Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › New York Knicks vs Boston Celtics
- Ten temat ma 32 odpowiedzi, 15 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 10 miesięcy temu przez
Creative.
-
AutorWpisy
-
2011-04-13 o 23:40 #667
Swider
Uczestnik
vs.

Porównanie match’upów:Chauncey Billups – Rajon Rondo
Na początek bardzo ciekawy match up. Świetny podający i slasher w postaci Rondo kontra weteren,świetny strzelec w postaci Mr. Big Shoota. Co przemawia za Billupsem tak właściwie? Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć,że doświadczenie,zimna krew w ostatnich sekundach bo w końcu znikąd jego przydomek się nie wziął,jednak z drugiej strony przewaga doświadczenie na rzecz Billupsa wcale może nie mieć miejsca w tej serii bo Rondo to przecież finalista NBA potrafiący już wytrzymać presje równie dobrze o ile nie lepiej niż Cząsi. Tak więc jedyne co przemawia za naszym weteranem to rzut i w tym elemencie jego przewaga nie podlega dyskusji,jednak z drugiej strono Rondo jest lepszy w wejściach pod kosz,jest szybszy,młodszy,lepiej podaje co daje w moim odczuciu jemu przewagę w tym bezpośrednim pojedynku i to właśnie do niego wędruje pierwszy punkt ode mnie.
Landry Fields – Ray Allen
Zdecydowanie odkrycie tego sezonu i świetny steal w postaci Fieldsa ostatnimi czasy spuchł i to dość konkretnie. Właściwie po transferze Melo rozegrał może 2-3 naprawdę dobre spotkania a w pierwszej i drugiej części sezonu regularnie miewał dobre występy. Co go charakteryzuj to niezły Deffense,dobra walka na tablicach,spokój weterena oraz nie forsowanie nie potrzebnych akcji w ataku i to jak na rookiego wybranego z tak dalekim numerem w drafcie wygląda naprawdę dobrze nawet w obliczu zadyszki mającej obecnie miejsce,jednak gdy na przeciwko niego postawimy Allena to już wiemy która drużyna będzie miała przewagę w tym match upie. Raya charakteryzować chyba nie muszę,wiadomo świetne wyjście po zasłonie,świetnie ułożona ręka,szybko składa się do rzutu,seryjny strzelec. Pewne jest to,że Landry łatwym rywalem nie będzie dla Allena,lecz pewne jest też to,że Ray jak będzie miał dzień to może być nie do zatrzymania i jest w stanie rozstrzelać z dystansu każdą drużynę NBA tak więc punkt numer dwa ponownie w stronę Celtics.
Carmelo Anthony – Paul Pierce
Tak przeglądając kolejne match upy uświadamiam sobie,że to może być cholernie dobra seria. Na SF staną na przeciwko siebie Melo oraz Paul Pierce. Melo wiadomo,jak ma dzień i siedzi mu jumperek z mid range to jest nie do zatrzymania a jak jeszcze do tego dołoży kilka wejść pod kosz i rzut z za łuku to Piercowi szybko może odechcieć się go bronić. Jak już o obronie mowa to z nią u Melo bywa różnie,czasami mam wrażenie,że jak chce to umie bronić no a kiedy ma mu się chcieć jeśli nie w Play offach. Swoją drogą ten nasz Melo jakiś taki dziwnie wyluzowany jest odkąd gra w Knicks to uśmiech z jego ust nie schodzi nawet podczas meczów i ja właściwie nie wiem czy to dobrze czy zle ale trochę się z niego zrobił taki Howard z pierwszych sezonów w NBA. Po stronie Celtów Pierce czy także człowiek orkiestra z tym,że już troszkę wiekowy co nie znaczy,że nie potrafi ukąsić. Jak ma dzień to ciągle potrafi rzucać kosze z niesamowitych pozycji i jest nieustępliwy w obronie jednak mimo wszystko mój punkt idzie tym razem w stronę Knicks.
