Strona główna › Fora › NBA › Zespoły › Miami Heat
- Ten temat ma 223 odpowiedzi, 34 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 7 lat, 5 miesięcy temu przez
Marcinho.
-
AutorWpisy
-
2011-12-21 o 08:04 #14538
Skejcik
UczestnikHeat to chyba największy pretendent do mistrzostwa. W Miami potrzeba po prostu dobrej gry LeBrona czego nie było w ostatnich finałach. Wg mnie to już da sporą przewagę dla Żarów. Co do składu to dojście Battiera pomoże, może odrobinkę się zestarzał to jednak do obrony wniesie swoje. Co tu wiele pisac są mocni tylko potrzeba jaj ich liderów to śmiało mogą powalczyc o pierścienie.
2011-12-21 o 08:35 #14539kubakw
UczestnikTo wiadomo nie od dziś
Ja jednak chciałbym wspomnieć tutaj tych mniej znanych i prawdopodobnie młodych chłopaczków, którzy roznieśli Orlando głównie w drugiej połowie w niedzielę. Moim zdaniem zagrali bardzo odważnie i efektownie, jeżeli będą grać tak dalej to może zagrzeją dłużej miejsce w „ekipie Żaru”. Zobczymy co pokażą dzisiaj.2012-01-14 o 08:04 #14855kubakw
UczestnikOstatnio nie miałem czasu oglądać za bardzo meczów, ale ktoś kto się orientuje może mógłby mi powiedzieć co się do cholery dzieje z Heat?
2012-01-14 o 09:41 #14856Skejcik
Uczestnikkubakw wrote:Ostatnio nie miałem czasu oglądać za bardzo meczów, ale ktoś kto się orientuje może mógłby mi powiedzieć co się do cholery dzieje z Heat?LeBron z Clippers dał dupy w końcówce :>
2012-01-14 o 10:49 #14858kubakw
UczestnikTo akurat widziałem, m.in te osobiste, ale 3 porażki z rzędu kiedy wydawało się już, że są w dobrej, stabilnej formie?
2012-01-14 o 10:59 #14859Skejcik
UczestnikTo jest RS, ale ponoć problem też leży w tych pudłach przy linii rzutów wolnych. Wygląda na to, że LeBrona zjada presja, tylko dziwne, że z zespołami o wiele niższej półki w takiej fazie rozgrywek. Mało oglądałem Heat więc nie chce ich oczerniać za bardzo. Są może w chwilowym dołku, ale pewnie znowu wpadną w rytm.
2012-01-14 o 12:01 #14860rondo
UczestnikRaf85 wrote:kubakw wrote:Ostatnio nie miałem czasu oglądać za bardzo meczów, ale ktoś kto się orientuje może mógłby mi powiedzieć co się do cholery dzieje z Heat?LeBron z Clippers dał dupy w końcówce :>
czwarta kwarta po prostu. : )
2012-03-03 o 10:39 #15121kubakw
UczestnikJestem praktycznie pewien, że na temat tego ostatniego podania Jamesa w meczu przeciwko Jazz zrodzi się w środowisku NBA dyskusja. Już padły znowu jakieś głosy, że LeBron nie ma jaj, nie umie grać u Q4 i boi się kończyć mecze. Jego obie decyzje o oddaniu piłki w końcówce ASG były złe, ale już ta wczorajsza z Utah, moim zdaniem bardzo dobra i logicznie uzasadniona. Nie dość, że James przy żałosnej momentami (szczególnie w obronie i chybiony ważny osobisty) grze Wade’a właściwie sam rzucił się do odrabiania strat i doprowadził do wyrównanej końcówki to jeszcze na koniec zachował się optymalnie będąc podwojonym i oddając piłkę do Haslema wide-open na jego ulubionej pozycji. Haslem nie miał prawa tego przestrzelić. Gdyby trafił, dziś wszyscy zachwycaliby się jaki to z LBJ wspaniały wszechstronny zawodnik, inteligentny i dzielący się piłką. Ale przecież fajniej jest oglądać buzzer beatera fade away’a z czterema rękami na twarzy, a potem narzekać, że nie trafia, niż docenić wykorzystanie dobrego rozwiązania dla drużyny.
