Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › Offseason 2010
- Ten temat ma 793 odpowiedzi, 21 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 4 miesiące temu przez
Creative.
-
AutorWpisy
-
2010-10-16 o 13:22 #7570
Anonimowy
GośćPesi czy ty kiedyś napiszesz posta dłuższego niż 2 zdania? Daje na razie warna w poście, ale potem już polecą ostrzeżenia na serio.
Jak jest zapchane salary to co mają zrobić? Może nie każdy chce połamańców jak Martin i Nene, a za nic wg często Twojego mniemania #23 sprzedać nie wolno bo to się Nuggets nie opyla. Może niech Melo zacznie od siebie bo on w porównaniu do Wade’a czy nawet Lebrona to nic nie osiągnął. Mało to zawodził jako lider, opcja w obronie. Władze Denver i tak wiele robili, a że Melo pipka to nie moja wina. Teraz nagle płaczę tylko dziwne nie robił tego dopóki nie powstało Big 3 w Miami.
2010-10-16 o 13:46 #7571Denver Nuggets #1
UczestnikA co to ma się do tego o czym wcześniej pisałeś ? Jakoś nie tylko Nene i KMartha mamy , jest też Ty Lawson , jest Billups , jest JR Smith , jest Al Harrington … Z czego JR Smith i Ty Lawson mogą być świetnym assetem do wymian , pierwszy z dynamitem ofensywnym + wygasającym sporym kontraktem a drugi z trade exp i wielkim talentem który nie raz pokazał więc nie mów że nie mamy możliwości na sprowadzenie do miasta jakiegoś porządnego playera …
A co teraz wchodzisz na Melo że nic nie osiągnął , że żaden z niego lider jeszcze przed chwilą chodziło ci o szopkę a nie o jego umiejętności , zresztą Melo to TOP10 ligii i 2-3 SF NBA , swoje dla drużyny zrobił 3 sezony 50+ , wchodzimy do PO w każdym sezonie od którego do nas zawitał, finały konferencji z LAL w 08′ , swoje dla organizacji zrobił i wcale się nie dziwie że teraz chce wzmocnienia i specjalnie nie musi „zaczynać od siebie” bo on akurat jest pewnym pkt naszego teamu…
I jeszcze raz pytam co takiego robili władze Nuggets ? bo od finałów z Lakersami mamy ten sam zespół i kompletnie nic nie robimy, wszystko idzie w przód a my stoimy w miejscu , pomimo że jestem fanem tego teamu to tak uważam ale widocznie ty masz jakieś argumenty więc słucham , jak wzmacniamy ten nasz team ??2010-10-16 o 13:59 #7573Creative
UczestnikW tym roku mamy niezłą szopkę
Najpierw LBJ i jego wielka „decyzja”, później CP3 chciał odejść z Nowego Orleanu a jak ten temat przycichł do media rzuciły się na Melo. Chce czy nie chce odejść – szczerze mówiąc mam to w d… współczuję tylko fanom Denver i samego Carmelo. Te wszystkie „gwiazdeczki” muszą się jeszcze dużo nauczyć. Lebron dużo ryzykuje – jak nie wygra Misia z Heat w nadchodzących 2 latach to każdy będzie się z niego śmiał. LBJ już nigdy nie dorówna Jordanowi – nawet jak jakimś cudem uda Mu się zdobyć te 6 pierścieni. MJ zrobił to praktycznie sam z tym samym klubem. LBJ sam nie dał rady, więc teraz chce się załapać do lepszego teamu…
Sytuacja z Melo jest troszkę śmieszna. Oczywiście w każdej plotce jest odrobina prawdy, ale co stoi na przeszkodzie żeby zagrać ostatni rok w Denver na maxa ? Za rok jak znowu się nie uda chłopak będzie miał los w swoich rękach – pójdzie tam gdzie będzie miał szanse na Misia lub gdzie dostanie najwięcej $$$$$…
