Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikJeśli nie obserwujecie tegorocznej walki Thunder o jak najlepszą pozycję w playoffs, popełniacie duży błąd.
Obrońca Los Angeles Lakers, Kobe Bryant wypowiedział się ostatnio, iż Thunder wraz z Chicago Bulls są aktualnie najlepszymi zespołami w lidze: „W tej chwili Chicago gra na swoim maksymalnym poziomie. Jednak z jakiegoś powodu, Oklahoma ciągle jest jest na radarze opinii publicznej”
Według relacji różnych zawodników z LA, to właśnie Thunder mogą najbardziej namieszać w playoffach, i to właśnie ich Lakers obawiają się najbardziej. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, w Oklahomie widać stały postęp, a na dodatek mają tam dwóch zawodników wysokiej klasy All-Stars – Kevina Duranta i Russella Westbrooka.
Największym atutem Thunder jest ofensywa. Po pierwsze, znajdują się w pierwszej piątce w całej lidze pod względem wydajności. Po drugie, mają lidera strzelców NBA w postaci Duranta (27,8 ppg). Po trzecie, mają solidny bench scoring w postaci Jamesa Hardena (12 ppg w 26 mpg).
Fenomen Duranta leży w jego uniwersalności, zasięgu ramion i łatwości w dostawaniu się na linię rzutów wolnych. Te aspekty gry dają mu przewagę nad chociażby Derrick’iem Rose’m czy LeBronem Jamesem. Kevin zdobywa w tym sezonie średnio 27,8 punktu i najprawdopodobniej po raz drugi z rzędu zostanie królem strzelców NBA. W sezonie 2009-2010 lider Thunder notował średnio 30,1 punktu, jednak jego potencjał wydaje się być dużo większy.
Siła Thunder nie opiera się jednak tylko na Durancie. Westbrook również dokonał wielkich postępów. Z zeszłorocznego średniaka stał się niemal równorzędnym rywalem dla takich tuz na pozycji rozgrywających jak Chris Paul czy Derrick Rose. W porównaniu z zeszłym rokiem, podniósł swoje średnie punktowe o aż sześć oczek. Poprawił również skuteczność z linii wolnych i rzut dystansowy. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, iż zasługuje na nagrodę Most Improved Player (MIP). Oprócz 22 ppg, Russell notuje także zadowalające 8,3 asysty i 4,7 zbiórki.
Wersja Thunder 2011 jest dużo groźniejsza od tej z 2010 roku. Niewiele zespołów w historii NBA, nie mówiąc już o tym sezonie, mogą poszczycić się tak skutecznym, jak i konsekwentnym duetem. Ta dwójka jest w stanie sprawić kłopoty każdemu, nawet najbardziej doświadczonemu rywalowi – Westbrook ze względu na swoją szybkość, wytrzymałość oraz skoczność a Durant ze względu na uniwersalność i zdolność zdobywania punktów na przeróżne sposoby. Według mnie aktualnie istnieją tylko trzy zespoły z podobną parą gwiazd. Są to oczywiście ww. Thunder, Miami Heat z LeBron’em James’em i Dwyane’m Wade’m i Los Angeles Lakers z Bryant’em i Pau’em Gasol’em.
Wokół tych dwóch kawałków kamienia węgielnego, generalny manager Thunder, Sam Presti zebrał resztę ludzi do wypełnienia swojego wielkiego planu. Zespół budowany jest według ściśle określonego projektu i podejmowania ostrożnych decyzji. Presti zebrał grupę 8-10 ludzi idealnie nadawających się do walki o najwyższe cele, a trener Scott Brooks trafnie rozdzielił między nich minuty gry. Na efekty nie było trzeba długo czekać. Już teraz mają siedem zwycięstw więcej w porównaniu do poprzedniego roku. Niedawne pozyskanie środkowego, Kendricka Perkinsa z Boston Celtics pozwoli wypełnić przestrzeń w pomalowanym, zapewni odporność obronną, i da cenne doświadczenie. Obok Perkinsa, na pozycji silnego skrzydłowego jest Serge Ibaka. Jego główną domeną są bloki, jednak w tym roku podniósł swoje średnie zarówno w punktach jak i w zbiórkach. Nick Collison jak zawsze odgrywa rolę gościa od czarnej roboty, Drugoroczniak, James Harden stale się rozwija a Thabo Sefolosha wypełnia obwód, jednak główną rolę odgrywa w defensywie, a Eric Maynor udanie zastępuje Westbrooka.
