dominikch wrote:
Jestem ciekaw jakie macie zdanie na temat finałów ’99-’12 Który finał wspominacie najcieplej, jaki był dla was najważniejszy.
Najwazniejszy był dla mnie niewątpliwie 2010- starcie odwiecznych rywali,rewanż za 2008 rok, no i rozstrzygnięcie po mojej myśli;)
Najcieplej wspominam 2000 rok- pierwszy tytuł Lakers od mojej przygody z nimi, wizyty u babki i noce transmisje na DSF-ie, Kobas przejmujący game 4, fajna ekipa Pacers- kupa sentymetnu pozostała 
Z Finałów, w których nie byłem w żaden sposób zaangażowany emocjonalnie dobrze kojarzę końcówkę tych z 2005(game 1-4 to same blowouty)- prawdziwa zespołowa koszykówka, Robert Horry, obrona, emocje, no i miło wspominam 2011- wpierdol jaki dostali wtedy Heat ukoił troche ból po pamiętnym sweepie wczesniej 