2012-03-03 o 10:56 #15122vvr
UczestnikHaslem jeszcze mógł odegrać na prawo, tam też ziomek(nie wiem kto) miałby wide open shot, bo obrońca doskoczył do Haslema;]
ale wiem że to się łatwo mówi jak sie powtórki ogląda
2012-03-03 o 12:14 #15123kuba8720
Uczestnikkubakw wrote:Jestem praktycznie pewien, że na temat tego ostatniego podania Jamesa w meczu przeciwko Jazz zrodzi się w środowisku NBA dyskusja. Już padły znowu jakieś głosy, że LeBron nie ma jaj, nie umie grać u Q4 i boi się kończyć mecze. Jego obie decyzje o oddaniu piłki w końcówce ASG były złe, ale już ta wczorajsza z Utah, moim zdaniem bardzo dobra i logicznie uzasadniona. Nie dość, że James przy żałosnej momentami (szczególnie w obronie i chybiony ważny osobisty) grze Wade’a właściwie sam rzucił się do odrabiania strat i doprowadził do wyrównanej końcówki to jeszcze na koniec zachował się optymalnie będąc podwojonym i oddając piłkę do Haslema wide-open na jego ulubionej pozycji. Haslem nie miał prawa tego przestrzelić. Gdyby trafił, dziś wszyscy zachwycaliby się jaki to z LBJ wspaniały wszechstronny zawodnik, inteligentny i dzielący się piłką. Ale przecież fajniej jest oglądać buzzer beatera fade away’a z czterema rękami na twarzy, a potem narzekać, że nie trafia, niż docenić wykorzystanie dobrego rozwiązania dla drużyny.Trudno się z tym nie zgodzić,ale tutaj dochodzi jeszcze jeden aspekt.Jemu w drugiej połowie wszystko siedziało.Trafiał niesamowite rzuty.Biorąc to również pod uwagę uważam,że powinien to sam konczyć
2012-03-03 o 14:34 #15127kubakw
UczestnikZ tym też się ciężko nie zgodzić, ale kto wie, czy akurat ten rzut z tak trudnej pozycji by wpadł. To była bardzo trudna sytuacja i chyba której z tych dwóch opcji by nie wybrał to jego decyzja by się obroniła. Teraz już się nie dowiemy, czy gdyby rzucał to Heat by wygrali. Mimo wszystko ten mecz udowodnił mi, że James w tym sezonie stał się lepszym graczem i naprawdę stara się zrobić wszystko co może, żeby pomóc zespołowi. Chociaż z drugiej strony nie przypominam sobie, aby najwięksi w historii tej ligi odmawiali sobie rzutu w końcówce.
2012-03-05 o 06:25 #15138kubakw
UczestnikA tymczasem coś złego dzieje się w Miami po ASG. Słabiutki mecz z Utah, którego obraz przysłania tylko dobra końcówka, a wczoraj z Lakers też piach. Może i LAL zagrali dobry mecz, ale Heat mimo wszystko nie powinno im tak wyraźnie ulegać w praktycznie każdym momencie meczu. Brak Bosha i beznadziejny Wade powodują, że LeBron musi robić na boisku właściwie wszystko. Dodatkowo pozostali koledzy wcale mu nie pomagają. O ile Chalmers i Battier jeszcze coś grają to już np. Mike Miller (który przecież był w niezłej formie przed ASW), Joel Anthony, Haslem i cała reszta psują wszystko jak leci. Coach Spoelstra ma niezłą zagwozdgkę, ale może niedługo wróci Bosh (nie myślałem, że będę kiedyś czekał na powrót Bosha:)) i wszystko jakoś znowu ruszy do przodu.
2012-03-05 o 14:04 #15141nigelNerd
UczestnikW meczu z LA, Heat bardzo brakowało kogoś pod koszem. Mimo że small-ball Heat w większej części spotkania wyłączyło z gry podkoszowych Lakers, widoczny był brak Bosha, który dołożył by trochę ważnych zbiórek(35-44 dla LA) + parę punktów. Wade bardzo przeciętnie, większość spotkania praktycznie niewidoczny i sporo głupich fauli.
2012-03-05 o 14:54 #15143Skejcik
UczestnikRiley już dzwoni po drużynach szukając wysokiego gracza ;> Co raz bardziej powątpiewam czy ta drużyna wygra tytuł z obecnym składem. Jak nie Wade to LeBron gra jak ciul z tymi lepszymi ekipami :]
2012-03-05 o 16:29 #15144kubakw
UczestnikNo i niech dzwoni. Bo o ile przeciwnik ma jednego dobrego wysokiego to ustawią jakieś missmatche i jakoś ujdzie, ale jak przyjdą tacy Lakers z dwiema wieżami to nic nie poradzą. Joel Anthony jeszcze do niedawna wydawał mi się w miarę ok, ale już mi przeszło po tym co widziałem ostatnio. Tylko kogo oni mogą dostać, a kogo oddać? Mike Miller może coś warty, Battier (ale go nie oddadzą), a poza tym ich możliwości wymian nie urywają dupy. Zobaczymy co zrobi Pat.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
