Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › Zachód: Półfinał: Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder
- Ten temat ma 21 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 9 miesięcy temu przez
Tyrion.
-
AutorWpisy
-
2011-04-30 o 08:20 #678
kubakw
UczestnikW Regular Season:
OKC @ MEM 105-110
MEM @ OKC 100-109
MEM @ OKC 105-101
OKC @ MEM 101-107Porównanie matchupów:
Mike Conley – Russell Westbrook
Conley w serii ze Spurs pokazał się z bardzo dobrej strony. Tracił mniej piłek, rozgrywał mądrze i całkiem przyzwoicie bronił. Westbrook to z kolei chyba najbardziej eksplozywny PG całej ligi. O ile Conley nie będzie odstawał szybkością, to już siła na pewno jest po stronie gracza OKC.
Tony Allen – Thabo Sefolosha/James Harden
Tony Allen w serii przeciwko Spurs był defensywnym monstrum, ofensywnie za wiele się nie udziela i to pewnie nie ulegnie zmianie. Sefolosha to też opcja wyjątkowo defensywna, więc tu raczej wiele się nie będzie działo. Na pewno w obliczu dużych minut Hardena Tony Allen będzie grał też przeciwko niemu, a moim zdaniem może go poważnie ograniczyć.
Sam Young – Kevin Durant
To jest jeden z x factorów tej serii. Sam Young nie jest zły, ale na Richarda Jeffersona. Na dobrą sprawę RJ nie zmusił Younga do pokazania swoich defensywnych zdolności, ale jakie one by nie były, to wyższy o 3 cale Durant i tak zrobi z niego swoją dziwkę także w tym miejscu ok. + 25-30 punktów więcej w każdym meczu dla OKC.
Zach Randolph – Serge Ibaka
Kolejny x factor. Randolph gra świetnie póki co. Poradził sobie ze słabym Duncanem, ale jednak Duncanem. Nie ma z zasadzie o co się do niego przyczepić, bo to, czego można od niego oczekiwać wykonuje w 100%. Ibaka to jednak super obrońca i na pewno Zachowi będzie trudniej niż z Duncanem. W ataku jednak Ibaka daje dużo mniej. Dużo będzie zależało, jak Randolph sobie tutaj poradzi.
Marc Gasol – Kendrick Perkins
Marc jest twardy. Masą niewiele ustepuje Perkinsowi, jest od niego wyższy. W przeciwieństwie do swojego matchupa ma zdolności ofensywne. Moim zdaniem Perkins zostaje w tym pojedynku z tyłu. Zobaczymy z resztą, jak Marc będzie sobie z nim radził.
Ławki
W Memphis podczas konfrontacji z SAS znaczenie mieli tylko Shane Battier, O.J. Mayo, Darrell Arthur i Greivis Vazquez. Wszyscy pokazali się z dobrej strony i stać ich na dorzucenie wielu punktów, a oblicza gry zespołu praktycznie nie zmieniają. W OKC wygląda na to, że ławkę stanowi Harden, Collison, Maynor, Mohammed i Cook. Potencjał myślę, że porównywalny, choć wiadomo, że jednego dnia ławka może dać 10, a następnego 40 pkt.
Ogólnie
Memphis dostali mocnego kopa w serii z SAS i na pewno łatwo z nimi OKC miało nie będzie. 3-1 dla Grizzlies w RS nie wzięło się chyba z nikąd. Przewagi Memphis można się dopatrywać we frontcourcie i generalnie w obronie. Powinni jednak bardziej wykorzystywać Mayo i Battiera na obwodzie, bo ich gra pod kosz stała się trochę jednowymiarowa. Oklahoma w serii z Denver tylko potwierdziła swoją siłę. Ich przewaga nad Grizzlies to pozycja numer 3 i 1, czyli ich piorunujący, jak sama nazwa wskazuje, atak.
Mój typ: A skąd niby mam to wiedzieć? Ciężko na dobrą sprawę cokolwiek przewidzieć. Wszystkie moje przypuszczenia i analizy na papierze mogą na parkiecie wziąć w łeb i okazać się gówno warte. Pewien jestem tylko tego, że Oklahoma to super mocny zespół (mój kandydat na wygranie zachodu) i że Grizzlies są nieobliczalni i nie odpuszczą. Nie zdziwię się za mocno jak Oklahoma wygra np. 4-2, ale też nie spadnę z krzesła, jeżeli awansują Memphis. Wszystko się może zdarzyć.
