Strona główna › Fora › NBA › Zespoły › San Antonio Spurs
- Ten temat ma 51 odpowiedzi, 15 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 7 lat, 4 miesiące temu przez
Marcinho.
-
AutorWpisy
-
2010-11-21 o 09:42 #8610
Tyrion
UczestnikNo i na razie na początku sezonu Spurs wyglądają mega mocarnie
Tak efektywnej ofensywy to oni nie grali za czasów żadnego ze swoich 4 tytułów- mają 111,1 pkt na 100 pozycji w ataku, co daje im 4 miejsce w całej lidze( tylko za Lakers, Heat i Hawks)… A dodatkowo nieźle wygląda ich defensywa( 7 miejsce w lidze), i to pomimo faktu, że zwyczajowo największa ostoja defensywna tego teamu, jest na razie mega oszczędzana i gra po 30 minut w meczu(TD).. Ogólnie bardzo zbilansowany team- mieści się w czołówce statystyk efektywności, w czołówce jeśli chodzi o zespołowe zbiórki w ataku( 9 miejsce), i w obronie( 5 miejsce), stosunkowo mało strat popełniają( też są w pierwszej 10), a w ataku mają kilka solidnych opcji- Manu na reszcie na stałe wbił się do pierwszej piątki i gra bardzo dobrze( 20,6 pkt i 4,4 asysty), Tony Parker notuje 19 pkt i najwyższe w karierze 7,5 asysty, Richard Jefferson wygląda znacznie lepiej niż rok temu, a Tim Duncan pomimo mniejszych zdobyczy punktowych, nadal jest bardzo efektywny w obronie( ma DRtg na poziomie 98, czyli na 100 akcji z jego udziałem w obronie, Spurs tracą 98 punktów,podczas gdy ogólny rating teamu to 102,5).. To wszystko wygląda na razie na tyle dobrze, że chyba trzeba się powoli zacząć przyzwyczajać do myśli, że Spurs nadal są w stanie być realnym contenderem
2010-11-25 o 12:01 #8735Swider
UczestnikMega mocarnych Spurs omal wczoraj,mega średni Wolves nie puknęli i szkoda;) Nie lubie tej drużyny więc specjalnie chwalił ich nie będę,natomiast co w ich wypadku robi różnice w porównaniu z poprzednimi sezonami a to,że są zdrowi i to po pierwsze, no a po drugie ich transition offense jest chyba na ten moment jednym z najlepszych w lidze,to jak przeprowadza piłkę do ataku Parker to poezja a że reszta dziadków za nim nadąża to chwała im za to. Jednak w najbliższych latach Spurs będą się musieli zacząc pomału przebudowywać tak jak C’s i kilka innych teamów. Mają już niby Splittera i Blaira pod koszem jednak nie uważam by to miały być jakieś pierwsze opcję zespołu na przyszłość i wzmocnień będą musieli szukać jakoś inaczej,co nie zmienia faktu,że póki co są starszy ale jarzy i oby nie zrobili niespodzianki nie zdobyli pierścienia;] Wszyscy tylko nie Spurs:P
2010-11-25 o 12:16 #8737Anonimowy
GośćJa mam nadzieje, że Spurs uda się jeszcze o tytuł powalczyć… Obaj napisaliście prawdę więc nie ma co tu dużo pisać, a widzę Świdra wciąż chyba boli faul Horry’ego na Nashu
2010-11-25 o 12:18 #8738Swider
UczestnikE tam Horry’ego bardzo lubiałem jako gracza,ba do dziś to jest jeden z moich ulubionych grajków;) Bardziej mnie boli to,że mam kumpla za Spurs i jak zdobędą mistrzostwo,to będę musiał słuchać jego przechwalań się aż do następnych finałów a gdyby sie jeszcze trafił lockout to może być dramatyczne przeżycie
2010-11-25 o 23:29 #8766eMViPi <3
UczestnikNo i z biegiem sezonu chyba będziesz się musiał do roli pogrążonego człowieka przyzwyczajać Świder, bo o Spurs jakoś się nie mówiło… wygrywali, wygrywali i wygrywali, ale i tak temat trzymał się fenomu „Szerszeni”, którzy świetnie zaczęli sezon. Zobaczymy jak to będzie w najbliższych spotkaniach, bo mają dosyć ciężkich przeciwników. Najpierw Mavs u siebie, później właśnie spotkanie z NOH, które pokaże na co stać obie ekipy, dość powiedzieć, że to jest wyjazd i koniec listopada potyczka w Oakland Arena z Grzmotami
.2010-11-26 o 05:26 #8770Tyrion
UczestnikMalecZKS wrote:koniec listopada potyczka w Oakland Arena z Grzmotami
.Chyba z Wojownikami
[hr]Świder wrote:Mega mocarnych Spurs omal wczoraj,mega średni Wolves nie puknęli i szkoda;) ….
