Los Angeles Lakers

Strona główna Fora NBA Zespoły Los Angeles Lakers

Wyświetlanie 15 wpisów – od 46 do 60 (z 270 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #3258
    Drunx
    Uczestnik

    Wiem ze smiale ale ogladajac ich gre wczesniej i teraz odnosze takie wrazenie ze to wszystko juz sie wypala, cos tam nie trybi jak powinno. I nie wyjezdzac mi ze Kobe godni zastepuje Mja (zeby nie bylo obu nie lubie) ale z tym co mial MJ wokol siebie i z tym co ma Kobe to szkoda gadac. Druzyne ma lepsza o wiele a nie umie zdzialac tego co MJ( zeby nie bylo Michala tez nie lubie, bo rozkladal wszystkich i bylo nudne ogladanie finalow bo cwaniak zawsze wygtywal :P). Co roku praktycznie dostarczaja dla Kobego kogos pokroju Allstara a i tak jakos nie umieja przycmic ligi. To znaczy ze skoro nie moze byc lepiej bedzie tylko gorzej. No ale niby maja ten bilans prawie najlepszy w lidze…

    #3265

    coś w tym jest Drunx ale zobaczymy czy w tym sezonie Fakers obronią tytuł jeżeli tak to chyba będziesz musiał cofnąć swoje słowa… ;p
    Wg mnie jeszcze trochę potrwa dynastia Lakers ale to nie ze względu na granie w L.A Kobasa ale dlatego że mają wartościowe na rynku gwiazdy na pozycjach C i PF i jeżeli zacznie im się nie układać to bez problemu mogą oddać jednego z nich , najprawdopodobniej C – Bynum’a a kto by nie chciał młodego , utalentowanego i bardzo szybko rozwijającego się Centra o których tak ciężko w lidze w zamian za niego mogą sporo poeksperymentować np. dostać jakiegoś porządnego playmakera na poziomie All Star a na C wstawić przeciętniaka bądź wziąć bardziej doświadczonego na pozycję C o statusie All Star dla podniesienia morali…
    Podobnie mogą tworzyć z Ron’em i Fisherem bądz pretendentem do 6th mena Odomem.
    I to jest niestety ich 2 opcja dzięki której jeszcze pewnie przez ok. 4 lata będą liczyć się w walce o misia – NIESTETY! ;/ jedyna możliwość to jeżeli Kobe się posypię a z tym się wiąże też spadek morali zespołu co może bardzo wpłynąć na grę w NBA.
    Ale z przyjemnością zobaczę powtórkę chyba z 2006r. kiedy LAL minęło się z PO :D

    #3267
    Drunx wrote:
    To znaczy ze skoro nie moze byc lepiej bedzie tylko gorzej.

    Hmmm obecnie posiadają mistrzostwo a oprócz tego nie wiem co więcej mogli by zdobyć ;)

    Co do reszty: Jordan się rozwija, Brown się rozwija Bynum także więc myślę że przyszłość raczej pisze się w kolorowych barwach niż szarych.

    PS.Nom i zapomniałem dodać że mój faworyt DJ Mbenga się rozwija :D

    #3718
    nigelNerd
    Uczestnik

    Witam,
    prócz tego, że każdy z wyżej wymienionych się rozwija, to każdy z nich zna schematy Phila i wie co ma robić.
    Kolejnym dużym plusem mojego kochanego zespołu:w00t: jest Lamar Odom. Świetnie wypełnia luki zespołu, dobrze gra na pozycjach 3-4. Wydaje mi się, że gdyby poszedł do Miami to zabolałaby nas ta strata – mnie na pewno;)
    No i kolejną ważną rzeczą jest fakt, że mimo braku Bryanta w paru spotkaniach, Lakersi wypadali naprawdę dobrze. Kurde, dawno to było i nie pamiętam dokładnych statów ale pamiętam, że sporo lepiej z asystami i dobre spotkanie Browna zaraz po ASG …

    Pozdrawiam.

    #3848
    Anonimowy
    Gość

    pisałem w dziale Mavs, że to oni są głównym rywalem dla Lakers po tym jak Denver straciło Martina. Co z Bynumem? Wraca na PO? Bez niego będzie trudniej dla LA. Dajmy na to, że LA już w finale kogo wolelibyście za rywala ze wschodu: Cavs, C’s czy Magic? Pewnie C’s.. bo z nimi poszłoby wam najłatwiej.
    Mi się wydaje, że mimo wszystko najgorzej by wam poszło z Cavs, ale Magic mogliby też napsuć krwi jednak pewnie wola walki VC i Howarda pękłaby po 2 meczach :P
    Bryant Vs. James pojedynek dwóch najlepszych w lidze, mega show dla NBA i pewnie miliony widzów przed TV, a Stern byłby w raju :D

    Shaq pewnie na byłą drużynę zmotywowany podwójnie + Big Z / Hickson jako zmiennicy, choć Varejao też by może grał czasem na środku.
    Jamison vs. Gasol to trochę przewaga Hiszpana jednak Jamison sam starał się ciągnąć były team Wizards choć ogólnie obaj gracze nie są liderami.
    RonRon kryłby Lebrona, nie będzie mu łatwo to szło…
    Bryant to jednak spora przewaga nad Westem i Parkerem..
    Mo Will powinien robić na szaro starego Fisha i mam nadzieję, że tak będzie.

