Sezon 2011/2012

Strona główna Fora NBA Aktualności Sezon 2011/2012

  • Ten temat ma 33 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat temu przez chatikobe.
Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 34 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #746

    W tym temacie opisujemy oglądane mecze :) NBA Big Things

    #14585
    ADZIO
    Uczestnik

    poki co liczba ogladanych meczy przezemnie wynosi


    > uwaga uwaga


    > cale 7 min meczu Clippers z GSWktorych i tak niepamietam :P

    #14586
    ReVille
    Uczestnik

    Oglądałem wczoraj BCvsNYK, potem MHvsMD i na końcu Bulls’ów z Lakers’ami. pierwszy meczyk był bardzo ciekawy bardzo wyrównana walka niestety Boston przegrał. Heats’i zmiażdżyli Dallas’ów. Nowitzki bardzo słabo. A mecz na który najbardziej czekałem to dotrwałem tylko do końca pierwszej połowy, reklamy na c+ mnie wykończyły :)

    #14587
    Kingpin
    Uczestnik

    W NY bardzo fajny mecz. Dziadki z Bostonu coś tam udowodniły i to bez Piercea
    Dallas wiadomo.
    Chicago z problemami, ale pokonało osłabione LAL. Mam nadzieję, że się rozkręcą i nie będą serwować takich thrillerów ;)
    OCT z Orlando tylko pierwszą kwartę. Za specjalnie mnie to nie obeszło.
    LAC z GSW dziś rano elegancko z działającego LP. Pięknie rozbili psychicznie Jordana tymi rzutami osobistymi :D Ale w końcówce „uśpiony” Pail ustawił wynik na korzyść Lob City.

    Dziś oczywiście Dallas – Denver ;)

    #14588

    Rondo wymiatał podczas całego meczu z Knicks, ale gdyby dziadki obudziły się na I połowę to pewnie Boston by ten mecz wygrał, a tak mamy zwycięstwo Knicks i bardzo dobry mecz Melo. Dallas-Miami oglądałem pierwszą połowę, potem nie miało to już sensu. Mistrzowie niestety blowout na początek. Mecz wieczoru Lakers-Bulls stał na wysokim poziomie i fajnie się ta gra układała nawet bez Bynuma. Niestety Rose zaczął grać + błędy KB w ostatnich sekundach i z +9 Lakers zeszli na -1. Dziś obejrzałem pierwszą połowę LAC-GSW. Ta część gry to taka sinusoida dla Warriors, zaczęli dobrze, potem spadek no i na przerwę schodzili chyba +2. Zobaczę jeszcze może 4 kwartę tego meczu. A w planach o 4.00 Lakers-Sacramento i może z odtworzenia Phoenix-NOH

    #14591
    Wasky
    Uczestnik

    II połowa meczu Miami – Dallas była ciekawa a raczej sama 4 kwarta bowiem w 3 kwarcie Miami wyszło na 30 pkt prowadzenie a właśnie w 4 kwarcie Dallas trochę przycisnęło i byli już chyba tylko na -9, więc może gdyby obudzili się wcześniej i zaczęli grać od połowy tak dobrze jak w końcówce to mogli by wygrać ;)

    #14592
    kubakw
    Uczestnik

    Ja oglądałem BOS @ NYK, MIA @ DAL i CHI @ LAL.

    Pierwszy mecz bardzo mi się podobał, może dlatego, że liczyłem na Knicks, ale humor zmieniał się w jego trakcie kilka razy. Knicks dali próbkę swojej fajnej gry, którą mogą prezentować w tym sezonie, a Boston pokazał, że jednak wciąż należy się z nimi liczyć. Jak wróci Pierce i pojawi się nowa opcja w ataku, mogą być groźni dla każdego w pojedyńczych meczach. Wczoraj za dużo musiał na siebie brać sam Rondo.