Łącznie w tej grupie nie ma większych słabości i luk. Jest wielkość, wszechstronność, obrona low-post, obrona obwodowa, umiejętności przywódcze, doświadczenie i scoring najwyższej klasy. Każdy gracz jest potrzebny, przynajmniej w tym sezonie. To nie przypadek, że ta grupa jest nakierowana tylko i wyłącznie na wygrywanie najbardziej od 14 lat, czyli od czasów kiedy Seattle Supersonics brali udział w finale NBA 1996.
Dobry sezon regularny w wykonaniu Thunder zaowocował czwartą pozycją na Zachodzie i pierwszym miejscem w Northwest Division. Ich rywalami w pierwszej rudzie playoffs prawie na pewno będą Denver Nuggets. Jest to kolejny niebezpieczny i dobrze wyważony zespół, który po zakończeniu sagi z Melo w roli głównej, dostał nowy impuls do wygrywania. „Bryłki” bardzo dobrze radzą sobie w ataku, i zdobywając średnio 107,5 punktu w każdym meczu, liderują w tej klasyfikacji w lidze.
Dzięki Perkinsowi, Thunder są gotowi na starcie z Big Manami Nuggets. Mają więcej niż wystarczająco aby zatrzymać Danilo Gallinariego i Wilsona Chandlera, czyli głównych opcji ofensywnych rywala. Mają Hardena, który zapewni ważne punkty z ławki. Z kolei jeśli chodzi o Duranta, to jedyną osoba która może go zatrzymać może być on sam, bo ostatnimi czasy widać frustrację bo jego niecelnych rzutach za trzy.
Zakładając, iż Oklahoma wyjdzie zwycięsko z serii z Denver, a Spurs zwyciężą osłabionych brakiem Davida Westa Hornets, to właśnie te dwie drużyny spotkają się w drugiej rundzie. W ostatnim tygodniu da się zauważyć sporą zadyszkę podopiecznych Popovicha, więc szansę Thunder na Finał Konferencji rosną. Głównymi argumentami OKC będzie szybkość i atletyzm. W bezpośrednich konfrontacjach na określonych pozycjach też widać przewagę Oklahomy. Chyba poza doświadczonym Timem Duncanem Spurs nie mają żadnych widocznych korzyści w drużynie. Westbrook powinien spokojnie poradzić sobie z Tonym Parkerem a i na Manu Ginobiliego znajdą się odpowiedni defensorzy.
Spurs przegrali jednak siedem z ostatnich dziesięciu meczy a Lakers po przerwie All-Star legitymują się bilansem 17-1 i do liderujących na Zachodzie Spurs tracą już tylko 1,5 meczu. W takim wypadku trzeba rozważać możliwość, iż Lakers wejdą do PO z pierwszego miejsca i wówczas w drugiej rundzie mogliby się spotkać z Thunder, a to bardzo komplikuje sprawy. Frontline teamu z LA jest zdecydowanie lepszy niż Thunder i mają w swoich szeregach podobnego gracza jak Durant – chodzi mianowicie w Bryanta. Jeśli OKC chciałaby mieć większe szanse w serii z LAL to musieliby przede wszystkim skombinować bardziej doświadczonego trenera. Na dodatek wszyscy pamiętamy zeszłoroczną obronę Artesta na Durancie…
To oczywiste, że w obliczu starzenia się takich zespołów jak Lakers, Spurs czy Mavericks, Thunder pozostają najgroźniejszym zespołem na Zachodzie. Nie są jeszcze gotowi na wszystko, przynajmniej nie w tym roku. Ale wkrótce będzie to inna historia…
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikTyrion wrote:rybak90 wrote:Krstic notuje średnio 9,9 punktu, 5,9 asysty w 17 meczach jakie zagrał w barwach „Celtów” pod wymianie z Thunder.
