Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Malik11
UczestnikKobe Bryant 34 SAVE
Dwyane Wade 32
Steve Nash 32
Shaq 32
Scottie Pippen 30
Tyreke Evans 30
Derrick Rose 32
Marcin Gortat 30
Michael Jordan 28
Lebron James 22 KILLMożna by dodać kilku innych, lepszych koszykarzy (Gortat zupełnie nie pasuje a np. Magica Johnsona nie ma, a być powinien)
Ja bym proponował:
Kobe Bryant
Michael Jordan
Earvin Magic Johnson
LeBron James
Dwyane Wade
Shaquille O’Neal
Larry Bird
Steve Nash
Kevin Durant
Wilt Chamberlain
Carmelo Anthony
Tim Duncan
Dwight Howard
Chris Paul
Vince Carter, Allen Iverson czy Tracy McGrady(nie muszą być wszyscy ale tak chyba byłoby lepiej
)Bardziej wyrównany pojedynek. Jak są największe gwiazdy to zupełnie innaczej i ciekawiej to wygląda
. Ale to jest tylko propozycja 
Malik11
UczestnikSiema ziomuś, napisz coś więcej, komu kibicujesz czy coś
.Malik11
Uczestnik1. Kobe Bryant
2. Earvin „Magic” Johnson
3. Michael Jordan
4. Dwyane Wade
5. Tracy McGrady
6. Allen Iverson
7. Pau Gasol
8. Vince Carter
9. Shaquille O’Neal
10. Kareem Abdul Jabbar11. Isaiah Thomas
12. Wilt Chamberlain
13. Patrick Ewing
14. Scottie Pippen
15. Jerry West
16. James Worthy
17. Oscar Robertson
18. Karl Malone
19. Hakeem Olajuwon
20. Derek Fisher
21. Kevin Durant
22. Clyde Drexler
23. Shawn Kemp
24. Ron Artest
25. Gary Payton
26. Eddie Jones
27. Dwight Howard
28. Shannon Brown
29. Charles Barkley
30. Aaron BrooksPo dziesiątym miejscu kolejność w sumie przypadkowa

Malik11
UczestnikFajnie by było gdyby zastrzegli mu oba numery, ale władze NBA raczej na to nie pójdą. I faktycznie pewnie będzie tak, że albo spytają Kobego o zdanie, albo poprostu wybiorą numer, który według nich bardziej pasuje, czy też lepiej prezentuje gracza bądź bardziej się z nim kojarzy.
Moim zdaniem jak już miałby to być jeden z tych numberów, to powninien to być #24, ponieważ Kobe ma teraz, jak już ktoś wcześniej wspomniał lepszy okres, i przede wszystkim jest prawdziwym, najważniejszym i dojrzalszym liderem niż za czasów #8. Nie mniej jednak oba numery bardzo kojarzą się z Kobem i jako że jest to jeden z najlepszych Lakerów jak i zawodników NBA mogliby zastrzec mu oba, nie zaszkodziło by to nikomu (no chyba żeby spojrzeć na to z tej strony, iż miało by być tych numerów mniej do wyboru
).Malik11
UczestnikŚrodkowy Los Angeles Lakers, który występował w tym zespole przez ostatnie dwa sezony podpisał kontrakt z Denver Nuggets. Informują o tym belgijskie media.
Oznacza to, że koszykarz z paszportem belgijskim w najlepszej lidze świata będzie występował już siódmy sezon z rzędu. Z drużyną z Kolorado związał się rocznym kontraktem.
źródło: http://www.koszykowka.net/content/2010/09/04/225406/index.jsp
Malik11
UczestnikO ile wiem to nagroda MIP jest przyznawana za największy postęp w lidze nie zależnie od tego czy gość gra 3 sezony, 13 czy 20. Nie wiem tylko czy ktoś kto kiedyś był świetnym zawodnikiem może otrzymać tą nagrodę. Niby postęp by był (po fatalnej kontuzji przez którą stał się nieco słabszym zawodnikiem) ale gość kiedyś był zajebisty. Poza tym nie widzę przeszkód do wytypowania T-Maca do tej nagrody.
