WCSF: Lakers-Mavs

Strona główna Fora NBA Aktualności WCSF: Lakers-Mavs

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 38 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #12359
    kuba8720
    Uczestnik
    Shaggy wrote:
    No właśnie Kuba LICZY SIĘ WYNIK CAŁEGO ZESPOŁU. Gdyby zespół pomógł KB w II połowie, to dziś zapewne nie mówiłbyś o przestrzelonym rzucie KB i o przewróceniu się pod koniec meczu. W I połowie wszyscy z drużyny oprócz Bryanta rzucili 38 punktów, a już w II połowie tylko dołożyli punktów 20. To jest wynik gorszy o niemal połowę, więc jak już oceniamy to oceńmy cały zespół, a nie tylko Bryanta. Bo gdyby nie on to dziś zapewne cieszyłbyś się z niemocy strzeleckiej KB, a nie z przestrzelonego rzutu w ostatnich sekundach.

    Moze dlatego ze sam bryant oddal prawie 35% rzutow calego zespolu?Grajac w ten sposob sam sobie strzelil w kolano bo w koncowce oprocz niego nikt nie byl on fire.Wzial na siebie odpowiedzialnosc za wynik calego zespolu i tym razem sie pomylil.Mam nadzieje ze m 2 meczu dallas ich dobije

    #12366
    Benek
    Uczestnik

    Kuba, co z tego, że oddał 35%, skoro skuteczność miał bardzo dobrą. Jakby trafił 8/29, to byłaby jego wina, a trafiając 14/29 (skuteczność ponad średnią zespołu), 4/9 za 3 pokazał, że to zespół nie dał rady, nie on. Podobnie z Dwightem Howardem, on też oddawał najwięcej rzutów vs. Atlancie i przegrali, myślisz, że komuś przyjdzie do głowy winić go za to? :)
    Lakersom brakowało rzutów za 3 punkty, sam Bryant nie pociągnie zespołu, potrzebna większa pomoc Gasola, nie przez 2 kwarty, a chociaż 3 i Lakers by wydarli zwycięstwo. Może nie tyle wierzę w Gasola, co w Philla Jacksona i dlatego dzisiejszy mecz stawiam na LAL, chociaż obawiam się, że w Dallas, to Mavericks mogą dwie wygrać i wtedy trudna przeprawa przed Jeziorowcami. Dodatkowo Matt Barnes mógłby dołożyć cegiełkę, bo pierwszy mecz mu nie wyszedł. No i Odom, na każdym kroku podkreślam, że moim 6th manem jest J.Crawford :), z nim Lakers by wygrali, a Odom z Artestem mogliby się patrzeć :)
    Dallas bardzo dobrze broniło Gasola, w okolicach podkoszowych nie bardzo miał jak rzucać, stąd może jego 7 asyst. Dodatkowo cały zespół grał dobrze, chociaż mogliby wymuszać więcej fauli, przez cały mecz nie mieli ani jednego ofensywnego faulu.

    #12371

    Dla kibiców Lakers nastał smutny dzień (kuba pewnie się niesamowicie cieszy). Choć w pierwszej połowie ta gra jakoś wyglądała i Jeziorowcy potrafili iść równo z Dallas, to druga część to po prostu Konie zdeptały Lakers, obejrzały się za siebie i pobiegły do Dallas na Game 3 i 4. Kobe oddał tylko 9 rzutów w II połowie. Zarzucano mu, że nie podaje kolegom i na siłę rzuca. Dziś podawał i mamy tego efekty. Trzeba jasno powiedzieć, że Kobe w tej serii ma małe wsparcie kolegów. Na szczęście Bynum dziś grał solidnie i został 2 strzelcem zespołu w dzisiejszym meczu. Gasol jest SOFT, nie radzi sobie z Nowitzkim, a od gracza podkoszowego wymaga się więcej niż 41% z gry. Ja jako kibic Lakers wierzę w zespół, kiedy piłka w grze wszystko się może zdarzyć.

