Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Miko
Uczestnik#23 wrote:moja „miłość” do tej gry zaczęła się w wieku 8-9 lat , jako młody człowiek zbierałem różne gazety sportowe m.in popularne wówczas Bravo Sport
i zawsze na ostatnich kartkach czasopisma była strona lub dwie poświęcona NBA , tak zaczęła się sama znajomość tej ligi , później dostałem w swoje ręce popularną grę z serii NBA live , bardzo podobała mi się efektowność gry więc skusiło mnie to do obejrzenia kosza na żywo , w moje łapska wpadły mixy NBA i niesamowite akcje crossovery , dunki , oop’y a jednym z pierwszych koszykarzy jakich widziałem to Allen Iverson i w młodych latach własnie na jego stylu gry kreowałem własny i także stąd darze wielką sympatią tego zawodnika …
Pokój oblepiony w plakatach koszykarzy był zmorą mojej mamy ale cóż poradzić;] Pózniej zaczęły się noce z NBA itp.Zabawne moja historia jest podobna, też był etap Bravo Sport, ale potem te 2 strony zaczęły być zastępowane przez żużel, F1 i takie tam, kosza było co raz mniej, więc w końcu zaprzestałem prenumerowania Bravo Sport… też zacząłęm grać w NBA Live, moim pierwszym był chyba NBA Live 2003 najpierw demo, potem pełna wersja. Ten etap był gdzieś między Jordanem, a polubieniem LAL…
Miko
UczestnikSzczerze mówiąc nie słyszałem żeby Butler przeżuwał słomki. Ja myślę, że rzeczywiście powinni mu to zabronić. W czasie gry gdyby się udławił, mógłby się udusić. Po co to ryzyko?
Miko
Uczestnikja w wieku bodajże 7 albo 8 lat zobaczyłem w telewizji film o Jordanie i pomyślałem: O kurczę, ale super gra!. Wtedy zacząłem zbierać gazety dotyczące kosza , odwiedzałem strony internetowe itp. A pierwszym graczem oprócz Jordana którego widziałem w akcji, był wtedy Kobe Bryant, kiedy jeszcze grał z Shaqiem i to oni byli moimi idolami, ale kiedy Shaq opuścił Lakers i się pokłócił z Kobem musiałem wybierać i wybrałęm Bryanta
Miko
Uczestnik:beer2: No widzisz, młody nie znaczy głupi
Z reguły…Miko
UczestnikDam po 3 kandydatów, żeby się nie szczypali jak nie podam ich ulubionych

Więc
Aktualnie:
PG:
1.Chris Paul
2.Deron Williams
3.Rajon Rondo
SG:
1.Dwayne Wade
2.Kobe Bryant
3.Brandon Roy
SF:
1.LBJ
2.Melo
3.G.Wallace
PF:
1.Garnett
2.Gasol
3.Amare Stoudemire
C:
1.Howard
2.Shaq
3.Okur
Kiedyś:
PG:
1.Johnson
2.Stockton
3.Cousy
SG:
1.Jordan
2.Drexler
3.Gervin
SF:
1.Erving
2.Bird
3.Pippen
PF:
1.Malone
2.Barkley
3.Pettit
C:
1.Abdul-Jabbar
2.Mikan
3.ChamberlainMiko
UczestnikMoże przykład z Williamsem był nieco przesadzony, ale sama koncepcja była ok. Przecież chodzi mi o to samo co wam

Miko
UczestnikOstatnio Bogut gra co raz lepiej! Wkurza mnie Delfino. Uważa się ciągle za jakiegoś super extra gracza i jak dziecko chce żeby tylko na niego zwracać uwagę. Natomiast mnie jak wielu tutaj innych podoba się postać Jenningsa! Zdobywa sporo punktów i jako rookie świetnie aklimatyzuje się z zespołem (już się zaaklimatyzował :])
Miko
UczestnikNo tak, też napisałem, że od czegoś trzeba zacząć. I nie śmieję się broń boże z zawodników, totalny respect do każdego gracza. Tylko śmieszne mi się wydało, że nie dość, że Rusek to jeszcze nikiel i dżinsy sprzedawał: śmieszyło mnie to połączenie po prostu. Więc spoko, ja nie miałem zamiaru obrażać koszykarzy ani biednych ludzi, po prostu jak w.w. to połączenie jest zabawne i tyle