Amare Stoudemire – Kevin Garnett
Tak sobie myślę,że ta kontuzja przez którą Stat opuścił kilka ostatnich meczów wbrew pozorom może wyjść mu na dobre,bo on tak jak Landry w ostatniej części sezonu wydawał się być nieco przygaszony,jakby zmęczony ale też niema mu się co dziwić bo nie raz w pojedynkę przez dużą część tego sezonu ciągnął tą lokomotywę z wielkiego jabłka. Co do jego gry to wiadomo,świetne power movy praktycznie nie do powstrzymania,do tego w tym sezonie znacznie poprawił swojego jumperka oraz nawet sporadycznie dokłada rzut trzypunktowy do tego na niezłym procencie. Na przeciw Stata mistrz trash talkingu w postaci Garnetta. KG praktycznie większość swoich akcji kończy po jakichś pick and pop’ach granych z Rajonem i wpada mu to całkiem niezle,za to co raz rzadziej można zobaczyć Kevina próbującego grać tyłem do kosza kończąc akcję tym swoim rzutem z odejścia w lewo lub w prawo. Defensywnie na pewno punkt powędrował by do Kevina jednak ofensywnie do Stata i tak podsumowując jakoś w tej mojej głowie mi wyszło,że pół punktu z tego pojedynku należy się dla Amar’e.
Ronny Turiaf/Shelden Williams/Jared Jeffries – Jermaine O’Neal
Nie istotne czy w s5 Knicks wyjdzie Turiaf,Williams,Jeffries czy duch Eddy’ego Curry bo i tak punkt za pozycje Centra przyznam Celtics. Swoją drogą nie zbadane są wyroki rotacji „D” Antoniego tak więc trudno przewidzieć kto wystartuje w pierwszym meczu PO. Turiaf w tym sezonie głównie wyróżnia się świetną mimiką twarzy,której mógłby mu pozazdrościć nie jeden aktor,Williams jak to Williams wyróżnia się twarzą kosmity i tym głównie straszy swoich rywali natomiast Jeffries to człowiek widmo-jest na parkiecie a nie notuje żadnych statystyk i powiem wam,że to też jakaś tam umiejętność jest… Właściwie to chyba duch Curry’ego już byłby najgrozniejszy dla Celtów a przynajmniej byłby najcięższy. Po stronie C’s przypuszczalnie zacznie Jermaine bo nie sądzę,że Shaq się wykuruje a nawet jeśli to starterem raczej nie będzie co by dograł chociaż jeden mecz do końca nie robiąc sobie przy tym krzywdy. Nawet bez jajeczny Krstić wydaje się być demonem na pozycji C patrząc na siłę Knicks wśród wysokich tak więc punkt dla zielonych.
Ławki rezerwowychTak jak pisałem wyżej jedyną rzeczą o którą nigdy bym się nie założył to to,kto wybiegnie a kto nie w koszulce Knicks w danym meczu,gdyż Antoni stosuje system rotacji drużyną który jest w stanie pojąć tylko on albo i też nie. W każdym razie nie zdziwię się jak Andy Rautins nagle ozdrowieje i stanie się sixth manem Knicks. Jednak patrząc personalnie to jest szalony Toney który może wygrać mecz w pojedynkę ale może też mieć skuteczności 0/10 bo to jest jezdziec bez głowy,nie ważne czy wpada czy nie ale on rzuca,do tego jednak jest mega upierdliwym obrońcą i świetnie przeciska się na zasłonach przez co wróże mu dość duże minuty gry i znienawidzenie go przez Rajona. Jest Shelden Williams,który jedyne czym grozi to rzut za trzy z rogu parkietu no i Bill Walker trochę nieobliczalny. To znaczy pewne jest,że przynajmniej jedną trójkę w meczu odpali,jednak jak czegoś dziwnego się rano naje to staje się dziwnie agresywny i może zrobić coś w stylu pamiętnego postera,który zrobił Bogutowi na początku sezonu. Ławka Knicks właściwie jest trochę śmieszna,jednak każdy z tych zawodników jak trafi na swój dzień to naprawdę może dać zespołowi sporo. Co do ławki Celtów to jest przede wszystkim Jeff Green,który jednak po transferze z OKC nie zachwyca,przynajmniej mnie. Jest Delonte,który z tego co słyszałem znów nabawił się jakiejś kontuzji i nie wiem w sumie ile będzie pauzował no ale w razie czego jest Arroyo,więc tak czy inaczej te kilka minut na parkiecie bez Rondo powinni Celtics przeboleć. No i jest oczywiści Big Baby,który gra zaskakująco dobry sezon,chociaż ze swoją masa jak dla mnie trochę częściej powinien upychać się pod koszem a z tego co ostatnio widziałem zaczął on coś często rzucać z półdystansu ze średnim skutkiem. Jak dla mnie jeśli chodzi o ławki to może minimalna przewaga Bostonu,jednak tak minimalna,że postanowiłem w tej kategorii dać remis.
