Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › WCR1: Nuggets(4) vs Jazz(5)
- Ten temat ma 26 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 9 miesięcy temu przez
Creative.
-
AutorWpisy
-
2010-04-30 o 18:56 #4534
Denver Nuggets #1
UczestnikTHIS IS OUR HOUSE !!!
W G5 przeciwko Jazz, Denver poprawiło niemal każdy element gry względem 3 i 4 meczu…
Nie było już samolubności sporo asyst , ładny ball movment i świetne akcję Nuggets dały w sporym stopniu „W” nad Jazzmanami.
Martin w końcu się obudził , zagrał świetną agresywną ofensywę i dobrą D na post upie , widać jaki impact daje Nuggs kiedy jest w dobrej formie.
Kolejnym plusem była nasza defensywa, mieliśmy z nią problemy w ostatnich meczach ;/ ale dzisiaj to już nie była good defense przez 12min , tylko świetnie rozłożona na 48minut agresywna i twarda D Bryłek , szczególnie w pierwszej połowie wtedy właśnie Jazzmani zaczęli dokonywać głupich wyborów a my wykorzystywać ich TO ;]
Jedyne co mnie trochę martwi pod względem D to to że Williams ma dużo pola do popisu , najpierw Afflalo nie potrafił go bronić a teraz Billups , nie chodzi mi już nawet o twardą D na nim przez cały mecz , bo w jego przypadku to naprawdę ciężka sprawa ale nie możemy mu pozwalać na wolne bieganie w środku naszego pola dając mu świetne okazję do dishy ;/
Nie raz na czymś takim się potknęliśmy kiedy spokojnie szedł na nasz basket i oddawał quick relase 3pt (bodajże 3 razy coś takiego zrobił w G5), w następnym meczu musimy na to zwrócić uwagę.
Duży plus to świetny pokaz Billupsa ;] w tej serii gra w kratkę ;/ ale kiedy już ma dobry mecz to Nuggs mają gwarantowany win , bardzo agresywna ofensywa Big Shota , ładne drive’y w środek pola i naprawdę dużo fizyczności w ofensie wprowadzonej przez tego gościa.
W ostatnim meczu wytykałem Denver to że nie powołani zawodnicy próbują ostro wchodzić do środka zamiast skupić się na jumpshotach , w tym meczu wszystko wróciło do normy i jedynie Melo i ewentualnie Billups wbijali na basket , Anthony powrócił do optymalnej liczby zaproszeń na linię i właśnie na tym budował swoje scoring stats w pierwszej połowie w której miał 6/8 FT i „tylko” 10pkt.
Melo jeszcze bardziej agresywny zrobił się w 3q , również podchodził często do lini ale i w końcu udawały mu się and1 i zaczął również celnie rzucać swoje charakterystyczne quick relase’y z pół-dystansu ;]
A swoje zadanie na jumperkach świetnie wykonał Afflalo który nie chybił żadnego rzutu i był świetną opcją na kick outach;]
Ostatnim już plusem w G5 była nasza ławka ;] w końcu jakieś przebudzenie w tej częsci naszego teamu , J.R Smith 4 trójki z rzędu w ważnych momentach , Andersen dobry mecz na obydwu końcach i nawet Petro mi zaimponował może statystyki tego nie oddają ale zagrał naprawdę z dużym zapałem na obydwu końcach boiska ;]
Dużym elementem naszej ławki jest oczywiście Ty Lawson , uwielbiam grę tego gościa w PO , we wszystkich meczach serii gra bardzo agresywnie i nie patrzy na swoje statsy , śwetna pressure w D i piękne fast breaki w których nie boi się zagrać odważnie mimo że wie że ryzykuje Turnoverem.rybak90 wrote:#23 ja tam nie chce cie załamywać ale dziś najprawdopodobniej Twoje Denver odpadnie. Bowiem center Nene, jeden z graczy podstawowej piątki Nuggets doznał kontuzji lewego kolana. Do urazu doszło już w II kwarcie meczu nr 5. Nene niefortunnie zderzył się ze skrzydłowym Jazz Carlosem Boozerem i na boisko już nie wrócił.Jego kontuzja jakoś bardzo mnie nie martwi , gra bardzo „bojaźliwie” i ani w Ofensie ani w Defensywie nie mamy z niego porzytku ;/ jest cieniem samego siebie w tegorocznym Playoffach , w 4 meczu oddał tylko 3 rzuty a w poprzednich nie błyszczał niczym szczególnym ( może wyjątek G1) …
W G5 można było zauważyć że Nene boi się atakować kosz i częściej wybiera podanie niż próbę zdobycia punktu ;/ nie jest agresywny a my tego akurat najbardziej teraz potrzebujemy będąc w sytuacji 3-2 ;/
Optymistycznie nastawia mnie fakt dobrego pokazanie się przez nasz rezerwowy frontcourt w 5 meczu ;] chciałbym widzieć w S5 Andersena który spokojnie może grać na C , niesamowita energia która przyda się w Salt Lake City.