Z CP3 sytuacja jest podobna. Trzeba jednak przyznać, że sam zainteresowany już nie jednokrotnie wspominał, że chce grac w Hornets i w tym mieście czuje się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że ten cały cyrk tylko nakręci dodatkowo Chrisa i zagra kapitalny sezon. Jak stanie się inaczej i zacznie udawać księżniczkę jak Baron Davis kilka lat temu to tam są drzwi. Mi imponuje w sporcie profesjonalizm. Jordan jest tutaj idealnym przykładem… boję się jednak, że taki typ zawodnika jest już na wyginięciu w NBA…2010-10-16 o 14:12 #7574Denver Nuggets #1
UczestnikZgadzam się Creative ,również myślałem że po tym wszystkim co zrobił LeBron długo nam się nie powtórzy coś podbnego a jednak ciągle coś nowego na temat CP3 i Melo do nas dociera ;/
Nie upieram się na siłę że Melo zostanie lub chce zostać , lub nie chce odejść itp. bo tak jak ty wcześniej mówiłeś to podobnie ja do tego podchodzę „tam są drzwi” … Chodzi mi tylko o to że nie można narazie mówic o tym że Melo robi szopkę bo nikt tego wiedzieć nie może wręcz przeciwnie jeżeli już było tyle plot i tyle newsów na temat wymiany to może już dawno Anthony powiedział że chce odejść a to przedłużanie to tylko i wyłącznie z winy Denver Nuggets że szukają dla siebie najlepszego trade’u, więc będę się kłócił jeżeli ktoś mówi że Melo to nakręca i przedłuża szopkę …
Tak samo będę się kłócił jeżeli ktoś mówi że Denver zrobiło dużo żeby zatrzymać Melo – to nie prawda ! Nuggs nie zrobili narazie nic ! Nowy GM miały być owocne rozmowy i cisza , Karl powraca ale to raczej było pewne i nie kwalifikuje się na wzmocnienie , Al Harrington i Shelden Williams – C’mon , to ma pomóc w decyzji Melo ?… Nie zrobiliśmy nic i narazie nic nie robimy więc myślę że niestety Melo już powiedział że chce odejść i teraz szukamy tylko najlepszego dla nas wyjścia żebyśmy pozostali Playoff team, chociaż wciąż zawsze jest nadzieja że tak jak CP#3 tak teraz Melo chce wymusić wzmocnienia Nuggs2010-10-16 o 14:17 #7575Anonimowy
GośćCreative co do tej wymiany wcześniej to niby na poważnie były takie rozmowy.
#23, o to mi chodzi w tym, że Melo nic nie osiągnął bo narzeka na wsparcie z którym nie jeden gracz by coś osiągnął… bo powiedzmy sobie szczerze, że np taki LeBron nie miał obok siebie graczy jak Iverson, Billups, Nene czy nawet rolesów za free pozyskanych typu Smith, Afflalo. Naprawdę mu sprowadzili super graczy, a że ich trzeba opłacać do tego być liderem, a że Melo jest jaki jest to trudno. To mógł pomyśleć jak LeBron i Bosh to kto wie, może teraz byłby w Miami czy innych Bulls. Na pewno coś w Denver kombinują, a jakby nie chcieli wydawać kasy to nawet by nie ruszyli MLE na Harringtona. A MLE jak byli nad salary zawsze starali się wydać, czy kogoś pozyskać. Bosh i LeBron chyba nawet tak dobrze nie mieli. Profesjonalizm tego brakuje w NBA, bo właśnie taki Melo czy ktokolwiek inny powinien grać do końca swoich kontraktów, ale niestety większość tych gwiazd to primabaleriny.
2010-10-16 o 14:29 #7576Denver Nuggets #1
UczestnikA skąd ta pewność że ktoś inny by osiągnął coś więcej niż Melo z tym wsparciem?
