Koniec sezonu w NBA. Dla jednych przejście przez RS było tylko konieczną formalnością a dla innych była to mordercza walka o historyczne czasami wejście do PO.
– najgorsza drużyna – Nets, nie ma co tu więcej pisać
– najlepsza ekipa – Blazeres, nie są może najlepszą drużyną w lidze i nie mają największej ilości zwycięstw ale w przepadku plagi kontuzji jaki na nich spadł do szacunek im sie należy.
– zespół który rozczarował – Boston. Dlaczego ? Zespół weteranów i niedługo dziadków rozczarowuje. Taką grą niszczą swoją wielkość w tej lidze.
– największa niespodzianka – Bucks, a zwłaszcza Jennings. Wielkie postępy tego teamu i będę zdziwiony jeśli z taką grą w przyszłym roku nie znajdą sie znów w Play Offach.
– zespół do wymiany – Spurs, zespół juz nie funkcjonuje tak jak powiniem i dziwne że działacze tego nie dostrzegają.
– MVP sezonu – Steve Nash, rozgrywa mecze takie jak za najlepszech lat i Słończ znów świecą. Durant – oczywiście zaawsze numer jeden u mnie. już pisałem czemu on na MVP.
– najlepszy obrońca – Rondo, prawdziwy złodziej piłek
– debiutant sezonu – Tyreke Evans, nie tylko za statystyki, ale również przekonałem sie co do niego podczas Rookie Challenge.
– największe objawienie – i znów Durant, nadchodzi czas nowej gwiazdy ligi. Mówię wam będzie lepszy od Bryanta 