Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikPanowie gram w My Playera, i od jakiegoś czasu, nie wiedząc czemu pojawiają mi się podczas meczu takie niebieskie kółka na parkiecie gdzie mam biec. Trochę to bez sensu i musze to wyłączyć gdyż jak biegam w te miejsca to piłka idzie do wszystkich tylko nie do mnie, a jak nie wejde w te niebieskie to akcja stoi w miejscu..
OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnik[my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=lyr0nHAmvYc&feature=player_embedded[/my-youtube]
2011-05-06 o 05:26 w odpowiedzi na: Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder #12396OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikSerge Ibaka opuścił wczorajszy trening z powodu skręcenia stawu skokowego w meczu numer 2 serii z Memphis Grizzlies. Scott Brooks powiedział, że stan Ibaki to „Day-to-day”, i najprawdopodobniej zagra w Game 3 w Memphis.
Oczywiście nie muszę mówić, iż zdrowie Ibaki jest niezbędne w konfrontacjach z Grizz. Kongijczyk póki co prowadzi w klasyfikacji bloków w playoffach, blokując przeciętnie 4,4 rzutu na mecz. Legitymuje się też średniami na poziomie double-double w każdym meczu (10,7 punktu, 10,3 zbiórki).2011-05-04 o 18:03 w odpowiedzi na: Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder #12354OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikDiametralna zmiana taktyki drużyny Thunder pozwoliła na zwycięstwo we wczorajszym meczu, i wyrównanie stanu rywalizacji na 1-1.
Zadanie było jasne. Ograniczenie Zacha Randolpha i Marca Gasola, co udało się naszym defensorom bardzo dobrze. W efekcie duet podkoszowy Niedźwiadków trafił tylko 5 z 22 rzutów z gry i łącznie zaliczyli tylko 28 punktów.
Kevin Durant miał 25 oczek, Westbrook zagrał dużo solidniej niż w poprzednim starciu, James Harden i Eric Maynor wchodząc z ławki zaliczyli aż 36 punktów. Ale chłopakami, którzy wygrali ten mecz są Nick Collison, Serge Ibaka i Kendrick Perkins.
Powodem tak nagłej zmiany była przede wszystkim zmienia nastawienia pod względem obrony Randolpha. Tutaj szczególnie dobrą robotę wykonał Ibaka, który zaraz po ty jak piłkę dostał Zach, był przy nim i nie pozwalał na oddawanie łatwych rzutów. To jak świetną pracę wykonał Kongijczyk, widać przede wszystkim w ilości spudłowanych rzutów przed silnego skrzydłowego Grizzlies – 11.
Thunder kryli dużo agresywniej niż w Game 1. Ale drugim kluczem do zwycięstwa, po ograniczeniu Zacha, było nie dopuszczenie rywali do pomalowanego. Jak widać straciliśmy z tego obszaru boiska tylko 34 oczka – to aż o 18 mniej niż w meczu poprzednim…
W tym starciu, nieco więcej minut niż zwykle dostał Collison, który swoją szansę wykorzystał bardzo dobrze.
„Myślę, że nie popełniłem błędu, ufając Nickowi” – powiedział po meczu Scott Brooks – „W pierwszych trzech kwartach nie dawał Randolphowi odetchnąć. I oto właśnie w tym chodzi”
To trochę dziwne, bo Thunder popełnili aż 16 strat, dali sobie zebrać aż 13 piłek z bronionej tablicy i oddali 7 rzutów mniej niż rywale. Wydawać by się mogło, że to przepis nalewną porażkę, jednak nic z tych rzeczy… Po raz kolejny mogliśmy przekonać się, jak potężną bronią może być defensywa. Memphis trafili tylko 44% swoich rzutów, podczas gdy OKC aż 52%. Do tego nasi gracze trafili 8 trójek, i trafili 27 z 33 rzutów osobistych.
Westbrook zagrał dużo lepszy mecz niż poprzednio, Durant jak zawsze wykonał co miał do wykonania, a Maynor i Harden trafili 11 z 16 rzutów. Nie mówię, że Thunder nie mogą zrobić tego ponownie, ale dziś wyraźnie było widać, że to był ich dzień.