Prawda mieliśmy Iversona ale gdzie wtedy była defensywa ? jedni z najgorszych pod tym względem w NBA, fajnie się nas oglądało ale to nie był przepis na sukces … Później racja , zajebisty trade Billupsa , mieliśmy lidera , świetny rzut , zimną krew w ostatnich sekundach gry , defens , doszedł jeszcze Jones spoiwo naszej D , Nene zdrów i od razu były skutki czyli finał konf i walka z LAL niestety wyszło jak wyszło …
Ale powiedz mi co było pózniej ? Oprócz Afflalo za free nic nie wzmacnialiśmy , czołówki wschodu i zachodu rosły w siłę a my staliśmy w miejscu … Po finałach z LAL nie robimy nic tylko spoczywamy na laurach zamiast wtedy pójść za ciosem i budować się na czołówkę ligii ;/ Melo już załapał smaka po tych sukcesach i nie dziwię się że chce czegoś więcej , Nuggs narazie nic nie robi żeby mu to zapewnić – niestety…2010-10-16 o 16:11 #7585Anonimowy
GośćNie mów, że nikt pokroju Lebrona czy Wade’a nie osiągnąłby więcej z takimi graczami. Wtedy liga była nieco słabsza, ale zobacz jaką bandę scrubów Lebron zaciągnął do finałów, Wade z bandą dziadków wygrał tytuł…
Aha czyli Harrington już wzmocnieniem nie jest? Bo z tego co pamiętam w wakacje byłeś #23 bardzo zadowolony z podpisu small Al’a, który miał być wymiataczem po odejściu z Knicks. BTW jak drużyna jest ponad salary to halo? Co mają więcej wyciągnąć skoro mają tylko MLE. Afflalo to nawet nieco lepszy gracz od Jonesa i też wnosi swoje do obrony.
#23 chyba wydaje mi się, że nie dojdziemy do porozumienia
2010-10-16 o 16:24 #7588Tyrion
UczestnikCreative wrote:MJ zrobił to praktycznie sam z tym samym klubem.Z tym zdaniem to się za ch.. nie mogę zgodzić- Bulls bez Jordana w 94 mieli 55-27 w RS, plus byli o jeden gwizdek od Finałów Konferencji, więc byli po prostu świetnym teamem, który z pierwiastkiem lidershipu MJ osiągał to co osiągał, ale ani LeBron, ani Melo takiego teamu nie mieli- jestem w stanie zaryzykować, że bez Pipena Jordan wygrał by tych tytułów sporo mniej, a takie pisanie że wygrał praktycznie sam( wiem, że jest to magiczne słowo praktycznie), dyskredytuje rolę Scottiego…
A tak ogólnie odnosząc się do Carmelo- wszyscy po kolei macie trochę racji..Team faktycznie nie poszedł do przodu po finałach konferencji w 2009, wydawało się wtedy, że będą realnym contenderem przez najbliższe lata..
Ale rację ma też Skejcik pisząc, że Melo też w roli lidera mógł spisać się lepiej, zwłaszcza w PO, gdzie notuje w karierze skuteczność 42 z pola, a dodatkowo jak pisałem kiedyś w wątku poświęconym jemu samemu, ma taką przypadłość polegającą na tym, że często ma świetne początki serii ( np z Lakers, z Jazz rok temu), a potem w miarę decydujących meczów, przy większym napięciu, często zawodzi..I jasne,że przyczyną niepowodzeń jest tez fakt, że gdy grał słabiej nie dostawał odpowiedniego wsparcia, przez brak rozwoju teamu, o czym pisał #23- to jak zwykle jest wypadkowa kilku istotnych czynników.