    #12374
    Anonimowy
    Gość

    Lakers przegrali dwa mecze w Staples i nie wielu w to wierzyło. Gasol ze swoją grą to porażka, pokazuje nam się ten pan z łatką „soft” jaką miał grając w Grizzlies. Mavs w tych meczach wyglądali na faworytów serii i mistrzów jednak Lakers nie przekreślajmy. Mimo 0-2 LA stać jeszcze na wygranie tej serii jednak Mavs pokazali, że mają jaja, wiedzą w jakiej sytuacji są i na pewno nie zwolnią tempa. Artest nie wiem po co tak faulował JJ Barea’e oby go tylko liga nie zawiesiła na G3. Seria jest naprawdę ciekawa, a w tym pozytywnym bodźcem dla „hejterów”. Ja cały czas wierzę, że Dallas zrobi powtórkę z 2006 roku ;)

    #12389
    kuba8720
    Uczestnik
    Shaggy wrote:
    Kobe oddał tylko 9 rzutów w II połowie. Zarzucano mu, że nie podaje kolegom i na siłę rzuca. Dziś podawał i mamy tego efekty.

    Ilosc asyst bryanta raczej na to nie wskazuje.Zagral poprawnie ale od takiego gracza w takich meczach trzeba wymagac wiecej.Jordan mial ta ceche,ze potrafil poderwac caly zespol.Co nie zmienia faktu ze najbardziej zawodzi chyba gasol.Moim zdaniem jezeli lakers wroca jeszcze w tej rywalizacji do gry to bedzie cud

    #12395

    Niestety za głupi faul Artesta liga ukarała go na Game 3. W pierwszej piątce zastąpi go Barnes, który znany jest z zaciętości w obronie, więc jest szansa, że uzupełni lukę w obronie po Ronie.

    Quote:
    Oczywiście, że mamy kłopoty ze wzajemnym zaufaniem. Jeśli nie spotkamy się i nie omówimy razem tego wszystkiego, nic się nie zmieni. To powinno być oczywiste dla każdego, kto widział nasze mecze. Chwile wahania się przy podaniach. Nie pomaganie kolegom z drużyny, ponieważ oni nie pomogli wcześniej tobie. Tego typu sprawy.

    Są to słowa Bynum’a. PO to nie jest czas na kłopoty z zaufaniem. Sprawa ta powinna być bardzo szybko rozstrzygnięta, żeby takie sprawy nie zatrzymały nas w drodze do Finału. W weekend odbędzie się bardzo ważny Game 3 dla finalistów zeszłorocznych finałów.

    #12405

    Game 3 już za nami. Gra Lakers dziś wyglądała nieźle. Zawieszonego Rona zastąpił Odom, który razem z Bynum’em rozegrał fantastyczne spotkanie. Lakers na parkiecie mieli 3 nominalnych podkoszowych i ta gra nie wyglądała źle. Z dobrej strony pokazał się Brown i Blake, dorzucili swoje punkty, a Blake zagrał niezły mecz w defensywie. Wiele się mówiło o grze KB, który forsował rzuty itd., a dziś zagrał mądrze i do połowy 4 kwarty utrzymywał jak dla niego bardzo dobrą skuteczność. Miał 5 asyst i miał wsparcie od wyżej LO i AB. Przejęcie Andrzeja pod koniec II kwarty dało znać drużynie, że dziś ten mecz są w stanie wygrać. I faktycznie do połowy 4 kwarty tak było. Mavs zaczęło cisnąć, rzuty za 3, które wchodziły, nieudane rzuty KB, nieudany wjazd pod kosz Lamara, rzuty za 3 Nowitzkiego, Stojakovica, Terry’ego i Lakers już po raz drugi w tej serii przegrali 4 kwartę, a przy okazji cały mecz. Gdyby Lakers utrzymywali przewagę w ostatniej odsłonie gry przewagę, którą sobie wcześniej wypracowali dziś wygrywaliby 2-1, ale to jest tylko gdybanie. Mówi się, że Gasol’a rzuciła narzeczona, zresztą za namową jednej z żon koszykarzy, teraz Pau jest z nim bardzo skłócony i dlatego tak słabo gra w tych PO. Zresztą dziś było widać, jak Phil krzyczał i motywował Gasola, lecz nie przyniosło to długotrwałego efektu. Toczyłem ze Skejcikiem dyskusję na ten temat, więc nie będą już w tym poście pisał mojego zdania na ten temat, jak coś zapraszam do archiwum SB. Lakers przegrywają w tej serii 3-0, a w NBA jeszcze żadna drużyna nie wyszła na 3-4. Jako kibic Lakers nadal wierzę w Lakers i tylko oni potrafią wyjść z takiej sytuacji zwycięsko, ale patrząc obiektywnym okiem to Lakers powoli będą musieli robić rezerwację na dobry kuter rybacki (choć jest możliwość przekazania rezerwacji Dirkowi :)). W Niedzielę o 21.30 mecz o honor, Mistrzom NBA nie przystoi przegrać 4-0, więc po raz kolejny zapowiada się ciekawe widowisko.