Ogólnie:Knicks1,5punkty,Celtics 3 punkty.
Ogólne podsumowanie
Tak właściwie gdzie Knicks powinni upatrywać swojej szansy na wygranie nie tylko pojedynczego spotkania ale i całej serii? No przede wszystkim chyba na talentach ofensywnych Melo i Stata,na tym,że w Madison Square Garden będzie mega gorąca atmosfera a no i na tym,że po transferze Celtics naprawdę nie wyglądali zbyt dobrze. Pewne jest to,że wśród graczy z Nowego Jorku musi zaskoczyć w trakcie Play offów defensywa bo Boston raczej nie da sobie wrzucić 120 punktów. Jeśli chodzi o Boston to tak jak pisałem po transferze nie wyglądają najlepiej,ale to są weterani,w tamtym sezonie regularnym były momenty gdzie wyglądali równie kiepsko a jak potrafili się zmotywować i spiąć na Play Offy każdy widział,oni tym żyją,dla nich ten sezon na poważnie zaczyna się w niedziele i podsumowując z zespołowo grającymi zawodnikami Bostonu zarówno w obronie jak i w ataku będzie Nowojorczykom trudno powalczyć o wygrana na koniec,jednak mimo wszystko spodziewam się naprawdę ciekawej serii i myślę,że się nie zawiodę.
Mój typ: niestety 2-4 dla Bostonu.
Mam nadzieję,że w miarę obiektywnie i również zapraszam do dyskusji;)
2011-04-14 o 00:28 #11940en-bi-ej
UczestnikWłaściwie się zgadzam z opisem, jedynie co to uważam że Melo niekoniecznie jest lepszy niż PP, a STAT niekoniecznie jest lepszy od KG. Ale pisząc jako fan zielonych jest to ocena subiektywna. 2 gwiazdy z NY w ataku oczywiście są groźni, ale to obroną wygrywa sie mistrzostwo. STAT nie jest uważany za zbyt dobrego obrońcę, Melo również więc ja w tych mathupach dałbym remis. Mimo wszystko to będzie jedna z najciekawszych serii w 1. rundzie.Oby zwycięska dla bostonu…
2011-04-14 o 06:33 #11944Anonimowy
GośćWięc jak napisał Świder to Melo się cały czas śmieje i jest na luzie po transferze. Właśnie teraz Melo pokaże na go stać i czy uda mu się dobrze kryć Pierce’a. Jak Anthony’emu siedzi z dystansu to jest bardzo pomocny, a jeszcze Świder napisał, że Pierce’owi może się odechcieć kryć Melo ja bym zastanawiał się w drugą stronę czy to Melo da radę bronić Paula. PP jest może wiekowy, ale jak mu nie siedzi rzut to stara się wchodzić pod kosz czy widzieć partnerów. Daje radę z SF tej ligi i tak naprawdę spory problem sprawia mu krycie LeBrona, ale to większości graczom w tej lidze.
Co do Stata z Garnettem to na pewno ten pierwszy ma przewagę młodości, większej masy i naprawdę dobrej gry w ataku. Jednak KG też mimo wieku robi dobrą robotę na boisku, przede wszystkim w obronie i oczywiście trash talking. Co do środkowych to trudno mi coś powiedzieć bo ani tu ani tu jakieś specjalnej rewelacji nie ma choć jest mała przewaga dla C’s wg mnie. Mam nadzieje, że Krstić i JO się zmobilizują i nie będą mieć meczy gdzie zbiorą po 3 piłki w ciągu 30 minut. Mam nadzieje, że zdrowy w końcu jest Murphy bo ma mimo wszystko smykałkę do zbiórek i niezły rzut jak na wysokiego. Wg mnie może NYK brakować dobrej gry Fieldsa skoro po trejdzie strasznie przygasł, a taki role player jest ważny. Co do ławki małą przewagę mają Knicks wg mnie, ale jak nasza się zmobilizuje będzie dobrze ;]
Na pewno Celtics nie będą mieli łatwej drogi mimo, że ekipa D’Antoniego nie grzeszy w obronie. Brak Perkinsa i mecze w kratkę JO, Greena i Krstica mogą być drzazgą w tyłku. Jednak za „nami” przemawia mobilizacja, obrona i doświadczenie. Będzie pewnie parę spięć jak w każdej serii w fazie PO;]. Liczę na fajne mecze i super grę Celtics.Mój typ to także 4-2 dla Celtics.
