Lebron James w Heat.

Strona główna Fora NBA Aktualności Lebron James w Heat.

Wyświetlanie 15 wpisów – od 31 do 45 (z 77 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5522
    Malik11 wrote:
    miał do pomocy wielu wspaniałych zawodników

    Słucham , proszę wymień mi tych wszystkich wspaniałych ;]
    Mo ?? 38 już letni Shaq a może Jamiś ?
    Jedynym perspektywicznym tam playerem był LBJ ,zarząd nigdy nie dał mu zawodnika który naprawdę mógłby mu pomóc i go nieco odciążyć… Nie dziwię się że odszedł , w Ohio mógłby grać równie dobrze jeszcze 5 lat i i tak nic by tam nie ugrał …
    On sobie to uświadomił i powiedział „STOP, teraz naprawdę zagram o Misia „

    #5523

    Jak sobie powiedział „NAPRAWDĘ” to chyba bedzie miał Misia już w następnym sezonie

    #5525
    Tyrion
    Uczestnik
    rybak90 wrote:
    Jak sobie powiedział „NAPRAWDĘ” to chyba bedzie miał Misia już w następnym sezonie

    A Jak sobie powiedział „NA NIBY” to nie będzie miał :P
    Ogólnie wow- jakie filozoficzne i głębokie stwierdzenie- jestem rybak pod wrażeniem :P zastanawiam się tylko, co takie posty wnoszą do dyskusji..

    Osobiście jestem zdania, że cała ta krytyka LeBrona za sam fakt wyboru mija się z jakimkolwiek sensem.. wcześniej wiele osób ( w tym ja trochę też) zarzucała mu brak chęci wygrywania- tą decyzją pokazał, że akurat wygrywać chce, bo w przeciwnym wypadku został by w Cavs.. Większy sens ta krytyka będzie miała, jak ten projekt Heat nie wypali, i jeżeli jeszcze sam Bron dołoży do tego istotną cegiełkę ;)

    #5591
    Malik11
    Uczestnik

    Jak chcesz to wymienię ci tych wszystkich wspaniałych: Mo Williams, Shaq O’Neal (może i staty ale doświadczony, silny pod koszem, pamięta jeszcze jak to się robi i idzie mu to całkiem nieźle), Jamison, Illgauskas (przeciętny ale potrafiący walczyć, wysoki center), do tego dosyć silna ławka: Varejao, Moon, Parker… w poprzednim sezonie miał nawet Wallece’a i też lipa. No i ten niby wielki LeBron James, który nie potrafi z zespołem nic zdziałać. Nie jestem żadnym haterem LeBrona ale poprostu denerwuje mnie te bezpotstawne wywyższanie Jamesa ponad wszystkich. A tak naprawde w historii tego sportu znaczy jeszcze naprawdę niewiele. Najlepszym dowodem na to że nie zasługuje na żadne pochwały i tym podobne jest to że przez cały sezon zasadniczy Cavs miażdżyli wszystkich, wspaniałe występy indywidualne LeBrona, cała drużyna gra świetnie na miarę mistrzostwa. Przychodzą Playoffy i co ??? Cavsów nie ma, bo ten ich cały lider nie potrafi sobie poradzić z ciążącą presją i twardszą grą, nie potrafi tak jak Fisher czy Bryant niemal zastąpić trenera i zmobilizowć drużynę do dalszej gry. Do tego traci wsparcie kolegów, czyli najlepiej pójść na łatwiznę ??? Lepiej byłoby gdyby poszedł do NYK, tam czekał na niego już Amare Stoudemire (świetny center). Knicks mają kasę po to aby jeszcze kogoś do zespołu sciągnąć. Ale nie LeBron tłumaczył się że presja i w ogóle, nie fajnie jest. Po prostu chce wygrywać co rok, ale z taką pomocą już nikt nigdy nie będzie uważał Jamesa za jedynego lidera w zespole, który zdobywa mistrza razem ze swoją drużyną, będąc jedynym liderem w teamie. Będzie tak samo jak w przypadku tej całej otoczki wokół Bryanta, że nie zdobył mistrza bez Shaqa. Kobe mógł odejść ale się nie poddał i teraz przez trzy lata z rzędu gra w finałach NBA, i dlatego to Black Mamba jest większym zawodnikiem od LeBrona. Kobe też mogłoby się zdawać że nie ma idealnego zespołu a tak naprawdę był porównywalny do poprzedniego składu Cleveland, a mimo to zdobył dwa mistrzostwa z rzędu z Lakers. Dlatego nie ma porównania. Kobe jest wielki a LeBron… szkoda gadać :D

    #5592

    Rzeczywiście wielcy gracze przez ciebie zostali wymienieni :) gratuluje :)
    Mo i Jamiś którzy na PO nic kompletnie nie zaprezentowali a mieli być wielkim backupem dla LeBrona …
    Moon , Parker to są dla ciebie wielcy gracze ?? LBJ w CAVS nie miał żadnego backupu , zawodnika z prawdziwego zdarzenia który w ciężkich momentach mógłby go nieco odciążyć , tak jak Kobe ma Gasola ,Bynuma a w dawniejszych czasach Shaqa (młodszą wersję) tak LBJ nie ma nikogo … I co najważniejsze , nie zapowiadało się na to żeby kogoś dostał.
    Wspaniali zawodnicy…