    Miami w zasadzie bez historii. Widać było od początku kto wyszedł na parkiet wygrać. Wydawało się, jakby to Heat mieli coś do udowodnienia, a Dallas uznali, że skoro są już mistrzami to swoje pokazali w finałach 2011. To co się działo pod koniec to już chyba konsekwencja wielkiej przewagi Heat, dekoncentracja i odważna gra Mavs. Fakty są jednak takie, że Heat wyciągnęli chyba wnioski z porażki, są twardsi i lepiej egzekwują swoją przewagę. Nawet mega czerstwy Bosh nie przeszkodził Żarom zgnieść Dallas na tablicach. Zobaczymy jak będzie dalej, ale Miami wygląda lepiej niż kilka miesięcy temu.

    Chicago-Lakers to dreszczowiec. Od początku dość wyrównany, twardy i dobry mecz. Chicago wykorzystało do perfekcji błędy Lakers w końcówce i swoją mistrzowską defensywą oraz genialnymi przebłyskami Rose’a dali radę. Przed meczem myślałem, że Bulls będą mieli łatwiej, ale też okazało się, że starych mistrzów nie można skreślać. Mimo sporych zmian kadrowych i szkoleniowych, czy braku Bynuma dawali radę i też mogą jeszcze w tym sezonie o coś powalczyć.

    #14593
    iwczyko
    Uczestnik

    Melo bez kontuzji powinien staty na poziomie 28-10-5 kręcić, co zresztą specjaliści z TNT mówili i może w końcu na poważnie włączy się do wyścigu o MVP(mam nadzieję)

    #14595
    The Hammer
    Uczestnik

    Co myślicie o wczorajszych meczach, myślę że niczego innego nie można było się spodziewać, może jedynie ta dramatyczna końcówka w Lakers, szkoda że Kobe został zablokowany, ale lakers jeszcze powinni dużo pokazać. To w końcu dopiero początke sezonu :) Co Wy myślicie ?

    #14598

    W meczu Bulls-Lakers faworytami było jednak Chicago i naprawdę po stronie Lakers ładnie ta gra wyglądała. No cóż Rose pokazał, że to on jest MVP, choć straty KB też mu w tym pomogły.

    LAL-SAC

    Gra nie układała się Lakers od samego początku. Choć I kwartę przegraliśmy minimalnie to już 2 następne były bardzo słabe w wykonaniu Jeziorowców. Trochę niewidoczny Gasol obudził się w 4 kwarcie, zresztą właśnie w tej części gry doszliśmy SAC na 3 punkty. Niestety nie udało się pójść za ciosem, a za to Kings z świetnym Thornton’em nie spanikowali i przewagę utrzymali do końca. Już w Noc Sylwestrową w składzie LAL wystąpi Andrzej i wtedy zobaczymy jak się ten mecz ułoży. Jaki polecacie dzisiejszy mecz, bo zamierzam coś obejrzeć?

    #14599
    kubakw
    Uczestnik

    Ja w nocy widziałem fragmenty OKC – Minnesota i wyglądało to całkiem ciekawie. Timberwolves pokazali się z bardzo dobrej strony i o ile OKC okazało się dla nich za mocne, to wiele wskazuje na to, że mogą zanotować spory progres i stają się miłą do oglądania drużyną.

    Wstałem specjalnie o 2:30 na Memphis – Spurs, ale bardzo się zawiodłem. O ile pierwsza kwarta pomimo problemów z dobrym wejściem w mecz to mniej więcej Grizzlies z ostatnich PO, o tyle pozostała część meczu to koszmarna gra mojej ekipy. Mnóstwo beznadziejnych strat, zupełnie bezsensowne rozwiązania akcji, brak skuteczności i nieporadność w zbiórkach dały San Antonio wymarzoną sytuację do ataku. Jeżeli obrona indywidualna jakoś tam się jeszcze trzymała, to team defence był w kompletnej rozsypce. Spurs raz rozrzucali sobie po obwodzie, raz wjeżdzali w pomalowane, a zawodnicy Grizzlies w większości przypadków dawali się oszukiwać jak małe dzieci. Dodatkowo, pomimo ręki na twarzy, kilka trójek trafili RJ i Manu, sędziowie w kilku kontrowersyjnych sytuacjach gwizdali na korzyść starych mistrzów i to wystarczyło, żeby po 3 kwarcie mecz był już rozstrzygnięty. Grizz wrócili do swojej nierównej i szarpanej gry z ubiegłego RS. Dobre chociaż to, że Rudy już gra, bo Randolph wczoraj nie był żadną opcją w ataku.

