penny hardaway

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 11 wpisów – od 1 do 11 (z 11 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: WCF- Mavs(3)- Thunder(4) #12619
    penny hardaway
    Uczestnik

    ;) W tegorocznych finałach konferencji zachodniej mierzą się:

    WUNDERKIND, czyli pochodzący z Niemiec, superstrzelec Dirk Nowitzki, 213 centymetrów wzrostu, najlepiej rzucający do kosza center w historii koszykówki. Kiedy staje na linii rzutów osobistych jest jak jastrząb, ostrymi jak brzytwa szponami pochwytujący w powietrze lisa. 12 lat spędzonych w lidze pozwala mu myśleć, że właśnie nadszedł jego czas…

    oraz

    DURANTULA, młody, zaledwie 23-letni, „potwór” z Oklahoma City, król strzelców NBA, czyli Kevin Durant. Niski skrzydłowy o wzroście 2.06, niezwykle sprawny i szybki, zdobywający punkty z łatwością podobną do tej, którą prezentuje lew rozszarpując na kawałki antylopę, seryjny strzelec…

    LET’S GET READY TO RUMBLE!!!

    w odpowiedzi na: ECF: Miami Heat vs Chicago Bulls #12618
    penny hardaway
    Uczestnik

    Spójrzmy prawdzie w oczy, atrakcyjniejszego finału konferencji na wschodzie nie można było sobie wyobrazić:

    Dlaczego Bulls wygrają?

    > bo to najlepsza obrona NBA w sezonie, a w playoffs tracą tylko 89 punktów/mecz
    > bo mają mocniejszą ławkę rezerwowych (sprawdźcie wyniki Kyle Korvera i Taja Gibsona)
    > bo mają przewagę własnego parkietu
    > bo pokonali Miami w sezonie regularnym 3:0
    > bo doskonale zbierają, a wyniki tej serii będą raczej niziutkie

    Dlaczego Bulls nie wygrają?

    > bo grają nierówno i za bardzo polegają na grze jednego człowieka (D-Rose)
    > bo Boozer nie mógł zatrzymać nawet Tylera Hansborough (znacie? no właśnie)
    > bo nikt poza Rosem nie wykreuje nic w ataku i będą mieć problemy w ofensywie

    Dlaczego Heat wygrają?

    > bo po pokonaniu Celtics, Lebron i D-Wade zwietrzyli swoją szansę na mistrzostwo
    > bo Bosh miał lepsze staty w pojedynku z Garnettem niż Bosh z Zazą Pachulia
    > bo mają najlepszą obronę w playoffs i nie stracili jeszcze 100 punktów w meczu
    > bo mają dwóch graczy, którzy kreują grę w ataku

    Dlaczego Heat nie wygrają?

    > bo niepokoi utrata przewagi w meczach 1. i 5. przeciwko 76ers
    > bo D-Rose nie będzie miał co robić i będzie odpoczywał w obronie

    A więc?

    w odpowiedzi na: WCSF: Lakers-Mavs #12298
    penny hardaway
    Uczestnik

    to ja CI powiem, że średnio patrzyłem na Dallas (myślałem, że są mięciutcy jak parówki) ale teraz widzę, że Kidd, że Stevenson, że Chandler, że Caron Butler pewnie pogra parę minut i okazuje się że wcale tak miękko z nimi nie jest. 2 strzelby Dirk i Jet to jednak za mało na LA… trochę chaotycznie, ale wiecie o co chodzi ;) 4:1 LA

    penny hardaway
    Uczestnik
    Tyrion wrote:
    No nie masz podstaw do tego, żeby nie wierzyć.. Meczyk się nam zapowiada kozacko, bo coś czuję, że Spurs do blowoutu z game 4 drugi raz nie dopuszczą.. a w końcówkach to oni mają więcej farta nawet od Lakers ;]

    no proszę, jak się u kolegów pozmieniało :) nagle wszyscy wierzą w GRizz. dzisiaj będzie pogrzeb SAS ;) pozdrawiamy z GwiazdyBasketu.pl :)

    w odpowiedzi na: Pierwsza runda Zachodu- Lakers(2)- Hornets(7) #12138
    penny hardaway
    Uczestnik

