Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Ociep
Uczestnikrzut ma naprawdę świetny- 43% za trzy i 46% gry jak na obwodowego debiutanta to wyniki naprawdę godne pozazdroszczenia
Dodatkowo sporo asyst i zbiórek, ale jego dobre statystyki są też trochę zafałszowane przez system Nelsona, który akurat sprzyja nabijaniu dobrych cyferek
Ciekawostką jest też to,że jako 6 gracz w historii zdołał osiągnąć TD zaliczając przy tym co najmniej 35 punktów…
Na pewno jest to gracz ze sporym potencjałem- dla mnie to rookie , na którego rozwój czekam najbardziej z tegorocznych debiutantówOciep
Uczestnikmój drugi ulubiony gracz podkoszowy po Pau Gasolu z obecnie grających
Bardzo imponuje mi różnorodnością swoich ruchów w ataku, z wielką swobodą potrafi zagrać zarówno przodem, jak i tyłem do kosza, pod obręczą, w pół i na pełnym dystansie, i dodatkowo pomimo tego, że już sporo potrafi, ciągle nad czymś pracuje… przed tym sezonem, jak dotarło do niego, ze musi nabrać trochę masy, aby skuteczniej walczyć pod koszem, bardzo ciężko trenował i cel udało mu się osiągnąć
Jego osiągnięcia w tym sezonie trochę zahamowała kontuzja , po której nie gra już tak wyśmienicie, ale początek sezonu miał naprawdę świetny.. czytałem też kiedyś że przed meczem zamyka się w specjalnym pokoju i studiuje grę swojego bezpośredniego rywala
Życzę mu aby po sezonie trafił do zespołu z większymi aspiracjami i potencjałem niż Raptors, bo bardzo ciekawi mnie jak wtedy będzie się On spisywał 
Ociep
Uczestniktak prostując wypowiedź Skejcika- manu był ważnym ogniwem ale dwóch tytułów Spurs, bo przy pierwszym w 2003 roku to jednak rolę dogrywał jeszcze nie znaczną

Co do Spurs- jak wróci Longoria, sorry wróć Parker i dojdzie w miarę szybko do optymalnej formy to mogą być jeszcze groźni, przy zachowaniu dyspozycji Manu..Tim wczoraj pokazał, że potrafi jeszcze zagrać dobre zawody, a trzeba pamiętać że w PO nie ma już meczów b2b, które są Jego największą zmorą
Zaryzykuję stwierdzenie, że z dwóch „starszych” teamów, o których się mówi, ze oszczędzały się na PO i dopiero tam pokażą na co ich stać( Celtics i Spurs) to właśnie Spurs mają większy potencjał, aby o coś realnie powalczyć, nawet z dobrym teamem, ale dużo zależy od rozstawienia na Zachodzie…Ociep
Uczestnikkolejny punkcik dla Evansa- przy wyborze rookie of the year nie patrzy się tak na bilans teamów jak przy MVP sezonu, a raczej na to jak się dany gracz prezentuje i tutaj w przekroju sezonu jednak Reke jest ponad Jenningsem- świetne statystyki-3 rookie po Jordanie i Jamesie z szansą na 20/5/5 i do tego 46% skuteczność- jak na obwodowego rookie not bad
Jennings ma niby lepszy team, ale aż takiego wrażenia jak reke swoją grą nie robi jednak, a postęp Bucks to bardziej zasługa Boguta i Salmonsa..