    #12416
    Anonimowy
    Gość

    Coś czuje, że Lakers wygrają drugi mecz w Dallas. Nie wierzę by Mavs dało się ograć po 3 wygranych meczach. Gasol wiadomo wielki nieobecny (duchem) w tej serii. Lakers zaczęli doganiać Dallas jednak ci potrafili odjechać im, a najlepsze podanie piłki do Kobe’ego prosto w plecy Gasola ;p. Stawiam, że będzie 4-1 lub 4-2 dla Mavs jednak najlepiej jakby ta seria została zakończona w niedzielę ;p

    #12433
    Creative
    Uczestnik

    Tyrion co się dzieje z Lakers ? Przegranie u siebie 2 meczy jest na tym etapie rozgrywek czymś… dziwnym… szczególnie dla obecnych mistrzów NBA. Lakers powinni się rozkręcać z każdą serią i to oni powinni wygrywać 3-0 z Mavs. Kobe powiedział ostatnio, że L.A. wygra tą serię – jeżeli to Mu się uda chyba zmienie o nim zdanie :) L.A. są pod ścianą, ale mam wrażenie, że ta seria jeszcze się nie skończyła…

    #12446
    kuba8720
    Uczestnik

    A ja tu predzej widze sweepa niz jakakolwiek wygrana lakers.Racjonalnych przeslanek na to nie ma zadnych,ze lakersi beda w stanie nawiazac w tej rywalizacji walke.Bo to ze bryant powiedzial ze jeszcze wygraja raczej traktuje w formie zartu.Powinno skonczyc sie to wynikiem 4-0 i the end

    #12453
    lebron18
    Uczestnik

    I koniec Lakers :D:D:D, wreszcie :D Fajnie, że Dallas wygrało i to 4:0, a ten mecz ostatni to miazga, Mavs zniszczyli ich rzutami za 3 pkt no i super gra rezerwowych :D

    #12460
    kubakw
    Uczestnik

    O ile ta seria mnie nie bardzo interesowała, bo nie lubię ani Lakers ani Mavs, to muszę wam powiedzieć, że czuję niesmak. Nawet nie oczekiwałem od Lakers three peat, ale sweep w półfinale to dla nich obelga. O ile wcześniej nic mnie nie obchodziło, czy odpadną to teraz jako zwyczajnemu fanowi NBA jest mi ich po prostu trochę żal. Kończy się chyba pewna era. Do głosu dojdą teraz inni.

    #12461
    Anonimowy
    Gość

    Lakers czyli drużna, która naprawdę miała szansę na 3peat olała całkowicie sprawę z Mavs. Gasola w LA powinni na taczkach wywieść, niech mi już nikt tu nie gada, że top PF w lidze… psychikę to ma chyba na równi z Vince’m Carterem i innymi ćwokami. Dirk pokazał co potrafi, a gra Terry’ego zwłaszcza w g4 pokazała, że motywacja i chęć daje naprawdę wiele. Stojaković miał swoją zemstę za 2002 trzeba powiedzieć, że podpisanie go przez Dallas w trakcie sezonu było dobrym pomysłem. Brawa dla JJ’a Barei, że mimo wyglądał jak karzełek wśród tych dryblasów pokazał wielkie serce na parkiecie. Co do Lakers to nie wiem co myśleć, ale mając w końcu zdrowego Bynuma zostali zasweepowani. Na pewno szkoda Phila bo na pewno nie na takie odejście liczył. Fajnie, że bez spinki sobie po meczu pogratulowali, nawet Kobe z Cubanem… jedynie Odoma i Bynuma nie było stać na pokazanie klasy i uważam, że to przygłupy już nie od dziś. Brawa jeszcze raz dla Mavericks za pokonanie mistrza :)

