Sezon 2010/2011

Strona główna Fora NBA Aktualności Sezon 2010/2011

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 116 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #7876
    Patryk2224
    Uczestnik

    Co do Griffina było go stać w tym meczu na 35/15 ale tak chyba zbytnio koledzy nie chcieli mu podawać a jego pierwsze punkty w nba genialne :D
    [my-youtube width=425 height=344]http://www.youtube.com/watch?v=nlePh9ZnF78[/my-youtube]

    Mi szkoda osobiście Bulls ale muszę przyznać że Oklahoma zagrała lepiej ale ta noc należała do jednego zawodnika mianowicie Monta Ellis 46pts

    Co do Cavs nigdy bym tego nie przewidział że mogą wygrać z Bostonem ale jednak już jakaś spora niespodzianka :)

    No i wygrana Miami powoli powoli będzie coraz lepiej :)

    #7881
    Dawid
    Uczestnik

    Wygrana Miami jest super :)
    Jones ładnie sypał trójkami Wade też się poprawił :)

    #7882

    Bardzo wyczerpujący komentarz do meczu … Takie krótkie i nic nie wnoszące posty będą kasowane , pouczam na przyszłość.

    #7883
    Patryk2224
    Uczestnik

    Rozpisz się trochę więcej :)
    A co do Jonesa całkowicie przyznaje ci racje tafił 6 rzutów za 3 :)
    W sumie zaliczył 20 punktów więcej niż Bosh(18)…
    Również dobry mecz Igluaskasa dał swoim wejściem dobry defense i jak poćwiczy zasłony będzie super

    #7886
    GreenBlood
    Uczestnik

    He, co do posta Patryka.
    Osobiście uważam że Big Z chyba nigdy nie oganie tych zasłon, ma 35 lat na karku i ok. 15 lat gry za sobą, więc szczerze mówiać jeżeli przez te 15 lat sie nie nauczyl to już pewnie nigdy się nie nauczy. :)
    pozdrawiam ! :)

    #7892
    Tyrion
    Uczestnik

    Opisywanie boxscore’a rządzi- widzę sporo osób nie rozumie zbytnio idei tematu…
    Obejrzałem sobie dzisiaj Jazz-Phoenix, i widzę, że albo się kur..sko bardzo pomyliłem co do Jazz, albo po prostu bardzo wolno się rozkręcają..Mecz pokazał, że jak tylko Suns trafią na drużynę, z którą nie przegrają deski 48:30( przykład z meczu PTB) to będą jednak groźni.. dzisiaj na plus w Słoneczkach Hakim Warick- zagrał parę całkiem niezłych picków z Nashem, kończonych agresywnym wejściem pod kosz, a wiele osób martwiło się, czy Sztivi będzie miał z kim grać te swoje picki po odejściu Amare.. Warick wniósł tez dzisiaj sporo energii z ławki(nawet troche przesadzał momentami, miał np jeden misses power dunk) i bardzo agresywnie atakował atakowaną deskę, podobnie jak Grant Hill, który cały mecz harował na deskach i starał się dobijać niecelne rzuty, co w jednym przypadku dało całkiem efektownego tippa-tak to ten 38 letni Grant..Tak to grę Suns w sumie nadal cechuje to co w ubiegłym sezonie- szybko łapią momentum, które przekłada się na runy 9:2, 11:3 itp.. świetna ławka- Dragic zamiótł drugą, chyba kluczową kwartą-posiadanie takiego energizera na ławce, który może wejść za Nasha to olbrzymi luksus.. ogólnie świetny ruch piłki w ekipie Suns, i w sumie nawet nie najgorsza obrona. Turek pokazał też w pierwszej połowie, że jednak czasem może być przydatny w grze bez piłki, i po akcjach teamu trafiał trójki..
    W Jazz mało pozytywów- nie zgrani jeszcze, zwłaszcza w obronie to widać..Kirilenko pozytywnie, wszechstronnie, ale słaba skuteczność…Coraz lepiej wyglądała gra Big Ala- zagrał picki z Willem, zdobywał punkty po post upach, tylko jakoś półdystans nie działał(min jeden mega airball)..Agresywnie pod koszem grał Sapp,ale bardzo słabo wyglądał Raja Bell, który nie może odnaleźć skuteczności, i jak na razie jakby szukał swojego miejsca na boisku- taki trochę zagubiony..No ale Jazzmani często mają tak, że rozkręcają się wolniej
    Największą masakrą w tym meczu był technik dla D_willa, jak cieszył się po udanym dunku- wymiękłem:/
    Obejrzałem sobie tez dosyć obszerny recap Magików, po meczu Jazz lecial ten z t’n’t.. widać było, że Wall jednak musi poprawić mid range, bo wejścia przy takim Howardzie nie będą pewną bronią.. fajnie za to Wall wyglądał w kontrach. Howard z tego co widziałem nie stosował nadal tych moves, które ćwiczył z Hakeemem, ale miał jeden świetny, bardzo pewny bank shot al a Duncan ;)