Wszyscy tylko nie Spurs:PWiesz- sezon ma 82 mecze i musi się zdarzyć słabszy występ.. ale na korzyść Spurs przemawia fakt, że grali słabo, ale się spięli i jednak wygrali- odrobienie 21 pkt nawet z jak to ująłeś „średnim teamem z Minnesoty robi jednak wrażenie.. I to z cały czas nie największym umówmy się wsparciem Tima- on oszczędzany jeszcze zaskoczy, jak będzie trzeba coś czuję..
A z drugim przytoczonym zdaniem się że tak powiem zgadzam- jak nie Lakers to ktokolwiek, oprócz Spurs i Heat
2010-11-26 o 08:57 #8780Didier Ilunga-Mbenga is my hero!!!
UczestnikTyrion wrote:… jak nie Lakers to ktokolwiek, oprócz Spurs i Heat
Właśnie że wtedy SAS albo ATL innej opcji nie widzę. Ja tam jestem zadowolony ze startu ostróg. Parker w końcu pokazuje na co go stać i rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Kolana Tima jakby były w lepszej formie, Manu też ładnie zaczął a więc wielka 3 z SAS trzyma poziom, ale największą różnicę robi tutaj postawa Jeffersona w porównaniu do poprzedniego sezonu niby 3.6pkt tylko więcej ale za to % się poprawił: FG 0.511/0.467 a trójeczki: 0.439/0.316 i tutaj jest chyba ta różnica
2010-11-26 o 12:35 #8788Anonimowy
GośćWiem Mucha, że lubisz Hawks jednak oni finały to co najwyżej mogą sobie w TV bądź z trybun oglądać. Już wolę aby wygrali Spurs niż ci nadęci Celtics, a Heat póki co to nie jest jeszcze drużyna na mistrzostwo NBA. Jefferson znacznie lepiej gra to dobrze, jak dalej tak zagra i oczywiście potem w PO to SAS mogą zagrozić i to bardzo Lakers na zachodzie.
2011-03-05 o 08:48 #11024Anonimowy
GośćSpurs pokazali Heat gdzie ich miejsce. Spurs są głównym kandydatem do tytułu, świetny sezon Manu i Parkera z Duncanem już nieco gorzej, ale mimo wszystko wnosi sporo swojego do zespołu. To jest prawdziwa drużyna, gdzie się nie polega tylko na super meczach gwiazd. Gary Neal to kolejny steal Spurs tak samo jak rok temu Blair. Manu, TD i TP dostają wsparcie od kolegów co zawsze jest pomocne i odciąży, oczywiście Popovich to też przyczyna sukcesów. Jak będą zdrowi na PO to jedynie w 100% zdrowi Lakers na zachodzie im tylko mogą zagrozić… na wschodzie to tak naprawdę nie widzę żadnej, nom może po za Celtics trochę drużyny co by pokonała Ostrogi w ewentualnym finale. Dzisiejszy mecz dał mi wiele do myślenia.