Celtics mają spore problemy z urazami swojego frontcourt’u – zwłaszcza u weteranów, Shaquille’a O’Neala i Jermaine’a O’Neala, więc w tym wypadku dostępność Krsticia jest ważna.
Nie wiedziałem, że z niego taki dobry passer
A co do tej jego ważności to wrócił już Jermaine, który się będzie teraz ogrywał, a team wygląda na parkiecie bez kitu lepiej z BigBabym- lepsza obrona picków, i jakaś twardość pod koszem, bo jeżeli o Gasolu mówi się, że jest soft, to Krstić jest superhipermegawkurwę soft
Jasne na 10-15 minut niech sobie wejdzie i da odpocząć, ale i bez niego tragedii nie będzie..O LOL nie wiem skąd ja wziąłem 5,9 asysty… :wall:

W sumie jak Shaq wróci to nie powinno byc aż takiej tragedii pod pod koszem Celtów. Na PF-ie pewno na zmienę będą grać Garnett i Big Baby’m a na piątce Shaq w S5, JO z ławki a Krstic bedzie po 5 minut w meczu grał…OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikKendrick Perkins 50
Ty Lawson 38
Ben Wallace 38 kill
Wilson Chandler 36
Alan Houston 32
Nicolas Batum 34 save
Vernon Maxwell 30
Raymond Felton 28
Jermaine O’Neal 16
Omer Asik 6OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikCenter Boston Celtics, Nenad Krstic znajduje się na liście graczy day-to-day, po tym jak przeprowadzono badania MRI w prawym kolanie.
Podczas czwartkowego meczu z San Antonio Spurs, kibice Celtów wstrzymali oddech po tym jak Krstic doznał niefortunnego urazu kolana i został odesłany do domu aby przeprowadzić MRI.
W sobotę prezydent Bostonu, Danny Ainge dostarczył dobre wieści – Wyniki MRI Nenada okazały się negatywne i gracz dołączył do listy day-to-day.
ESPNBoston.com donosi, iż były zawodnik Thunder doznał jedynie kilku siniaków i że najprawdopodobniej będzie gotów do gry już we wtorkowym starciu z Philadelphia 76ers.
Krstic notuje średnio 9,9 punktu, 5,9 asysty w 17 meczach jakie zagrał w barwach „Celtów” pod wymianie z Thunder.
Celtics mają spore problemy z urazami swojego frontcourt’u – zwłaszcza u weteranów, Shaquille’a O’Neala i Jermaine’a O’Neala, więc w tym wypadku dostępność Krsticia jest ważna. Team z Massachusetts zajmuje obecnie trzecią pozycję w Konferencji Wschodniej i ma przed sobą trudne starcia z Miami Heat i Chicago Bulls.
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikHowi Ty jesteś taki tępy czy tylko udajesz ? Ta, już widzę jak Jeziorowcy oddają Gasola Odoma i Bynuma za Howarda. Ci trzej to ich trzon od X lat i to właśnie dzięki nim Lakersi zdobyli tyle tytułów w ostatnich latach. Gdyby nie oni Lakers byliby gdzieś w środku ligi. Coś ala Suns np. Poza tym Hiszpan ma umowę do 2014 a Andrew i Lamar do 2013. Kupchak nigdy nie pójdzie na taki deal i tyle.
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikPrima Aprillis już za nami więc to nie jest żart. Miami Heat podobno rozważają możliwość podpisania umowy z weteranem Eddy’m Curry’m, który aktualnie przebywa w Minnesocie. Curry w tym sezonie nie wystąpił w żadnym meczu, a w poprzednim tylko w siedmiu. Głównym powodem są problemy z nadwagą, bowiem zawodnik waży teraz co najmniej 350 funtów (158 kg).
Yahoo! Sports donosi, iż prezydent Heat, Pat Riley ma podjąć decyzję w najbliższych dniach a powodem takiej decyzji jest chęć zabezpieczenia się na nadchodzące playoffy.
