Strona główna › Fora › NBA › Zespoły › Phoenix Suns
- Ten temat ma 180 odpowiedzi, 22 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 4 miesiące temu przez
Skejcik.
-
AutorWpisy
-
2011-03-29 o 21:58 #11616
Benek
UczestnikKuba, Nash z Brooksem nie wyjdą razem w S5, bo obaj to PG. Na pewno zostawienie Gortata, Frye’a, Hilla wyjdzie im na dobre, jak wspominałem uważam, że Nasha zostawić powinni na pół sezonu przynajmniej.
Skejcik, bez przesady – ja piszę, że poświęcą cały sezon, a Ty – że warto tyle poświęcić dla przebudowy składu? Dobrze rozumiem? Bo moim zdaniem lepiej przebudować część teraz, a większe zmiany zrobić w połowie następnego sezonu, żeby było wiadomo wtedy, czy walczą o PO, czy może sobie zapewnili, a może nie walczą już o nic i w zależności od tego dokonać roszad – strata w takim wypadku – pół sezonu. Dlaczego Nuggets nie oddali Melo od razu? Właśnie dlatego, że bez niego byłaby wielka niewiadoma, tutaj podobnie będzie bez graczy, których uważasz, że Sunsi powinni się pozbyć (jak rozumiem wszyscy oprócz Gortata i Frye’a).2011-03-29 o 22:46 #11618kuba8720
UczestnikAkurat z brooksa sredni rozgrywajacy;) Mysle ze by sie sprawdzil na sg,zwlaszcza w suns.Mistrzami obrony to oni nigdy nie byli wiec nie bylby to duzy problem.Jakos ten problem trzeba rozwiazac.Nasha wydaje mi sie ze nie oddadza,brooksa szkoda marnowac na lawie,a zawsze to lepsze niz pizdowaty carter.Tam kluczem do sukcesu jest pf.Frye ani tym bardziej warrick to nie sa skrzydlowi ktorzy gwarantuja poziom w walce o najwyzsze cele
2011-03-30 o 07:55 #11627Anonimowy
GośćQuote:Skejcik, bez przesady – ja piszę, że poświęcą cały sezon, a Ty – że warto tyle poświęcić dla przebudowy składu? Dobrze rozumiem? Bo moim zdaniem lepiej przebudować część teraz, a większe zmiany zrobić w połowie następnego sezonu, żeby było wiadomo wtedy, czy walczą o PO, czy może sobie zapewnili, a może nie walczą już o nic i w zależności od tego dokonać roszad – strata w takim wypadku – pół sezonu.Benek, a co im da tak to PO? 1 runda i co… ? Nash już słabnie, a póki co sprzedać go póki coś wart jest. Szkoda trzymać gracza takiego na siłę, który oddaje serce dla klubu, a tu nie potrafią mu zbudować drużyny bo szkoda pieniążków. Kiedyś się pojawił news na realgm, że Nash w 2012 jak będzie FA rozważy poważnie odejście do Dallas. Nets zrobili dobrze i sprzedali Kidda za Harrisa, a potem za tego pana dostali D-Willa.
2011-03-31 o 06:22 #11654Tyrion
UczestnikNie było mnie kilka dni i pozostałem trochę poza dyskusją, ale tak ogólnie bym się jednak odniósł:
kubakw wrote:Wymieniając np. Warricka, Childressa i Dudleya mogą dostać jakichś przyzwoitych role playerów. W dodatku jeżeli wciąż dostępne będzie MLE to można zakontraktować zawodnika na dobrym poziomie ponad salary cap.Tutaj nie wiem, po co chcesz wymieniać jednego z najlepszych role playerów w lidze jakim jest Dudley- masz pomysł na jakiegoś lepszego rolesa za jego cenę?