Terminarz:
game 1, Niedziela, 1 maja, 19:00
game 2, Wtorek, 3 maja, 3:30
game 3, Sobota, 7 maja, 23:00
game 4, Poniedziałek, 9 maja, 3:30
game 5, Środa, 11 maja, TBD
game 6, Piątek, 13 maja, TBD
game 7, Niedziela, 15 maja, TBDCzekam na wasze przemyślenia
2011-04-30 o 13:19 #12304Tyrion
UczestnikWiele będzie zależeć od tego, na ile OKC uda się ograniczyć Zachariasza, bo akurat w tym rs grywał on znakomite mecze vs Thunder, ale też w 3 pierwszych ich podstawowy frontcourt stanowili Krstić i Green.. w ostatnim meczu (nadal bez Perka, ale też już bez tych panów ) miał tylko 17/6.. Grizzlies nie będą mieli na pewno tak wyraźnej przewagi na zbiórkach jak w serii ze Spurs, gdyż Thunder to zajebiście dobrze zbierający team.. Mają też 4 podkoszowych mogących utrzymywać intensywność gry pod koszem, podczas gdy w Memphis jest takich 3.. Tez praktycznie w każdym meczu miały Miśki problem z Westbrookiem, gdyż Conley to nie jest jakiś super obrońca… Thunder są tez bardzo mocni w obronie pod koszem, bardzo utrudniają tez wjazdy pod kosz, i jeżeli uda im się odrzucić Grizzlies na dystans to po zabawie, bo Memphis z dystansu to żadne zagrożenie nie jest..
Osobne zagadnienie to Kevin Durant- widać było w serii z Denver, ze dojrzał do liderowania w fazie PO- swietnie grał w końcówkach spotkań, przejmował odpowiedzialność( jeżeli pozwalał mu na to Westbrook), zapierdalał tez w obronie.. Grizzlies raczej będą unikać posyłania na niego Younga- sporo pograją na nim raczej Allen i Battier, ale o ile obaj mają swoje zalety jako defensorzy, tak nie przekonują mnie na tyle, żeby liczyć na większe ograniczenie Durantuli w tej serii..
Także wydaje mi się, że więcej jest przesłanek przemawiających na korzyść Thunder, i dlatego typuję 4:3 dla nich, ale jak widać po typie spacerku się nie spodziewam
2011-04-30 o 14:00 #12307kubakw
UczestnikWiesz co, zastanawałem się nad tym bronieniem Duranta, ale po prostu nie wiem co zrobi coach Hollins. Tony Allen przy swoim 6’4″ jest za niski i Durant będzie mu zwyczajnie chodził górą jak ma w zwyczaju. Z drugiej strony Allen to taki charakter, że jak się za niego weźmie to mimo wzrostu może mu utrudnić życie. Young(6’6″) i Battier(6’8″) wydają mi się lepszymi kandydatami, ale trzeba poczekać. Grunt, żeby w ogóle mieli na Duranta jakiś pomysł i nie kopiowali wyczynów Nuggets.
2011-05-01 o 14:25 #12318OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikThunder – Grizzlies, czyli optymistycznie ale z rozumem
Thunder już przeszli do historii, i już mogą uznać sezon za udany, ale nie spoczną i będą walczyć w każdym meczu. Przyzwyczaili nas już do dobrej gry i oczekiwania na każdy kolejny rok będą rosnąć.
Oczekiwania fanów Memphis, także poszły w górę. Dotychczas „Niedźwiadki” miały bodaj bilans 0-12 w playoffach, a tutaj taka niespodzianka. Pokonali mistrzów RS, wcale jeszcze nie tak starych San Antonio Sprus.
Zdecydowana większość w roli zwycięzców upatruje Thunder z racji, że po pierwsze, Grizz nie mają odpowiedniego defensora na Duranta, a po drugie, że w ewentualnych siedmiu meczach, to właśnie Oklahoma miałaby przewagę parkietu.