    #12462
    Tyrion
    Uczestnik

    Mnie tam ciekawi czy znalazł się ktokolwiek, ktopostawił za grubą kasę sweepa przed serią- przebicie było na bank niezłe :)
    Byl fajny okres z 3 Finałami z rzędu, pełen fajnych moemntów dla kibica i za to trzeba chłopakom podziękować, bo większość „normalnych” fanów np Hornets nie doświadczy tego zapewne nigdy, ale powoli trzeba się oswajać z myślą, że nadeszły lata chudsze, i to co najmniej rok wcześniej niż się spodziewano.. nie mam z tym w sumie problemu i muszę rozczarować te dziewczyny, które liczyły na jakąś dziwną reakcję z mojej strony na sb;) Hejterzy w stylu kubusia kiedyś też muszą się pocieszyć trochę zamiast płakać w chusteczkę po sukcesach Lakers- swoją drogą to taka polska mentalnośc sprawiająca , że ludzie bardziej cieszą się po porazkach jakiegoś teamu niż po sukcesach swojego mnie rozwala..
    Wiadome, że sweep i sam styl poszczególnych meczów to nie jest nic miłego i zwyczajnie szkoda mi Phila, ale sam też jest jednak w dużej częsci winnien takiego stanu rzeczy, bo było widać w nim wypalenie, brak chęci do wprowadzania adjustments na dłuższą metą, brak podjęcia ryzyka.. Także nie sprowadzał bym tej serii tylko do chujowej gry Gasola- cały zespół grał chujowo, nierówno i właściwie nikt się jakoś bardzo pozytywnie nie wyróżniał na tle Mavs…
    Oczywiście największą różnicę robiła ławka(Peja w game 3 zabił ostatni zryw Lakers, Terry był dużo pewniejszą opcją niż zakładałem przed serią, Barrea był za szybkidla ociężałych Lakers) i te trójki w których Mavs mieli niesamowitą przewagę.. No i Dirk pewniejszy w crunch time od Kobego- czapki z głów przed Niemcem..Ogólnie jak pokazuje sam sweep Mavs byli w chuj lepsi(zwłaszcza ich epicki ball movement mi imponował) i zasługują na szczere gratulacje co niniejszym czynię
    Sami Lakers okazali się bardziej wypaleni tymi 3 poprzednimi runami do Finałów niż myślałem, że będą i to bym chyba wskazał jako jedną z podstawowych przyczyn ich tak dotkliwej porażki, bo w jakieś tematy zastępcze typu „dzeiwczyna Pau” nie wierzę..
    Ciekawe, czy większe zmiany nastąpią już teraz, czy dopiero po 2014, kiedy schodzą kontrakty Kobego i Gasola, ale wydaje mi się, że realnie sytuacja zmieni się dopiero wtedy i po przebudowie team wróci do grania dalej w PO, bo teraz bez żadnego poważnego trejdu, szykują się 3 chude lata i trzeba będzie to przetrwać.. kolejny okres, w któym bedzie można poznać prawdziwych fanów Lakers ;)
    Teraz pozostaje trzymać kciuki za Dirkiem i Kiddem- w chuj za swoje kariery zasługują na misia, a Bronki czy inne Boshe swój czas będą jeszcze miały :)

    #12463
    kuba8720
    Uczestnik

    No chyba wlasnie pokazales dziwna reakcje uszczypliwym komentarzem;) Pisalem ci juz to chyba 2 razy i napisze 3.Nie mam nic do lakers.Ale za to mam sporo zastrzezen do bryanta.I trudno zebym sie smucil tym,ze odpadla druzyna zawodnika ktorego nie lubie.Jezeli oczekiwales wspolczucia z mojej strony to zle trafiles.A co do kursow na sweep ze strony mavs to z ciekawosci sprawdzalem kurs na to przed seria i wynosil chyba 51/1

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 38 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.