Miko
UczestnikCreative wrote:„Dzięki kryzysowi Prochorow został najbogatszym Rosjaninem. Ma w rękach około 15 miliardów dolarów. Kapitał zbił na handlu niklem, choć zaczynał od sprzedaży dżinsów pod koniec lat 80-tych XX wieku. Przyjaciel m.in. Władimira Putina, w pewnym momencie popadł w niełaskę „dworu”. Nie skończył w więzieniu czy na wygnaniu? Nie – a to świadczy o silnej pozycji Prochorowa.”Co sie dzieje na tym świecie… Włodarze klubów NBA sprzedawali miedź i dżinsy… Chociaż ok, od czegoś trzeba było mu pewnie zacząć! Od niklu i dżinsów heh..
Miko
UczestnikCiekawe jak zagra Griffin kiedy wróci… może mu już zabraknąć miejsca, jeśli Gooden pokaże się od dobrej strony. A jest do tego zdolny. Co więcej, Griffin może zagrać słabo po dużej przerwie, tym bardziej że do końca dobrze nie wiemy jak on gra <--przez kontuzję
Miko
UczestnikNo dobra, nie czepiaj się
Od dawna dla mnie, czyli od czasu jak miałem 8 lat.[hr]
zapomniałem, kibicuję jeszcze Orlando od jakiś 2 albo 3 lat[hr]
To znaczy nie od czasu kiedy miałem 2 albo 3 lata tylko od 2,3 lat wstecz
Miko
UczestnikBo LAL kibicowałem od kiedy poznałem, że istnieje coś takiego jak koszykówka. Kibicuję im więc już od dawna

Miko
UczestnikArturmiki zgadzam się z tobą, chciałem napisać to samo. Superman był super, wtedy SDC to była zabawa przez rywalizację, a przede wszystkim gwiazdy pod koszem! W tym roku było słabo, no dooobra DeMar De Rozan jakoś mu tam poszło, nie wygrał ale ok. Ale i tak było słabo, bardzo słabo. żadnej wielkiej gwiazdy. żal…
Miko
UczestnikMVP- LBJ, chociaż wolałbym Kobego ;(
COTY- Phil Jackson na pewno! prawdziwy majstersztyk!
ROTY- Evans
MIP- Trevor Ariza
DPOTY- Howard
6th man- Jason Terry
największe zaskoczenie pozytywne (drużyny): Bobcats, Bulls
największe rozczarowanie (drużyny): NJN, Detroit,
największe zaskoczenie pozytywne (gracze): G.Wallace, Andrew Bogut, Artest, Nene
największe rozczarowanie (gracze):Arenas1. piątka:
1.Deron Williams
2.Kobe Bryant
3.LeBron James
4.Carmelo Anthony
5.Dwight Howard2piątka
1.Chris Paul
2.Dwayne Wade
3.Paul Pierce
4.Kevin Garnett
5.ShaqMiko
UczestnikPo finale tego konkursu czułem niesmak… Podgniły Paul Pierce, Curry (chociaż fajnie, że był!), Nash. Liczyłem na zwycięstwo Currego bo myślałem , że geny ojca mu pomogą, a tutaj… niespodzianka (przynajmniej dla mnie). Pierce wygrał! Jeszcze stwierdził, że jest jednym z najlepszych strzelców w historii NBA! Przesada… Kapono rzucił więcej w którymś z poprzednich ASG i jakoś się nie chwalił! Chyba przestałem lubić Paula…

-
AutorWpisy