    #14600
    Wasky
    Uczestnik

    Ja miałem przyjemność obejrzeć mecz gsw-chi który zakończył się wynikiem 99-91 dla gsw ! ;) bardzo wyrównany początek i gra punkt za punkt, dobra defensywa gsw i sporo strat bulls. potem moja ekipa zaczęła grać świetnie i do połowy prowadzili już 16pkt. 3 kwarta wyrównana ale udało się powiększyć przewagę do 17 pkt w ostatniej kwarcie kostkę skręcił świetny w tym spotkaniu Curry (21pkt. 10 asyst 7 zb i 6przechwytow.) który niestety nie wrócił do gry to pozwoliło odrobić trochę punktów bykom ale na szczęście mieli za mało czasu żeby wygrać to spotkanie. ;)

    #14605
    The Hammer
    Uczestnik

    Ja widziałem jedynie kawałek suns z hornetsami. Całkiem niezła gra Gortata, ale również według mnie całkiem nieźle zgrał się Eric Gordon z hornetsami, ogolnie rzecz biorąc mecz na plus.

    #14607
    bedek1818
    Uczestnik

    Kilka moich skromnych relacji ze wspaniałego świątecznego okresu z NBA

    BOS – NYK
    Bardzo pięknie się zaczeło mecz za wysokiem poziomie. Na uwage zasłuzył napewno Melo mimo mojej dużej niechęci do niego wielki szaaacun. Trójki Amare były rewelacyjne :P i bardzo podobało mi się gra Chandlera myśle, że bedzie z niego wiele pożytku w NY, widac było w tym meczu duże w sparcie Davisa mimo kontuzji ewidentnie pomagał drużycie. U Celtów ciekawie nie powiem spowiedziewałem się raczej mniejszego oporu z ich strony rewelayjny Rondo i tu nasuwa się myśl jak bostonczycy choc przez chwile mogli pomysle o jakiej kolwiek wymianie z nim, bez sens! Mała wzmianka o wymianie która narazie procentuje : Davis – Bass. Bardzo dobra gra tego drugiego, przyda się w Bostonie ;)

    MIA – DAL
    Jako fan heat oczekiwałem zemsty, nadeszła lecz czułem się przez cały mecz troszke ignorowany przez aktualnych mistrzów, miałem wrażenie,że wychodząc na parkiet wiedzili, że nic z tego nie będzie. LBJ bardzo dobry i pewny co jest istotne, ciekawie nowi Cole, Harris, bedzie z tej mąki chleb. Jedynie co martwi mnie bardzo to Bosh. Bardzo na niego liczyłem tymbardziej widząc,ze przybrał wzmocnij się znacznie, a tu słaba skutecznośc nieciekawe tablice, miały być 3 narazie ni widu ni słuchu,ale spokojnie rozegra sie chłopak. Wielki pozytyw Udo Haslem zawsze na niego liczyłem. O Dalas nie napisze wiele wspomne jedynie o dobrym wbiciu się w drużyne Odoma i tyle :)

    CHI – LAL
    Dużo emocji ciekawy spektakl. Szkoda słabej gry Noah i co musze dodać jakąś masakra jest dla mnie jak narazie Hamilton. Chłopak gra strasznie niepewnie i chaotycznie. Rose imponował mi swoim spokojem niesamowicie, w koncówce pokazał pazur MVP, a jeziorowcy troche bez serucha. Kobe nerwowy nieraz nie rozwazne decyzje,a z drugiej strony mistrzowskie akcje. Nie chce snuć dalekich wniosków,ale mogą byc duzy wew problem, brak Lamara bedzie widoczny w sezonie, moze licza jeszcze na DH12,a moze poprostu to wolniejszy start :P

    LAC – GSW
    Wygrana nowej potegi ligi,ale nie taka oczywista. Imponująca drużyna w wielu momentach, widac jednak, że potrzeba im jeszcze czasu, za dużo liderów tam i się szykuje. Z wiekszą checią oglądałem jednak sparcingi z LAL. Goldeni bardzo pozytywnie ułożeni, widac ich zgranie i Monta oraaz Curry są rewelacyjni.

