Strona główna › Fora › NBA › Zespoły › Miami Heat
- Ten temat ma 223 odpowiedzi, 34 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 7 lat, 5 miesięcy temu przez
Marcinho.
-
AutorWpisy
-
2011-03-27 o 17:36 #11542
Purp & Yellow LA Lakers
UczestnikHowi12 wrote:jeżeli maszyna HEAT ruszy to mistza mają pewniaka nie oszukujmy się panowie ;p W L B !! tyle mam do powiedzenia !!
p.s. wolałem HEAT kiedy nie było JBL bo go nie lubie ;/
Ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat. W PO walka wygląda zupełnie inaczej, drużyny grające atakiem zazwyczaj mistrzostwa nie wygrywają. Miami nie wygrało meczów z drużynami, które bardzo dobrze grają w defensywie (czyt. Bulls, Celtics). Prawda, że teraz nie ma Perka w Bostonie ale należy pamiętać, że Kendrick wrócił do gry 25 stycznia tego roku, a między tymi drużynami mecze odbyły się już dwukrotnie. Choć Celtics oczywiście nie imponują formą w ostatnich meczach, ale po zeszłorocznym RS, stawiał ktoś na Boston, że dojdą do Finałów? Bulls mają dobry bilans i pokazują, że dobrze trafili z formą. Przyszedł Tom, który dobrze ułożył drużynę w obronie. Młody Rose może poprowadzi drużynę, ale czy do Finałów? To się okaże.
W Finałach gra przenosi się pod kosz, a tam Heat leżą i kwiczą. Jest Bosh, ale wątpie, żeby sobie radził z KG czy w finale z Gasol’em(Pau w PO zazwyczaj się motywuje i uważam, że zupełnie inaczej by grał w D niż to co prezentował w meczach przeciwko Heat) czy Dirkiem. Dobrego Centra ta drużyna nie posiada, więc starcia z Bynum’em czy Noah’em mogą być przegrane.2011-03-27 o 19:05 #11545Howi12
Uczestnikale bez sensu patrzysz … takie moje zdanie skoro mówisz że pod koszem sięliczą to raczej na 1,2,3 Heat robią miazge z takimi Bulls … Cięzko to z Celtic może wyglądac wypadało by żeby Shaq pograł coś ale to jeszcze się zobaczy. Glen też umie jeśli mu się chce Bronic. LAKERS to moji Faworyci co roku mają s5 piękne nie liczac pg … dobra ławka
Heat są ciekawą paczką ja czekam na PO bo będą naprawde ciekaweeee !! ;o2011-03-27 o 19:09 #11546Anonimowy
GośćHowi to podaj mi ekipę co wygrała tytuł bez kogoś solidnego frontcourtu?Jeszcze zobacz co pod koszem mają Lakers, Dallas czy nawet Bulls, Magic. Howard już wcześniej z Bosha gdy ten grał w Toronto zrobił sobie z niego swoją „bitch”.
2011-03-27 o 19:37 #11547Tristania78
UczestnikHowi nie poda Ci takiej ekipy bo po prostu takiej nie ma
może coś było w jakichś zamierzchłych czasach ale nie wiem
wiadomo że Wade i James to gwiazdy i swoje zapewne zrobią ale bez siły pod koszem to ligi nie wygrają,tacy Lakers to ich zjedzą
pod koszem a jeszcze trzeba się będzie uporać z Bulls,Celtics i Magic którzy też tam mają przewagę,w Bosha pod koszem w obliczu
PO jakoś nie jestem w stanie uwierzyć niedługo zobaczymy zresztą2011-03-27 o 19:50 #11549Howi12
Uczestnikniewiem nie rozumiem was !