W pierwszej rundzie z Nuggets, Thunder pokazali się z jak najlepszej strony. Świetnie zbierali, blokowali i zamykali dostęp do pomalowanego. O ile Denver miało kilku graczy, którzy potrafią dobrze rzucać z półdystansu i dystansu, to w Memphis takich graczy jest jak na lekarstwo.
Dodatkowo, moim zdaniem nie ma co uwijać w bawełnę. W serii z Thunder, Nuggets najprawdopodobniej zaliczyli by sweep, gdyby tylko nie te feralne decyzje rzutowe Westbrooka w Game 5…
Wyrzućmy z pamięci ostatnie cztery spotkania tych drużyn w RS. One nic nie znaczą. W tych meczach Thunder grali bez Perkinsa, a wszyscy wiemy ile zmieniło przyjście tego gracza do Oklahomy. Jako ciekawostkę dodam, iż średnia punktów jaką Grizz wygrywali z OKC w RS to zaledwie 1,5 punktu…PG: Russell Westbrook powinien poradzić sobie z Mike’m Conley’em, ale nie może go lekceważyć. Rozgrywający Niedźwiadków nieźle gra pick’n’rolle, ale potrafi też trafić trójkę po zasłonie. Przewaga po stronie Thunder.
SG: Interesujący matchup. Zarówno Tony Allen jak i Thabo Sefolosha bardziej sprawdzają się w obronie. Myślę jednak, iż Harden dostanie tutaj sporo minut i pokaże się z jak najlepszej strony.
SF: Podstawowym skrzydłowym Memphis jest Sam Young, jednak Shane Battier powinien również dostawać spore minuty od trenera Hollinsa, ponieważ Young jest zdecydowanie zbyt niskim obrońcą na Durantulę. Tak czy inaczej Durant nie powinien mieć zbyt dużych trudności w zdobywaniu punktów z takimi defensorami.
PF: Jeśli Zach Randolph nie zagra na swoim poziomie to Grizzlies nie będzie stać na urwanić chociażby dwóch meczów. W czasie Regular-Season przeciw Thunder grał jak z nut i głównie za jego sprawą jego zespół zwycięsko wychodził z tych starć. W serii ze Spurs nie miał wybitnych obrońców na sobie, bo 71-letni McDyess i Matt Bonner krótko mówiąc bronią słabo. Tutaj jednak będzie miał dużo trudniejszego rywala, Serge Ibakę, który z meczu na mecz robi postępy.
C: Również ciekawy matchup. Kendrick Perkins vs. Marc Gasol. Ten pierwszy jest wybitnym obrońcą, z kolei ten drugi w czasie tego sezonu zrobił duże postępy w ataku. Mimo wszystko sądzę, że przewaga leży po naszej stronie z racji doświadczenia Perka.
Oklahoma w starciach z Grizzlies niezbyt dobrze gra w pomalowanym. Ich średnia wynosi 38%, a w starciach z Memphis tylko 29%.
Kluczem będą zbiórki. W starciach z RS, OKC wygrywało deski średnio 41,4 do 38,3.
Kolejnym ważnym elementem będzie ograniczenie rywali w rzutach zza łuku. Dotychczas udawało się to niemal perfekcyjnie. Średnia MEM wynosi 33,4%, a w konfrontacjach z OKC tylko 17,9%…
Kolejną rzeczą na którą trzeba zwrócić uwagę są wolne. W RS gracze Grizz na linii osobistych stawali średnio 24 razy, podczas gdy w meczach z Thunder aż 30.
2011-05-01 o 14:56 #12319Anonimowy
GośćJeśli chodzi o podkoszowych to Z-Bo i Gasol mają przewagę w ataku nad Ibaką i Perkinsem. Jestem ciekaw pojedynków Zacha z wojownikiem afrykańskim ;P… Tutaj troszkę przewaga Memphis.
Battier pewnie będzie siedział nad Durexem jednak uważam, że tak bardzo nie ograniczy lidera Thunder. Allen pewnie będzie krył Hardena i Thabo, a czasem Westbrooka. Mam nadzieje, że mój ulubiony Thunder Russell da się we znaki Conleyowi. Będzie ciekawa seria, ale mimo tego stawiam na Oklahomę mając Duranta i Wesbrooka dwie solidne opcje powinni przejść. Grizzlies też młoda ekipa, ale kto wie czy Zach powtórzy serię ze Spurs. Gasol na pewno nieco przewyższa Perka jednak ten lubi grać fizycznie co Hiszpanowi nieco utrudni walkę w pomalowanym.