    #7896
    jender
    Uczestnik

    Na wynik meczu Suns-Jazz złożyły się dwa czynniki. 1. słaba gra Jazz w obronie i 2. brak zgrania w ataku. Dobrze widać, że oni potrzebują jeszcze duuużo czasu żeby się lepiej rozumieć i żeby wreszcie zaczęło to wszytko funkcjonować. Szczególnie dużą role odegra tu Big Al, który wg mnie niestety nie ma zbyt dużego koszykarskiego IQ, przez co zresztą nie potrafił nauczyć się trójkątów w T-wolves. Co do Suns natomiast to na zwycięstwa będą mieli szansę tylko i wyłącznie wtedy kiedy ich ławka będzie miała dobry dzień. Bez tego ani rusz :)
    Co do drugiego meczu to muszę przyznać, że żal mi Walla. Wizards walili głową :wall: w mur (sic:-/ ). I obawiam się, że może to tak wyglądać cały czas czyli mądrujący się Blatche + zero zagrożenia z dystansu i wszystkie drużyny będą zamykać pomalowane i będzie to wyglądało identycznie jak dzisiaj w nocy. Poza tym odniosłem wrażenie, że Wall był jakby przestraszony/przytłoczony i wg mnie sam nie poradzi sobie z prowadzeniem tej drużyny a to jest szansa żeby Arenas znowu o sobie przypomniał. Mam tylko nadzieję, że w pozytywny sposób :)

    #7898
    Swider
    Uczestnik
    Quote:
    Co do Suns natomiast to na zwycięstwa będą mieli szansę tylko i wyłącznie wtedy kiedy ich ławka będzie miała dobry dzień. Bez tego ani rusz Smile1

    Czyli dość często?;] Nie zapomnijmy,że mówimy tutaj o NAJLEPSZEJ ławce rezerwowych ubiegłego sezonu,gdzie w każdym meczu mógł wystepować inny x-factor i tak tez może być też w tym sezonie ze słońca wygrane będą zgarniać ławką;] Zreszta wczoraj pokazał już to Warrick a gdy on będzie miał gorszy dzień to Frye,Dudley czy Dragic mogą rzucić i +20 pkt tak więc GO SUNS!

    #7903
    jender
    Uczestnik
    Świder wrote:
    Czyli dość często?;] Nie zapomnijmy,że mówimy tutaj o NAJLEPSZEJ ławce rezerwowych ubiegłego sezonu,gdzie w każdym meczu mógł wystepować inny x-factor i tak tez może być też w tym sezonie ze słońca wygrane będą zgarniać ławką;] Zreszta wczoraj pokazał już to Warrick a gdy on będzie miał gorszy dzień to Frye,Dudley czy Dragic mogą rzucić i +20 pkt tak więc GO SUNS!

    Optymista :P nie można zapomnieć, że w poprzednim sezonie był jednak Amare i grał przez te 35 min/mecz i dość często z dużą liczbą rezerwowych a wtedy jednak uwaga obrońców była skupiona na nim

    #7923
    Anonimowy
    Gość

    Heat – Magic… Miami o wiele lepiej wyglądało w tym meczu. Wydawali się bardziej zgrani, było kilka dobrych akcji zespołowych. Dziś znowu Wade troszkę górą na Lebronem, ale to w końcu zespół tego pierwszego ;] . Dziś na pewno lepiej wypadł Arroyo, choć mimo tego nadal chcę troszkę więcej Chalmersa, a sporo znowu wniósł James Jones chyba on zastąpi nam Millera, a nie Stackouse. Obrona naprawdę dobra to będzie mocny punkt tego teamu i dobrze, a minus to oczywiście brak odpowiedzi na Howarda jednak coś tam Anthony w obronie działał. Magic to grali padakę, oni tylko to umieją nabijać cyferki na słabych drużynach, co raz bardziej śmiem wątpić czy oni w ogóle się będą liczyć w walce o tytuł. Howarda nie ma to reszta nic nie gra, nie trafiali z czystych pozycji… Niech Magic płacą za wydawania kasy na byle co jak Lewis czy pozyskiwania weteranów bez kolan i motywacji (Carter).

