najbardziej mi obojętnego spośród wszystkich w całej lidze i chyba jednego z najbardziej nudnych dla mnie a teraz będę miał przynajmniej powód,żeby odpalić streama z nimi;)
Quote:– Ponoć Sebastian Telfair ma podpisać z Suns. Chyba on nie będzie pierwszym z ławki za Steve’a? Bo to porażka by była
Porażka nie porażka,Telfair znów aż taki mega kiepski nie jest i kilka meczów w Wolves niezłych rozegrał w tym sezonie a tym bardziej,że czuję iż Steve będzie still on fire,więc za wiele minut nie dostanie,więc na te kilkanaście z braku laku może być chociaż oczywiście bez zbędnej podjarki i wolałbym Brooksa bez dwóch zdań. No a w razie czego może gdzieś się ostanie tam ta łamaga Dowdell jako trzeci PG.
Quote:– Wiele wskazuje, że Grant Hill dołączy do Amare i Melo w NYK.Wiele wskazuje na to,że jestem w szoku;] Aczkolwiek dla mojej osoby to strata średniawa bo przechodzi z jednej z moich ulubionych drużyn do drugiej no i z up temp do up tempo w sumie więc jemu to pewnie różnicy nie zrobi a poprawi wartość defensywną Knicks,jeżeli o takowej może być mowa przy „D” Antonim na ławce. Oprócz tego jak podaje Marc Stein,Chandler na 98% wyląduje w Knicks czyli można powiedzieć wreszcie będzie strefa podkoszowa Nowego Jorku wyglądała ciekawie. Myślę,że to dobry center dla Knicks bo wiadomo,że w ataku pod koszem pierwsze skrzypce i tak ma grac Stat a Chandler nie potrzebuje monopolu na piłke,czasem jakiegos put backa walnie i mu to wystarczy a zbiórki i obronę w trumnie poprawi na bank tak więc w sumie to ciekawie,co nie zmienia faktu,że jak wiadomo sprawy z Paulem sie skomplikowały i w sumie ciekaw jestem co zrobi teraz Knicks,może się pobija o Derona za rok?;]
Oprócz tego ciekawe mnie tez sprawa Shannona Browna w Suns,który miałby rozumiem dołączyć do słońc w zamian za Hilla. Opcja ciekawa jak dla mnie naprawdę. Koleś dynamiczny,atletyczny,dobrze biegający z niezłym rzutem,czyli w sumie chyba tego,czego Suns trzeba nie? Oczywiście zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce ale akurat co do tego transferu jestem umiarkowanym optymistą i myślę,że Brown w Suns zrobiłby spory progres w swoich cyferkach.
No i na koniec info nocy czyli Paul w Lakers. Hm… właściwie mnie to ani grzeje ani ziębi gdyż tak LAL jak i CP3 są mi obojętni,jednak sam ruch ciekawy i dość niespodziewany mimo wszystko. Ciekawe czy LAL będą chcieli sciągnąc DH12 i zrobić kolejne Big 3,gdzie 4 opcja w ataku będzie musiał być Kapono:slap: A tak na poważnie to trochę jakoś wkurwia mnei ta moda na tysiąc pięćset gwiazd w jednym zespole i nie jestem przekonany,że to dobrze dla atrakcyjności ligi,bo mam wrażenie,że po kolejnym sezonie zrobią sie w NBA jakby 3 grupy zespołów. Te mające gwiazdy czyli:Heat,Lakers,domyślnie Mavs z Deronem no i może jacyś C’s czy ktoś. Drużyny mające fajne wyrównane składy ale za słabe by z powyższą trójką rywalizować czyli: OKC,Philly,Knicks itd. No i jakieś bolki zbierające baty czyli pewnie Wolves jak zwykle,Warriors,Bobcats itd. Mnie średnio taki układ zadowala no ale to tylko moje chujowe nocje przemyślenia być może głupie no ale choćbym nawet mial racje to tak czy inaczej nic zrobić nie mogę tylko ciągle jarać się tą ligą mimo wszystko;) To tylko na dziś.Ahoj;)
Swider
UczestnikDobra kurewa,trzeba choć jedną lige wygrać;] Jak dla mnie to ten weekend,najlepiej niedziela
Swider