Mój typ to 4-2 dla Thunder.2011-05-02 o 07:31 #12321kubakw
UczestnikNo i można powiedzieć, że zdarzyła się pewnego rodzaju niespodzianka, chociaż Memphis zagrało tak, jak w serii ze Spurs. Zagrali swoją świetną obronę mimo tego, że Durant strzelił 33, a Westbrook 29. Jeden z komentatorów kiedyś określił ich grę tak: „They just turn you over and go”. OKC przez tę obronę zrobili aż 18 strat, a Grizzlies tylko 8. Memphis zdobyli wiele łatwych punktów po kontrach. Tutaj stworzyła się ta różnica. Marc Gasol nie miał problemów z Perkinsem i też pokazał się w ataku z dobrej strony. Randolph wciąż zadziwia, w każdym meczu poprawia swoje career high w ilości zdobywanych punktów, nie pomógł na niego nawet Ibaka, choć kilka razy bardzo dobrze bronił Zacharego. Durant nie miał najłatwiejszego życia, chociaż skończył powyżej 50% FG. Westbrook aż 7 strat. Harden z ławki tylko 5 pkt. Oklahoma przy obronie Niedźwiadków wyglądała jakby nie mogła zagrać do końca swojej koszykówki. Może to dyspozycja dnia, bo Memphis zagrali na prawdę kapitalne spotkanie, a może zwiastun kolejnej sensacji.
2011-05-03 o 06:44 #12332OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikThunder przegrali starcie numer 1. W rezultacie, w mediach już pojawiły się pogłoski, że Memphis mogą wyeliminować OKC. Pewnie że mogą, ale to był dopiero jeden mecz, i sądzę, że ta seria zakończy się przynajmniej w sześciu grach.
Thunder popełnili kilka błędów, którymi przypłacili porażką na własnym parkiecie. Po pierwsze nie blokowali dostępu do strefy podkoszowej, z której Grizz zdobyli aż 52 punkty. Po drugie nie szanowali piłki. Kiedy popełnia się aż 18 strat i jeśli twój rozgrywający traci aż 7 piłek, to ciężko jest wygrać mecz…
Jak już wspominałem we wcześniejszych wpisach, Memphis nie mają w swoich szeregach wybitnych strzelców dystansowych i półdystansowych. W meczu nr 1, OKC popełniło ogromny błąd, bo jeśli tylko Ibaka z Perkinsem postaraliby się ograniczyć punkty rywali z pomalowanego, ci mieliby poważne kłopoty ze zdobywaniem kolejnych oczek, bowiem zza linii 7,24 trafili zaledwie 3 razy…
Klucze do zwycięstwa Game 2
1. Ograniczenie Zacha Randolpha. Perkins nie wydaje się być odpowiednim obrońcą na skrzydłowego Niedźwiadków, jednak Ibaka jak najbardziej nadaje się do tej roli. Moim zdaniem, umiejętności defensywne Ibaki stoją na tyle wysokim poziomie, iż mógłby on ograniczyć Zacha do 15 punktów i 5 zbiórek.
Randolph nie jest Big Manem, jednak jego wskaźnik strat wynosi aż 2,0. Straty zdarzają mu się najczęściej po podwojeniach ze strony przeciwników. Zach jest od jakiegoś czasu on fire i jeśli istnieje jakikolwiek sposób na powstrzymanie go to trzeba próbować. Nie jestem za tym, aby Perk opuszczał pomalowane by biec na podwojenie Zacha, ponieważ nie powinniśmy zostawiać Gasola, który też jest groźny, ale Sefolosha mógłby podwoić Z-Boo, odpuszczając Tony’ego Allena, który do wybitnych strzelców nie należy…
2. Obrona w pomalowanym. Grizzlies nie są dobrzy w trójkach (3,8 trójki na mecz, ostatnie miejsce w lidze). Gracze Hollinsa nie lubią rzucać zza łuku, lubią wbijać się w strefe podkoszową. Tak więc moim zdaniem, mając takich obrońców jakich mamy, to tylko kwestia nastawienia żeby ich powstrzymać.