Przez większość czasu trwania kwarty numer 3, przewaga Thunder oscylowała w granicy 10 punktów, wszystko wskazywało, że jeśli Grizz nie przebudzą się nagle na starcie czwartej kwarty, to mamy pewne zwycięstwo. Nic takiego jednak się nie wydarzyło, i na początku czwartej odsłony meczu, OKC zaliczyło run 10-3, tym samym zwiększając swoja przewagę do 15 oczek. Wtedy stało się coś fajnego. Brooks sięgnął po drugi unit, i co ciekawe, ci wyprowadzili nas na aż 20 punktową przewagę.
Oczywiście ten mecz wyglądał tak, ponieważ Oklahoma była bardzo zdesperowana. Nie mogliśmy pozwolić sobie na kolejną porażkę, i wyjazd na dwa kolejne starcie do Tennessee. Według mnie, Thunder są w stanie wygrać nawet oba spotkania na wyjeździe, pod warunkiem, że w obronie zagrają tak jak wczoraj. Wtedy wszystko może się zdarzyć…
2011-05-03 o 13:38 w odpowiedzi na: Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder #12335OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnikkubakw wrote:Ad 5. Mnie to trochę śmieszy. Skąd Perkins się urwał skoro nie wie, że Marc potrafi trafiać z półdystansu? On tak gra od kiedy pamiętam i zawsze był w tym niezły, więc nie bardzo wiem skąd się bierze zdziwienie Perka.Ja nie wiem skąd Perk się urwał ale to ei zmienia faktu, że dokładnie takiej wypowiedzi udzielił… :”Even Perk said after the game that he didn’t know Gasol could consistently hit that 15-foot jumper”
2011-05-03 o 06:44 w odpowiedzi na: Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder #12332OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikThunder przegrali starcie numer 1. W rezultacie, w mediach już pojawiły się pogłoski, że Memphis mogą wyeliminować OKC. Pewnie że mogą, ale to był dopiero jeden mecz, i sądzę, że ta seria zakończy się przynajmniej w sześciu grach.
Thunder popełnili kilka błędów, którymi przypłacili porażką na własnym parkiecie. Po pierwsze nie blokowali dostępu do strefy podkoszowej, z której Grizz zdobyli aż 52 punkty. Po drugie nie szanowali piłki. Kiedy popełnia się aż 18 strat i jeśli twój rozgrywający traci aż 7 piłek, to ciężko jest wygrać mecz…
Jak już wspominałem we wcześniejszych wpisach, Memphis nie mają w swoich szeregach wybitnych strzelców dystansowych i półdystansowych. W meczu nr 1, OKC popełniło ogromny błąd, bo jeśli tylko Ibaka z Perkinsem postaraliby się ograniczyć punkty rywali z pomalowanego, ci mieliby poważne kłopoty ze zdobywaniem kolejnych oczek, bowiem zza linii 7,24 trafili zaledwie 3 razy…
Klucze do zwycięstwa Game 2
1. Ograniczenie Zacha Randolpha. Perkins nie wydaje się być odpowiednim obrońcą na skrzydłowego Niedźwiadków, jednak Ibaka jak najbardziej nadaje się do tej roli. Moim zdaniem, umiejętności defensywne Ibaki stoją na tyle wysokim poziomie, iż mógłby on ograniczyć Zacha do 15 punktów i 5 zbiórek.
Randolph nie jest Big Manem, jednak jego wskaźnik strat wynosi aż 2,0. Straty zdarzają mu się najczęściej po podwojeniach ze strony przeciwników. Zach jest od jakiegoś czasu on fire i jeśli istnieje jakikolwiek sposób na powstrzymanie go to trzeba próbować. Nie jestem za tym, aby Perk opuszczał pomalowane by biec na podwojenie Zacha, ponieważ nie powinniśmy zostawiać Gasola, który też jest groźny, ale Sefolosha mógłby podwoić Z-Boo, odpuszczając Tony’ego Allena, który do wybitnych strzelców nie należy…
2. Obrona w pomalowanym. Grizzlies nie są dobrzy w trójkach (3,8 trójki na mecz, ostatnie miejsce w lidze). Gracze Hollinsa nie lubią rzucać zza łuku, lubią wbijać się w strefe podkoszową. Tak więc moim zdaniem, mając takich obrońców jakich mamy, to tylko kwestia nastawienia żeby ich powstrzymać.