Będzie ciężko na Energy Solutions Arena ;/ statystyki nie przemawiają na naszą stronę otóż Utah w sytuacji meczy eliminacyjnych ma bilans 7-0 ;/
A nasze statystki na wyjeździe prezentują się tragicznie w porównaniu do tych rozgrywanych na Pepsi Center:PKT: Home(118.5) Road(99.5)
PAINT: Home(54) Road(47)
FG%: Home(52%) Road(44%)
Assists: Home(25.5) Road(12.5)Różnicę widać gołym okiem

Wciąż wierzę w Denver , musimy zagrać tak jak ostatnio + spróbować ograniczyć trochę mobilność Derona w naszym polu i trochę prowokować do strzałów Milesa, Matthewesa i Fesenko którzy trochę słabiej rzucają od swoich liderów ;] to powinno poskutkować ;]
GO NUGGETS!!!2010-05-01 o 08:32 #4546OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikMelo nie sprawdził się w roli lidera. Powiem tak. Denver nuggets stoją na gruzach zrujnowanego sezonu z melo na szczycie
2010-05-01 o 12:10 #4549Denver Nuggets #1
Uczestnikrybak90 wrote:Melo nie sprawdził się w roli lidera. Powiem tak. Denver nuggets stoją na gruzach zrujnowanego sezonu z melo na szczycieTa najłatwiej teraz powiedzieć jaki to z Melo chu**wy lider jest , tylko nie zapominaj że najpierw trzeba wejść do Playoffs żeby z nich później odpaść a akurat Melo od początku swojej kariery w NBA pozwolił nam na uczestniczenie w tych rozgrywkach , tak też było i w tym sezonie.
Anthonemu końcówka serii nie wyszła najlepiej , ale jakoś o Chaunceyu nikt nie wspomina , wg mnie to jest główny powód dla którego przegraliśmy tą serię i to właśnie on się wypalił , jego gra w kratkę strasznie wk**wia nie kiedy ani w ofensywie nie było z niego pożytku ani w defensywie , wiele stracił w moich oczach po tej serii i wg mnie to właśnie dla niego powinni szukać nowego domu dopóki jest jeszcze coś wart.
Co z tego że rzucił 30pkt w ostatnim meczu , i tak pełno z nich padło wtedy kiedy usiadł DWill , nothing special.
A co z Martinem który raptem jeden mecz rozegrał na miarę swoich możliwości a Nene który był niczym w tej serii ?? A George’u Karlu ?
Melo przez większość czasu musiał grać sam w Nuggs ale najlepiej wszystko zrzucić na niego , zresztą to jest na pewno najłatwiejsze jeżeli nie oglądało się serii.
PS: Brawa dla Joeya Grahama który pokazał największą wolę walki w G6 z całego Denver Nuggets , dzięki jego świetnej 2q mieliśmy jeszcze szasę w drugiej połowie…2010-05-01 o 16:30 #4554Drunx
UczestnikHmmm to co piszesz to prawda, to poczatek konca tego Denver ktore obecnie widzimy. Im szybciej przebuduja sklad tym lepiej dla nich maja fajnych graczy na wymiana Nene/Martin/Billups/Smith mozna fajnych zawodnikow za nich dostac. A co do Melo przykro pisac ale prawda jest taka ze zaden z niego lider. Umie sporo rzucac potrafi ladnie grac ale kiedy jest najbardziej potrzebny zespolowi nie potrafi tego pociagnac. Chyba slaba psychika ale mlody jest wiec mam nadzieje ze zrobi jeszcze wejscie smoka kiedys.
Nom i taka jest rola lidera ze czasami musi grac sam i trzymac gre Sad but True jak to spiewaja2010-05-01 o 21:09 #4555Denver Nuggets #1
UczestnikDajcie sobie spokój z podważaniem lidershipu Carmelo Anthonego , jakoś przez 7 lat nikt nawet nie kwestionował tego, a teraz po jednym „zawalonym” spotkaniu „żaden z niego lider” …
Owszem głowy drużyn są po to żeby brać ważne momenty na swoje barki kiedy team jest w ciężkiej sytuacji ale jak by ktoś oglądał serię to w każdym meczu były takie chwile , każdy mecz był wyrównany a Melo robił co mógł tymi swoimi mid rangeami, być może 6 takich meczy było już dla niego zbyt dużym wysiłkiem , sam powiedział na konferencji prasowej że sam sobie nie poradzi z Jazz …
Ale oczywiście taki JR Smith uznał tą wypowiedz za samolubność Melo i napisał na Twitterze „jeżeli grasz samolubnie to przegrywasz samolubnie” , całe Nuggets się podzieliło na dwa obozy w ostatnich 3meczach ;/
Melo nie był w najmniejszym powodem porażki Nuggs , bo nim była absencja Karla i gra w kratkę Billupsa ;/2010-05-01 o 21:24 #4557Drunx
UczestnikJaki jeden zawalony mecz? to juz drugie Play Offy zawalone przez Melo rok temu nie dal rady lakersom teraz utah nie ma co ukrywac. A co do reszty teamu nom jest sytuacja ala Wade w Miami tylko on mial lepszych pomocnikow. No ale te wakajce beda ciekawe bo byc moze ujrzymy nowe oblicza zespolow niz dotychczas. W sumie to dla Mela sie tez konczy kontrakt?