3. Dyspozycja rzutowa. To proste. Mamy kilka solidnych strzelców dystansowych i trzeba to należycie wykorzystać. W Game 1 pudłowaliśmy rzuty, które nie powinny być spudłowane. OKC mieli 51% z pomalowanego, ale w pewnym momencie byli aż 0-6 spod samego kosza. Dla porównania rywale w tym samym czasie trafili 5-13. Thunder trafiali 10-21 z midrange co jest dobrym wynikiem, ale znów w tym elemencie Grizz byli aż 15-31. Tak więc znów, obrona OKC jest najważniejszą częścią w tej układance…
4. Ograniczenie strat. Chyba najprostszym rozwiązaniem w tym wypadku będzie po prostu zwolnienie tempa gry. Zwłaszcza Westbrook nie powinien tak palić meczu, tracąc posiadanie głupim kozłowaniem pod nogami.
5. Obrona przeciwko wysokim pick’n’rollom. Tak właśnie Grizzlies grają w cruch time. Marc Gasol stawia wysoką zasłonę dla Conley’a, tym samym wyciągając z pomalowanego Perkinsa. Perk nie powinien się na to nabierać. Sam Kendrick po meczu powiedział, iż nie wiedział, że Gasol jest w stanie tak konsekwentnie trafiać z 5-6 metra (Marc trafia ponad 40% takich rzutów).
Reasumując, wszystko kręci się wokół obrony. Jeśli przynajmniej w pewnym stopniu ograniczymy ilość rzutów Memphis, i jeśli Ibaka będzie w stanie ograniczyć Randolpha (na co bardzo liczę) to szala zwycięstwa powinna przechylić się na korzyść graczy prowadzonych przez Scotta Brooksa…
2011-05-03 o 12:01 #12333kubakw
UczestnikAd 1. Nie wiem, czy przy tym co obecnie gra Randolph możliwe jest zbicie jego punktów i zbiórek o połowę. Jasne, że od Ibaki spodziewam się trochę więcej, niż pokazał on w game 1, ale chyba go odrobinę przeceniasz.
Ad 2. Mnie osobiście trochę dziwi takie unikanie rzutów za 3. Przecież Conley nieźle rzuca zza łuku, nie mówiąc już o takich strzelcach jak Mayo, czy Battier. Ja właśnie w tym upatruje miejsca, gdzie Grizz mogą uczynić jeszcze postęp.
Ad 4. Te straty faktycznie strasznie raziły w game 1, ale nie można zwalać ich tylko na szybkie tempo gry OKC. Memphis to chyba najlepiej przechwytująca drużyna ligi i są w tym naprawdę genialni. Oczywiście, jeżeli Oklahoma zmniejszy tempo i ryzyko to będzie trochę mniej strat, ale mogą być przez to łatwiejsi do bronienia.
Ad 5. Mnie to trochę śmieszy. Skąd Perkins się urwał skoro nie wie, że Marc potrafi trafiać z półdystansu? On tak gra od kiedy pamiętam i zawsze był w tym niezły, więc nie bardzo wiem skąd się bierze zdziwienie Perka.
2011-05-03 o 13:38 #12335OKC fan since 2009 & Portland TB
Uczestnikkubakw wrote:Ad 5. Mnie to trochę śmieszy. Skąd Perkins się urwał skoro nie wie, że Marc potrafi trafiać z półdystansu? On tak gra od kiedy pamiętam i zawsze był w tym niezły, więc nie bardzo wiem skąd się bierze zdziwienie Perka.Ja nie wiem skąd Perk się urwał ale to ei zmienia faktu, że dokładnie takiej wypowiedzi udzielił… :”Even Perk said after the game that he didn’t know Gasol could consistently hit that 15-foot jumper”
2011-05-04 o 05:03 #12343kubakw
UczestnikNo i w game 2 sytuacja się jakby odwróciła. Trochę Randolphowi mecz nie wyszedł, Grizzlies skończyli z taką samą ilością strat, co OKC. Harden zagrał na normalnym poziomie i ofensywa Oklahomy lepiej pracowała. Grizzlies ten mecz poszedł słabiej, tak jak OKC słabiej poszło game 1. Coś takiego może się zdarzać w momencie, kiedy obie drużyny wydają się być wyrównane. Teraz jedziemy do Tennessee, gdzie Grizz jeszcze w tych PO nie przegrali. Zobaczymy co się będzie działo.