3. Dyspozycja rzutowa. To proste. Mamy kilka solidnych strzelców dystansowych i trzeba to należycie wykorzystać. W Game 1 pudłowaliśmy rzuty, które nie powinny być spudłowane. OKC mieli 51% z pomalowanego, ale w pewnym momencie byli aż 0-6 spod samego kosza. Dla porównania rywale w tym samym czasie trafili 5-13. Thunder trafiali 10-21 z midrange co jest dobrym wynikiem, ale znów w tym elemencie Grizz byli aż 15-31. Tak więc znów, obrona OKC jest najważniejszą częścią w tej układance…
4. Ograniczenie strat. Chyba najprostszym rozwiązaniem w tym wypadku będzie po prostu zwolnienie tempa gry. Zwłaszcza Westbrook nie powinien tak palić meczu, tracąc posiadanie głupim kozłowaniem pod nogami.
5. Obrona przeciwko wysokim pick’n’rollom. Tak właśnie Grizzlies grają w cruch time. Marc Gasol stawia wysoką zasłonę dla Conley’a, tym samym wyciągając z pomalowanego Perkinsa. Perk nie powinien się na to nabierać. Sam Kendrick po meczu powiedział, iż nie wiedział, że Gasol jest w stanie tak konsekwentnie trafiać z 5-6 metra (Marc trafia ponad 40% takich rzutów).
Reasumując, wszystko kręci się wokół obrony. Jeśli przynajmniej w pewnym stopniu ograniczymy ilość rzutów Memphis, i jeśli Ibaka będzie w stanie ograniczyć Randolpha (na co bardzo liczę) to szala zwycięstwa powinna przechylić się na korzyść graczy prowadzonych przez Scotta Brooksa…
2011-05-01 o 14:25 w odpowiedzi na: Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder #12318OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikThunder – Grizzlies, czyli optymistycznie ale z rozumem
Thunder już przeszli do historii, i już mogą uznać sezon za udany, ale nie spoczną i będą walczyć w każdym meczu. Przyzwyczaili nas już do dobrej gry i oczekiwania na każdy kolejny rok będą rosnąć.
Oczekiwania fanów Memphis, także poszły w górę. Dotychczas „Niedźwiadki” miały bodaj bilans 0-12 w playoffach, a tutaj taka niespodzianka. Pokonali mistrzów RS, wcale jeszcze nie tak starych San Antonio Sprus.
Zdecydowana większość w roli zwycięzców upatruje Thunder z racji, że po pierwsze, Grizz nie mają odpowiedniego defensora na Duranta, a po drugie, że w ewentualnych siedmiu meczach, to właśnie Oklahoma miałaby przewagę parkietu.
W pierwszej rundzie z Nuggets, Thunder pokazali się z jak najlepszej strony. Świetnie zbierali, blokowali i zamykali dostęp do pomalowanego. O ile Denver miało kilku graczy, którzy potrafią dobrze rzucać z półdystansu i dystansu, to w Memphis takich graczy jest jak na lekarstwo.
Dodatkowo, moim zdaniem nie ma co uwijać w bawełnę. W serii z Thunder, Nuggets najprawdopodobniej zaliczyli by sweep, gdyby tylko nie te feralne decyzje rzutowe Westbrooka w Game 5…
Wyrzućmy z pamięci ostatnie cztery spotkania tych drużyn w RS. One nic nie znaczą. W tych meczach Thunder grali bez Perkinsa, a wszyscy wiemy ile zmieniło przyjście tego gracza do Oklahomy. Jako ciekawostkę dodam, iż średnia punktów jaką Grizz wygrywali z OKC w RS to zaledwie 1,5 punktu…PG: Russell Westbrook powinien poradzić sobie z Mike’m Conley’em, ale nie może go lekceważyć. Rozgrywający Niedźwiadków nieźle gra pick’n’rolle, ale potrafi też trafić trójkę po zasłonie. Przewaga po stronie Thunder.
SG: Interesujący matchup. Zarówno Tony Allen jak i Thabo Sefolosha bardziej sprawdzają się w obronie. Myślę jednak, iż Harden dostanie tutaj sporo minut i pokaże się z jak najlepszej strony.
SF: Podstawowym skrzydłowym Memphis jest Sam Young, jednak Shane Battier powinien również dostawać spore minuty od trenera Hollinsa, ponieważ Young jest zdecydowanie zbyt niskim obrońcą na Durantulę. Tak czy inaczej Durant nie powinien mieć zbyt dużych trudności w zdobywaniu punktów z takimi defensorami.