    #3855
    Skejcik wrote:
    Co z Bynumem? Wraca na PO?

    Na parkiet powinien wrócić jakoś w ostatnim tyg kwietnia

    Quote:
    „Miałem taką nadzieję ale nie sądze by było to możliwe. Jestem w stanie chodzić z lekkim bólem ale nie mogę chodzić bardzo szybko, czy też biegać bez jego odczuwania. Staram się więc oszczędzać nogę jak tylko mogę”

    – powiedział Bynum.

    nom a Luke wraca do pełnych treningów…

    A co do ewentualnego finału to wiadomo że najłatwiej byłoby nam z C’s, później z Magic, a na końcu z cavs. Ale to właśnie na nich chciałbym trafić, aby móc się zrewanżować za mecze w RS nom i chciałbym posłuchać potem tych „fanów” kawalerzystów na naszej stronie, którzy tak ochoczo wbijają w ciągu całego sezonu po naszych porażkach…

    #3860
    Ociep
    Uczestnik

    jedno jest pewne- w tym sezonie już się bez Bynuma, albo z Bynumem w takiej „formie” jak w zeszłych PO raczej tytułu zdobyć nie uda, i pozostaje mieć nadzieję że uda mu się do dobrej dyspozycji jeszcze w tym sezonie dojść…
    Co do ewentualnej rywalizacji w finale zgadzam się że najtrudniej byłoby z Cavs- głownie ze względu na ich bardzo głęboki skład, a zwłaszcza frontcourt, który napsuł naszym wysokim sporo krwi w meczach RS- zarówno Gasol jak i Bynum grali sporo poniżej średnich z sezonu, i dali się zdominować na deskach…
    Z Magic powinno być łatwiej, przynajmniej teoretycznie, a Celtics to bym chyba nawet wyrzucił z tych rozważań ;)

    #3878
    Creative
    Uczestnik

    Lakers ostatnio strasznie zawodzą, ale spokojnie Ociep. Na Zachodzie nie widzę drużyny, która może wygrać serii z ekipą z Los Angeles. Dallas, Utah czy Denver (szczególnie bez K-Martina) mogą urwać LA 1-2 może nawet 3 mecze, ale to wszystko… Co do Finału to tam będzie na nich czekać Lebron. Dawno nie byłem tak pewien Finalisty NBA jeszcze przed rozpoczęciem playoffs… LBJ przypomni nam lata, w których Jordan wygrywał swoje mistrzowskie pierścienie… Lakers są za słabi na Cavs – czy się to komuś podoba czy nie ;)

    #3888
    Anonimowy
    Gość
    Creative wrote:
    Lakers ostatnio strasznie zawodzą, ale spokojnie Ociep. Na Zachodzie nie widzę drużyny, która może wygrać serii z ekipą z Los Angeles. Dallas, Utah czy Denver (szczególnie bez K-Martina) mogą urwać LA 1-2 może nawet 3 mecze, ale to wszystko… Co do Finału to tam będzie na nich czekać Lebron. Dawno nie byłem tak pewien Finalisty NBA jeszcze przed rozpoczęciem playoffs… LBJ przypomni nam lata, w których Jordan wygrywał swoje mistrzowskie pierścienie… Lakers są za słabi na Cavs – czy się to komuś podoba czy nie ;)

    akurat poczytałem o Lakers na innych forach i fani nie są zbytnio zadowoleni postawą swojej drużyny. Wątpię aby Lakers tak łatwo przeszli Dallas… Zdrowe Rumaki to będzie wyzwanie dla KB i spółki. Fisher gra co raz gorzej do tego jego defensywa jest co raz słabsza… Zobaczymy chyba, że Lakers to tylko cisza przed burzą w PO będzie diametralna zmiana. Czas pokaże… jak będą grać tak jak teraz to nie ma szans na obronę tytułu.