UczestnikHm.. Pograłem wczoraj pierwszy raz chwilkę i w sumie dosłownie chwilkę bo może z dwa mecze ogarnąłem i właściwie to potwierdza się to,co pisaliśmy czyli,żeby wejść pod kosz to trzeba prawdopodobnie mieć czołg albo nie wiem co,bo minąć rywala praktycznie nie sposób albo ja jestem taki słaby… No i druga sprawa to oczywiście rzuty w tłoku pod koszem,gdzie 90% z nich jest blokowane. Ogólnie póki co w porównaniu do poprzednich wersji wrażenia mieszane no ale pogram dłużej to dam znać ostatecznie jaka moja ocena;)
Swider
UczestnikA ja swoje,Tadek Young. Co ciekawe tak nieco bardziej został chyba zauważony dopiero po tym sezonie w którym usiadł na stałe na ławce Philly,no i na koniec sezonu dostał tam kilka głosów w głosowaniu na najlepszego najlepszego 6th mana. Ale ogólnie to jaką chłopak daje energię drużynie z ławki,jaki ogólnie z niego walczak na całej szerokości parkietu to mała bania,do tego świetny atleta. Fakt,że chłopak jest tylko lewoskrętny,tylko,że biorą pod uwage ten sezon ja nie wiem czy to jego wada czy może zaleta bo przecież biegiem sezonu drużyny musiały wiedzieć,że Tadek chodzi tylko na lewą rękę a mimo to łatwość z jaką wypracowywał sobie miejsce do rzutu po penetracjach była naprawdę zadziwiająca przez cały sezon,tym bardziej,iż w ubiegłym sezonie naprawdę spasował z rzutami z dystansu i mid range a głównie się nastawił na penetrowanie obręczy co jak widać wyszło mu na dobrę. Ogólnie chłopak jest przecież z Philly przed tym sezonem do wyciągnięcia (choć oby nie) a tym czasem jakoś nie jestem przekonany czy będą się po niego pchali drzwiami i oknami a dziwne bo taka dawkę energii z ławki w gruncie rzeczy chciałby mieć chyba każdy team.
Swider
UczestnikOczywista oczywistość,że Pan Rubio,zresztą jakis czas temu miesiąc może dwa opinie na temat jego gry w NBA odkopałem w jednym z tematów z działu Aktualności bodajże,tak więc tam moje uzasadnienie bo niema się co powtarzać. Jednak bardziej mnie ciekawi w którą stronę pójdzie Biyombo. Czy będzie to drugi Thabeet,czy może Ibaka no a może biorąc pod uwagę jego Afrykańskie pochodzenie Olajuwon ( tak wiem o tym,że Biyombo jest na ten moment ofensywnym zerem,tak dobrze się czuje,tak w domu wszyscy zdrowi;) ),pora pozna,rozgrzewam się już do zarywania nocek z NBA więc pofantazjować można hyhy
2011-11-27 o 00:39 w odpowiedzi na: Dwighta porywają kosmici a Ty musisz zacząć budowę teamu od centra #14208Swider
UczestnikJakiś czas temu zaznaczyłem Chandlera tak naprawdę chuj wie dlaczego,że tak powiem,także zmieniam;) Jako,że to temat czysto fikcyjne w gruncie rzeczy bo raczej każdy przecież zdaje sobie sprawę z tego,że Dwight Howard by się do statku kosmitów nie zmieścił ja zdecydowałem się zmienić swój głos na „ktoś inny”. Kontynuując nieco fikcyjny zamysł tego tematu mój wybór pada na zdrowego,z nowymi rzepkami i wszystkimi innymi częściami w kolanie,nie straconymi dwoma sezonami,umytego i pachnącego Grega Odena;) Wiele razy już powtarzałem,że chłopak grający jak stara dobra szkoła centrów,potrafiący zdominować tablicę,taki trochę potwór na obydwu deskach;) No i właśnie w moim fikcyjnym świecie na nim postanowiłem budować swój zespół. A tak odbiegając nieco od tematu to patrząc na nazwiska zawodników,które Tyrion wypisał zdałem sobie z tego sprawę,że w NBA naprawdę mamy nieco teraz biedę jeśli chodzi o wysokich bo są tam wymienieni praktycznie najlepsi oprócz