Według źródeł Riley obserwował ostatnio Curry’ego podczas treningów w Chicago. Pat planuje ściągnąć centra do Miami na początku następnego tygodnia, jeśli ten pozytywnie przejdzie testy medyczne.
Jak podają zagraniczne portale, prawdopodobieństwo zatrudnienia przez Heat Curry’ego jest większe niż 50%. Riley zdecydował się na niego, gdyż Rookie, Dexter Pittman prawdopodobnie nie jest jeszcze gotów do gry na poziomie playoffs.
Curry rozpoczął ten sezon w Knicks. Ci jednak zdecydowali się go zwolnić i nasz bohater powędrował do zespołu Timberwolves w ramach wymiany Carmelo Anthony’ego do Nowego Jorku. Od sezonu 2008-2009 wystąpił tylko w 10 spotkaniach.
Nie ma wątpliwości: Heat są zdesperowani. Wszyscy na Florydzie byli pewni, iż Udonis Haslem będzie w stanie zagrać w playoffach. Długo musieli czekać na wieści dotyczące jego zdrowia, a gdy w końcu te się pojawiły, okazały się niekorzystne dla zespołu. Dlatego też Heat tak późno zaczęli rozglądać się za graczem który wzmocniłby ich strefę podkoszową.
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikWilson Chandler 36 save
Kendrick Perkins 42
Alan Houston 32
Vernon Maxwell 30
Ben Wallace 36
Raymond Felton 30
Jermaine O’Neal 20
Omer Asik 10
DJ Augustin 6 KILLOKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikW niedzielę wreszcie ruszamy z polskim Speedwayem :w00t:
Oto rozpiska pierwszej kolejki (wszystkie mecze w niedzielę):Betard Sparta Wrocław – Tauron Azoty Tarnów
CKM Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno
PGE Marma Rzeszów – Caelum Stal Gorzów
Stelmet Falubaz Zielona Góra – Unibax ToruńJa jak zawsze będę kibicował Falubazowi i jak zawsze pojawię się na meczu przy Wrocławskiej 69 😎 Zapowiada się ciekawy sezon z kilkoma zmianami. Istotną informacją jest, iż w pierwszej kolejce wszyscy pojadą na starych tłumikach, co mnie bardzo cieszy. Nie będę sie rozpisywał bo nawet nie wiem czy mamy tutaj jakiegoś fana żużla ? :hmmm:
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikOO Patryk jak obie już skończyłeś to niezły gracz z Cb
Możesz sprawdzić ile godzin zajął Ci DA2 ? (Pod zapisem pisze czas gry) Ja grałem Wojem i Arishoka 15 minut nawalałem 
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikKażdy ma swoje zdanie, OK

A co myślicie o Lotus Renault ? Za Pietrovem nie przepadałem w zeszłym roku z racji masy błędów jakie popełniał. W tym roku już w pierwszym wyścigu zajął trzecie miejsce i myślę, że to nie powód, iż zrobił tak gigantyczne postępy, tylko z racji milowego kroku jakiego udało się dokonać stajni Lotusa. Wiem że to znów gdybanie, ale ciekawe w jakim miejscu byłby teraz Robert. Był to dopiero pierwszy wyścig ale w zależności jak spiszą się kierowcy Renault (bardziej Rusek bo na Heidfelda raczej nie ma co liczyć ) w starcie w Malezji na tydzień, będzie można już chyba w pełni ocenić nowy bolid.OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikSezon F1 się zaczął a tu pusto ? Trzeba coś zmienić

Sezon ruszył, pierwszy wyścig już za nami. Nie będę pisał o wyścigu, bo kto chciał to obejrzał. Bardziej interesuje mnie Wasze zdanie na temat tych wszystkich ulepszeń w bolidach… 2 lata temu wszedł w życie system KERS (odzyskiwanie energii z hamowania). System ten w niektórych stajniach przyjął się, w niektórych nie. W zeszłym roku prawie całkowicie o nim zapomniano ale w tym sezonie widzimy go znów. Może tylko przypomnę, dla tych co niezbyt się orientują, że KERS dodaje bolidowi około 80 koni mechanicznych. W tym roku jakby na kierownicy auta było mało guzików, dodano jeszcze jeden – mianowicie ruchome tylne skrzydło. Te ulepszenie zwiększa przepływ powietrza w bolidzie i dodaje kilka kolejnych koni. Systemu tego można używać tylko na prostych, i co ważne – tylko przy wyprzedzaniu. Tak więc popularnego „DRI” może używać tylko kierowca próbujący wyprzedzić rywala, zawodnik broniący swojej pozycji nie ma takiej możliwości.