A Childress i Warrick dostali sporo kasy, a mało regularnej szansy gry, co może odstraszać potencjalnych kontrahentów, ale nie takie kontrakty w tej lidze łykano, także się zobaczy…kuba8720 wrote:Akurat z brooksa sredni rozgrywajacy;) Mysle ze by sie sprawdzil na sg,zwlaszcza w suns.Mistrzami obrony to oni nigdy nie byli wiec nie bylby to duzy problem.No „mistrzami” faktycznie nie byli, ale takie ustawienie w dłuższym wymiarze czasowym to by już nie była słaba obrona, a wręcz epicko tragiczna
2011-03-31 o 11:55 #11668Swider
UczestnikDobra obiad mi się gotuje,to czas coś napisać o moich słoneczkach;]
Tak więc:Quote:A więc kluby mogą być zainteresowanego nie tyle co tymi graczami co ich schodzącymi kontraktami. Więc przy bardzo dobrych ruchach mogli by zbudować nową drużynę (młodszą) w okół MArcina
;DI dont think so;] Myśle,ze Mucha pisałeś to z lekkim przymrużeniem ok,fakt faktem Marcin pewnie będzie ważną części tej drużyny po ewentualnej przebudowie ale nie zapominajmy ile Marcin straci po ewentualnej wyminie Nasha;)
Quote:Decyzje w sprawie Pietrusa, Warricka, czy Dudleya powinny zależeć od możliwości wymian tych zawodników.Myślę,że co do Dudleya nie ma co w ogóle dyskutować bo jak dla mnie jest to top 3 role players całej ligi więc pozbycie się jego energii z łwki było by czymś mega głupim. Co do Warricka to różnie bywa… Wiadomo nie broni nie zbiera ale kilka meczów dobrze zagrał jednak jeśli byśmy dostali coś w wymianie za niego,czego byśmy bardziej potrzebowali w „nowych” Suns to nie tęsknił bym z nim. Co do Pietrusa to też nie łatwa sprawa bo tak naprawdę po wymianie z Orlando straciliśmy dużo siły w taku nie oszukujmy się i teraz pytanie czy w następnym sezonie idziemy bardziej w kierunku obrony (jak to dziwnie brzmi w kontekście Suns),czy napieramy na kosz tym co mamy/ewentualnie tym co pozyskamy. Jeśli bronimy to Pietrus będzie przydatny i w ataku potrafi odpalić trójkę z tym,że czasem niestety to jest taki jezdziec bez głowy z za łuku.
Quote:Oczywiście Stevem będą zainteresowani. Drużyny które właśnie teraz, właśnie tego roku chcą zdobyć mistrzostwo i tylko to się dla nich liczy, między innymi Orlando które niedługo może pożegnać swoją gwiazdę i zostaną w lekkiej pupie, moim zdaniem.No tak z jednej strony racja Panie Mucha ale z drugiej strony to czy te drużyny walczące o mistrza zdają sobie sprawę z tego,że dostając Nasha,dostają również dziurę w obronie na niskich pozycjach? Tu może być moim zdaniem pewna blokada ewentualnej wymiany.
Quote:Akurat z brooksa sredni rozgrywajacyWink Mysle ze by sie sprawdzil na sg,zwlaszcza w suns.Myślę bardzo podobnie i szkoda marnować jego ofensywnego potencjału dając mu tak małe minuty gry. Chłopak jak ma dzień to naprawdę jest strzelba niesamowita do tego grając na SG miałby nad swoimi match upami przewagę szybkości,zwinności. Fakt,że po drugiej stronie parkietu przewagę wzrostu miałby nad nim w wiekszości przypadków jego rywal ale who cares przecież Suns i tak nie bronią
Tak więc spróbować Brooksa na SG moim zdaniem można,zresztą chyba w Rockets w tym sezonie grał kilka meczów obok Lowry’ego.I na koniec co do Childressa. Pewne jest to,że dostał zbyt duże pieniądze ale ja bym go tak do końca nie skreślał bo przecież on tak naprawdę w tym sezonie wielkiej szansy na pokazanie się nie dostał. W pamięć mi zapadał jeden z meczów początkowej fazy sezonu,gdzie Childress w q4 zjadł Duranta defensywnie a często to się nie zdarza… Pózniej była wymiana,wypadł z rotacji i nie wiele więcej o nim powiedzieć nie możemy na podstawie tego sezonu oprócz tego,że rzutem dysponuje marnym ale za to posiada jakiś tam nie najgorszy slashing. Nie wiem jak dla mnie przy mógłby się spokojnie sprawdzić jako taki star stopper,kiedy Hill by odpoczywał a taki ktoś z ławki jest bardzo potrzebny no tylko oczywiście nie wiem czy Gentry widzi go jeszcze w drużynie patrząc na to ile grywał w tym sezonie.