Dwighta a jakiegoś super dominatora tablic to tam nie znajdziemy. No i kolejna sprawa co myślicie o kandydaturach Hibberta i Monroe? Jeśli chodzi o Hibberta to ma dla mnie jeden z bogatszych wachlarzy manewrów podkoszowych w całej lidze,jednak nie widzę u niego mentalności lidera i raczej nie sądzę aby kiedyś ją nabył. No a co do Grega to wiadomo,może kiedyś w każdym razie jeszcze nie teraz no ale jeśli w tytule tematu jest od kogo ZACZĄŁ byś budować swój team,przez to rozumiem,że mam na to kilka ładnych lat skoro dopiero zaczynam go budowac;)
Swider
UczestnikŚwider jak zawsze na czasie wypowie się w porę hyhy
No to ja już kiedyś tam jakoś z 68 lat przed naszą erą prawdopodobnie zaznaczyłem odpowiedz D.Howard. Mimo,że gościa jakoś specjalnie nie ubóstwiam to zdecydowanie przemawia za nim to,że jest centrem. Tylko teraz tak w uzasadnieniach dlaczego nie LeBron miałem napisać,że on już miał swój team wokół siebie budowany i zamierzonego celu nie osiągnął no ale po chwili sie ogarnąłem i pomyślałem kurwa… No a wokół kogo niby swój team buduje Orlando od paru dobrych lat Świderku? Tym samym sam sobie wybiłem z głowy jeden argument;) Tylko,że tak LeBron teraz dostał do pomocy dwóch konkretnych „pomocników” a pierścienia dalej niema no a Dwight? Dwight się rozwija ofensywnie z roku na rok,pewnie jeszcze będzie lepszy ale tu nie chodzi o to,raczej trzeba mu po prostu naprawdę dobrze dobrać pomocników a wtedy efekt powinien przyjść zamierzony,bardziej nawet mi chodzi o po prostu drugą opcją równie ważną w ataku jak Howard aby cała gra drużyny nie musiała skupiać się pod koszem,tylko ktoś sam w każdym meczu mógł pociągnąć ten wózek kiedy Howardowi nie idzie,bądz po prostu jest bardzo dobrze kryty i nie wiele danego dnia może a nie żeby to był zlepek niezłych bo badz co bądz Magic miało w ostatnich latach niezłych koszykarzy,tylko,żeby to był chyba kolejny allastar,bądz ktoś kto się nim może stać.Swider
UczestnikBardzo odmienna jest lista wolnych agentów przed tym sezonem w porównaniu z tym,co było rok temu gdzie to zgarnięcia była plejada gwiazd tak czy inaczej jest moim zdaniem kilka ciekawych nazwisk w tym zestawieniu. Jako,że pod koszami panuje ogólnie tak jakby bieda to zapewne gorącym kąskiem będzie Nene oraz Marc Gasol,który to jednak pewnie i tak przedłuży w Memphis,Chandler który zapewne zostanie w Mavs no i o zgrozo Sami Dalambert o_O,który jakimś cudem rozegrał kilka dobrych spotkań w Kings na aż za wysokim jak na siebie poziomie i pewnie oprócz Nene to o niego sie będzie biło najwięcej klubów jeśli chodzi o Panów z pod kosza. Oprócz tego ciekawi zawodnicy do wzięcia to na pewno Jamal Crawford,Grant Hill który to mam nadzieję zostanie w Suns,Tadek Young jednak on wypowiadał sie kiedyś,że chętnie podpisał by z Philly jakiś dłuższy nawet nowy kontrakt, David West oczywiście,jeżeli go ktoś zbytnio nie przepłaci to może być dużym wzmocnieniem jakiejś z drużyn,Afflalo który bardzo się rozwinął w tym roku (swoją drogą Nuggets w tym sezonie mogą wyglądać bardzo średnio),Nick Young którego bardzo lubię odkąd pojawił się w NBA i mimo,że w pierwszych sezonach grał za mało to jak wchodził na parkiet to ja wiedziałem,że potencjal do rozwoju to on ma no i Tracy McGrady. Tracy,który według mnie w ostatnim sezonie w Pistons pokazał,że naprawdę jest jeszcze do gry,wiadomo nie jest już pierwsza opcją w ataku ale jest mądrze grającym zawodnikiem,nie będącym dziurą w obronie a do tego mądrze podającym,nie potrzebującym aż tyle piłki jak dawniej no więc wystarczy go dobrze wpasować do zespołu i się chłop może naprawde przydać i tego sie będę trzymał