2011-04-14 o 08:59 #11947iwczyko
UczestnikMelo wyluzowany bo wiadomo jest w domu, zadowolony, a rzeczywiscie jesli bedzie mu zalezalo, chcialo sie to moze troche pierca ograniczyc, ale raczej bedzie w obronie liczyl na kolegow(taaa) a sam bedzie napierdzielal po 35 na mecz(oby)
licze na 4-3 dla NYK

ale mysle że bedzie 4-2 dla Celtów2011-04-14 o 09:17 #11949kubakw
UczestnikNiby Boston to mocna defensywa, a NYK to jej kompletny brak, ale kto wie jak to się potoczy. To są tak różne drużyny, że ciężko nawet coś przewidzieć. Logika podpowiada, że doświadczenie Celtics w połączeniu z tak istotną w PO obroną muszą dać im łatwy sukces, ale z drugiej strony w Knicks są szaleńcy zdolni do wszystkiego. Wydaje mi się jednak, że nie zawsze wszystko będzie się udawało i jeżeli NYK będą w stanie urwać 3 mecze to max. Serii nie wygrają. Stawiam na 4-2 dla Bostonu.
2011-04-14 o 11:22 #11950OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikRacja koledzy, NYK raczej nie wygra. Najbardziej ekscytuje mnie matchup Stoudemire – Garnett. To że Stat ma braki w Defensie to wiadomo nie od dziś, (to że od czasu do czasu jebnie jakiegoś zajebistego bloka nie znaczy, że jest dobrym defensorem
) i może być przydatny w zasadzie tylko w ataku. Kevin to jednak gracz w stylu „OLD SCHOOL DEFENSE”. Często się tego nie zauważa, bowiem od jakiegoś czasu liga stara się promować ofensywę, a nie najważniejszą w koszykówce obronę. Myślę, że kiedy KG się porządnie wkurzy to Stat sobie nie porzuca jumperków etc. Co do jego Trash-talkingu to to jest właśnie charakter tego gracza. Potrafi powiedzieć jedno zdanie i przeciwnikowi nie chce się już grać, a jego samego cholernie trudno wyprowadzić z równowagi. W ostatnim wywiadzie sam powiedział że ma w dupie co o nim mówią inni, i że nie słucha nikogo poza swoją żoną i Docem Riversem.2011-04-14 o 13:28 #11954Patryk2224
UczestnikNew York Knicks jest taką drużyną, że gdy mają dzień potrafią chyba wygrać z każdym lecz w tym sezonie Boston ich wyelminuję już w pierwszej rundzie najsłabszym ogniwem Bostonu jest teraz Krstic lecz Stoudemire będzie miał na sobie KG5 a Melo Paula Pierce poza tym Rondo powinien rozegrać się na dobre w PO.
Typ: 4-2 Dla Boston Celtics
2011-04-14 o 13:42 #11958kuba8720
UczestnikZaraz pewnie posypia sie posty ze ocipialem ale stawiam na knicks.Moga zabiegac celtics.Boston ostatnio nie zachwycal forma a knicks jak maja dzien to moga wygrac z kazdym.Patrzac na to jak c’s ostatnio zbieraja to mysle ze wasaty moglby spokojnie wyjsc z statem na centrze.Jedyna para w ktorej wietrze niespodzianke na wschodzie.Moj typ 4-3 dla knicks
2011-04-14 o 14:44 #11964Swider
UczestnikWłaśnie to jest ciekawe w tej parze,że można się spodziewać jakiejś niespodzianki. Knicks mogą wcielić się w rolę Suns z zeszłegro roku,gdzie też niby bardziej doświadczeni i niezli w defensywie Spurs mieli nie dać szansy ofensywnym Suns. Wiadomo w Suns sytuacja wyglądała nieco inaczej,co prawda był też Stat,jednak tam liderem ofensywnym był Nash i to od niego zależało jak zakończy się dana akcja. Najbardziej się boje,że Billups będzie nie miłosiernie objeżdżany przez Rondo,no ale w tym rola Toneya,który naprawdę w tej serii może być takim kluczem Knicks to zwycięstw w kolejnych spotkaniach,bo im bardziej ograniczy Rondo tym trudniej C’s będzie wygrać mecz. Po cichutku liczę tak jak pisałem na niespodziankę,jednak rozum podpowiada coś innego no ale zobaczymy,ja się już nie mogę doczekać
2011-04-14 o 17:18 #11971salek15
UczestnikPod koszem zdecydowanie przewagę mają Knicks. tu najbardziej jak rybak czekam na Garnett vs Stoudemire no cóż KG gra bardziej defensywnie a Amar’e zupełnie na odwrót ciekawe jak poradzi sobie Melo z Piercem. No ale Boston to starsi panowie więc raczej wygra NYK jak się postarają bo niektóre ich porażki w RS… lepiej nie mówić.