    Hornets vs. Lakers 109:100, o to co potrafi kuśtykający CP3 albo inaczej: ciągnący za sobą jedną martwą nogę. Oglądanie Lakers w tym sezonie to jest masakra, naprawdę przestaję się dziwić ludziom, którzy tej drużyny zwyczajnie nie cierpią… są jak banda sprinterów, którzy siedzą przy kawiarnianym stoliku i leniwie na siebie spoglądają p.. po prostu żadnemu nie chce się biegać!!! ;)

    penny hardaway
    Uczestnik

    odpowiadając na pytanie Drunxa: żyję w świecie, w którym ludzie znają się na koszykówce :) macie rację, San Antonio to bardzo doświadczony zespół, ale prawda jest taka, że jak ktoś ma tak dużą przewagę pod koszem jak Memphis nad SAS to zazwyczaj wygrywa w PO. Tak przy okazji: Grizzlies-SPurs 1:0 i to przy dużym farcie SAS (te 2 trójki Bonnera to była jakaś masakra) nie wiem jaką odpowiedź znajdą Spurs na Randolpha i Gasola, ale zobaczymy… ;) peace

    w odpowiedzi na: Pierwsza runda Zachodu- Lakers(2)- Hornets(7) #12099
    penny hardaway
    Uczestnik

    osobiste sympatie (CP3 i Hornets) oprócz zaburzonej percepcji rzeczywistości powodują straty finansowe w długim okresie ;);)

    penny hardaway
    Uczestnik

    Dla weteranów z San Antonio 82-meczowy sezon to chyba zbyt dużo. Zawodnicy Spurs, pomimo zajęcia pierwszego miejsca w konferencji zachodniej dosłownie dokuśtykali do playoffs. Manu Ginobili uległ kontuzji łokcia i najpewniej nie wystąpi w pierwszym meczu z Grizzlies. Gdyby ten Argentyński chudzielec zamiast fitnessu z trzykilogramowymi ciężarkami odbywał właściwe treningi na siłowni – jego łokieć byłby cały. Mając tak drobną budowę ciała, bez właściwej masy mięśniowej nie da się wytrzymać obciążeń, jakim poddawani są gracze NBA. Ale do rzeczy:

    Grizzlies wygrali w tym sezonie 46. spotkań włączając w to dwa przeciwko Spurs. Co więcej, oni chcieli trafić na Spurs w playoffs, dlatego „odpuścili” dwa ostatnie spotkania sezonu. Zespół z Memphis wierzy po prostu, że są w stanie pokonać San Antonio… Domyślam się, że poturbowani Spurs nie będą mieli sił na podkręcanie tempa i będą próbować wciągać Memphis w grę pozycyjną, ale Zach Randolph i Mark Gasol nie powinni mieć nic przeciwko temu. San Antonio jest w tym momencie grupą doświadczonych, ale delikatnych koszykarzy. Wydaje mi się, że Mike Conley, O.J. Mayo, Tony Allen, Zach Randolph, Marc Gasol i reszta są dla nich zbyt silni i zbyt zdecydowani. Ryzykownie obstawiam 4:3 dla Memphis, no chyba, że formę życia załapie Matt Bonner ;)

    w odpowiedzi na: EC:1runda: Chicago Bulls – Indiana Pacers #12076
    penny hardaway
    Uczestnik

    no i się porobiło :)
    Końcówka meczu nr1:
    – Panowie! Aby dowieźć zwycięstwo wystarczy zatrzymać D-Rose!
    – Trenerze, ale jego nie da się zatrzymać!
    :)))
    Bulls ledwo urwali 1 mecz i myślę, że mogą mieć kłopoty, bo Rose nie wytrzyma tego tempa. Okazuje się, że ta seria może być o wiele bardziej wyrównana niż się wszystkim zdawało. Hansbrough to twardziel!!!

    w odpowiedzi na: Pierwsza runda Zachodu- Lakers(2)- Hornets(7) #12042
    penny hardaway
    Uczestnik

    Lakersi (mimo, że kibicuję im do 3peat) mają zajebistego farta, że żelazny kanclerz David Stern cofnął Kobemu faul techniczny i że mógł wystąpić w ostatnim meczu z Sacramento. Lakersi potrzebowali każdego z 36.punktów. Wyobraźcie sobie, że przegraliby dogrywkę. bez Bynuma (no może z ograniczonym Bynumem) i przy tej formie mieliby ogromneeee problemy z Blazers/ tymczasem dostają przeciwnika na rozkręcenie, żeby nie powiedzieć, na pożarcie. go LAL ;)

    w odpowiedzi na: New York Knicks vs Boston Celtics #12039
    penny hardaway
    Uczestnik