Tak na koniec trochę off topowo- #23 ma w osobie usera pesi15 bardzo oddanego fana- już kolejny raz widzę, jak jedyne co wnosi to fakt, że zgadza się z Rafałem w 100%- to nawet bardziej wkurzające niż posty rybaka:/2010-10-16 o 16:31 #7589Denver Nuggets #1
UczestnikA co ma ci niby mówić , skąd mam to wiedzieć czy LeBron albo Wade osiągnął by coś więcej z takimi graczami , kto to wgl może wiedzieć , to kompletnie inni playerzy, inny playbook , inny coaching staff, inny TEAM więc takie przypuszczenia to są gówno warte …
A co ma do tego moje zadowolenie z podpisania Al’a , zresztą nie mówiłem że ma być wymiataczem tylko że cieszę się z jego podpisania bo ze wszysykich którzy zostali to on wydawał się najlepszym z nich , ale nigdy nie mówiłem że będzie nie wiadomo co robił a już napewno nie mówiłem że to osoba która będzie diffrence makerem przy decyzji Melomana, nawet pamiętam że jednak żałowałem że nie doszliśmy do porozumienia z Shaqiem bo on by chyba dla nas był najlepszą opcją w związku z kontuzjogennym frontem…
Nie dojdziemy do porozumienia bo szybko zmieniłeś temat , wszystko zaczęło się od tego że to podobno Melo robi szopkę i przedłuża wszystko, pózniej nie odpowiedziałeś mi co teraz robili Nuggs żeby Melo został , bo jak dla mnie jeżeli przez dwa sezony tylko kosmetycznie zmienia się team który gołym okiem się stacza to już nie można polegać tylko na FA ale zacząć wymieniać zawodników (JR Smith , Ty Lawson) A teraz mówisz o sprowadzeniu Afflalo , to co ? Melo ma teraz być wdzięczny że Nuggets wprowadzili rolsa sezon temu i wdzięczyć się ma im za to nie wiadomo jak długo ? Wg mnie team ciągle powinien pracować nad lepszym supportem , tym bardziej że wschód poszedł do przodu a my nie i właśnie takie powracanie do przeszłości blokuje zarząd bo oni chyba wciąż myślą o finałach konf w 09 …2010-10-16 o 17:30 #7593Anonimowy
GośćQuote:A co ma ci niby mówić , skąd mam to wiedzieć czy LeBron albo Wade osiągnął by coś więcej z takimi graczami , kto to wgl może wiedzieć , to kompletnie inni playerzy, inny playbook , inny coaching staff, inny TEAM więc takie przypuszczenia to są gówno warte .odnosząc się do pogrubionego tekstu to Mike Brown jest wyższa półka od George’a Karla ?
oczywiście jeśli chodzi o Twojego idola to nikt inny by lepiej od niego nie zagrał, pewnie jakby chodziło o kogoś innego byłaby inna śpiewka.Quote:A co ma do tego moje zadowolenie z podpisania Al’a , zresztą nie mówiłem że ma być wymiataczem tylko że cieszę się z jego podpisania bo ze wszysykich którzy zostali to on wydawał się najlepszym z nich , ale nigdy nie mówiłem że będzie nie wiadomo co robił a już napewno nie mówiłem że to osoba która będzie diffrence makerem przy decyzji Melomana, nawet pamiętam że jednak żałowałem że nie doszliśmy do porozumienia z Shaqiem bo on by chyba dla nas był najlepszą opcją w związku z kontuzjogennym frontem…To ma zadowolenie, że najpierw piszesz, że jego podpisanie to na pewno wsparcie dla Denver, teraz to nic, typowy srub…
Taa, bo Shaq to okaz zdrowia
Quote:Nie dojdziemy do porozumienia bo szybko zmieniłeś temat , wszystko zaczęło się od tego że to podobno Melo robi szopkę i przedłuża wszystkoTak bo przedłuża i robi szopkę… Melo po za 1 rundą i raz WCF bo miał Billuspa i nagle wielkie żale, płacze „ja chce do Nowego Jorku” i co wyszło na jaw chce się oderwać od WC i Lakers. Gdyby nie jego lista życzeń to możliwe, że byłby już gdzie indziej skoro były pogłoski, że wiele ekip się o niego pytało.
Quote:A teraz mówisz o sprowadzeniu Afflalo , to co ? Melo ma teraz być wdzięczny że Nuggets wprowadzili rolsa sezon temu i wdzięczyć się ma im za to nie wiadomo jak długo ? Wg mnie team ciągle powinien pracować nad lepszym supportem , tym bardziej że wschód poszedł do przodu a my nie i właśnie takie powracanie do przeszłości blokuje zarząd bo oni chyba wciąż myślą o finałach konf w 09 …Nagle stałeś się wielkim obrońcą Melo
.. a może być wdzięczny za sprowadzenie Billupsa czy Ivera wcześniej? BTW śmieszy mnie jak z Denver robi się bogów jak weszli do finałów konferencji…2010-10-16 o 17:52 #7596Denver Nuggets #1
UczestnikSkejcik wrote:odnosząc się do pogrubionego tekstu to Mike Brown jest wyższa półka od George’a Karla ?
