detroitpistons.pl

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 3 wpisów – od 1 do 3 (z 3 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Rookie Challenge 2011 #10384

    Super, że Greg Monroe zagra w tym meczu. To już trzeci rok z rzędu gdy mamy w składzie gracza Pistons, a trzy jaskółki to już chyba zwiastowanie wiosny, prawda?

    Historia występów graczy Pistons w meczach All-Star Rookie:
    http://detroitpistons.pl/2011/02/kroniki-michigan-8-all-star-rookie-greg-monroe-i-lyk-historii/%5D

    w odpowiedzi na: Detroit Pistons – podsumowanie połowy sezonu #10263

    R. Hamilton – o Ripie już ostatnio pisałem. W podsumowaniu o nim będzie bardzo krótko – nie widzę go w tym składzie Pistons i w tym systemie (jakim systemie?) gry. Co ciekawe i chyba oddaje sedno rzeczy – Pistons z Ripem w składzie mają bilans 11-23, bez niego 4-4, a on sam ma najgorszy wskaźnik +/- w drużynie. Ocena 2-.

    B. Wallace – najlepszy nabytek Dumarsa w poprzednim sezonie. Ściągnięty do klubu by zarazić młode wilki swoim podejściem do pracy i dać drużynie po kilkanaście wartościowych minut w meczu. Wypełnia w 100% powierzone zadania. Jeśli chodzi o grę to statystyki nawet zdecydowanie przewyższają oczekiwania wobec niego. Ocena 4+.

    C. Wilcox – dziwny zawodnik. Miał być kolejnym odkryciem Joe, kolejnym graczem, który zje parkiet dla Pistons by udowodnić swoją wartość. Poprzedni sezon pokazał, że były to marzenia ściętej głowy. W obecnym, większość z fanów, całkiem słusznie, postawiła na nim krzyżyk. Jednak od kilku meczów zaczął pojawiać się w rotacji a nawet zaczynać mecze w podstawowej piątce. Agresją i walką w obronie dobrze uzupełnia obecnie Grega, warunki fizyczne ma, może jeszcze będą z niego „ludzie”? Ocena 2+.

    T. McGrady – o Tracy’m ostatnio pisałem. Ostatnie zmiany, tak jak w przypadku Stucka, dobrze na niego działają. Dzięki przesunięciu na pozyję PG TMac może dłużej trzymać piłkę w rękach a to jest to co timaki lubią najbardziej. Ocena 3+.

    A. Daye – ogromny potencjał, miał przyzwoity początek sezonu i wydawało się, że Tay szybko odejdzie w zapomnienie. Tak się jednak nie stało, brak stabilności w formie, popełniane błędy w defensywie spowodowały zmniejszenie liczby otrzymywanych minut. Szkoda go, bo potencjał ma. Również z punktu widzenia obrony, pomimo swojego anorektycznego wyglądu, jest w stanie utrzymywać cięższych od siebie graczy. Brakuje mu jednak wciąż siły i wytrzymałości na robienie tego regularnie przez 4 kwarty. Za rok, dwa myślę, że siła nie będzie problemem. W chwili obecnej ocena 2+.

    J. Maxiell – od kilku lat żelazny rezerwowy i do tej pory sprawdzał się w tej roli. Próby ustawienia go w wyjściowym składzie były wg mnie sporym nieporozumieniem. Obecny sezon jest najgorszym w jego wykonaniu. Brakuje czasami tej iskry, którą miał w oczach wcześniej. Statystyki to potwierdzają, zdecydowanie gorszy procent z gry, mniejsza liczba zbiórek, punktów. Ocena 1+.

    D. Summers – gra tak krótko, że trudno coś na jego temat powiedzieć. Nie potrafił wywalczyć minut w, tak słabym pod koszem i uszczuplonym pod nieobecność Jerebko, składzie. Możemy jedynie domyślać się przyczyn. Szkoda bo w summer league udowodnił, że potrafi bardzo dobrze bronić a i gra w ataku nie jest mu obca. Ja bym tego chłopaka nie skreślał. Wg ekspertów od obrony w NBA jest jednym z niewielu koszykarzy w lidze mogących grać swobodnie 1-on-1 przeciwko LBJ. Może z tego chociażby powodu, myśląc, że być może znowu nadejdzie dzień gdy zawitamy w finale konferencji, warto go zostawić? Brak oceny.

    J. Jerebko – niesklasyfikowany. Szkoda chłopaka. Jeden z niewielu jasnych punktów z poprzedniego sezonu. W tym miał udowodnić, że zasługuje na miejsce w pierwszej piątce i dać niezbędny zastrzyk energii pod koszem. Kontuzja niestety pokrzyżowała te plany. Pozostaje nam mieć nadzieję, że po rehabilitacji wróci do swojej gry i za rok, dwa będziemy się cieszyć z solidnego, dobrze broniącego PF (SF?). Brak oceny.

    J. Kuester – ostatnie mecze pokazały, że „coach Q” zaczął walczyć o swoją posadę. Odsunął od składu Ripa, chłopaka, u którego bawił jeszcze niedawno na weselu, wprowadził na dobre TMaca na jedynkę, zaufał jeszcze bardziej Monroe’owi. Dziwną przypadłością Pistons, za jego panowania, stało się przegrywanie przez nich trzecich kwart. To ewidentny znak, że trener nie radzi sobie z utrzymaniem motywacji zawodników na wysokim poziomie. Uczeń Larry’ego Browna nie przerósł mistrza, póki co szuka chyba wciąż swojej drogi. Na plus można mu zaliczyć sposób postępowania z Gregiem Monroe – wskazanie mu błędów i posadzenie na ławce zdopingowało naszego rookie do jeszcze cięższej pracy. Kolejnym plusem jest wykorzystanie TMaca w zespole – bez nerwowych ruchów systematycznie zwiększa jego rolę. Wiem, że wielu fanów Pistons nosi już za plecami szubienicę, na której najchętniej powiesiliby Kuestera ale ja uważam, że powinien dostać jeszcze jeden sezon. Ocena 2+.

    w odpowiedzi na: Coś dla fanów Pistons #9985
    Wasky wrote:
    Witam,
    Zamierzasz się udzielać na forum czy to tylko jeden post promujący stronę.?

    Jeśli czas pozwoli to na forum oczywiście też będę pisał. W tej chwili koncentruję się na stronce.
    pozdrawiam.[hr]

    Tyrion wrote:
    Faktycznie dobre wejście- liczę na kontynuację na równie dobrym poziomie-s tronka wędruje do ulubionych ;)

    Super, postaram się trzymać poziom:)

Wyświetlanie 3 wpisów – od 1 do 3 (z 3 w sumie)