np. 2006 rok Heat Dużo słabsza Drużyna ! niż teraz … z Shaqiem pod koszem który walił 9 per game reb … Haslem na 4 dalej jest w tej druzynie a jeśli chodzi wam o mięsa to
iglaskus dampier istnieja w tej druzynie … do rego dochodzi offensywna potega LBj i Wade .. z tyłu trójkowicz całkiem całkiem Bibbek… nie rozumiem was troche wytłumaczycie mi ? ocb ?[hr]
a no a w 2004 Pistons niewiem czy mieli leprzych pod „koszowych” od LA Malone Shaq i Grant ….2011-03-27 o 20:48 #11551Denver Nuggets #1
UczestnikA ja wam takową podam
Chicago Bulls z lat 90 które wygrywało ligę mając dosyć słaby frontcourt , później doszedł Rodman, typ defensywny , kompletne zero w ataku , ale nawet licząc jego to Bulls z tamtych czasów wcale nie miało lepszego frontcourtu bo był on praktycznie najsłabiej trafiającym Frontem PO na tamte czasy, taki pierwszy lepszy przykład z brzegu ;]2011-03-27 o 21:05 #11552Tristania78
UczestnikShaq 2006 to jeszcze większa siła pod koszem niż dzisiejszy Bosh teraz,nie zapominaj też o wsparciu jakie wtedy dawał zdrowy Haslem
a jeszcze przecież był Mourning do tego także słabi nie byli
dzisiejszy Ilgauskas to dno,Dampier jeszcze daje radę nie wiadomo co
będzie z Haslemem po tej kontuzji,ja Miami nie skreślam ale uważam że nie będzie tak różowo jak Ty to widzisz a sami LBJ z Wadem
nie wygrają.BTW Dla mnie podkoszowi Pistons 2004(Ben Wallace,Rasheed Wallace,Mehmet Okur)nie byli na pewno gorsi od Shaqa a przede wszystkim już starych
Malona i Granta2011-03-28 o 06:19 #11556kubakw
UczestnikA ja mam wrażenie, że oni mogą w PO pokazać zupełnie coś innego niż do tej pory. Nie wiem dlaczego, ale tak mi się wydaje. Nie mogę się doczekać PO, żeby zobaczyć jak sobie poradzą(albo nie poradzą). LeBron i Wade w backockourcie mogą z każdego zrobić miazgę. Bosh jakby się powoli rozkręca, mięsa trochę mają, dodatkowo liczę na zdrowego Haslema. Chciałbym to zobaczyć, bo przyznacie, że tegoroczne Miami to niezwykły eksperyment i nie do końca wiadomo, czego się po nich spodziewać.
2011-03-28 o 08:19 #11557Anonimowy
GośćKubakw masz też rację, mimo wszystko dla mnie Heat to faworyt do gry w finale na wschodzie za nimi są Bulls, C’s i Magic. Jak pisałem w temacie o szansach na mistrza to Miami ma 2 superstarów, którzy spokojnie mogą odwrócić losy meczu. Na wschodzie nie ma praktycznie odpowiedniego obrońcy na nich.
2011-03-28 o 12:23 #11562Benek
UczestnikDużo osób rozpływa się nad 30-30-30 meczem i potrójnym double-double, że pierwszy raz od 50 lat taki mecz, warto podkreślić jednak, że w 1961 roku: Oscar Robertson, Jack Twyman and Wayne Embry (wszyscy Hall of Fame) przegrali tamten mecz z Philadelphia Warriors, czyli z zasadniczo samym Chamberlainem.
BTW, wtedy wszyscy przegrywali z Chamberlainem, a on sam rzucił w tamtym sezonie 100, ale może to jakaś analogia do tego, że obecnie też jeden zaodnik może im spokojnie psuć szyki?
2011-04-02 o 19:18 #11734OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikPrima Aprillis już za nami więc to nie jest żart. Miami Heat podobno rozważają możliwość podpisania umowy z weteranem Eddy’m Curry’m, który aktualnie przebywa w Minnesocie. Curry w tym sezonie nie wystąpił w żadnym meczu, a w poprzednim tylko w siedmiu. Głównym powodem są problemy z nadwagą, bowiem zawodnik waży teraz co najmniej 350 funtów (158 kg).
Yahoo! Sports donosi, iż prezydent Heat, Pat Riley ma podjąć decyzję w najbliższych dniach a powodem takiej decyzji jest chęć zabezpieczenia się na nadchodzące playoffy.
Według źródeł Riley obserwował ostatnio Curry’ego podczas treningów w Chicago. Pat planuje ściągnąć centra do Miami na początku następnego tygodnia, jeśli ten pozytywnie przejdzie testy medyczne.
Jak podają zagraniczne portale, prawdopodobieństwo zatrudnienia przez Heat Curry’ego jest większe niż 50%. Riley zdecydował się na niego, gdyż Rookie, Dexter Pittman prawdopodobnie nie jest jeszcze gotów do gry na poziomie playoffs.
