Strona główna › Fora › NBA › Dyskusje, pogaduchy › MVP Race
- Ten temat ma 13 odpowiedzi, 8 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 10 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2011-04-03 o 16:14 #661
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikWiększość ludzi sądzi, iż nagroda MVP niesprzecznie należy się rozgrywającemu Chicago Bulls, Derrick’owi Rose’owi. Czy jednak zawodnik Byków na pewno powinien zostać uhonorowany tą nagrodą ?
Rose jest niepodważalnym liderem Bulls i to głównie dzięki niemu zespół z „Wietrznego Miasta” zajmuje obecnie pierwszą pozycję w tabeli konferencji Wschodniej. Ale bądźmy racjonalni, nawet bez Derricka Bulls dostaliby się do fazy playoff. Mając takich graczy jak Boozer, Noah i Deng zajęliby prawdopodobnie 6 bądź 7 miejsce.
Spójrzmy jednak na zespół Magic. Mają Dwighta Howarda, skończonego już Gilberta Arenasa, starego Hedo Turkoglu i miewającego przebłyski Jameera Nelsona. Można więc powiedzieć, iż Howard jest w pewnym sensie osamotniony, a już na pewno ma gorsze towarzystwo niż Rose.
Na tą chwilę Chicago ma osiem zwycięstw więcej niż zespół z Florydy, ale pokuszę się o stwierdzenie, iż we Wietrznym Mieście mają znacznie lepszy zespół.
Spójrzmy na podstawowe statystyki obu graczy:
Derrick Rose
PPG: 25
RPG: 4
APG: 8
EFF: 23.05
FG%: 44 %
3P%: 33.5 %
SPG: 1.1
BPG: 0.6Dwight Howard
PPG: 23
RPG: 14
APG: 1
EFF: 28.55
FG%: 60 %
SPG: 1.3
BPG: 2.4Zawodnik Bulls ma przewagę tylko pod względem punktów i asyst. Howard ma z kolei sporą przewagę na wszystkich innych frontach. Mimo wszystko sądzę, że obu stać na poprawę swoich średnich (Howard w zbiórkach a Rose w asystach).
Lider Magic rzuca o aż 16 punktów procentowych od rywala i jest najbardziej efektywnym graczem w lidze, podczas gdy Derrick zajmuje dopiero 13 pozycję. W wydajności przez 48 minut Dwight znajduje się na trzecim miejscu a Rose dopiero 18. Nie jest niespodzianką, iż zawodnik Magic blokuje więcej rzutów, ale w kwestii przechwytów jest to już spore zaskoczenie.
Ale zostawmy już te podstawowe średnie. Zajrzyjmy do tych bardziej zaawansowanych.
Pierwszą rzeczą jaką zaobserwowałem jest przewaga Howarda w %TS. Zgodnie z basketball-reference.com wzór na %TS to: „PTS / (2 * (FGA + 0.44 * FTA))”. Być może jest to skomplikowane na pierwszy rzut oka, jednak po zagłębieniu się w tą tematykę okazuje się ona bardzo pomocna. Ta statystyka bierze pod uwagę trzy dziedziny: skuteczność z gry, skuteczność rzutów trzypunktowych i rzutów wolnych.Rose: 53 %
Howard: 60 %
Howard ma przewagę nad Rose’m w głównych kategoriach statystycznych i kieruje gorszym zespołem, a mimo to zajął ze swoimi Magic czwartą pozycję na Wschodzie. Na dodatek Dwight ma większy wpływ na zespół niż Rose.
Moje typowanie:
1: Dwight Howard
2: Derrick Rose
3: LeBron James
4: Kevin Durant
5: Chris Paul2011-04-03 o 17:03 #11770Anonimowy
GośćRybak tak na serio to skąd zerżnąłeś ten post? To widać na kilometr, że nie jest przez Ciebie napisane do tego te statystyki :>bez obrazy, ale wiesz w ogóle co niektóre oznaczają?
ja już pisałem w innym temacie, że Howard to jest mój główny kandydat do MVP…
– Typy:
1. Howard
2. Nowitzki
3. Rose
4. James
5. Durant2011-04-03 o 17:13 #11771OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikBez jaj Skejcik… aż tak we mnie wątpisz ?