    Analizując tę parę wziąłbym pod uwagę nie tylko match-ups
    1/Nastawienie psychiczne
    NYK są na fali, wygrali 7 spotkań z rzędu. Dwie ostatnie porażki sezonu: z Chicago i Bostonem to były mecze o marchewkę, a D’Antoni oszczędzał swoich podstawowych graczy. Z drugiej strony BOS też może czuć się dobrze, bo mimo problemów w końcówce sezonu, wygrali wszystkie 4 mecze z NYK w tym roku. Przewaga: Celtics
    2/ X-factor
    Walka podkoszowa, na ten moment żadna z drużyn nie ma znaczącej przewagi jeżeli chodzi o zbiórki. Jeżeli jednak powrócą Shaq i Jermaine – Knicksi są bez szans. Tylko jeśli zawalczą o zbiórkę pod koszem, mają szansę pokonać Boston.
    Przewaga: Celtics
    3/ Ofensywa
    NYK ma większy potencjał w ataku, jeżeli formę rzutową załapie Billups, Stoudamire lub Anthony – wszystko w tej serii może się zdarzyć.Przewaga: Knicks
    4/ Defensywa
    W prostych żołnierskich słowach: NYK nie bronią, mogą jedynie liczyć na niecelne rzuty Bostonu i zbiórkę. Celtics nie są już tak mocni w obronie jak w latach biegłych, ale wciąż bliższy jest im koncept obrony zespołowej. Przewaga: Celtics
    5/ Energia
    Od lat wiadomo, że w Madison Square Garden dzieją się niespodzianki. Spike Lee i reszta powinni dodać skrzydeł gospodarzom, a presja jakiej zostaną poddani gracze Bostonu, może sprawić, że w kluczowych momentach zadrżą im ręce. NYK są młodsi, więc im dłużej będzie trwała seria, tym większe ich szanse. Przewaga: Knicks
    6/ MAtchups
    Chauncey vs. Rondo
    Znów, jeżeli NYK zawalczą na tablicach i Celtics nie będą co chwilę wyprowadzać szybkich kontr – stawiam na Billupsa. Jego doświadczenie i dobre decyzje mogą przesądzić o sukcesie NYK w końcówkach. Przewaga: Knicks
    Landry Fields vs. Ray Allen
    Nie wiem czego oczekiwać od pierwszoroczniaka Knicks. Co prawda w sezonie pokazał, że ma dużo energii i potrafi agresywnie atakować strefę podkoszową, jednak pojedynek z najlepszym strzelcem z dystansu w historii tego sportu wydaje się być skazany na porażkę. Przewaga: Celtics
    Carmelo Anthony vs. Paul Pierce
    Melo jest młodszy, bardziej utalentowany i ma coś do udowodnienia, na dodatek od 20 marca nie zszedł w żadnym meczu poniżej 21 punktów, powinien wyjść zwycięsko z rywalizacji z Pierce’m. Przewaga: Knicks
    Kevin Garnett vs. Amare Stoudamire
    Podobnie jak powyżej, z jednej strony doświadczenie i intensywność KG, z drugiej strony młodość i talent Amare. W ataku zdecydowanie lepszy jest Stoudamire, jednak obrona Garnetta to najsilniejsza strona Celtics. Myślę, że mocne strony tych dwóch graczy, wykluczą się wzajemnie. Przewaga: remis
    ? vs. Ronny Turiaf
    Po raz kolejny, obecność pod koszem Shaqa będzie kluczowa. Jeżeli Boston wystawi wyłącznie Davisa i Krstica, walka będzie wyrównana. Jeżeli Jermaine I Shaquille O’neal są w stanie zagrać po 10-15 minut, szala zwycięstwa przechyli się na korzyść Celtics. Przewaga: Celtics

    Zwycięzcą dla mnie będzie…. BOSTON CELTICS
    (w playoffs wygrywa się defensywą i twardą walką pod koszem) i wszystko na ten temat ;)

Wyświetlanie 11 wpisów – od 1 do 11 (z 11 w sumie)