    #7927
    Patryk2224
    Uczestnik

    Dobrze opisane naprawdę nie mam pojęcia co się stało z Magic i gdzie wogóle była zespołowość jakieś dziwne wejscia pod kosz Nelsona i sytuacyjne rzuty w jego wykonaniu z niepowodzeniem.Magic w tamtym sezonie świetnie rzucali za 3 ale w meczu tego zabrakło za to Miami no można powiedzieć zniszczyli Magic ich bronią. Lewis nigdy go nie lubiłem no i dzisiejszy mecz to naprawde ośmieszenie dla niego 0-9 jedynie 2 punkty z osobistych. No Howard jeszcze dawał rade wreszcie rzucał z odległości jakiś 2-3 metrów z obiciem o tablice i trafiał no ale znowu problem z faulami i pytanie czemu Van Gundy nie dał wtedy Gortata no przecież z Anthony’m miał by spore szanse w pojedynkach. Miami jak to Skejcik powiedział grało bardzo zespołowo a duet Wade-James się rozszalał James zobaczył że ma słabszy dzień do rzutów a Wade lepszy no to James wzioł się za rozgrywanie a Wade pokazał że powoli zapomina o kontuzji.Jedna z ozdób meczu blok Wade na Howardzie coś pięknego :).

    #7929
    GreenBlood
    Uczestnik

    A Gorti w tym meczu przeciwko Heat coś dodał od siebie czy nie . ?

    #7930
    Patryk2224
    Uczestnik

    Gortat zagrał solidny mecz 14 minut 2 punkty z osobistych bo w ataku wogóle piłki nie dostawał dorzucił 7 zbiórek na swoje konto ogólnie jak wchodził to wzmacniał defense 1 przechwyt no i 1 bardzo ładny blok jeśli się nie myle to na Eddie Hous’ie

    #7931

    W meczu ORL-Miami było widać przede wszystkim bezradność Magików. Obwód nie wiedział co zrobić z piłką, więc ta lądowała do środka, a tam już Howard musiał się nią zająć. Nie mieli pomysłu na grę i wynik 96-70 mówi sam za siebie. Zgadzam się ze Skejcikiem odnośnie pensji niektórych graczy w Orlando. Tam swoich pieniędzy jest wart Howard i może Nelson. Lewis i Carter… no comment.
    LAL-Suns. Strzelanina od początku do końca. Lakers byli jednak stroną przeważającą w tym meczu i jak wiadomo to oni wygrali. Wszyscy gracze zasługują na uznanie i każdy przyczynił się do dzisiejszego zwycięstwa. W Suns świetną zmianę dał Dragic i to on punktował najwięcej w 2Q. Dobry mecz zagrał, także Hill. Już w niedzielę następny mecz Lakers zagrają z GSW i będzie to trudne spotkanie. Kluczem do zwycięstwa w tym meczu będzie DEFENSE.

    #7932

    LA vs Suns
    Przed spotkaniem sądziłem że zjemy Słońca w ilości zbiórek niestety mecz szybko zweryfikował moje myślenie, co prawda wygraliśmy zbiórki ale tylko o 3 sztuki.
    1q to wiadomo lecimy pkt za pkt i ogółem sobie chłopaki pozwalali na rzucanie. W 2q tak jak Shaggy wspomniał Dragic dał bardzo dobrą zmianę, pkt zdobywał raz on raz Dudley. Jednak po ich festiwalu strzeleckim Phil wpuścił Kobego na Dragica i chłopak przestał już trafiać, wtedy przypomniał o sobie Hill, który miał naprawdę kilka ładnych akcji i uzbierał w całym meczu 21oczek.
    Pod koniec 3q i na początku 4 zaczął się festiwal rzucania trójek, jedni nie pozostawali dłużni drugim i tak gra się toczyła do czas aż Phil nie wziął czasu i kazał zmienić ewidentnie rozkład rzutów ;)
    Na wyróżnienie w ekipie gospodarzy zasługuje Lopez, gdyby nie jego gra na atakowanej desce (7zb w ataku) myślę że w 4q już byśmy oglądali biegających rezerwowych :D
    Tak jak zakładałem przed meczem Lamar nie dał najmniejszych szans kebabowi po prostu eliminując go z gry całkowicie, ten natomiast swoje pierwsze pkt zdobył w 4q a przez całe spotkanie niewidoczny (nawet zapomniałem że on tam gra, dopiero se przypomniałem jak wyświetliła się informacja że hedo 20min,0pkt :D ).
    Co u nas może cieszyć to na pewno wykorzystywanie w końcu open looków za linii 7.24 myślę że Mitch jest geniuszem sprowadzając takich zawodników jak Blake i Barnes nawet Ron zaczyna trafiać czasem z otwartych pozycji zza 3 ;)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 16 do 30 (z 116 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.