PF: Jeśli Zach Randolph nie zagra na swoim poziomie to Grizzlies nie będzie stać na urwanić chociażby dwóch meczów. W czasie Regular-Season przeciw Thunder grał jak z nut i głównie za jego sprawą jego zespół zwycięsko wychodził z tych starć. W serii ze Spurs nie miał wybitnych obrońców na sobie, bo 71-letni McDyess i Matt Bonner krótko mówiąc bronią słabo. Tutaj jednak będzie miał dużo trudniejszego rywala, Serge Ibakę, który z meczu na mecz robi postępy.
C: Również ciekawy matchup. Kendrick Perkins vs. Marc Gasol. Ten pierwszy jest wybitnym obrońcą, z kolei ten drugi w czasie tego sezonu zrobił duże postępy w ataku. Mimo wszystko sądzę, że przewaga leży po naszej stronie z racji doświadczenia Perka.
Oklahoma w starciach z Grizzlies niezbyt dobrze gra w pomalowanym. Ich średnia wynosi 38%, a w starciach z Memphis tylko 29%.
Kluczem będą zbiórki. W starciach z RS, OKC wygrywało deski średnio 41,4 do 38,3.
Kolejnym ważnym elementem będzie ograniczenie rywali w rzutach zza łuku. Dotychczas udawało się to niemal perfekcyjnie. Średnia MEM wynosi 33,4%, a w konfrontacjach z OKC tylko 17,9%…
Kolejną rzeczą na którą trzeba zwrócić uwagę są wolne. W RS gracze Grizz na linii osobistych stawali średnio 24 razy, podczas gdy w meczach z Thunder aż 30.
OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnik[my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=aQQIrJyBaA0&feature=player_embedded[/my-youtube]
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikŚwider wrote:Witamy na pokładzie;) Była już chyba kiedyś jakaś kobieta jedna tutaj o ile się nie mylę?
Ale jakoś przepadła nie wiadomo gdzie:P W każdym razie standardowe udzielaj się często,bo gorszych postów niż nijaki Rybak pisać nie będziesz więc nie ma się co bać
Haha ale dobre…
cos innego mi w profilu wpisałeś z tego co pamiętam :whistle::cool:OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikThunder na 4 minuty do końca meczu numer 5 serii mieli aż 9 punktów straty. Zupełnie jak w Game 4. A 9 punktów to już spora zaliczka… Jednak po raz kolejny Durant został bohaterem i uchronił swój zespół przed podróżą na kolejne mecze mające odbyć się w Kolorado.
Wypowiedź Royal’a Ivey i Nate’a Robinsona podczas jednego z time outów: „Skończ już to. To Twój czas…”
Zrobił to.
Kevin Durant zdobył 16 punktów w czwartej kwarcie w tym 9 ostatnich oczek dla Thunder. Wszystko rozpoczął rzut za trzy wykonywany na wprost kosza. Potem szło już jak z płatka. Rzut z półdystansu, akcja 2+1, i kolejny jump shot, by ze stanu 91-82 wyprowadzić swój zespół na 97-100.
„Ja po prostu powiedziałem sobie, że muszę to zrobić” – mówił Durant – „Russell i ja jesteśmy liderami, ale Russ spojrzał na mnie i powiedział, że ja mam się zająć wykończeniem rywali. Jak widać, udało mi się”
To był wieczór w którym obserwowaliśmy jak jedna z największych i najmłodszych gwiazd NBA wchodzi na kolejny, wyższy poziom swoich koszykarskich umiejętności. Durant został niedawno tytuł króla strzelców back-to-back. Ale legendy rodzą się w fazie playoffs. Legendy rodzą się w najważniejszych meczach. Legendy rodzą się właśnie w takich momentach.
Ale to była dopiero pierwsza runda. Do mistrzostwa jeszcze daleka droga. Ta misja z całą pewnością jest do zrealizowania, ale jeszcze nie w tym roku. Thunder wykonali milowy krok, przechodząc do drugiej rundy po tym jak w zeszłym roku, jak równy z równymi walczyli z Lakersami. Miejmy nadzieję, iż to dopiero początek misji jaką Durant i spółka mają przed sobą.