Collison mógłby byc moze nawet i debiutantem roku ale jakby nie było CP#3
Ociep
UczestnikNajpierw trochę żartobliwie- Kobne grający tak jak wczoraj nie zasługuje nawet na 10 baniek

a już poważnie-trochę mnie dziwi i niepokoi zarazem wysokość tego kontraktu..zwłaszcza że po Kobem(niechętnie to przyznaję) widać już upływ czasu, i te kontuzje najprawdopodobniej wynikają z ogólnego przemęczenia organizmu:/ Jordan też w podobnym wieku miał koło 30 baniek, ale jednak był on mniej wyeksploatowany( później trafił do ligi, no i miał dwuletnią przerwę jakby nie patrzeć). Teraz wygląda to tak, że salary jest zablokowane na najbliższe lata do przodu i nie wygląda to zbyt ciekawie, ale przyjdzie czas żeby Kobego i managment rozliczyć :>Ociep
Uczestnikdla mnie ciekawe jest to, co gdzieś mi się obiło o oczy, że Dirk jest pierwszym graczem, który poprowadził team do 10 kolejnych sezonów z ponad 50 wygranymi, będąc za każdym razem najlepszym strzelcem teamu- nieźle;)
dodatkowo TD Davida Lee(37,20,10) jest pierwszym TD na poziomie 30/20/10 od 1976 roku i występu Kareema Abdul-Jabara(35/20/12)- nieźle
W spotkaniu przeciwko Atlancie,Jrue Holiday stał się drugim debiutantem w historii, który zaliczył jednocześnie 12 asyst i 7 przechwytów. Wcześniej udało się to tylko Winstonowi Garlandowi z Golden State – w 1988 roku zanotował we wspomnianych kategoriach, odpowiednio, 13 i 8.Ociep
UczestnikTeż miałem takie wrażenie- że zespół zżyty i zgrany ze sobą, doświadczony poprzez dwie kolejne wizyty w finałach, zorientowany na cel, z jedną tylko zmianą(Artest za Arizę) i takie dołki nie powinny się zdarzać,a tu coś jest ewidentnie nie tak, i zgadzam się w pełni, że dobra drużyna może to wykorzystać( no w zasadzie grzechem byłoby nie wykorzystać). No ale jakby nie patrzeć to PO to jednak inna bajka-tempo gry ogólnie zwalnia, ciężar gry przenosi się pod kosz, nie ma już b2b i wyjazdowych serii, i jeszcze bardziej liczy się obrona i doświadczenie, a w kwestii wspomnianego defense team ma spore rezerwy
Na pewno wszyscy będziemy mądrzejsi po najbliższych meczach z Jazz i Spurs i wyjeździe do Denver- jak gra będzie wyglądała tak jak do tej pory to już będzie mogło oznaczać brak nadziei na odrodzenie, bo w NBA nic jednak nie zmienia się z dnia na dzień, i jakieś symptomy pozytywne muszą być widoczne wcześniej..
Ja na razie jeszcze nie tracę wiary i zapodaję sobie dwa slogany na poprawę nastroju- „don’t underestimate heart of champion”
i ” prawdziwy sukces rodzi się w bólach” 
Ociep
UczestnikSkejcik wrote:Creative wrote:Lakers ostatnio strasznie zawodzą, ale spokojnie Ociep. Na Zachodzie nie widzę drużyny, która może wygrać serii z ekipą z Los Angeles. Dallas, Utah czy Denver (szczególnie bez K-Martina) mogą urwać LA 1-2 może nawet 3 mecze, ale to wszystko… Co do Finału to tam będzie na nich czekać Lebron. Dawno nie byłem tak pewien Finalisty NBA jeszcze przed rozpoczęciem playoffs… LBJ przypomni nam lata, w których Jordan wygrywał swoje mistrzowskie pierścienie… Lakers są za słabi na Cavs – czy się to komuś podoba czy nie
akurat poczytałem o Lakers na innych forach i fani nie są zbytnio zadowoleni postawą swojej drużyny. Wątpię aby Lakers tak łatwo przeszli Dallas… Zdrowe Rumaki to będzie wyzwanie dla KB i spółki. Fisher gra co raz gorzej do tego jego defensywa jest co raz słabsza… Zobaczymy chyba, że Lakers to tylko cisza przed burzą w PO będzie diametralna zmiana. Czas pokaże… jak będą grać tak jak teraz to nie ma szans na obronę tytułu.
no aktualnie to nie sposób być zadowolonym
jeden dobry mecz ze Spurs, a pozostałe to kaszana straszna..Pozostaje liczyć tak jak pisałem wcześniej na powrót Drew i na to że dojdzie on szybko do znośnej formy,bo bez niego w tym roku będzie po tytule.. ławka bez Lamara tragedia- jeden Farmar i to raz na kilka gier coś tam pokazuje, Shanon zgłupiał i jego shot selection woła o pomstę do nieba ostatnio, a o Fisherze i ogólnie o obronie pozycji PG w wykonaniu Lakers to nawet pisać się nie chce..praktycznie każdy PG notuje przeciwko teamowi z LA albo dobre, albo bardzo dobre występy powyżej średniej..