Mój typ:
4-3 dla NYK2011-04-14 o 18:17 #11980Tyrion
Uczestnikkuba8720 wrote:Zaraz pewnie posypia sie posty ze ocipialem ale stawiam na knicks.Ocipiałeś

Dla mnie to wygląda tak, że na każdą ofensywną broń Knicks( Billups, Melo, Stat) Celtics mają gotową odpowiedź- zarówno Melo, jak i Stat będą znacznie ograniczeni w izolacjacjach, a Celtics są zbyt mądrym teamem by dać się zabiegać- w wymianę ciosów się nie wdadzą raczej. i będą grę zwalniac jak się tylko będzie dało. Racja, ze Celtics mają problemy na deskach, ale akurat Knicks nie maja ludzi, żeby to wykorzystać na tyle, zeby zrobić z tego x-factora serii..
No ale w sumie nie mój interes w tym, żeby Zielonych tu „bronić”- ja w żadną niespodziankę nie wierzę i 4:1 dla Celtics typuje, a zastanawiałbym się nawet nad sweepem, ale ta „nieobliczalność” Knicksów powoduje, ze ten jeden win jako margines błędu im daje..2011-04-14 o 18:21 #11981Anonimowy
GośćUważam, że Knicks dadzą urwać te mecze choć jak seria skończy się wcześniej to nie będzie jeszcze lepiej. Dobra są NYK szybcy, ale to nie sprint czy biegi aby C’s mieli być zabiegani. Czekam najbardziej jak Melo się spisze w PO bo czasem w tej fazie rozgrywek brak mu „cojones”… jak dał radę mu Ross w 2006 to może da mu i Pavlović
2011-04-14 o 19:53 #11986kuba8720
UczestnikKnicks maja 2 all starow i big shota i w zaden sweep ja tu nie wierze.To co musieliby miec 5 wyczesanych gosci zeby w ogole nawiazac walke?Typowalem boston do finalu ale chyba najtrudniejsza bedzie dla nich wlasnie ta seria.Albo sa w stanie grac tak jak rok temu i zajsc daleko albo sa juz za starzy i szybko odpadna.Takie jest moje zdanie
2011-04-15 o 06:59 #11989Tyrion
Uczestnikkuba8720 wrote:Knicks maja 2 all starow i big shota i w zaden sweep ja tu nie wierze.To co musieliby miec 5 wyczesanych gosci zeby w ogole nawiazac walke?Nie- wystarczyła by dobra, zbilansowana drużyna, a tak to Billups a propos wieku , to też nie jest gość, który całą serię zabiega, a Douglas to ze swoją skutecznością przeciwko elite defense może w jednym meczu coś zdziała na miarę odwrócenia losów meczu.. Przypomnę Ci tylko Kuba przedostatni mecz pomiędzy tymi drużynami, i to, jak Celtics w 4 kwarcie( gdzie jeżeli by byli niby za starzy powinni już padać na pyski) ograniczyli Knicks w obronie w czwartej kwarcie mistrzowsko- na 7 minut do końca Cząsi trafił jakoś trójkę z faulem, potem 3 minuty bez punktu, Cząsi jumperek plus dwa ft Carmelo i ostatnie 3:28 ponownie bez punktu.. Dodatkowo pisałeś wcześniej, że Celtics słabo zbierają- w tym bezpośrednim meczu wygrali deski 48:38…
No to jeżeli takie rzeczy dzieją się w rs, w MSG, to z ciekawością zobaczę, jak ci allstarzy będa funkcjonowac w PO w Garden, przeciwko zmobilzowanym Celtom…
Ja ogólnie dorzucam te argumenty o tym, że Knicks mają all starów i jest to dla nich jakiś bonus- bilans Knicks po wymianie z dupy się nie wziął- oprócz ilości talentu w teamie liczy się tez fit pomiędzy poszczególnymi elementami i ogólne funkcjonowanie danego teamu- Celtics są najlepszym teamem jeśli chodzi o skuteczność z gry, czego Knicks w serii nie ograniczą, ze swoją postawą w obronie..