No i na koniec taka moja prywata niestety pewnie z gatunku fikcji. Pamiętajcie Panowie GMowie klubów NBA,że nijaki Allen Iverson,także widnieje na liście FA;)Swider
UczestnikA chuj z was wszystkich lubię tylko Muche;/
2011-11-21 o 17:29 w odpowiedzi na: Fantasy draft write up- czyli dlaczego dany team jest tym najzajebistszym 🙂 #14171Swider
UczestnikWSTĘP:
Jak zauważyliście,przy wyborze zawodników praktycznie nic nie pisałem o nich,o ich osiągnięciach oraz o tym dlaczego wybrałem tego a nie kogoś innego dlatego poniżej będę chciał zrobić małe podsumowanie tego wszystkiego co mi pewnie chwilę zejdzie no ale;) Musze jeszcze w ramach wstępu dodać,że rozpoczynając wybory w drafcie nie miałem tak naprawdę żadnej strategii,którą się kierowałem a dopiero po którymś wyborze stwierdziłem,iż wybrałem takich a nie innych zawodników,więc resztę muszę dopasować na tyle dobrze do nich aby nie powstał z tego tylko zlepek dobrych nazwisk a w miarę możliwości drużyna,która miała by szanse gry ze sobą w realnych świecie basketu;) tak więc let’s go.
UZASADNIENIA WYBORÓW:Adrian Dantley – No więc trochę dziwna sprawa tak na prawdę z tym Panem bo mam wrażenie,że mógłbym go wyciągnąć w swoim drugim picku to na pewno bo był praktycznie zaraz po pierwszym ale być może i w trzecim bądz czwartym no a poszedł z pierwszym i tak w zasadzie trudno mi to jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Na pewno nie jest to wybór zmarnowany bo jest to na pewno zawodnik dobry ale ciągle mam wrażenie,że w tamtym momencie mogłem wybrać kogoś bardziej cennego,chociaż z drugiej strony,gdybym nie wybrał Dantleya to pewnie moje kolejne wybory wyglądały by inaczej i nie powstał by zespół z którego charaktery jestem tak właściwie na koniec zadowolony.
Moses Malone – Tutaj chyba bez jakichkolwiek kontrowersji i jestem zadowolony,że udało mi się Mosesa wyciągnąć bo jednak dużo dość picków przed nim poszło a trudno o kogoś kto aż tak jest w stanie zdominować obydwie tablice swoją energią i umiejętnościami.Pete Maravich – Maravicha wybierałem jeszcze w momencie gdzie nie miałem wizji składu a zobaczyłem,że jest wolny więc się skusiłem czego nie żałuje,mimo,że obok Dantleya mógłby się nie sprawdzić. No ale z drugiej strony kto by pomyślał dwa sezony temu,że LeBron może się sprawdzić obok Wade’a czyż nie ;>
Kevin Johnson – Tutaj,przy wyborze PG zdecydowanie kierowałem się sympatią do gracza,gdyż KJ to moje top3 ulubionych graczy ever no ale do tego nie jest to byle jaki gracz. Też jak przy Dantleyu mógłby się zastanawiać czy nie można by go wybrac nieco pozniej,a może w ogóle by go nikt w tym drafcie nie wybrał? Co moim zdaniem było by niezłym failem bo KJ to kawał gracza był w swoim najlepszych latach. Tak poza tym właśnie od tego wyboru zaczęła mi sie w głowie nakreślać pewna wizją atletycznego składu do którego Kevin zdecydowanie pasował tak samo zresztą jak Dantley i Moses.
Bill Laimbeer – Dobra rezerwa pod kosz to podstawa a że czuje sympatię do bad boys Pistons tak narodził się pomysł z wyborem Billa,gościa na pewno z charakterem,który jak najbardziej pasuje do charakternego teamu.