2010-05-01 o 21:47 #4559Denver Nuggets #1
UczestnikCooooooo??? Drugie zawalone przez Melo ? Czy ty oglądałeś serię Lakers vs. Nuggets rok temu ? Carmelo zagrał w niej wyśmienicie , bodajże we wszystkich meczach miał najwięcej pkt ze swojego zespołu i razem z Chaunceyem stworzyli niesamowity, agresywny duet który nieźle napsuł krwi Lakersom. – czy tak wygląda właśnie zawalone przez Melo PO wg ciebie?
Wade miał lepszych pomocników ? Nie wydaje mi się , najbardziej boli to że właśnie my mamy zawodników którzy potrafią dziurawić kosze i którzy potrafią bronić ale w Playoffach oni wszyscy zgaśli , a razem z nimi całe Nuggets.
Wg mnie Denver i tak nic nie zmieni w lato (a powinno), zarząd będzie myślał że tak słaby popis w PO był spowodowany kontuzją Martina i brakiem Karla na ławce i nie odważą się na jakieś konkretne zmiany w teamie.
Carmelo FA zostaje dopiero za rok , ale już teraz jest wiele niepokojących plotek z NYK i rzekomym „prawie zobowiązaniu” się do podpisania z nimi kontraktu;/
Ja mam nadzieję że to jest tak jak powiedział Creative : „to są kolejne „rewelacje” N.Y. Posta. Najpierw był Lebron, póżniej Wade, teraz gdy widzą, że żaden z nich nie będzie chciał przyjść do Knicks wymyślają kolejne bajki..”2010-05-02 o 07:32 #4560Drunx
UczestnikCo do Miami to oczywiscie Wade mial/ma gorszych pomocnikow to byla pomylka. Tak ogladalem zeszloroczna serie. I nie zagral nic rewelacyjnego moze jeden mecz ale gdy wazyly sie losy to chlopak nie podolal i nic nie trafial.
2010-05-02 o 19:39 #4567Denver Nuggets #1
UczestnikChyba co do G1 i G2 z Lakers w tamtym sezonie nie masz żadnych wątpliwości co do gry Melo ponieważ w tych dwóch zagrał najlepiej jak się dało ;] notując kolejno 39 i 34 bodajże , na dobrej skuteczności.
Rozumiem że możesz mieć wątpliwości co do G4 ale wg mnie mimo słabego scoringu Melo i tak zagrał dobry mecz, nie forsował swoich rzutów a zamiast tego wykorzystywał swoje atrybuty czyli skuteczny atak na kosz , odgwizdanie faulu na nim i and1 lub 2 wolne , smart basketball.
Co do słabego meczu mogę się zgodzić odnośnie G5 w którym zagrał tragicznie ale na szczęście uratowali go kumple z teamu.
G5 , kolejny dobry mecz na dobrej skuteczności , agresywnie wchodził pod kosz i gwizdali na nim faule.
Co do G6 to wg mnie zawiodło Nuggets ciągle byliśmy za LAL i po ich runie musieliśmy ich gonić , Melo sam nie poradzi zespołu , piłki były kierowane do niego a wyraz twarzy kolegów z zespołu mówił „dont pass me the ball, just shoot it’ , chodź pod względem statystycznym i tak nie wypadł aż tak źle żeby pozbawiać go tytułu lidera:)2010-05-02 o 20:41 #4568Drunx
Uczestnik
no wiesz ja ciagle wierze ze stac go na wiecej
2010-05-02 o 22:58 #4569Denver Nuggets #1
UczestnikDrunx wrote:
no wiesz ja ciagle wierze ze stac go na wiecej 
Nie ty jeden , czekam na pierścień na jego palcu
oczywiście w barwach Nuggets ;];];]2010-05-05 o 17:31 #4605Creative
UczestnikNie przepadam za mormonami, ale trzeba przyznać im wielki szacunek za wyeliminowanie wyżej notowanych Nuggets. D-Will gra genialny basket i wreszcie pokazuje co potrafi. Melo i spółka zawiedli chyba wszystkich fanów w NBA – miało byc tak pięknie, chłopaki zapowiadali walkę z Lakers w Finale Konferencji a tutaj proszę… przygodę z playoffs zakończyli już na I rundzie…
Brakowało chyba coacha Karla, któremu kolejny raz życzę dużo zdrówka… -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