No bo bądźmy poważni- przewaga w obronie Celtics przewyższa to, co Knicks mogą nadrobić w ataku.. Nie mają też potencjału na wykorzystanie bolączki Celtics, czyli zbiórek- jak dla mnie NIC na nich nie wskzuje, poza tekstami w stylu mają all star, jakby jeszcze ci all star to byli jacy,ś super liderzy w warunkch PO.. Whatever2011-04-15 o 18:51 #12039penny hardaway
UczestnikAnalizując tę parę wziąłbym pod uwagę nie tylko match-ups
1/Nastawienie psychiczne
NYK są na fali, wygrali 7 spotkań z rzędu. Dwie ostatnie porażki sezonu: z Chicago i Bostonem to były mecze o marchewkę, a D’Antoni oszczędzał swoich podstawowych graczy. Z drugiej strony BOS też może czuć się dobrze, bo mimo problemów w końcówce sezonu, wygrali wszystkie 4 mecze z NYK w tym roku. Przewaga: Celtics
2/ X-factor
Walka podkoszowa, na ten moment żadna z drużyn nie ma znaczącej przewagi jeżeli chodzi o zbiórki. Jeżeli jednak powrócą Shaq i Jermaine – Knicksi są bez szans. Tylko jeśli zawalczą o zbiórkę pod koszem, mają szansę pokonać Boston.
Przewaga: Celtics
3/ Ofensywa
NYK ma większy potencjał w ataku, jeżeli formę rzutową załapie Billups, Stoudamire lub Anthony – wszystko w tej serii może się zdarzyć.Przewaga: Knicks
4/ Defensywa
W prostych żołnierskich słowach: NYK nie bronią, mogą jedynie liczyć na niecelne rzuty Bostonu i zbiórkę. Celtics nie są już tak mocni w obronie jak w latach biegłych, ale wciąż bliższy jest im koncept obrony zespołowej. Przewaga: Celtics
5/ Energia
Od lat wiadomo, że w Madison Square Garden dzieją się niespodzianki. Spike Lee i reszta powinni dodać skrzydeł gospodarzom, a presja jakiej zostaną poddani gracze Bostonu, może sprawić, że w kluczowych momentach zadrżą im ręce. NYK są młodsi, więc im dłużej będzie trwała seria, tym większe ich szanse. Przewaga: Knicks
6/ MAtchups
Chauncey vs. Rondo
Znów, jeżeli NYK zawalczą na tablicach i Celtics nie będą co chwilę wyprowadzać szybkich kontr – stawiam na Billupsa. Jego doświadczenie i dobre decyzje mogą przesądzić o sukcesie NYK w końcówkach. Przewaga: Knicks
Landry Fields vs. Ray Allen
Nie wiem czego oczekiwać od pierwszoroczniaka Knicks. Co prawda w sezonie pokazał, że ma dużo energii i potrafi agresywnie atakować strefę podkoszową, jednak pojedynek z najlepszym strzelcem z dystansu w historii tego sportu wydaje się być skazany na porażkę. Przewaga: Celtics
Carmelo Anthony vs. Paul Pierce
Melo jest młodszy, bardziej utalentowany i ma coś do udowodnienia, na dodatek od 20 marca nie zszedł w żadnym meczu poniżej 21 punktów, powinien wyjść zwycięsko z rywalizacji z Pierce’m. Przewaga: Knicks
Kevin Garnett vs. Amare Stoudamire
Podobnie jak powyżej, z jednej strony doświadczenie i intensywność KG, z drugiej strony młodość i talent Amare. W ataku zdecydowanie lepszy jest Stoudamire, jednak obrona Garnetta to najsilniejsza strona Celtics. Myślę, że mocne strony tych dwóch graczy, wykluczą się wzajemnie. Przewaga: remis
? vs. Ronny Turiaf
Po raz kolejny, obecność pod koszem Shaqa będzie kluczowa. Jeżeli Boston wystawi wyłącznie Davisa i Krstica, walka będzie wyrównana. Jeżeli Jermaine I Shaquille O’neal są w stanie zagrać po 10-15 minut, szala zwycięstwa przechyli się na korzyść Celtics. Przewaga: CelticsZwycięzcą dla mnie będzie…. BOSTON CELTICS
(w playoffs wygrywa się defensywą i twardą walką pod koszem) i wszystko na ten temat
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