Allan Houston – Do tego momentu brakowało mojej drużynie typowego strzelca,ktoś kto przy ciągu na kosz moich poprzednich wyborów na niskich pozycjach mógłby dziurawić obręcze z dystansu bo drive and dish’ach jego partnerów,tak więc wybrałem Houstona,którego techniką rzutu niesamowicie się jaram od zawsze na zawsze.
Elvin Hayes – Kolejne wzmocnienie pod koszem. do był mój siódmy pick a ja wybrałem trzeciego gracza pod kosz ( wówczas miało być jeszcze 9 picków) więc trochę dużo,jednak jak na tak póznym etapie ten gracz ciągle był wolny to grzechem byłoby go nie wziąć tym bardziej,że jak najbardziej pasuje to atletycznego stylu gry mojej drużyny.
Mark Jackson – To trochę zawodnik inny typem niż wszyscy poprzedni wybrani przeze mnie, nie tak atletyczny nie grający tak siłowo,bardziej taki firtst pass PG ale tak miało być,bo jak w meczach jedna taktyka bierze w łeb i drużynie nie idzie to zawsze musi być ta opcja zapasowa,która może odmienić oblicze drużyny i tym właśnie jest dla mnie Mark Jackson. Druga sprawa,która za nim przemawia to to,że nie jest to gracz aż tak dużo potrzebujący piłki jak moi gracze obwodowi więc tutaj kolejny plus dla niego,bo mamy w planach grę jedna piłka przecież a przy wyborze kogoś typu Jameer Nelson moja drużyna mogła by mieć z tym problem;)
Larry Nance – Kolejny podkoszowy pick,tym razem z nastawieniem na trochę obrony i takie właśnie zadania będzie miał u mnie ten Pan. Dzięki temu wyborowi kto by nie grał w danym momencie u mnie pod koszem nie mam dziury ani na deskach,ani w ataku,ani w blokowaniu rzutów,wydaję mi się,że w niczym no mooooże minimalnie gra low post u mnie kuleje no ale nie można mieć wszystkiego;)
Andre Iguodala – Mój jedyny zawodnik grający obecnie na parkietach NBA ale jak już kilkukrotnie pisałem na tym forum Andre jest dla mnie idealną opcją dla teamu mierzącego w mistrzostwo ( oczywiście nie jako pierwsza opcja) no i stwierdziłem,że skorzystam ze swojej własnej rady i przygarnę go do siebie,tym bardziej,że atletycznie nie odbiega od reszty drużyny i będzie mi nawet ofensywnie idealnie pasował do mojego stylu gry,mimo,że zadania będzie miał głównie defensywne.
O GRACZACH:
Adrian Dantley – Najważniejsze osiągnięcia: 6× NBA All-Star (1980–1982, 1984–1986) NBA Rookie of the Year (1977) 2× NBA scoring champion (1981, 1984)Moja opinia: Atletyczny SG/SF bazujący przede wszystkim na ciągu na kosz. Jego głównym atutem moim zdaniem była świetna kontrola ciała i piłki podczas akcji podkoszowych,do końca wiedział co jak chce skończyć akcje a jeśli nawet nie wiedział to świetnym circus shootem umiał ja skutecznie zakończyć,zresztą jego kolejnym atutem było trafiania rzutu w gąszczu,rzutów z zachwianych pozycji. Wykorzystując swoją przewagę siły nad swoimi match upami,lubił ustawiać się tyłem do kosza po czym w różnorodny sposób kończył akcję. Kolejna z jego zalet były na pewno podania,którego często otwierały drogę do kosza kolegom z drużyny,gdyż przeważnie musiał się na kryciu jego skupiać jeden niż więcej obrońca rywali co Dantley dobrze umiał wykorzystać. Moim zdaniem to takie trochę połączenie LeBrona z Iversonem dawnych czasów z nieco słabszym rzutem ale jeszcze lepszym slashingiem. Minusami w jego grze na pewno były nie najlepsza obrona oraz kiepski rzut.