Malik11
Uczestnik1. MVP sezonu zasadniczego – Kobe Bryant
2. Coach Of The Year – Phil Jackson
3. Najlepszy bilans sezonu zasadniczego – Miami Heat
4. Najgorsza ekipa sezonu zasadniczego – New Jersey Nets
5. Rookie Of The Year – John Wall
6. Most Improved Player – Tracy McGrady (pokaże że jest wciąż dużo wart)
7. Defensive Player Of The Year – Dwight Howard
8. 6th Man Of The Year – Lamar Odom
9. Kto z pary Kobe / LeBron więcej razy przekroczy 50 pkt ? – KOBE
10. Rekord strzelecki w jednym meczu – Kobe Bryant
11. Rekord zbiórek w jednym meczu – Dwight Howard
12. Rekord asyst w jednym meczu – Steve Nash
13. Rekord bloków w jednym meczu – Dwight Howard
14. Rekord przechwytów w jednym meczu – Rajon Rondo
15. Pytanie BONUS
!!!
Mistrz NBA – Los Angeles LakersMalik11
UczestnikWyluzuj ziomuś
. Faktycznie trochę pochopnie i zbyt wcześnie stwierdziłem że USA zdobędzie mistrzostwo. Brazylia wczoraj zagrała świetny mecz za to Stany grały fatalnie. Poza tym Brazylia miała pecha pod koniec meczu, najpierw osobiste Garcii, później dobitka Barbosy. USA miało kłopoty z Brazylią a to wcale nie jest najlepsza drużyna turnieju. Teraz mogę strwierdzić jednak że Stany są do pokonania
. Ale ten mecz powinien ich nauczyć że nie należy lekceważyć przeciwnika i zawsze grać w 100%, trener Mike Krzyżewski pewnie im o tym wspominał
. Od teraz powinni grać bardziej rozważnie i mądrze.Malik11
UczestnikUSA jakiego składu w Europie by nie wystawiło to tak czy innaczej będzie to Dream Team
. Nawet Hiszpanie nie mają zbytnio szans ich pokonać, zwłaszcza że są bez starszego Gasola, na dodatek przegrali wczoraj z Francją, która jest przecież bez Parkera, Diawa, Turiafa, Pietrinsa i jeszcze kilku innych ważnych graczy. Moim zdaniem USA mają zapewnione mistrzostwo.Malik11
UczestnikDobra, sorry, z tego wszystkiego zapomniałem że mają Illgauskasa na centrze, wysoki weteran który jeszcze daje radę. A w Bostonie jeszcze Jermine O’Neal gra co dodaje kolejnego mocnego rezerwowego Celtom. Oba te zespoły mają zajebistą ekipę i walka na Wschodzie będzie się toczyć raczej przede wszystkim międzi nimi. Na zakończenie tego offa, finały w tym roku szykują się bardzo wyrównane i emocjonujące.
Malik11
UczestnikJa nie twierdzę tylko przeczówam, nie trzeba być czarodziejem, magikiem czy wróżką aby wytypować kto mniej więcej się w finale może znaleźć.
Dlatego że Celtics to weterani są porównywani składem z Heat (młodszym, mającym trzy mega gwiazdy ale w nie do końca pełnym składzie), i nie mów że Boston nie da rady Heat bo są w stanie to zrobić.Malik11
UczestnikApropo Shaqa w Celtics, jego rolą nie będzie zdobywanie masowo punktów, i masakrowanie koszy przeciwników, jego rolą będzie raczej obrona pod koszem, pod tym względem Bosh nie ma szans z O’Nealem, Shaq jest o wiele większy i silniejszy, do tego bardzo doświadczony. Poza tym gdy Shaq stoi pod koszem to nie jest łatwo punktować. Do tego mają superstrzelców z dystansu jakim są Ray Allen i Paul Pierce, z wejściami pod koszem też u nich nie najgorzej. Kevin Garnett, świetny zawodnik pod każdym względem (może z wyjątkiem rzutów za trzy ale to mu nie jest potrzebne, od tego mają Pierce’a i Allena), następnym zawodnikiem będzie Rajon Rondo, genialny ostatnio rozgrywający którego o ile wiem brakuje Miami, nawet gdyby Wade zagrał na pozycji PG to wtedy zwolniło by się miejsce na SG a u nich w teamie nie ma rezerwowego który dałby sobie radę np. z Ray’em Allenem. Do tego ławka rezerwowych, Nate Robinson czy Glen Davis, świetnie dający sobie radę. Miami nie ma specjalnie zmienników, obawiam się że wsparcie typu Haslem, Miller czy House może nie starczyć. Cała piątka Celtics prezentuje poziom All Star, i nie mów mi że taki skład nie miażdży.