    OCK – MIN
    Warto wspomnieć kilka rzeczy. Wilki niaprawde dobrzym, ogladało się ich z wielką przyjemnościa i zainteresowaniam, moge smiało powiedzieć,ze staję sie ich fanem. Dobry debiut Rubio jak i Wiliamsa. Wykaża się na bank, jedna akcja z asystą tego pierwszego i wykończeniem DW cudo. Love, Beasley, opisywać by można,ale korzystajcie z LP i ogladajcie kto nie widział. Jest potencjał jednak Ocklahoma za silna jak narazie. Durart rzucał wszytsko, nic mu nie przeszkadzało, RW pokazał charakter miał ciekawą potyczke z Rubio. Jest dużym boiskowym cwaniakiem,ale jednak poprowadzili swoj zespol do zwyciestwa. Zwracam jednak uwage na Minnesote. Bedą PO w tym sezonie :P na bank

    NOH – PHX
    Oglądałem ze wzgledu na Marcina wiadomo :D Dobra gra naszego rodaka, jednak szybko 2 faule spowodowały długą grfe Lopeza który miał o ile się nie myle 20+ i był w tym meczy od Marcina lepszy bez dwoch zdań. Pick&Roll z Nashem jednak były niezłe i troche wiecej odwagi i bedzie super. Trzeba wspomnieć tez o staruszku :) Kiedy Steve zakonczy kariere to naprawde bede szczerze płakał, to po wyrabiał na boisko to jakas poezja, pewny doświadczony, wspaniałem podania tylko partnerzy lekko niedomagali (Hill – „sciana”). O szerszeniach warto wspomnieć,że mimo straty CP3 bedzie ich na cos stać w tym sezonie. Gordno z Landrym nieźle sobie radzą, brodaty Kaman zawsze wrzuci 10+ i obroni nawet nieraz :) dadzą rade, nie zatrzymali by Paula, a wyszli na tym jak widac było po tym meczu narazie całkiem nieźle.

    Tyle ode mnie :P dzisiaj polekam BOS – MIA :D

    #14608
    Wasky
    Uczestnik

    Problemem w Lakers nie jest tylko brak Odoma, bo przecież póki co dobrze spisuje się Murphy który notuje 7,5pkt i 8.0 zb. na mecz więc całkiem dobrze a nawet bardzo dobrze dla kogoś kto grał przysłowiowe „ogony” w swojej poprzedniej drużynie. Problem ma też Kobe ze swoim nadgarstkiem, ok może kontuzja nie jest poważna bo przecież gra ale na pewno mu to czasem przeszkadza, problemem może być też to że Gasol oddaje mało rzutów (łacznie 29pkt w 2 meczach), brak Bynuma no i słaba obrona.

    MIN-MIL
    Mecz sam w sobie jakiś ciekawy nie był, przynajmniej dla mnie ale ciesze się ze wygrało MIL 95-98. Wielkie wrażenie zrobił na mnie niejaki Jon Leuer który zanotował 14 pkt. i 8 zb. dobrze grał pod koszem jak i popisał się chyba dwa razy celnym jump shotem, jeśli dalej będzie tak grał i się rozwijał to Bucks powinni go wystawiać w pierwszym składzie obok Boguta. Dobry mecz w wykonaniu Jenningsa, Boguta, Jacksona całkiem dobrze grał też Dunleavy. Niestety Bucks strasznie dużo faulują w poprzednim meczu za faule szybko wyleciał Jackson w tym Bogut opuścił boisko w 4 kwarcie, sam Kevin Love miał 24 rzuty z linii osobistych ;O a łącznie Minnesota miała takich rzutów 45. W drużynie Minnesoty bardzo dobre spotkanie rozegrał Love 31 pkt. 20 zb. większość punktów zdobył z osobistych(19), dobrze też zagrał Ridnour, Rubio całkiem całkiem ale powinien chyba więcej zdziałać w te 27min które rozegrał no i kiepski mecz D.Williamsa widoczny był tylko wtedy gdy faulował w ataku, w przeciągu lekko ponad 18 min miał 3 rzuty z czego tylko jeden trafiony.

Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 34 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.