W latach które wybrałem Dantley wyróżniał się: 83/84-Scoring Champion,82/83-6,4 zbiórki,4,8 asysty,FG 580%
Moses Malone – Najważniejsze osiągnięcia : NBA Champion (1983) 13× NBA All-Star (1975, 1978–1989) NBA Finals MVP (1983)
NBA All-Defensive First Team (1983) 3× NBA Most Valuable Player (1979, 1982–1983)Moja opinia : Center,opcjonalnie silny skrzydłowy,który potrafił całkowicie zdominować tablicę tak bronioną jak i atakowaną mimo stosunkowo nie wysokiego wzrostu jak na swoja pozycję. W ataku nie ma sie co oszukiwac jesli chodzi o grę post to „trochę” ubogi natomiast to wszystko nadrabiał swoim atletyzmem,walecznością i „czuciem” piłki. Oprócz tego miał przyzwoity mid range,dobre tip shooty a kiedy wbijał sie pod kosz był wręcz jak taran praktycznie nie do zatrzymania. Jeśli chodzi o defensywe to myślę,że warta podkreślenia jest jest dobra praca stóp jak na pozycje Centra,dzięki czemu było go łatwo wyminąć w grze jeden na jeden nawet przez niższego i zwrotniejszego teoretycznie gracza.
W latach,które wybrałem Moses wyróżniał się: 80/81 14,9 zbiórki, 1,9 bloku 81/82 31,1 pkt 522 FG%
Pete Maravich – Najważniejsze osiągnięcia: 5× NBA All-Star (1973–1974, 1977–1979)
Moja Opinia : Z wiadomych względów nie mogłem oglądać tego Pana w jego czasach,ale naprawdę każdemu polecam obejrzenie tyle ile się da filmików z jego udziałem w internecie gdyż to istna przyjemność. Lekkość z jaką się poruszał,ballhanding,umiejętność kreowania sobie pozycji do rzutu-koszykarska poezja. Świetny pull up,fadeaway,rzuty po zasłonie,pump fake,zmiana tempa biegu… W ogóle sprawiał wrażenie,że każdy jego ruch w ataku jest przemyślany a dokładając do tego naprawdę niekonwencjonalne podania otrzymujemy gracza naprawdę z najwyższej półki. Co bym nie napisał to i tak by nie oddało jego gry bo „Pistol Pete” był naprawde graczem wybitnym,na którego można patrzeć bez przerwy.
W latach,które wybrałem Pete wyróżniał się: 76/77 5,1 zbiórki, 31,1 pkt 77/78 6,7 asysty 2,0 przechwytu
Kevin Johnson – Najważniejsze osiągnięcia : 88/89 NBA Most Improved Player (1989), 4× All-NBA First Team (1989–1991, 1994)
Moja opinia : Wysoki jak na rozgrywającego zawodnik często wykorzystujący swoją przewagę warunków fizycznych nad swoimi match upami ustawiając się tyłem do kosza. Oczywiście Kevin był raczej combo guardem jednak bardzo przewyższającym swoja inteligencją boiskowa graczy typu Jameer Nelson co pokazuje chociażby liczba asyst na jego koncie. Świetny slasher oraz dunker a wsad nad Hakeemem chyba widziła każdy a jeśli nie to zdecydowanie powinien. Osobiście mi Kevin imponował przede wszystkim dobry transition offense co w grze Suns co by nie było jest konieczne oraz dobrymi podaniami do partnerów wbiegających gdzieś z za jego pleców w drugie tempo. Jeśli chodzi o obronę to także był szybki na nogach,nie łatwo było go zgubić dryblingiem a do tego umiał wykorzystać swoje długie ręce sprytnie wygarniając piłkę rywalom.
W latach,które wybrałem Kevin wyróżniał się: 88/89 12,2 asysty, 4,2 zbiórki, 1,7 przechwytu,505 % z gry, 89/90 22,5 punktu
Bill Laimbeer – Najważniejsze osiągnięcia : 2× NBA Champion (1989–1990) 4× NBA All-Star (1983–1985, 1987)
Moja opinia : Walczak,ściana pod koszem,zawodnik przeciw któremu nikt nie lubił grać a on sam potrafił grac przeciw każdemu na swojej pozycji,świetny obrońca,który jak przystało na gracza z ery Bad Boys Pistons lubił zagrać nie czysto a przez kibiców był nie jednokrotnie nazywany oszustem czy po prostu flopperem,gdyż głównie to mu się zarzucało. W ofensywie mógł wydawać się trochę surowy,jednak umiał sie znalezć a i jego zdobycze punktowe były na przyzwoitym o ile nie dobrym poziomie,jego rzut wyglądał nieco komicznie,jednak mimo wszystko był dość skuteczny z półdystansu a nawet z dalekiego półdystansu.