Napisałem to sam a wspomagałem się jedną z zagranicznych stron… To samo wkleiłem na http://poprostubasket.bloog.pl/ tyle, że nie wiem czy uda Ci się tam wejść bo WP jak zawsze nawala… ;/
PS. Wiem że kiedyś pisałem jak ostatnia dupa (sorry Howi
) ale sporo się zmieniło od tego czasu…2011-04-03 o 17:15 #11772salek15
Uczestnik1.Rose(mówcie co chcecie on dostanie MVP)
2.Howard
3.James
4.Durant
5.Chris Paul2011-04-03 o 17:20 #11773Tyrion
UczestnikJa tam wierzę, że to napisał sam- to tłumaczenie wzoru na TS% nie może być zerżnięte- to styl Rybaka jak nic
Cieszy mnie to, że zaczyna pisać coraz ciekawiej- nie to co jego kolega jeden ;]..Ja bym chciał, żeby Howarda docenili w końcu, bo bez niego Magic by byli w mega czarnej dupie, ale znając życie nagroda trafi do Róży- lepszy bilans, tez duży wpływ na grę teamu, a dodatkowo sporo meczów bez Boozera i Noaha- tego nie można zignorować , a działa to niezaprzeczalnie na jego korzyść.. Jeżeli Bulls będą mieli 60 win season, a jest na to spora szansa, to nie ma bata, żeby Howard to dostał- mniejszy hype, słabszy bilans..2011-04-03 o 17:24 #11774OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikTo o %TS przetłumaczyłem z zagranicznej strony. Nic więcej. W każdym bądź razie nie zerżnąłem tekstu z kądkolwiek. To tylko i wyłącznie moje dzieło. Wiem, że niektórym trudno się przyzwyczaić ale będzie coraz więcej takich postów w moim wykonaniu
2011-04-03 o 17:26 #11775Anonimowy
Gośćsałek15 wrote:1.Rose(mówcie co chcecie on dostanie MVP)
2.Howard
3.James
4.Durant
5.Chris PaulTo oświeć nas jaśnie panie dlaczego Rose? :>
Rybak jakoś zbyt ułożony ten twój język
… nieco Ci wierzę, że się poprawiasz, ale bez przesad:cool1:2011-04-04 o 13:54 #11790Didier Ilunga-Mbenga is my hero!!!
UczestnikTeż obstawiam za Rosem bo nie od dziś wiadomo że przy wyborze patrzy się również na bilans zespołu. A więc co do samych Panów mamy coś w okolicy remisu to dokładając do tego zespoły Rose powinien zgarnąć tą nagrodę. Howard jeszcze dostanie jak tylko opuści Magic
2011-04-04 o 14:35 #11792Denver Nuggets #1
UczestnikDla mnie MVP są w pierwszej kolejności Howard a w drugiej LeBron
Ale zgadzam się z wypowiedzią Tyriona , bo jest wielki Hype na Róże , a tylko raz na jakiś czas pojawia się na poważniejszych stronkach artykuł kwestionujący jego MVP 
Podobało mi się ostatnio zdanko właśnie z jednego z tych nielicznych artykułów nie zgadzających się na Rose , „Odstawmy wszystkie statystyki na bok i zadajmy sobie jedno pytanie , czy Rose jest najlepszym zawodnikiem ligii ???” Wg mnie nie , napewno jest w TOP5 i zasługuje na głosy w tym prestiżowym votingu ale najlepszy nie jest , przed nim są chociażby Howard i LeBron
2011-04-04 o 16:30 #11797Purp & Yellow LA Lakers
UczestnikMoim zdaniem Rose powinien dostać nagrodę MVP. Porównywanie skuteczności PG i Centra moim zdaniem zupełnie mija się z celem, ponieważ gracze podkoszowi z reguły mają większe procenty od graczy obwodowych. Obaj zawodnicy graja podobną liczbę minut i lepiej punktowo wygląda Rose. Jeżeli bawimy się już w cyferki to Orlando ma bardziej wyrównaną drużynę, jeżeli chodzi o PPG. W Magic 7 zawodników ma średnią pkt. powyżej 10, gdzie w Bulls tylko 3 (nie licząc panów zainteresowanych MVP). No i jeden z decydujących wskaźników o których już Tyrion wspomniał. Bulls skończą sezon wyżej w tabeli niż Magic, więc w takiej sytuacji Rose pewnie zdobędzie MVP.
