Rick Barry FTW!

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 291 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: ECR1: Celtics(4) vs Heat(5) #4186
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Nie przewiduję tu żadnej sensacji, Boston bez problemów wygra z Miami w stosunku 4-1.
    Heat dysponują jedynie Wade’m, bez absolutnie jakiejkolwiek siły rażenia, z również wysoce wątpliwą defensywą.
    Jeśli o mnie chodzi, to Miami jest najsłabszym zespołem jaki dostał się do PO (z obu konferencji), co korzystnie wpłynie na ewentualny pojedynek z Cleveland w 2 rundzie.
    Powinni być w miarę wypoczęci, i rzucić wyzwanie królowi (wówczas przewiduję przynajmniej 6 spotkań).

    w odpowiedzi na: Liga żużlowa #4029
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Świetny temat, sam jestem fanem od kilkunastu lat:thumbsup::beer2:

    w odpowiedzi na: Tony Parker #4027
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    #23 wrote:
    Jeden z najlepszych PG w lidze , z pewnością znajduje się w TOP10 NBA …
    Zawodnik szybki jak błyskawica , w mgnieniu oka potrafi przebiegnąć od lini do lini i trafić pkt, nie chodzi tylko o jego prędkość „maksymalną” ale jego przyśpieszenie , niemal z miejsca potrafi osiągnąć niesamowitą prędkość z którą mało jaki matchup nie ma problemów…
    Parker nie ma jakiegoś tam street syle’u w swoim crossoverze , po prostu preferuje jego definicję czyli szybkie przełożenie piłki z jednej do drugiej ręki , i to właśnie możemy najczęściej u niego zobaczyć , chwile usypia przeciwnika zwykłym kozłowaniem między nogami (tzw.size up) i nagleeeee !cross! z lewej do prawej , w połączeniu z jego niesamowitą prędkością jest on bardzo efektywny i potrafi zgubić każdego w NBA , TP9 pokazał że nie trzeba ruszać się jak Iverson żeby skutecznie wozić obronę jak się chce;]
    Z tego czego zasłynął Tony to z pewnością jego „tear drop” kiedy minie obrońcę i atakuje kosz to wyrzuca piłkę wysoko w powietrze tak aby wysocy Centrzy i skrzydłowi nie zdołali jej dosięgnąć , niezwykle ciężki do zablokowania rzut , tym bardziej że Parker ćwiczył go całe życie i jest w nim niemal perfekcyjny , jedna z najgroźniejszych jego broni na boisku.
    Tony jest hard-workerem i tego nie można mu odebrać , swoje umiejętności doskonalił z roku na rok , zrobił gigantyczne postępy od kiedy pierwszy raz zagrał na meczu NBA i nie był zbytnio znany , szczególnie poprawił swój rzut pół-dystansowy i wolny , w początkach jego kariery bardzo kulały u niego rzuty lecz teraz jedyne do czego można się przyczepić do „trójka” która stoi na dosyć niskim poziomie jak na jego pozycję.
    Kolejną rzeczą którą poprawił to umiejętność penetrowania , teraz nie boi się wchodzić do środka i stworzyć kontaktu i często korzysta z tej broni.
    TP9 to znakomity gracz zespołowy , świetny courtvision , doskonały duet z Timem Duncanem który zaowocował 3 pierścieniami , jest zawodnikiem typu pass-first , woli podać pewniaka niż chociaż w najmniejszym stopniu ryzykować w rzucie lub wejściu dwutaktem , prawdziwy teammate.

    Dość wyczerpujący opis, jednak nie zgodzę się z tym iż jest on pass-first pg.
    W mistrzowskich sezonach San Antonio zdobywał od 15,5-18.6 pkt, przy 5,3-6.1 asystach.
    Takie średnie bardziej pasują mi do rozgrywającego typu shoot/create first, pass to an open teammate second (Derrick Rose?).
    Podsumowując, co do wytłuszczonej części twojej wypowiedzi, zgodzę się z jej pierwszą częścią, że częściej odda niż sam rzuci z półdystansu, jednak zdobywanie punktów w strefie podkoszowej od zawsze było jego domeną.

    w odpowiedzi na: Witam! #3993
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    Kobe wrote:
    Siema! Od czego by tu zacząć … Kuba jestem , miło mi. Koszykówką jako taką interesuje się od dawien dawna a samą ligą może od 3 lat. Jestem fanem LAL a zwłaszcza pana #24 z oczywistych powodów :D Postaram się udzielać jak najefektywniej. Z takich ciekawszych informacji to sam trenuje co nieco , 183cm wzrostu , PG – specjalność – brak xD doskonale się w rzutach :D
    pzdr dla wszystkich fanów.