2011-03-31 o 19:01 #11677kubakw
UczestnikWiecie co, ja się zastanowiłem 3 razy zanim wpisałem nazwisko jakiegoś zawodnika, którego Suns wg. mnie mogliby spróbować wymienić. Analizowałem kilka wariantów. W każdym razie wychodzi na to, że w obecnych graczach Phoenix można znaleźć coś, co pozwoliłoby zatrzymać ich wszystkich w zespole. Pietrus i Childress nieźle bronią, Warrickowi się zdarzy rzucić dużo punktów, a Dudley to jeden z lepszych rolesów w NBA. Skoro każdy z nich ma w sobie coś pozytywnego to powstaje pytanie, czy tak naprawdę konieczna jest tam rewolucja. Z tego co widzę na forum, doszliśmy do wniosku, że tak, więc kimś handlować będzie trzeba. Ja na ten moment widzę Suns jako zbieraninę średniaków z potencjałem. Jeżeli Suns chcą zmienić obraz drużyny, to muszą się pozbyć chociaż części z nich i pozyskać dobrych graczy( albo przynajmniej takich, którzy trochę bardziej przyłożą się do obrony). Inaczej nie nastąpi żadna rewolucja i Suns będą oscylować za rok wokół tego samego co teraz.
2011-03-31 o 19:26 #11679;]=
Uczestniknie chciałbym porównywać niektórych zawodników do siebie. ale świder ile stracił tak naprawdę amare po transferze do nowego jorku? udowodnił nie raz, że jego wysokie zdobycze punktowe to nie tylko zasługa Nashtiego. po nashu (którego jestem ogromnym fanem) pojawią się (oby) następni którzy będą wiedzieć jak zagrać prostego picka. myślę, że nawet brooks będzie w stanie to robić. podpatrując wielkiego mistrza na pewno coś wynosi z każdego treningu. myślę, że marcin sobie poradzi bez stiwiego.
2011-03-31 o 21:16 #11681Swider
UczestnikNo tak tylko,że odkąd Amare pzyszedł do Knicks to od początku było wiadomo,że to jego team,on może rzucać kiedy chcę z jakiej pozycji chce i nikt mu nic nie powie,zresztą pokazuje to trochę liczba oddanych trójek przez Stata na początku sezonu a fakt faktem,że nieco poprawił swojego jumperka od poprzednich rozgrywek,lecz z drugiej strony musiał bo picki grane przez niego z Feltonem można by zliczyć na palcach jednej ręki. Suns to tak naprawdę moim zdaniem team Nasha,bo to on był mózgiem tej drużyny a Stat był świetnym finisherem bo jednak ma wiekszy ofensywny dynamit od Marcina tak więc jak dostał piłkę po picku to pewniakiem było,że będą punkty albo faul. Zobacz za to jak spadły statsy Stata po przyjściu Melo,kiedy znów stał się jakby opcją numer dwa. Wiadomo,nikt tego wprost nie powie ale moim zdaniem taka jest teraz w Knicks jego rola,Melo jest numerem jeden a on dobrym pomocnikiem. Co do Marcina to pewnie,nie wiemy czy spadnie jakość jego gry po odejściu Nasha,ja liczę,że nie przede wszystkim dlatego,iż wierzę,że Marcin poprawi swoją grę low post i nie będzie po prostu zawodnikiem kończącym akcje po pickach,ale będzie z musiał tak jak Stat w tym sezonie z przymusu wziąć więcej samokreowania na swoje barki.
2011-04-01 o 05:20 #11695Anonimowy
GośćQuote:No tak tylko,że odkąd Amare pzyszedł do Knicks to od początku było wiadomo,że to jego team,on może rzucać kiedy chcę z jakiej pozycji chceTu się nie zgodzę bo często było mówione (nie tylko tu na forum), że Amare to wytwór Nasha i bez niego on nie istnieje. Sam byłem ciekaw co i jak będzie ze Statem w NY czy podoła być tą pierwszą opcją. Nieźle zaczął pobił rekord, wiadomo trafił do systemu, który mu pasuje, ale mimo wszystko na pewno zaskoczył na plus, także pokazał, że bez Nasha też da się grać na wysokim poziomie.