oczywiście jeśli chodzi o Twojego idola to nikt inny by lepiej od niego nie zagrał, pewnie jakby chodziło o kogoś innego byłaby inna śpiewka.Nie chodzi o to czy lepsza czy gorsza ale inna !!! Co to wgl za gadanie że kto inny by tam zrobił więcej , nie udowodnisz tego swoim głupim wręcz gadaniem bo nie możesz tego wiedzieć ani ty ani kto inny … JAKBY chodziło o kogoś innego to by była inna śpiewka ? to teraz mnie pilnuj czy nie palne takiej głupiej teorii , zapewniam cię że nie …
A po drugie po ch*j tutaj mówić o innych playerach , przecież chodzi o Melo , nie lepszego nie gorszego od niego więc tym bardziej głupie jest wtrącanie czegoś takiego do dyskusji…Skejcik wrote:To ma zadowolenie, że najpierw piszesz, że jego podpisanie to na pewno wsparcie dla Denver, teraz to nic, typowy srub…
Taa, bo Shaq to okaz zdrowia
Kurwa człowieku czy ty nie umiesz czytać ? Nie mówię że to nic ! Nie mówię też że to gość który wgl nam nie pomoże bo spokojnie rozciągnie defens przeciwników i da firepowera offensywnego z ławki i w końcu Melo będzie mógł trochę odpocząć … Ale twierdzę że to nie gość który mógłby wpłynąć na zmianę decyzji przez Melo … Tam jest potrzebny jakiś porządny player , tak jak Paul dostał Arize , tak jak Kobe dostał Gasola , nie twierdzę że uda nam się coś takiego jak kiedyś Lakersom ale poprostu potrzebny jest ktoś !porządny! który gołym okiem może nam pomóc , podam przykład żeby nie było Gilbo Arenas
chodzą plotki że WW może go oddać , dużo teamów odpada z racji tego że nie mają takich kontraktów żeby o niego walczyć , a tak się składa że my mamy i spokojnie mogli byśmy go wyrwać bo sporo w zamian możemy zaoferować ale z góry zaznaczam że to tylko jeden przykład żeby znowu dyskusja na to się nie przeżuciła…
A co do Shaqa to Small Al też tytanem nie jest jeżeli chodzi o zdrowie a Shaq rozegrał prawie cały RS więc z nich dwóch jednak wolałbym Diesela.Skejcik wrote:Tak bo przedłuża i robi szopkę… Melo po za 1 rundą i raz WCF bo miał Billuspa i nagle wielkie żale, płacze „ja chce do Nowego Jorku” i co wyszło na jaw chce się oderwać od WC i Lakers. Gdyby nie jego lista życzeń to możliwe, że byłby już gdzie indziej skoro były pogłoski, że wiele ekip się o niego pytało.Tutaj się powtórzę i użyje twojego słynnego zdania , „a skąd ty to możesz wiedzieć , co ? ty jego kuzyn jesteś? ” może Melo już dawno powiedział że chce odejść a to że to tak długo trwa to „wina” Nuggs i może Melo powiedział im prosto z mostu „chłopaki zagram dla was ten sezon na 110% ale po nim odchodze , możecie mnie też wymienić i coś z tego mieć z racji tego że w nast. macie czystke w salary, więc wybierajcie panowie ” skąd wiesz że tak nie było ?