2011-05-04 o 12:17 #12346Creative
UczestnikNo i Niedźwiadki w 1 meczu nie pękły
Brawo! Chłopaki pokazują, że wyeliminowanie Spurs nie było przypadkowe
Thunder wygrali 2 mecz, ale cała seria zapowiada się smakowicie. 2 młode i ambitne zespoły powalczą o Finał… kto wie, może zobaczymy game 7
W typerze postawiłem na OKC ale sercem jestem za Memphis
Let’s go Z-Bo
2011-05-04 o 18:03 #12354OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikDiametralna zmiana taktyki drużyny Thunder pozwoliła na zwycięstwo we wczorajszym meczu, i wyrównanie stanu rywalizacji na 1-1.
Zadanie było jasne. Ograniczenie Zacha Randolpha i Marca Gasola, co udało się naszym defensorom bardzo dobrze. W efekcie duet podkoszowy Niedźwiadków trafił tylko 5 z 22 rzutów z gry i łącznie zaliczyli tylko 28 punktów.
Kevin Durant miał 25 oczek, Westbrook zagrał dużo solidniej niż w poprzednim starciu, James Harden i Eric Maynor wchodząc z ławki zaliczyli aż 36 punktów. Ale chłopakami, którzy wygrali ten mecz są Nick Collison, Serge Ibaka i Kendrick Perkins.
Powodem tak nagłej zmiany była przede wszystkim zmienia nastawienia pod względem obrony Randolpha. Tutaj szczególnie dobrą robotę wykonał Ibaka, który zaraz po ty jak piłkę dostał Zach, był przy nim i nie pozwalał na oddawanie łatwych rzutów. To jak świetną pracę wykonał Kongijczyk, widać przede wszystkim w ilości spudłowanych rzutów przed silnego skrzydłowego Grizzlies – 11.
Thunder kryli dużo agresywniej niż w Game 1. Ale drugim kluczem do zwycięstwa, po ograniczeniu Zacha, było nie dopuszczenie rywali do pomalowanego. Jak widać straciliśmy z tego obszaru boiska tylko 34 oczka – to aż o 18 mniej niż w meczu poprzednim…
W tym starciu, nieco więcej minut niż zwykle dostał Collison, który swoją szansę wykorzystał bardzo dobrze.
„Myślę, że nie popełniłem błędu, ufając Nickowi” – powiedział po meczu Scott Brooks – „W pierwszych trzech kwartach nie dawał Randolphowi odetchnąć. I oto właśnie w tym chodzi”
To trochę dziwne, bo Thunder popełnili aż 16 strat, dali sobie zebrać aż 13 piłek z bronionej tablicy i oddali 7 rzutów mniej niż rywale. Wydawać by się mogło, że to przepis nalewną porażkę, jednak nic z tych rzeczy… Po raz kolejny mogliśmy przekonać się, jak potężną bronią może być defensywa. Memphis trafili tylko 44% swoich rzutów, podczas gdy OKC aż 52%. Do tego nasi gracze trafili 8 trójek, i trafili 27 z 33 rzutów osobistych.
Westbrook zagrał dużo lepszy mecz niż poprzednio, Durant jak zawsze wykonał co miał do wykonania, a Maynor i Harden trafili 11 z 16 rzutów. Nie mówię, że Thunder nie mogą zrobić tego ponownie, ale dziś wyraźnie było widać, że to był ich dzień.
Przez większość czasu trwania kwarty numer 3, przewaga Thunder oscylowała w granicy 10 punktów, wszystko wskazywało, że jeśli Grizz nie przebudzą się nagle na starcie czwartej kwarty, to mamy pewne zwycięstwo. Nic takiego jednak się nie wydarzyło, i na początku czwartej odsłony meczu, OKC zaliczyło run 10-3, tym samym zwiększając swoja przewagę do 15 oczek. Wtedy stało się coś fajnego. Brooks sięgnął po drugi unit, i co ciekawe, ci wyprowadzili nas na aż 20 punktową przewagę.