W latach,które wybrałem Bill wyróżniał się : 84/85 17,5 punktu, 506 % z gry ; 85/86 13,1 zbiórki
Allan Houston – Najważniejsze osiągnięcia : 2× NBA All-Star (2000–2001)
Moja opinia : Świetny strzelec dystansowy z „miękkim” nadgarstkiem,lecz nie skoncentrowany wyłącznie nad tym,sprawiał wrażenie bardzo giętkiego,elastycznego w swoich ruchach/wejściach pod kosz,dodatkowo handicapem dla niego były jego długie ramiona przez co był trudny do zablokowania. Dobrze wychodził w górę po zasłonach oraz bardzo szybko składał się do rzutu.
W latach,które wybrałem Allan wyróżniał się : 02/03 396% za trzy,919% osobistych
22,5 punktuElvin Hayes – Najważniejsze osiągnięcia : NBA Champion (1978)
2× NBA All-Defensive Second Team (1974–1975) 12× NBA All-Star (1969–1980)Moja opinia : Dobry w low poście,dobry jump shoot,bestia pod koszami,ogólnie rzecz biorąc praktycznie kompletny zawodnik w ataku a jego turn around shoot ocierał sie o wirtuozie,potrafił również wejść w kozioł i zrobić jakiegoś mini crossovera gubiąc rywala. W obronie wyróżniał się przede wszystkim świetnymi zbiórkami i blokami.
W latach,które wybrałem Elvin wyróżniał się: 77/78 13,3 zbiórki 78/79 2,3 bloku, 21,8 punktu ; NBA Champion (1978)
Mark Jackson – Najważniejsze osiągnięcia : NBA Rookie of the Year (1988) NBA All-Star (1989)
Moja opinia : Mistrze niekonwencjonalnych podań przede wszystkim jednorącz,lecz równie dobrze wychodziły mu no look passy,drive and dishe,behind the back passy i wszystkie inne rodzaje podań jakie basket widział
Przed wszystkim był to first pass PG a takiego właśnie szukałem i w tym zakresie chyba kogoś lepszego znalezć nie mogłem.W latach,które wybrałem Mark wyróżniał się : 95/96 473 % za trzy
96/97 11,4 asystyLarry Nance – Najważniejsze osiągnięcia : 3× NBA All-Star (1985, 1989, 1993) 2× NBA All-Defensive Second Team (1992–1993)
Moja opinia : Dynamiczny zawodnik,świetny blokujący i dunker. Bardzo skoczny gracz z długimi rękoma i mimo swojej wątłej budowy ciała nie bał się pod koszem wejść w kontakt z wyższymi i lepiej zbudowanymi rywalami.
W latach,które wybrałem Larry wyróżniał się : NBA All-Defensive First Team (1989
88/89 539% z gry 2,8 bloku,17,2 punktu 89/90 8,3 zbiórki
Andre Iguodala – Największe osiągnięcia : NBA All-Defensive Second Team (2011Moja opinia : Jak i reszta teamu,bardzo atletyczny zawodnik z przyzwoitym rzutem,świetnie biegający do kontr,lubi agresywnie atakowąc obręcz i moim zdaniem powinien robić to częściej,gdyż przy jego warunkach fizycznych było by to dla niego z korzyścią,gdyż rzut czasami u niego kuleje jednak jest on na przyzwoitym poziomie. Świetny obrońca jeden na jeden,star stopper,zawodnik skarb do drużyny z mistrzowskimi aspiracjami jako druga-trzecia opcja.