2011-04-01 o 10:27 #11704Swider
UczestnikNo tak zgadzam się Skejcik ale chodzi mi o to,że porównaj sobie teraz samokreowanie sobie pozycji przez Stata i Marcina;) Stat ma jumperka,ma power move,tyłem do kosza nie istnieje tak samo jak Marcin ale jest chociażby lepszy w kozle i kilki innych elementach więc wiadome było,że na on ma czym straszyć w ofensywie nawet bez Nasha
2011-04-01 o 13:53 #11708Anonimowy
Gośćracja, ale wiele osób chyba myślało, że koleś popadnie w przeciętność albo będzie drugim Abdur-Rahimem gdzie będą fajne cyferki, ale drużyna wygrywać nie będzie. Oczywiście wiadomo było, że Amare w ataku będzie błyszczał bo to jego domena. Tu bardziej chodzi czy Amare jest w stanie wygrywać nie mając PG pokroju Nasha
2011-04-02 o 12:27 #11724ADZIO
UczestnikI jak widziać Amare dał sobie rade bez Stevego i to całkiem nieźle sobie poczyna. Marcin przy braku Nasha również powinien dać sobie rade jeżeli popracuje troche nad post-movami, bo jumperka ma już dość solidnego. Nic nam niezostaje jak czekać do lata wtedy all się wyjaśni jak i również kwestia lockoutu.
2011-04-02 o 15:02 #11727Tyrion
UczestnikJasne, tylko że ten Amare, co do którego chyba nawet fanboye Gortata nie zaprzeczą ma znacznie lepsze umiejętności w zakresie kreacji rzutu od Marcina, pod względem efektywności rzutowej, ZNACZNIE stracił grając bez Stiwiego- zobaczcie sobie na jego TS%, które w Phoenix w ostatnich latach miał na poziomie over 60%, a obecnie jest to 56,7..Samo proste fg% spadło mu z .557 w ostatnim sezonie do .507. Indywidualny ORtg spadł mu z poziomu 117 w dwóch ostatnich sezonach w Suns do poziomu 109.- czyli jednak widać różnicę. Ja wiem, że rozsądne postrzeganie Gortata jest na tym forum niezbyt mile widziane, ale na zdrowy rozsądek- lepszy w grze jeden na jeden Amare traci tyle na grze bez Nasha, to jakim cudem miałby na tym nie stracić Gortat?
2011-04-03 o 08:31 #11749Anonimowy
GośćTeż właśnie myślę, że MG na pewno straci jeśli Nash odejdzie. Tylko pytanie w jakim stopniu Gortat by to odczuł, ale jak koledzy będą go częściej widzieć niż to było w Magic więc nie powinno być źle. Z drugiej strony niech zostawią Nasha, ale niech budują solidną drużynę. Sarver niech sypnie hajsem. Może będą mieli pick w pierwszej 12 więc kogoś w miarę mogą wyciągnąć..
2011-04-03 o 09:45 #11752ADZIO
UczestnikTylko0 zauwaz to ze amare wiedzial na co sie pisze i ze spadna mu cyferki, a jednak zdolal sie podcagnac i poprawil co nie co swoj offens. Zyskal solidnego jumperka, trojki rowniez poszly mu do gory. Z tym odajsciem Nasha, moze byc jak mowi przyslowie „na dwoje babka wrozlyla”. Jednoczesnie z odejsciem Steva oczywiscie wiarze sie to, iz MG niebedzie juz dostawal takich podan pod kosz po pickach, wiec zmusi go to do powiekszenia wachlaza zagran w offensywie. Jak dal rade Stat zrobic cos z soba i uzupelnic swoj game i on napewno to zrobi. Bedzie to mialo swoje plusy i minusy ale jak juz mowilem, zmusi go to do rozwoju swojej gry w offens i moze mu wyjsc tylko na korzysc jak bylo to w przypadku Stata.
Fanboju Lakers i Kobego pokaz mi gdzie napisalem, ze MG jest lepszy od Stata?? Poza tym chyba Ci strasznie w oczy kole ze ktos moze gortatowi kibicowac nie?? No lepszym rozwiazaniem jest Kobas oczywiscie, lepszy zawodnik pro jak sie patrzy, szczyt formy fiu fiu czego chciec wiecej niz kibicowanie jednemu z najwiekszych ballhogow w lidze ;]. A z tymi fanbojami to zachowujesz sie jak dwunastoletnie dziecko i poziomu swoich postow tym niezwiekszysz, wrecz przeciwnie brzmisz jak tarkowany burak z wioski, ale widocznie tobie odpowiada byc skaldnikiem zacieru, wiec stary daj se na luz, czy relenium sobie wez, bo z tego hejterstwa to Ci zylaki na czyle wyjada :]
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