2011-04-04 o 16:43 #11798Anonimowy
GośćTylko Shaggy zobacz z jakimi defensywnymi retardami ma do czynienia w składzie Howard, a mimo tego obronę mają solidną. Tu nie chodzi tylko o % bo chyba wg niektórych Rose powinien dostać tą nagrodę bo wykręca fajne cyferki. Howard ma większy impact na defens w zespole niż Rose do tego Howard daje zbiorki… Rose to daje głównie impact w pkt, a ta cała obrona to tylko dzięki trenerowi. Jestem ciekaw jak by wyglądała obrona Magic bez DH12 z panami jak Arenas, Nelson czy J-Rich ;>
2011-04-04 o 18:21 #11799Benek
UczestnikSkejcik, masz rację co do obrony Orlando. Uważam też, że bez Rose’a – Chicago awansowałoby do PO, może nawet przed Atlantą, zaś bez Howarda, Orlando biłoby się o dobre picki w drafcie, ale jednak MVP to nie zawsze nagroda dla najlepszego gracza, tylko najbardziej wartościowego w danym sezonie, co nie zawsze idzie w parze. Wartością Rose’a jest to, że dobrze umieszczony w zespole, potrafi przesądzać w kluczowych momentach, na korzyść Bulls, dodatkowym argumentem są MVP z powiedzmy,okresu końca MJ (po ’96 – wcześniej mi się nie chce sprawdzać):
1996/97 – Karl Malone – Utah Jazz – numer 1. w konferencji Zachodniej
1997/98 – Michael Jordan – Chicago Bulls – numer 1. w NBA
1998/99 – Karl Malone – Utah Jazz – numer 1. w NBA (pomimo lockoutu)
1999/00 – Shaquille O’Neal – Los Angeles Lakers – numer 1. w NBA
2000/01 – Allen Iverson – Philadelphia 76ers – numer 1. w konferencji wschodniej
2001/02 – Tim Duncan – San Antonio Spurs – numer 2. w lidze i konferencji, numer 1. w dywizji
2002/03 – Tim Duncan – San Antonio Spurs – numer 1. w NBA
2003/04 – Kevin Garnett – Minnesota Timberwolves – numer 1. w konferencji
2004/05 – Steve Nash – Phoenix Suns – numer 1. w NBA
2005/06 – Steve Nash – Phoenix Suns – numer 1. w dywizji
2006/07 – Dirk Nowitzki – Dallas Mavericks – numer 1. w NBA
2007/08 – Kobe Bryant – Los Angeles Lakers – numer 1. w konferencji
2008/09 – LeBron James – Cleveland Cavaliers – numer 1. w NBA
2009/10 – LeBron James – Cleveland Cavaliers – numer 1. w NBAi teraz:
2010/11 – Derrick Rose – Chicago Bulls – numer 1. w konferencji (może numer 1. w NBA)
2010/11 – Dwight Howard – Orlando Magic – numer 8. w NBA, 4. w konferencji, 2. w dywizji
Moim zdaniem to zestawienie wskazuje jednoznacznie na D.Rose’a, jeżeli LAL wyprzedzą SAS i CHI, to niespodziewanie nagle do gry włączy się Kobe, ale stawiam na Rose’a.2011-04-04 o 19:38 #11803Purp & Yellow LA Lakers
UczestnikSkejcik wrote:Tylko Shaggy zobacz z jakimi defensywnymi retardami ma do czynienia w składzie Howard, a mimo tego obronę mają solidną. Tu nie chodzi tylko o % bo chyba wg niektórych Rose powinien dostać tą nagrodę bo wykręca fajne cyferki. Howard ma większy impact na defens w zespole niż Rose do tego Howard daje zbiorki… Rose to daje głównie impact w pkt, a ta cała obrona to tylko dzięki trenerowi. Jestem ciekaw jak by wyglądała obrona Magic bez DH12 z panami jak Arenas, Nelson czy J-Rich ;>Zgoda Skejcik oczywiście nie neguje tego, że DH12 jest świetnym defensorem i pewnie bez niego Orlando zupełnie inaczej by wyglądało. Tylko, że tytuł MVP przyznawany jest dla gracza, który prowadzi drużynę do jednej z najlepszych bilansów w lidze, a w tym sezonie nie wygląda to za dobrze u Howarda. Liga lubi graczy efektownych, zdobywających dużo punktów i widać, że w ostatnich latach to gracze obwodowi zdobywają MVP. Jak już podkoszowi zdobywają MVP to muszą wykręcać niezłe cyferki. Ostatnim graczem PF/C, który zdobył MVP i miał podobne statystyki do Howarda był Tim Duncan z 02/03 roku.
2011-04-05 o 05:24 #11804Anonimowy
GośćMacie rację, ale powinni nie zwracać uwagę tylko na bilans czy widowiskowość. Ja do Rose’a nic nie mam bo bardzo go nawet lubię (m.in za starania mówienia po polsku ;p), zrobił spore postępy, ale jak napisał Benek np w Bulls zostałby Hinrich też pewnie Bulls byliby w PO na pewno nie na 1 miejscu. Kirk to dobry obrońca nawet lepszy niż Rose więc Thibodau spokojnie z nim zrobiłby jedną z top D lidze i byliby na 4/5 miejsce w EC, a Magic nie wiem kim by musieli zastąpić DH12 choć Bogut też jest bdb obrońcą, ale z nim tak łatwo by nie było jak z DH12. Skończy się sezon to się zobaczy, ale pewnie Rose dostanie MVP
, a DH12 może za rok. Bryant też długo czekał ;] -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