Curry rozpoczął ten sezon w Knicks. Ci jednak zdecydowali się go zwolnić i nasz bohater powędrował do zespołu Timberwolves w ramach wymiany Carmelo Anthony’ego do Nowego Jorku. Od sezonu 2008-2009 wystąpił tylko w 10 spotkaniach.
Nie ma wątpliwości: Heat są zdesperowani. Wszyscy na Florydzie byli pewni, iż Udonis Haslem będzie w stanie zagrać w playoffach. Długo musieli czekać na wieści dotyczące jego zdrowia, a gdy w końcu te się pojawiły, okazały się niekorzystne dla zespołu. Dlatego też Heat tak późno zaczęli rozglądać się za graczem który wzmocniłby ich strefę podkoszową.
2011-04-03 o 06:07 #11741Tyrion
UczestnikLOL- Edek to może co najwyżej pozytywnie wpłynąć na poziom sprzedaży w Macu na/tudzież obok hali, a nie na jakąkolwiek strefę podkoszową, nie wyłączając strefy podkoszowej Kotwicy Kołobrzeg
2011-04-12 o 09:26 #11932OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikPowołując się na Yaho! Sports, Miami Heat oficjalnie zaproponowali kontrakt Eddy’emu Curry’emu. Pat Riley i Eric Spoelstra mieli poważne wątpliwości co do centra ale ostatecznie wspólnie zadecydowali o chęci pozyskania go. Curry nie zagrał w tym sezonie w ani jednym meczu. Moim zdaniem powinni myśleć o młodszych graczach a nie skupiać się na dawno już przeterminowanych emerytach…
Praktycznie przesądzone jest, iż Eeddiego skusi możliwość zdobycia mistrzostwa, ale czy ten ponad 160 kilowy kolos potrafi biegać ? Mam wątpliwości. W dodatku przy takiej masie szczególnie narażone są stawy zawodnika i wątpię aby był w stanie przetrwać dłuższą serię w PO.
jakby tego było mało, kilka zespołów NBA, w tym Miami, będzie go monitorować w okresie letnim i rozważać możliwość postawienia go na przyszły sezon.
Curry grał w sumie 10 meczach w ciągu ostatnich trzech sezonów: trzy w ’09-10 i siedem w ’08-09 ( wszystkie dla Knicks.)
W swoim najlepszym sezonie Curry notował 19 punktów i 7 zbiórek (06-07)2011-05-28 o 10:52 #12671Anonimowy
GośćCo myślicie o tym ,że Bosh nie nadaje sie albo ładniej to ujmując nie potrzeba nam go . Według mnie za taką kase powinien zdobywac po 30 PTS na mecz. Na miejscu Pata Riley’a wymienił bym Bosh’a za innego , tańszego PF ,np (no może nie wiele tańszy) Blake Griffin. Mogło by to wyglądać tak : Bosh + Miller = Griffin + pick . Ciekawe czy Clippers by na to poszli ?
2011-05-28 o 11:11 #12672kubakw
UczestnikTeoretycznie Miami może i dobrze by zrobiło, gdyby zamiast Bosha był jakiś PF grający bliżej kosza, ale rzuca się w oczy to, że w tym tradzie nie zgadza się wyraźnie kasa. Griffin w zeszłym sezonie był rookie, czyli jego zarobki nie sięgały pewnie nawet w 1/3 zarobków Bosha. Generalnie, patrząc na to co Bosh ostatnio grał, nie pomyślałbym nawet o wymienianiu go. Wydaje mi się, że się odnalazł i gra coraz lepiej. Oczekiwanie od niego 30 ppg to ostra przesada patrząc na to kogo ma wokół siebie. Gdyby od każdego gracza big3 oczekiwać tyle(przecież wszyscy zarabiają właściwie tyle samo) to Heat zdobywaliby 90 pkt na 3 zawodnikach. Nie można oczekiwać, że koleś nie będący pierwszą(ani często nawet drugą) opcją w ataku, będzie robił takie rzeczy. Może i takie mecze się zdarzały, ale na dłuższą metę to niewykonalne. Moim zdaniem Bosh wkomponował się w zespół i wykonuje swoją rolę na niezłym poziomie chociaż na ocenę jego przydatności trzeba poczekać do końca finałów.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