Durant bardzo obawiał się powrotu serii Kolorado. „Jedną z rzeczy jaką podpowiadał mi mój umysł, to, że nie możemy wrócić do Denver, ponieważ tam bardzo trudno będzie wygrać, a nie chcielibyśmy się za bardzo przemęczać przed druga rundą. Żaden zespół nie wyszedł zwycięsko z 0-3 i nie zamierzaliśmy pozwolić na to aby to się zmieniło”
Serge Ibaka. WOW. Ukończył mecz z DZIEWIĘCIOMA blokami na koncie (rekord w meczu PO wynosi 10 bloków – Hakeem Olajuwon). Kongijczyk był równie ważny jak Durant w ataku. Miał tylko jeden punkt w meczu, ale bez zastanowienia powiem, iż był to jego najlepszy występ w serii. Jego blok na Keynonie Martinie, na 3 minuty do końca, może być zagraniem meczu. Ibaka zablokował też Nene, na 35 sekund do końca, nie pozwalając mu na ławy dunk z linii końcowej. Co za mecz. Poważnie. Co za mecz…
Kolejnym kluczem w całej tej serii była egzekucja wolnych. We wczorajszym meczu Oklahoma aż 41 razy (!) stawała na linii rzutów osobistych, z czego aż 34 było celnych (81%), podczas gdy rywale wykonali tylko 21 tych rzutów. Podopieczni trenera Karla nie mogli znaleźć recepty na ograniczenie liczby osobistych rywali przez cały czas trwania serii. Thunder z uporem atakowali obręcz i obrońcy Nuggets byli zmuszeni faulować. Szczególnie boleśnie odczuli to w czwartej kwarcie.
Ponadto, zawodnikom Brooksa udało się zebrać aż 16 piłek na atakowanej tablicy, a ogólnie wygrali deski aż 51-38. To było kolejnym kluczowym elementem, gdyż nasi zawodnicy rzucali tylko z 36% skutecznością, podczas gdy rywale z 46%…
Powiedzmy trochę o Russelu Westbrooku. Nie był to dobry mecz w jego wykonaniu. Miał zaledwie 14 punktów, rozdał tylko 4 asysty i spudłował aż 12 rzutów. Nie ma się co dziwić takiej postawie, bo po fali krytyki jaka na niego spłynęła po Game 4, każdy mógłby się zablokować psychicznie. Russ nie oddał ani jednego rzutu przez pierwsze 8 minut meczu.
OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnikhttp://mit.zenfs.com/207/2011/04/ta_hair.jpg Łeb Tonnego Allena ponoć

OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnik[my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=bRX8VFHuIDg&feature=player_embedded[/my-youtube]
RedBulle w siłowni najlepsze
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikNie będę się rozwodził nad meczem.. Wygraliśmy i jest 3-0. Bardziej interesuje mnie Wasze zdanie na temat tego czy w akcji poniżej Harden faulował czy nie.
[my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=onDDJTxYi1A&feature=player_embedded#at=14[/my-youtube]
Jak dla mnie absolutnie NIE faulował. Ręcę podniesione prawidłowo w górę + napieranie na przeciwnika = sędzia nie może odgwizdać faulu..OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikTyrion wrote:Kolejny mały sukces po fantasy
Chociaż wydaje mi się, że trafiłem wszystkie 10, ale to szczegółOOO Bardzo przepraszam Mistrzu.
rzeczywiście trafiłeś maxa 10/10.. Wolves rzeczywiście najgorszy bilans w lidze a nie Cavs jak mi się zdawało 
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikSkejcik wrote:Też racja z tym Pietrusem, ale zobaczymy co zrobi bo ma „player option” w kontrakcie. Jednak wydaje mi się po małych przemyśleniach, że Jazz będą chcieli sporo za Millsapa. Może się nawet rozbijać o Gortata jednak wiadomo, że on z Suns raczej szybko nie poleci chyba, że za Howarda albo Boguta ;p. Bolączką Jazz też jest brak środkowego, Memo non stop kontuzje, a Big Al to bardziej czwórka. Pożyjemy, zobaczymy.Myślę, iż nawet za Boguta Gorti by nie poszedł, ponieważ po pierwsze Gortat ma stalowe zdrowie, a Andrzej to wiadomo jak miewa..
Po drugie Marcin ma być ponoć franchise playerem w Arizonie po odejściu Stiva -
AutorWpisy