W PO na pewno w jakiś tam sposób się to zmieni( zobaczymy jak z Bynumem będzie)- na pewno większą agresję i chęć gry będą chłopaki prezentować, ale jedno jest pewne- jak pisze Skejcik- z taką grą, i z nawet trochę lepszą nie ma co marzyć o tytule.. najbardziej niepokoi mnie widoczny w ostatnim czasie brak team chemistry w zespole- na prawdę nie wygląda on jak jedność, co jakiś czas dziwne wypowiedzi do mediów to naprawdę niedobry sygnał, ale wierzę że Phil to jakoś unormuje
Podsumowując twierdzę tak- z Bynumem w składzie i z HCA serii na Zachodzie przegrać nie powinniśmy, ale nie wyglądamy już na tak mocnych faworytów jak rok temu, i w zasadzie wszystko może się zdarzyć, ale ja osobiście typuję jednak FinałyOciep
Uczestnikno w tym roku to raczej jest no contest i nie ma innej opcji niż wybór LeBrona..najlepsze staty, najlepszy bilans, nie widzę innego kandydata, chociaż bardzo bym chciał

Ociep
UczestnikSkejcik wrote:Na pewno nie jest zbyt atletyczny, ale i tak schudł w porównaniu z wcześniejszymi latami. Trochę samolubny na boisku, średniej klasy defensor.Właśnie zawsze się zastanawiam jak tak wysoki gracz, grający tak duże minuty może mieć tak słabą średnią bloków- 0,3 w karierze…to można nawet powiedzieć że to słaby defensor a nie średniej klasy, zwłaszcza że w obronie jeden na jeden też raczej wiele nie pokazuje…
Ociep
Uczestnikjedno jest pewne- w tym sezonie już się bez Bynuma, albo z Bynumem w takiej „formie” jak w zeszłych PO raczej tytułu zdobyć nie uda, i pozostaje mieć nadzieję że uda mu się do dobrej dyspozycji jeszcze w tym sezonie dojść…
Co do ewentualnej rywalizacji w finale zgadzam się że najtrudniej byłoby z Cavs- głownie ze względu na ich bardzo głęboki skład, a zwłaszcza frontcourt, który napsuł naszym wysokim sporo krwi w meczach RS- zarówno Gasol jak i Bynum grali sporo poniżej średnich z sezonu, i dali się zdominować na deskach…
Z Magic powinno być łatwiej, przynajmniej teoretycznie, a Celtics to bym chyba nawet wyrzucił z tych rozważań
Ociep
UczestnikClippers4life wrote:Pierce lepiej radzi sobie na dwójce , jest szybki ale wiekszośc zawodników grających na 3 jest od niego szybszych i zwinniejszych.Paul też ma lekki brzuszek który nie ułatwia gry.
Nie wiem czy dobrze rozumiem, co chciałeś przekazać, ale skoro zawodnicy na trójce są od niego szybsi i zwinniejsi, to zawodnicy na dwójce tym bardziej

Mi już do końca kariery Paul będzie kojarzył się z wyjazdem na wózku podczas game 1 finałów i wielkim powrotem- rola była na miarę Oscara
Ociep
Uczestnikfakt- Adrian Dantley graczem był niezłym, ale ma chyba za mało doświadczenia jako coach, żeby to dobrze poustawiać, zwłaszcza wobec faktu, że sam K-Mart mówił w wywiadzie, że może już w tym sezonie nie wrócić
niby złośliwi mówią, że w Denver coachem i tak jest Billups, ale to tylko IMO takie piep…
ja tak się tylko zastanawiam, czy powrót od razu na PO to nie będzie za dużo dla Jego organizmu, bo to jednak jest spory stres..
Ale oczywiście życzę MU jak najlepiej
Ociep
UczestnikŚwider wrote:No właśnie panowie zyskali dużo napewno w obronie a czy jednak nie stracili troszke w ataku oddając Arize?
Chociaż z drugiej strony wątpie aby Ariza dostawał tyle minut co Artest a do tego jest graczem dośc chimerycznym więc to chyba jednak był dobry ruch dla LA.dostawał by Trevor sporo minut, zwłaszcza w kontekście długotrwałego wypadnięcia Waltona..
Na razie wygląda na to, że Lakers stracili jednak na tej zamianie, zwłaszcza pod względem fastbreaków, oraz otwartych trójek, gdzie Ron jest słabszy od Trevora z zeszłego roku.. no i Świder piszesz że Ariza jest graczem chimerycznym- zgoda, ale Ron też ustabilizowanej formy w tym sezonie nie prezentuje
Można się spierać, czy to na skutek urazów,czy nie, ale fakt jest faktem:/
No ale czas ostatecznego rozliczenia RonRona dopiero nadchodzi- to jest czas obrony, i jeżeli będzie w stanie powtórzyć takie mecze jak z Nuggets, czy ostatni ze Spurs częściej, niż taki jak dziś z Hornets(1/8 z gry) to zostanie rozgrzeszony
Mnie na razie cieszy jedna rzecz w Jego postawie, a mianowicie to, że coraz rzadziej jest czarną dziurą w ataku, i nie bawi się w boiskowego przywódcę nie forsując aż tak głupich rzutów jak mu się zdarzało w przeszłości- o to się najbardziej obawiałem przed sezonem
Ociep
Uczestniknot bad
ale coś słabiutko z wynikami w tym tygodniu ogólnie :>
dobrze że się ten post pojawił bo sobie przypomniałem o tym, zeby typy wysłać bo kompletnie mi to z głowy wyleciało… -
AutorWpisy