2011-03-05 o 17:24 #11030kuba8720
UczestnikA mi sie wydaje ze to nie spurs byli tak mocni,tylko heat strasznie slabi.SAS ulozylo sobie mecz juz w 1 kwarcie.Wychodzilo im praktycznie wszystko.Z tego co pamietam mieli chyba 8/11 za 3 w pierwszej kwarcie.W play offach spurs moga miec problem na zachodzie rowniez z mavs.Moze zabraknac sily pod koszem,bo duncan juz raczej bedzie gral tylko gorzej a jakos nie widzi mi sie,zeby blair ich ciagnal w po.
2011-03-07 o 11:25 #11047Anonimowy
GośćMoże zaraz napiszesz, że Spurs zwykłym fartem wygrali? Może front nie jest super jak u Mavs czy Lakers.. mimo wszystko to są Spurs. Duncan lepiej gra przeciw silniejszym rywalom, Blair jest niski, ale i tak sporo zbiera, nadrabia to super grą na parkiecie i widać w nim wolę walki, pasji. Manu i Tony rozgrywają bdb sezony obaj też są to gracze z którymi trudno sobie radzi rywal do tego lepiej grający RJ niż rok temu + Gary Neal, który gra powyżej oczekiwań. SAS to już nie raz mieli dostać od Dallas, a się kończyło sweepem :>
2011-03-07 o 12:27 #11048kubakw
UczestnikOni mogą nie mieć wybitnego potencjału fizycznego, ale mają inteligencję, doświadczenie i Popovicha. Ja to widzę tak, że teraz San Antonio się zabawia, bo wiedzą, że z pierwszego miejsca na zachodzie nikt ich nie zdejmie. Zbudowali wielką pewność siebie i tak dobrze się nawzajem znają, że głupie wpadki im się praktycznie nie zdarzają( bo chyba nie można nazwać wczorajszej porażki w Los Angeles wpadką). Duncan fizycznie się oszczędza w RS, a na PO wszyscy powinni być w 100% gotowi na maksymalną walkę. Spurs potrafią znakomicie kontrolować wydarzenia na boisku i regulować tempo gry tak jak im odpowiada. Może indywidualnie są gorsi, niż ich rywale, ale jako zespół prezentują się w tym sezonie rewelacyjnie. W PO to zespół będzie się liczył i będę mega zdziwiony jeżeli nie uda im się trafić do finału konferencji.
2011-03-07 o 20:09 #11054kuba8720
UczestnikJezeli trafia na mavs lub lakers to moim zdaniem nawet do finalu konferencji nie wejda.Nie widze w tym zespole lidera.Ginobli juz nie gra tego co na poczatku sezonu,duncan moze sporo dac,ale tez nie pociagnie tego zespolu do misia bo jest poprostu juz na to za stary.Jedynie parker trzyma rowna forme,ale czy to jest gracz potrafiacy seryjnie wygrywac mecze?Ich glownym problemem moze byc natomiast pozycja centra.Za duzo w tej druzynie slabych punktow zeby myslec o wygraniu konferencji zachodniej
2011-03-07 o 20:28 #11055Anonimowy
GośćDallas to tak na poważnie? Drużyna, która notorycznie przy spotkaniach w PO ze Spurs zawsze dostaje w dupę.. ta drużyna, która mając 67winów w 2007 dostali w dupę od Warriors w 1 rundzie mhmm ok :>
A w Pistons ’04 miałeś jakiegoś poważnego lidera? To jest jedna prawdziwa drużyna, a póki co i tak najlepszy gracz to Manu. Piszesz, że nie gra to co wcześniej, a musi i tak 1 miejsce na zachodzie mają gwarantowane…2011-03-07 o 21:18 #11056kuba8720
UczestnikW dallas troszke zmienil sie sklad od tamtego czasu.A spurs to ta druzyna,ktora zawsze jechala suns w po a ostatnio dostala 4-0?:)A co do pistons z 2004 to jezeli np uwazasz ze blair moze dac tyle co wtedy big ben to faktycznie spurs moga juz chlodzic szampany.Czyli jak dobrze zrozumialem ostrogi Twoim zdaniem wygraja zachod?Moge sie mylic jak kazdy ale duzych szans im nie daje
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