Podsumowując – Jak dla mnie F1 idzie w złą stronę. Wyścigi stały się niebezpieczne. Jak tak dalej pójdzie to bolidy będą rozwijać prędkość ponad 400 km/h i wtedy nawet największe środki bezpieczeństwa nie będą w stanie pomóc.
Teraz to wszystko można obliczyć koputerowo – ilość paliwa potrzebnego aby zawodnik dojechał do mety etc. 2 lata temu – KERS; w tym roku – ruchome tyle skrzydło; no to może pójdźmy za ciosem i za kolejnych parę lat zamontować kierowcom na kaskach baterie słoneczną ???
Ja osobiście tego nie pamiętam ale z opowiadań innych wiem, że jeszcze za czasów Niki Laudy, kierowcy musieli wysiadać z aut i sami pchać je do mety bo zabrakło im paliwa. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnik[my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=iF8nlU1IzH0&feature=player_embedded[/my-youtube]
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikWilson Chandler 34 save
Kendrick Perkins 38
Alan Houston 32
Vernon Maxwell 30
Ben Wallace 34
Raymond Felton 30
Jermaine O’Neal 24 kill
Omer Asik 12
DJ Augustin 6OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikWczoraj dostałem NFS-a Shift 2 Unleashed. Ostatnim godnym polecenia Need For Speedem była część Carbon z przed kilku już lat. Ogólnie moje zdanie jest takie, iż Electronic Arts powinno trzymać się tego, że NFS-y powinny być wyścigami ulicznymi a nie tak jak to ma miejsce ostatnimi czasy, wyścigami torowymi.
Dziś planuję zacząć Crysisa 2. Ze wstępu już można wnioskować, że gra świetna. Na dodatek gra jest dostępna w pełnej polskiej wersji językowej – napisy i dubbing
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikRegułą stało się już to, że zespół Washington Wizards na przełomie marca i kwietnia nie ma już o co walczyć. Niestety na domiar złego jeden z młodych i obiecujących graczy, Trevor Booker nie będzie w stanie zagrać do końca Regular Season.
Jak poinformował nas Washington Post, trener zespołu ze stolicy, Flip Saunders powiedział, że badania MRI ujawniły, iż debiutujący w tym sezonie skrzydłowy, Trevor Booker doznał niegroźnego pęknięcia kości w prawej nodze, jednak powinien poddać się operacji.
Booker kontuzji doznał w czwartej kwarcie piątkowego meczu z Denver Nuggets. Początkowo prześwietlenia nie wykazały jakichkolwiek złamań, jednak Trevor nie wystąpił w dwóch kolejnych meczach z Warriors i Jazz z powodu bólu w nodze.
„To małe pęknięcie w dolnej części nogi” – powiedział Saunders – „Planujemy prześwietlić nogę jeszcze raz, ale wygląda na to, żę będzie gotowy do gry dopiero w kolejnym sezonie”
Booker wystąpił dotychczas w 65 meczach i już zdążył wyrobić sobie dobrą markę. Notuje średnio 5,3 punktu i 3,9 zbiórki w czasie 16,4 minut na parkiecie przy dobrej, 55% skuteczności z gry. Według wielu fachowców drzemie w nim spory potencjał i na pewno zasługuje na większe minuty od takich graczy jak Mustafa Shakur czy Hamady Ndiaye. Warto też odnotować jego career-high w punktach – 26, zdobyte 18 marca w starciu z Toronto Raptors.
Sezon Waszyngtonu jest beznadziejny, zresztą jak co roku. Booker powinien postawić na zdrowie i odpuścić ostatnie dziewięć meczy jakie zostały Wizards w RS.
Rybak90
-
AutorWpisy