    #3896
    Ociep
    Uczestnik
    Skejcik wrote:
    Creative wrote:
    Lakers ostatnio strasznie zawodzą, ale spokojnie Ociep. Na Zachodzie nie widzę drużyny, która może wygrać serii z ekipą z Los Angeles. Dallas, Utah czy Denver (szczególnie bez K-Martina) mogą urwać LA 1-2 może nawet 3 mecze, ale to wszystko… Co do Finału to tam będzie na nich czekać Lebron. Dawno nie byłem tak pewien Finalisty NBA jeszcze przed rozpoczęciem playoffs… LBJ przypomni nam lata, w których Jordan wygrywał swoje mistrzowskie pierścienie… Lakers są za słabi na Cavs – czy się to komuś podoba czy nie ;)

    akurat poczytałem o Lakers na innych forach i fani nie są zbytnio zadowoleni postawą swojej drużyny. Wątpię aby Lakers tak łatwo przeszli Dallas… Zdrowe Rumaki to będzie wyzwanie dla KB i spółki. Fisher gra co raz gorzej do tego jego defensywa jest co raz słabsza… Zobaczymy chyba, że Lakers to tylko cisza przed burzą w PO będzie diametralna zmiana. Czas pokaże… jak będą grać tak jak teraz to nie ma szans na obronę tytułu.

    no aktualnie to nie sposób być zadowolonym :/ jeden dobry mecz ze Spurs, a pozostałe to kaszana straszna..Pozostaje liczyć tak jak pisałem wcześniej na powrót Drew i na to że dojdzie on szybko do znośnej formy,bo bez niego w tym roku będzie po tytule.. ławka bez Lamara tragedia- jeden Farmar i to raz na kilka gier coś tam pokazuje, Shanon zgłupiał i jego shot selection woła o pomstę do nieba ostatnio, a o Fisherze i ogólnie o obronie pozycji PG w wykonaniu Lakers to nawet pisać się nie chce..praktycznie każdy PG notuje przeciwko teamowi z LA albo dobre, albo bardzo dobre występy powyżej średniej..
    W PO na pewno w jakiś tam sposób się to zmieni( zobaczymy jak z Bynumem będzie)- na pewno większą agresję i chęć gry będą chłopaki prezentować, ale jedno jest pewne- jak pisze Skejcik- z taką grą, i z nawet trochę lepszą nie ma co marzyć o tytule.. najbardziej niepokoi mnie widoczny w ostatnim czasie brak team chemistry w zespole- na prawdę nie wygląda on jak jedność, co jakiś czas dziwne wypowiedzi do mediów to naprawdę niedobry sygnał, ale wierzę że Phil to jakoś unormuje ;)
    Podsumowując twierdzę tak- z Bynumem w składzie i z HCA serii na Zachodzie przegrać nie powinniśmy, ale nie wyglądamy już na tak mocnych faworytów jak rok temu, i w zasadzie wszystko może się zdarzyć, ale ja osobiście typuję jednak Finały

    #3898
    Anonimowy
    Gość

    Ociep właśnie to samo czytałem, że Shannon gra ostatnio jak wariat i brakuje chemii w zespole. Czyli coś w jest też w tym odejściu Arizy, Sasha nie może się dogadać z Brianem Shaw… LA w małym dołku hmmm miałem wrażenie, że tej ekipie nie grozi coś takiego, a jednak. Taką słabość zespołu Dallas czy PTB mogą wykorzystać jeśli spotkają się z LAL.

    #3900
    Ociep
    Uczestnik

    Też miałem takie wrażenie- że zespół zżyty i zgrany ze sobą, doświadczony poprzez dwie kolejne wizyty w finałach, zorientowany na cel, z jedną tylko zmianą(Artest za Arizę) i takie dołki nie powinny się zdarzać,a tu coś jest ewidentnie nie tak, i zgadzam się w pełni, że dobra drużyna może to wykorzystać( no w zasadzie grzechem byłoby nie wykorzystać). No ale jakby nie patrzeć to PO to jednak inna bajka-tempo gry ogólnie zwalnia, ciężar gry przenosi się pod kosz, nie ma już b2b i wyjazdowych serii, i jeszcze bardziej liczy się obrona i doświadczenie, a w kwestii wspomnianego defense team ma spore rezerwy ;) Na pewno wszyscy będziemy mądrzejsi po najbliższych meczach z Jazz i Spurs i wyjeździe do Denver- jak gra będzie wyglądała tak jak do tej pory to już będzie mogło oznaczać brak nadziei na odrodzenie, bo w NBA nic jednak nie zmienia się z dnia na dzień, i jakieś symptomy pozytywne muszą być widoczne wcześniej..
    Ja na razie jeszcze nie tracę wiary i zapodaję sobie dwa slogany na poprawę nastroju- „don’t underestimate heart of champion” ;) i ” prawdziwy sukces rodzi się w bólach” :)

    #3902

    Damy radę Ociep!!! nie mamy innej możliwości, a później tylko gruntowne zmiany w lato…

    #3903
    Anonimowy
    Gość
    mucha8 wrote:
    Damy radę Ociep!!! nie mamy innej możliwości, a później tylko gruntowne zmiany w lato…

    a jakie widzisz zmiany dla Lakers Mucha?

    #3905

    brak: fisha (przynajmniej w S5), jordana, adama, hmmm Phila (?), i zdecydowanie się co z Sashą dalej
    plus: jakiś PG z prawdziwego zdażenia, ktoś na ławkę od pkt
    wymiana: bynum za … (chociaż to jest praktycznie niemożliwe)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 46 do 60 (z 270 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.