W latach,które wybrałem Andre wyróżniał się: 09/10 6,5 zbiórki 1,7 przechwytu 17,1 punktu 10/11 6,3 asysty
Pierwsza piątka:
PG – Mark Jackson
SG -Pete Maravich
SF – Andre Iguodala
PF – Larry Nance
C – Moses MaloneRezerwowi:
PG – Kevin Johnson
SG – Adrian Dantley
SF -Allan Houston
PF – Elvin Hayes
C – Bill LaimbeerPodział minut :
PG – Mark Jackson- Kevin Johnson 28/20
SG – Pete Maravich – Adrian Dantley 28/20
SF – Andre Iguodala – Allan Houston 30/18 (opcjonalnie, Houston może dostać więcej minut przy zaciętych końcówkach,gdzie mógłby zostać wykorzystany jako money time przy rzutach z dystansu,badz też może dostać minut nieco mniej,gdy będzie trzeba większy nacisk obronie drużyny przeciwnej na pozycjach 2/3)
PF -Larry Nance- Elvin Hayes 16/32
C – Moses Malone- Bill Laimbeer 34/14Ofensywa :
Może się wydawać,że moja pierwsza piątka powinna być druga piątką a przynajmniej częściowo,jednak moim zdaniem takie ustawienie zapewnia mojemu teamowi fajna równowagę w ataku jak i w obronie co na początku meczu jest szczególnie ważne. Mark Jackson jako first pass nie powinien powinien dobrze uruchamiać pod koszem przede wszystkim Nance’a w pierwszych fragmentach meczu. Pete Maravich powinien móc swobodnie rozgrywać swoje akcje,gdyż nie ma w moim zestawieniu graczy aż o takim zapotrzebowaniu piłki jak mogło by to wynikać patrząc na mój cały skład przez co powinien być wydajniejszy w ataku. Iguodala natomiast ma zadania głównie defensywne z czego potrafi się wywiązywać patrząc chociażby na ostatnie Mistrzostwa Świata w których pełnił taką role w drużynie USA. Nance jest nieco „fałszywym” starterem,jednak ma on w pewnym ważny udział tak jak pisałem przy pick n rollach w pierwszych fragmentach meczu z Jacksonem,jako,że jest graczem dobrze poruszającym się i broniącym,natomiast Malone ma robić swoja,upychać się pod koszem i czekać na zbiórki,put backi i inne zagrania,które są jego najmocniejszą stroną. Jeśli chodzi o rezerwowych to Hayes ma odegrać tam najważniejsza rolę,kiedy to wejdzie już w trakcie meczu na nieco podmęczonych rywali,powinien być w stanie swoją ruchliwością,siła i atletyzmem w trakcie meczu osiągać w strefie podkoszowej coraz wiekszą i wiekszą przewagę. Kiedy na parkiecie będzie przebywał równocześnie Johnson,Dantley i Houston,rola Houstona ogranicza się do ustawiania sie w rogach boiska,gry off screen i czekania na podania od Johnsona i Dantleya,gdyż na obwodze powinno się zrobić więcej miejca,ponieważ obrona rywali powinna być skupiona bardziej na strefie podkoszowej gdyż będę tam miał Elvina oraz penetrujących obręcz Kevina i Adriana.
Co do samego stylu gry to powinien on wyglądać coś jak up tempo,jednak z pewną nutką rozwagi wprowadzaną przez mojego pierwszego PG. Drużynę powinno oglądać się dobrze,lecz w grze mojej drużyny można będzie dostrzec równiez nutkę „brudnej koszykówki” przez wymuszanie fauli rywali,przez moich atletyczny zawodników.
Obrona :
Jako,że mam dobrze biegający zespół,powinien on być dobry w transition deffence. Trójka Johnson,Maravich,Iguodala powinna być trudna do przejścia na dystansie przez dzięki swoim mocnym,szybkim noga i długim ręką natomiast strefa pod koszowa w swojej głównej formacji czyli jednak domyślnie z Hayes’em i Malone’m przez większość meczu mimo nie zbyt wysokiego wzrostu wszystko będzie nadrabiał swoja skocznością,fizycznościa i walecznością na tablicach z czego zresztą są znani.
Swider
UczestnikAndre Iguodala 09-11
Swider
UczestnikLarry Nance 88-90
Swider
UczestnikMark Jackson 95/97
-
AutorWpisy