    :-D :thumbsup:
    Witamy:beer2:

    w odpowiedzi na: Kontuzje #3842
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    #23 wrote:
    Skrzydłowy Denver Nuggets Kenyon Martin może nie wrócić do końca sezonu borykając się z kontuzją lewego kolana.
    Martin opisał swoje szanse na zagranie w jakimkolwiek spotkaniu Nuggs do końca regularnego sezonu na „pogrzebane”.
    Opuścił 14 meczy z rzędu.
    Był na leczeniu płytek krwi w osoczu co polega na wstrzyknięciu krwi w kolano aby pomóc pobudzić leczenie ścięgna.
    „Realistycznie , mogę nie być w stanie zagrać w tym roku… mogę nie być w stanie zagrać do końca roku” powiedział Martin dla Yahoo! Sports ” W tym jestem realistą, że mogę po prostu nie być w stanie, to ciągle wisi w powietrzu, ale mam zamiar zrobić wszystko co mogę aby się upewnić.
    Zamierzam bardzo ciężko pracować i kontynuować rehabilitację aby być pewien że wrócę…
    Ale jeśli nie ma się tak stać to jest to poza moją kontrolą”
    „Nikt nie będzie zawiedziony że nie próbowałem, nikt tak nie będzie mógł powiedzieć , przebrnąłem przez rzeczy o wiele gorsze niż ta”
    Zespół medyczny Denver Nuggets zdiagnozował Martin’a z częściowym rozerwaniem jego lewej strony ścięgna rzepki dnia 5 marca, z możliwą operacją wśród możliwych opcji twierdzą zródła.

    Czy Martin ma na myśli absencję w PO mówiąc do końca roku(Not able to play in this !YEAR!):-/:wall:
    Jeżeli tak to jesteśmy pogrzebani i ciężko mi sobie wyobrazić więcej niż 2nd round w Playoffs:cry:

    Szkoda Denver, z Martinem w składzie dawałem im 35% szans na ogranie Lakers, teraz mają najwyżej 10%.
    Cała nadzieja w Dallas…

    w odpowiedzi na: Nets najgorszą drużyną w historii NBA ?? #3829
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    Skejcik wrote:
    Quote:
    Koniec końców, nic dobrego z zawodników uczestniczących w takim sezonie, nie wyniknie w przyszłości.

    kompletna bzdura

    Quote:
    Szkoda, bo chciałem żeby zostali najgorszą drużyną w historii, i fakt ten powinien ciągnąć się za harrisem, lopezem czy douglasem-robertsem do końca życia

    taa.. pewnie ta trójka by spać po nocach nie mogła i poszliby grać do Europy.. give a break:D:cool:

    Ok, może przesadzam, ale dla mnie zawodnicy oddający w tak łatwy sposób sezon, nabierają złej mentalności. (widziałem kilka meczów NJ w tym sezonie i widać było jak na dłoni że nic na nich wrażenia nie robiło).
    A co do posiadania na koncie miana lidera-liderów najgorszej drużyny wszech czasów, to wykażę się elokwencją i powiem że twoje słowa to kompletna bzdura, bo ja, mając chociaż odrobinę honoru i dumy, nigdy w życiu nie chciałbym być wymienianym jako twarz największej katastrofy w historii koszykówki:no:

    w odpowiedzi na: Nets najgorszą drużyną w historii NBA ?? #3819
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    [align=justify]Szkoda, bo chciałem żeby zostali najgorszą drużyną w historii, i fakt ten powinien ciągnąć się za harrisem, lopezem czy douglasem-robertsem do końca życia.
    Nie dlatego że ich nie lubię, tylko przez fakt posiadania niewspółmiernej ilości talentu do bilansu, który powoli zaczynał stawać się śmieszny.
    Mój typ jest taki, gdyby grali z pełnym zaangażowaniem co noc, to ich bilans oscylowałby wokół 15-18 zwycięstw, nie ma innej możliwości.
    Koniec końców, nic dobrego z zawodników uczestniczących w takim sezonie, nie wyniknie w przyszłości.

    Sam LeBron (FA-2010) razem z Wall’em (DRAFT-2010) [obie opcje mało prawdopodobne, a pierwsza niemal niemożliwa], miałby problem żeby ich wprowadzić do play-off, takie jest moje zdanie.
    Widzę u nich za to Rudy’ego Gay’a, który jest OK, jednak Nets w desperacji masywnie go przepłacą, żeby ściągnąć do siebie jakąś „gwiazdę” z FA market 2010.[/align]

    w odpowiedzi na: Toronto Raptors #3816
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    NBAForum wrote:
    Creative wrote:
    Hedo może naprawdę nieźle pomóc Raptors. Może i mecz z Dallas przegrali, ale z Hornets Mi zaimponowali. Te „3” w trzeciej kwarcie były niesamowite. Większośc nich rozegrał lub wykończył właśnie Turkoglu. Wyciągając swojego przeciwnika z pozycji 3/4 daje wiele możliwości w ataku Toronto… może i broni na słabszym poziomie, ale chyba nie po to był ściągany do Kanady. Jak mogę jeszcze więcej posłodzić :P to dodam Calderona, z którym Hedo bardzo fajnie się rozumie i uzupełnia.