Oczywiście ten mecz wyglądał tak, ponieważ Oklahoma była bardzo zdesperowana. Nie mogliśmy pozwolić sobie na kolejną porażkę, i wyjazd na dwa kolejne starcie do Tennessee. Według mnie, Thunder są w stanie wygrać nawet oba spotkania na wyjeździe, pod warunkiem, że w obronie zagrają tak jak wczoraj. Wtedy wszystko może się zdarzyć…
2011-05-05 o 14:04 #12391Denver Nuggets #1
UczestnikPodoba mi się ta seria bo ukazuje to wszystko czego oczekujemy po Playoffach, serce do gry, twardą walkę, defensywę, świetną atmosferę na boisku
W G1 zaimponowali mi Grizz, pokazali świetną twardą Defensywę, zmuszali OCK do głupich strat , świetnie przecinali podania , i wyprowadzali po nich bardzo skuteczne kontry.
Duet Z-Bo i Marc Gasol był nie z tej ziemi, wydawało się że ci goście zawsze kiedy rzucą to trafią , w tych Playoffach jest to najlepiej pkt duet w frontcourcie , zdobywa 36 pkt na mecz
KD i Russell mieli słabszy mecz, KD w pierwszej kwarcie nie mógł się wstrzelić a Westbrook cały mecz ceglił i forsował swoją grę, było widać po nim frustrację co spowodowało głupie decyzję tego młodzika.
Tony Allen robił zajebistą robotę na Durancie, mimo wzrostu Allen nie dał praktycznie żadnych łatwych pkt KD kiedy go krył.
Mecz nr. 2 to poprostu naprawienie większości błędów które OKC popełniła w G1. Zach od samego początku był podwajany i przez to było parę głupich strat , i kilka głupich rzutów, Thunder ogólnie poprawili obronę na frontlinie’u Memphis i już im nie pozwalano na takie łatwie rzuty pół-dystansowe. Ławka OKC która praktycznie nie istniała w meczu nr.1 nagle się przebudziła i eksplodowała w G2 , a przedewszystkim mega agresywny od pierwszych sekund na boisku Harden, i Maynor który również zagrał dobry mecz
Teraz G3 w Memphis a tam napewno OKC łatwo nie będzie miało, bo Grizz również posiadają świetnych kibiców i atmosferę
Jedno jest pewne, OKC musi popracować nad stratami, Memphis jest świetnym defensywnym teamem i genialnie przecina podania i wymusza straty po których szybko przeprowadzają skuteczne kontry, jeżeli OKC chce wygrać serię to musi zacząć bardziej szanować piłkę , inaczej Memphis ich zniszczy bo nie wierzę żeby ZBo i Marc znowu rozegrali tak słaby mecz jak G2.PS: I tutaj można odnieść się do ostatniej dyskusji na SB z kubą
Sam widzisz kuba jeżeli zespoł gra tak jedno wymiarowo i ciągle wykorzystuje frontline do zdobywania pkt, to z czasem łatwiej jest pod nich ustawic się w obronie , co pokazało OKC w drugim meczu
I dlatego Gay ze swoim rozciągnięciem gry , i ofensywą tak bardzo mógłby się teraz przydać ;]2011-05-05 o 14:51 #12392kuba8720
UczestnikKazdy ma kiedys gorszy dzien.Nie trafia to do mnie bo rownie dobrze kiedy howard ma slabszy dzien to wszystko powinno funkcjonowac zajebiscie bo przeciez ma w druzynie dobrych strzelcow za 3.Nie wszystko jest takie proste jak sie wydaje;) A co do tej rywalizacji wydaje mi sie ze sie skonczy na 4-2 dla thunder
2011-05-06 o 05:26 #12396OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikSerge Ibaka opuścił wczorajszy trening z powodu skręcenia stawu skokowego w meczu numer 2 serii z Memphis Grizzlies. Scott Brooks powiedział, że stan Ibaki to „Day-to-day”, i najprawdopodobniej zagra w Game 3 w Memphis.
Oczywiście nie muszę mówić, iż zdrowie Ibaki jest niezbędne w konfrontacjach z Grizz. Kongijczyk póki co prowadzi w klasyfikacji bloków w playoffach, blokując przeciętnie 4,4 rzutu na mecz. Legitymuje się też średniami na poziomie double-double w każdym meczu (10,7 punktu, 10,3 zbiórki). -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
