Dokładnie tak, opcja bycia rezerwowym to dla T-Maca obecnie najlepsze wyjście, słyszałem że mówi się coś o podpisaniu kontraktu w Chinach (o ile już tego nie zrobił). T-Mac to jeden z moich pierwszych koszykarskich idoli, człowiek przez którego (a może dzięki któremu?) zarywałem noce by oglądać NBA. Szkoda byłoby gdyby nie zdobył choć jednego pierścienia.