Albo skąd wiesz że Melo chce tylko i wyłącznie wymusić wzmocnienia po przespanych dwóch offseasonach ? tj. CP3 i wszystko zostało rozdmuchane przez Media bo tak jak w przypadku Paula tak Melo mówi że chce grać na Nuggs, że kocha te miasto i inne takie pierdoły…
Ja nie wiem i nie wieszam na nim przedwcześnie psów tak jak ty wszystko pokaże czas i nie warto na ten temat dyskutowaćSkejcik wrote:Nagle stałeś się wielkim obrońcą Melo
.. a może być wdzięczny za sprowadzenie Billupsa czy Ivera wcześniej? BTW śmieszy mnie jak z Denver robi się bogów jak weszli do finałów konferencji…Nie stałem się obrońcą Melo , bo jeżeli chce odejść to droga wolna , nie będę po nim płakał i nadal będę fanem Nuggs … A kto tu robi bogów z Nuggets ? na pewno nie ja … Ja właśnie próbuje powiedzieć że nie można żyć tylko tymi jednymi finałami i trzeba coś zmieniać żeby i nasza drużyna pnęła się w górę tak jak reszta drużyn z czołówki… A co do wdzięczności to na tamten czas może i tak ale co teraz to ma do rzeczy kiedy po pierwsze zachód a przynajmniej jego czołóka się wzmocniła a po drugie Billupsowi lata nie ubywają …
2010-10-16 o 18:07 #7597Anonimowy
GośćQuote:„a skąd ty to możesz wiedzieć , co ? ty jego kuzyn jesteś?To po cholerę interesujesz się NBA? Co ty Amerykanin jesteś? Urodziłeś się w Denver? Bo nie wiem co Ci chodzi? Skoro tak podchodzisz do tego to nie ma o czym gadać…
2010-10-16 o 18:14 #7598Denver Nuggets #1
UczestnikTo ty tego zdania ciągle używasz więc rozumiem że mówisz teraz też do siebie ?
Przynajmniej mam odpowiedz na jedno , co ci odpowiedzieć kiedy znowu użyjesz tego zdania…2010-10-16 o 18:20 #7599Anonimowy
Gośćjutro użyje.
2010-10-18 o 03:31 #7631Creative
UczestnikTyrion wrote:Z tym zdaniem to się za ch.. nie mogę zgodzić- Bulls bez Jordana w 94 mieli 55-27 w RS, plus byli o jeden gwizdek od Finałów Konferencji, więc byli po prostu świetnym teamem, który z pierwiastkiem lidershipu MJ osiągał to co osiągał, ale ani LeBron, ani Melo takiego teamu nie mieli- jestem w stanie zaryzykować, że bez Pipena Jordan wygrał by tych tytułów sporo mniej, a takie pisanie że wygrał praktycznie sam( wiem, że jest to magiczne słowo praktycznie), dyskredytuje rolę Scottiego…Widzisz Tyruś powoli łapiesz
Nie zapomniałem o Pippenie dlatego użyłem słowa „praktycznie”. Jordan był jednak pkt centralnym ekipy z Chicago. Wiele ważnych meczy w Playoffs wygrywał sam, Scotti odpowiadał bardziej za D Bulls – chociaż zgadzam się był nr 2 w składzie Chicago. MJ nie narzekał jak LBJ, tylko mozolnie pracował nad sobą i ciągle wierzył w swoje umiejętności nawet po porażkach. Typowy profesjonalista, nie to co te „gwiazdeczki” w tym roku… :slap:Hornets wymienili się ze Spurs za jakiegoś chłopaka z II rundy Draftu. Ten chłopak to Curtis Jerrells – w zamian Spurs dostali wybór w II rundzie Draftu. Pokazuje to tylko jedno – Demps ciągle szuka, a obecny skład będzie zaraz pomniejszony (moim zdaniem polecą – Darryl Watkins, D.J. Strawberry, Joe Alexander i może nawet Mustafa Shakur, który po pozyskaniu Jerellsa będzie jak 5 koło u wozu…
)Quote:The San Antonio Spurs have traded reserve point guard Curtis Jerrells to the New Orleans Hornets in exchange for a second-round pick, sources tell HOOPSWORLD.Last season, Jerrells was called up from San Antonio’s NBA Development League affiliate, the Austin Toros, but he didn’t appear in any games for the Spurs. He has turned heads in San Antonio this season after playing well during training camp and preseason action. In five games, he has averaged 6.4 points and 2.2 assists in just over fifteen minutes per game.
The point guard will be reunited with Dell Demps in New Orleans. Demps was general manager of the Toros for three seasons and watched Jerrells develop into one of the NBDL’s top players. Jerrells will likely be the second-string point guard behind Chris Paul with Mustafa Shakur moving into a combo guard role.
Jerrells is on a flight to Memphis now and will join the Hornets tomorrow night when they take on the Grizzlies.
-
AutorWpisy
- Temat ‘Offseason 2010’ jest zamknięty na nowe odpowiedzi.
