Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Kingpin
UczestnikGram na PS3, i w porównaniu z poprzedniczka jest o wiele lepiej.
Jedyne co mnie drażni to ludzie z którymi gram ranked match. Jak prowadzę np: 10p to nagle zrywają połączenie z netem, byle tylko nie przegrać i statystyk nie stracić
Kingpin
UczestnikNie tyle Mavs co Kidda

Kingpin
UczestnikNie da się ukryć, że LA będzie dominować. Ale zaraz za nimi stawiam na Dallas!
Liczę na to, że Dallas ugrają coś więcej niż tylko pierwsza runda PO. Kidda stać jeszcze na przyzwoita grę, ale niestety z obroną u niego coraz gorzej, jednak nadrabia to tym co umie najlepiej czyli podaniami i znakomitym Court Vision
Haywood podpisał tłusty kontrakt, i mam wrażenie, że osiądzie na laurach. Oby nie stało się to samo co Ericą Dampierem. Tyson Chandler też może się ze skutkiem wkomponować i stać się tym kim w Nets był dla Kidda Martin. Doliczyć Mahinmiego i doświadczonego Cardinala, to mamy naprawdę mocna paczkę na pozycjach C/PF. Czyli coś czego im zawsze brakowało, teraz mają w nadmiarze.
Nowitzki wiadomo
ostatni dzwonek by coś ugrać podobnie jak Kidd i Marion który również powinien coś z siebie wykrzesać.
SF/SG/PG też znakomicie obsadzone. Terry to strzelba i zapowiedział odbiór tytułu najlepszego 6 zawodnika Crawfordowi. Butler w pełni sił to również znakomity zawodnik. Na emeryturę Kidda czekają J.J Barea oraz znakomicie rozwijający się Beaubois.Mam nadzieję, że ta „stetryczała” drużyna zaskoczy całe NBA. Jednak z LAL, Bostonem czy chociażby Miami to raczej nie powalczą.
Kingpin
Uczestnikrybak90 wrote:Ja osobiście nie mam wątpliwości że jak bedzie roobił postępy w tym tempie to bedzie kiedyś miał ilość asyst zbliżony (a może nawet dużo większy) do Nasha czy KiddaLiczę na to
mam nadzieję, że wyrośnie z niego prawdziwy PG na miarę Kidda, Nasha czy Stocktona, a nie jakieś tam nowomodne combo guardKingpin
UczestnikFantastyczna zespołowa gra Bostonu kontra dzieci we mgle z Miami. W 3Q była powtórka z Cleveland, bo trener nie miał pomysłu co zrobić to oddał piłkę LBJ. Boston pokazał klasę w obronie, jak i w ataku. Konsekwentnie realizowali zagrywki, i nie szukali pozycji na siłę jak Miami.
Nie ma wątpliwości,że jak już się zgrają to mogą pozamiatać. Jednak ten trener, nie zdziała za dużo, i mam takie przeczucie, że sam „Brylantynowy” Pat może objąć zespół, pomimo tych przed sezonowych zapewnień.
Szkoda Suns i miłe zaskoczenie ze strony Houston.A tak poza tym to witam wszystkich

-
AutorWpisy