Fakt, uważam że Miami z BIG3 również mają miażdzącą piątkę (a raczej trójkę), ale nie przekreślam ich szans, są na pewno jednymi z faworytów ale będzie im z pewnością ciężko przejść Celtics czy Lakers.
Po prostu się z tobą droczę mówiąc że Lakers zmiażdżą Heat. To będą niezwykle wyrównane finały. Pozostaje nam tylko czekać na rozpoczęcie się sezonu.P.S. Na pytanie co powiem jak Lakers przegrają z Heat w Finale brzmi:
Nic, ponieważ nie ma takiej opcji

Malik11
UczestnikO co wam chodzi ? Nie wiem czy wiecie ale ja lubię klub z Miami i to nie jest tak że życzę im jak najgorzej. Uważam tylko że niepotrzebne jest twierdzenie że Heat (już teraz niektórzy tak sądzą) będą mistrzami przez kolejne 2,3,4,5,6… lat (tak samo stwierdził LeBron). I chyba normalnym jest że chcę aby mój ukochany klub jakim jest Los Angeles Lakers (którego nigdy nie zmnienię na żaden inny, nawet gdyby bilansem upodabniali się do New Jersey Nets w tym sezonie, a wiem że niektórzy są tak zwanymi sezonowcami), zmiażdżył Miami i pokazał światu że są najlepsi, zarazem potwierdzając swoją potęgę i ośmieszając cwaniaków twierdzących że Żary będą mistrzami przez kolejne lata. To jest chyba marzenie każdego fana. Ja też szczególnie nie obawiam się Heat. Twierdzę że Miami nie będzie łatwo przejść Celtics, natomiast jeśli uda im się wygrać z weteranami z Bostonu będzie czekał na nich, mam nadzieję pojedynek z Lakers. Nie obawiam się żadnego zespołu, sądzę że Lakers obronią tytuł
I takie jest moje zdanie, zdanie prawdziwego fana

Malik11
UczestnikSpokojnie Skajcik nie tak nerwowo
. Nie chodzi tu o to czy się ich obawiam czy nie. Fakt zbudowali ekipę która ma wielkie gwiazdy, i w dupie mam to czy ich skład wypali czy nie, Lakers i tak rozniosą zwycięzcę Konferencji Wschodniej
. Nie ważne czy to będą Heat, Celtics czy inni oponenci
. A tak serio to w tym roku playoffy będą naprawdę emocjonujące. Ja bym tak od razu nie nazywał Miami faworytami ponieważ sądzę że Boston spokojnie może dać im radę. Porównajcie sobie, Bosh na Centrze. Sorry ale do Shaqa nie ma co skakać. LeBron w Playoffach nie radzi sobie najlepiej a Celtics to doświadczona drużyna, mająca świetnych rezerwowych, o pierwszej, miażdżącej piątce nie wspominając. Nie przepadam za Bostonem i szczerze mówiąc wolałbym Heat w finale z Lakers (Kobe niech w końcu pokaże że jest lepszy nie tylko od LeBrona, ale i od LeBrona, Wade’a i Bosha razem wziętych
), ale nie przekreślałbym bym szans innych zespołów. Sądzę że Miami będzie silne, ale w tym roku jeszcze nie najsilniejsze
.P.S. A ty Skejcik od zawsze byłeś za Miami czy dopiero od teraz, mam na myśli od momentu stworzenia „Wielkiej Trójki”
???Malik11
UczestnikJa sądzę że żaden z tych panów nie będzie MVP sezonu, Wade tak czy innaczej będzie liderem zespołu, zrozumiałe jest to że statystyki całej trójki spadną w dół bo każdy z nich będzie musiał coś od siebie dorzucić. Sądzę także że w finale konferencji dostaną po dupie od Bostonu Celtics i pójdą z płaczem do domu
. Wtedy to już cały świat wyśmieje Heat, zwłaszcza LeBrona. Ale cóż, nie jestem prorokiem, mimo to sądzę że tak się stanie
. Finał: Lakers – Boston (po raz kolejny)
. Aczkolwiek wolałbym żeby Lakers zlali dupę Miami w finale, zobaczymy, mniejsza o to. Sądzę że Wade ma rację i wciąż będzie najważniejszym graczem w zespole, z najwyższymi statystykami. -
AutorWpisy