    Hedo nie przyszedł do Toronto pomagać, wystarczy w Toronto „soft euros” którzy potrafią rzucić trójkę i rozegrać. Przyszedł po ostatnią w karierze wypłatę.
    Jeżeli miałby wyższe aspiracje, chciał gdziekolwiek pomóc, i pracować ostro co spotkanie, to byłby obecnie w Portland.
    Na koniec kariery, wybrał sobie zieloną trawkę. (taka jest mniej więcej różnica między twardą walką w Portland, a spacerkiem w Toronto)
    .

    1:0 dla mnie:cool1:

    w odpowiedzi na: Monta Ellis twierdzi że jest lepszy od LeBron’a #3806
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Monta Ellis w każdym innym systemie, gdzie danemu zespołowi aktualnie zależy na wygranych – 17 pkt, 2 zb, 3 as.
    Chłopak żyje z 40+ minut/mecz, holując piłkę w ataku 80% czasu w zespole, który rzucając 120 pkt, oddaje 150.
    Jak on śmie w ogóle udzielać wywiadów, a co dopiero używać takich porównań.
    Top 3 w NBA:-D:slap:, dobry żart – Ellis nie jest nawet top 3 na swojej pozycji, taki jest dobry.:thumbsdown:

    w odpowiedzi na: Gerald Wallace #3759
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    Skejcik wrote:
    Wallace po przejściu do Bobcats pokazał swój prawdziwy talent, teraz to by się przydał Królom. G-Force to niesamowity atleta, całkiem dobry defensor na chwilę obecną najlepszy rebounder na swojej pozycji w NBA. Nie jest dobrym outside-shooterem i czasami nie lubi dzielić się zbytnio piłką. Bobcats nie mogą go puścić ;]

    Może nie pamiętasz, ale to właśnie Królowie pozbyli się go, wystawiając jako jednego z najmniej wartościowych zawodników w swoim rosterze, aby Charlotte mogli go sobie wybrać, kiedy ten klub powstawał. Także nie wydaje mi się aby chciał powrócić tam, gdzie:
    a) nie było dla niego miejsca,
    b) nie był wystarczająco doceniany.
    (sam wybierz właściwą odpowiedź);)

    EDIT: chyba że masz na myśli ogólną przydatność Geralda, a ta na chwilę obecną jest nieoceniona dla każdego teamu w NBA.

    w odpowiedzi na: Charlotte Bobcats #3730
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    :happy2::mbounce::thumbsup::clap::):cool1:

    A tak poważnie, to niech nie spoczywają na laurach, 6 miejsce przed play-off jest w zasięgu ręki, i mam nadzieję że wiedzą, iż daje ono największe szanse na sprawienie sensacji:whistle:

    w odpowiedzi na: NBA Quiz #3729
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    Ociep wrote:
    NBAForum wrote:
    18. Wymień przynajmniej 3 zawodników z piątki poniżej.
    Dla ułatwienia dodam, że każdy z tych 3 zawodników zrobił b. solidną karierę w NBA.

    fabfive.jpg

    No to tak: Zdjęcie przedstawia słynną Fab Five Uniwersytetu Michigan, a trójka z tych pięciu graczy to:

    Chris Webber, Jalen Rose, Juwan Howard ;)
    Zaraz wymyślę jakieś pytanie i je wyedytuję- na pewno szybciej niż ostatnio
    ;)
    19. Jaki zawodnik najczęściej znajdował się w top 10 sezonu pod względem skuteczności z gry i ile było tych sezonów?

    Kareem Abdul-Jabbar
    20. Kim jest pan na zdjęciu poniżej, i czym się dzisiaj zajmuje?

    hmmmr.jpg

    w odpowiedzi na: Baron Davis #3716
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Kiedy Warriors walczyli w pierwszej rundzie play-off 2008 z Mavs, ekscytowałem się jak dziecko, kiedy razem z S-Jaxem i Ellisem poprowadził Warriors do jednej z największych niespodzianek w historii NBA, chwała mu za to. Jednak tutaj kończy się zachwyt, a pojawia problem…
    Baron ma wszystko, oprócz jednego (właściwie dwóch) – zaangażowania i motywacji.
    W serii z Dallas pokazał kim mógłby być, gdyby każde spotkanie traktował tak samo (nie wspomnę o mało istotnym fakcie, takim jak chęć zaprezentowania się z jak najlepszej strony, w sezonie poprzedzającym negocjacje nowego kontraktu, na który „wpakowali” się Clippers).

    Przytoczę teraz dwa fakty które przemawiają za tym, iż w Davisa nie należy inwestować dużych pieniędzy:
    1) od czasu pojawienia się w Golden State, w czasie sezonu 2004/2005, zdążył przez dwa następne sezony opuścić 47 spotkań…
    Przychodzi sezon 2007/2008, Baron jest w formie, notuje swój najlepszy sezon w karierze, notując 21,8 pkt, 4,7 zb, 7,6 as, 2,3 prz, oraz grając na skuteczności z gry 42,6%.
    Najważniejsze jednak przed nami, rozgrywa pełne 82 spotkania w sezonie zasadniczym, przypadek?
    Raczej nie, powiedziałbym że dobry sposób na poświęcenie dwóch wcześniejszych sezonów, aby w pełni świeżości i mobilizacji zawalczyć o kontrakt, co mu się notabene doskonale udało. Baron wygrał, jego (były) zespół niekoniecznie.
    2) Baron jest świeżo po podpisaniu sporego kontraktu z Clipps (65 mln $$$, 5 lat), i co się dzieje?
    Baron ponownie staje się kontuzjogenny, opuszczone 17 spotkań sezonu zasadniczego, a najlepszy fakt dopiero przed nami, zobaczymy co dolar robi z głową Barona…
    sezon 2007/2008 – Golden State
    82 spotkania, 42,6% fg, 21,8 pkt, 4,7 zb, 7,6 as, 2,3 prz
    sezon 2008/2009 – Los Angeles
    65 spotkań, 37,0% fg, 14,9 pkt, 3,7 zb, 7,7 as, 1,7 prz

    Z powyższego wynika jasno, iż na przestrzeni czterech (trzech, nie licząc pełnego 2007/2008) sezonów (od 2005/2006 do 2008/2009) Baron Davis zdążył opuścić 64 spotkania, daje to średnią 21,3 opuszczonego meczu na sezon.
    Dosyć sporo, biorąc pod uwagę fakt iż w kontraktowym roku zagrał wszystkie…przypadek?

    Podsumowując, Baron Davis ma wszelkie atrybuty, aby rok w rok występować w All Star Game, niestety z jego zmanierowanym podejściem do gry jaką jest koszykówka, będzie mógł co najwyżej poszczycić się milionami w kieszeni (mnóstwo naiwnych GM’s w NBA) i jednym sukcesem (który jednak przez wszystkich zostanie zapamiętany).

    w odpowiedzi na: Najlepszy obrońca… #3617
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik
    Ociep wrote:
    NBAForum wrote:
    Kobe najtwardszym obrońcą:hmmm:, domyślam się iż w artykule pomylono zawodników NBA z kolegami z NBDL:cool1:

    ee tam..
    skoro sonda jest robiona wśród zawodników, którzy z wyżej wymienionymi Panami grają na co dzień to coś musi być na rzeczy.. są pewne elementy „twardej” defensywy, których my w TV/przed netem po prostu nie widzimy..Kobe od lat jest znany z tego, ze jak się przyłoży do defensywy 1/1 to potrafi być mega upierdliwy, i uprzykrzyć życie każdemu w tej lidze, przy pomocy zagrań, które często mają niewiele wspólnego z zasadami gry w kosza szeroko pojętymi, więc jego obecność w takim zestawieniu jakoś mnie nie dziwi ;)
    Odnosząc się do posta kolegi #23- pytanie we wspomnianej ankiecie nie dotyczyło najlepszego a NAJTWARDSZEGO obrońcy ligi, co może sugerować że chodziło o obronę 1-1, nieustępliwość itp., a akurat DH12 jest raczej świetnym obrońcą z pomocy, i raczej w obronie 1/1 takiego repertuaru brudnych sztuczek jak Kobe i Ron nie posiada.. dlatego jest za nimi

    Zgadzam się z tym co napisałeś…
    tylko mój wcześniejszy post był czysto sarkastyczny:whistle:
    A to dlatego że nie znoszę Koba najbardziej ze wszystkich zawodników…

    w odpowiedzi na: Najlepszy obrońca… #3613
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Kobe najtwardszym obrońcą:hmmm:, domyślam się iż w artykule pomylono zawodników NBA z kolegami z NBDL:cool1:

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 291 w sumie)