    #5593
    Tristania78
    Uczestnik

    wydaje mi się że Amare centrem nazwać nie można to typowy PF,poza tym zgadzam się z #23 ,z tych zawodników Cavsów co wymieniłeś Malik to wielkim można było nazwać w sumie tylko Shaqa ale to tak trochę lat do tyłu a nie teraz,nie mówię że Mo i Jamison to słabi zawodnicy ale w PO nic nie pokazali James musiał ciągnąć wszystko sam i nic dziwnego że nie dał rady,na pewno to miało wpływ że odszedł bo zrozumiał że w Cavs zawsze będzie sam

    #5594
    Tyrion
    Uczestnik

    Ilgauskas też jest wielki- ma w końcu 221 cm :P Z LeBronem to jest dziwna sprawa, i na temat jego supportu to można dyskutować w nieskończoność chyba.. Daleki jestem od tego, żeby mówić tak jak Malik, że jego partnerzy to byli wielcy gracze, bo doskonale sobie zdaję sprawę, że tak nie było. Ale z drugiej strony dwa razy pod rząd Cavs mieli HCA na całe PO, a to oznacza, że ci gracze nie byli też słabi, chyba,że ktoś chciałby na siłę udowodnić, że to Bron jest tak zajebisty, że im to HCA sam zapewnił ;) Więc jeżeli zespół dwa razy z rzędu robi najlepszy bilans, i odpada nawet przed finałami, to coś jest nie w porządku zarówno ze wsparciem, jak i z liderem..w przypadku Cavs wydaje mi się, że wchodziły w grę dwie sprawy: nadmierna dominacja gry przez mega utalentowaną jednostkę, i nadmierne rozluźnienie(fotki, tańce i inne festynowe rytuały), plus jednak brak zdolności przywódczych LeBrona na stałe( czasem je włączał, ale w zbyt małym stopniu).
    Dlatego też w świetle tego co napisałem decyzję Brona można jeszcze bardziej zrozumieć- tutaj będzie miał partnerów, którzy nie będą stali zdziwieni, jak LeBron im poda w ważnym momencie, bo akcenty będą rozłożone równiej, i będą oni w stanie też przejąć mecz w razie gorszej dyspozycji..ale i tak nic z tego nie wyjdzie, jeżeli leBron nie pokaże większego pazura w PO, ale raczej wiele już zrozumiał, i swoje mentalne podejście też zmieni… po tym co słychać( Miller, Haslem i kilku innych zainteresowanych graczy) Heat mogą wyglądać naprawdę nieźle już w tym pierwszym sezonie, a im dalej tym zapewne lepiej ;)

    #5625
    Malik11
    Uczestnik

    Nie chodzi o to że są to wielcy gracze (wielkich graczy to mieli Lakers za czasów Showtime czy Bulls za Jordana), ale są to zawodnicy ograni, doświadczeni i tacy którzy spokojnie mogą wnieść dużo pomocy zespołowi jak i LeBronowi. Tym bardziej przypominam iż skład Lakers ze składem Cavs był porównywalny i uważano te dwie ekipy za mniej więcej równe. Więc nie powinno być wymówki typu brak supportu dla Brona. Kobe też miał taki poroblem w latach 2004-2008 z tym że on nie miał do pomocy zupełnie nikogo, dopiero w 2008 sprowadzono do składu Gasola i Fishera. Oni w zupełności starczyli Bryantowi w doprowadzeniu Jeziorowców do Finału NBA (do tego obudził się Odom i dojrzał Bynum). A LeBron miał w składzie zawodników pokroju All-Stars, z tym że LeBron jest wspaniałą indywidualnością ale lider oprócz tego musi mieć coś więcej. Mam na myśli umiejętność zdeterminowania zespołu, zmobilizowania go, wytknięcia błędów kolegom z drużyny i pokazania/nauczenia go jak to się powinno robić. Lider często powinien umieć zastąpić trenera. Znakomitym przykładem są Los Angeles Lakers, gdzie Fisher i Kobe świetnie potrafią zastąpić w tym wszystkim Phila Jacksona. LeBron po prostu poszedł na łatwiznę, a z resztą co ja tu porównuję LeBrona do Kobego. James po prostu nie dorasta mu do pięt.

    #5626
    Anonimowy
    Gość

    Tu się trochę zgodzę z Malikem. Lebron wcale nie miał złego zespołu, po za tym porażki w PO bym obwiniał coaching Browna. Widać było, że ten facet nie miał pomysłu na grę i wtedy dawał Lebronowi wolną rękę. Lebron chciał nowego trenera co wcześniej grał w NBA więc Cavs złowili mu Scotta. Wg mnie jakby został to Gilbert bez problemu dałby kasę na wzmocnienia. Jednak James nie chciał czekać i postanowił zostać takim „Pippenem dla Wade’a”. Z tego co mi się wydaje to on miał aspiracje by dorównać MJ’owi, ale zrobił to tylko w biciu rekordów i niczym więcej. MJ też po 7 latach wygrał 1 tytuł, ale zrobił to w Bulls nie poszedł gdzieś by zostać czyimś przydupasem.

    #5627

    Porównujesz Lakers do CAVS ?? :O … LAL w którym gra Bynum, Gasol , Kobe, Artest, Odom do CAVS w którym jest LeBron ,Mo Williams który gaśnie kompletnie wraz z rozpoczęciem się Playoffów , Shaq który ma już 37 lat i jest marnym supportem ,Varejao dobry six man ale nie wystarczy on aby zapewnić pierścień ekipie…
    Rzeczywiście równe teamy.
    Tyrion napisałeś że „chyba,że ktoś chciałby na siłę udowodnić, że to Bron jest tak zajebisty, że im to HCA sam zapewnił” – nie wyjaśnię ci tego ale tak właśnie jest w RS LeBron robił zupełnie co chciał a i zawodnicy liczyli tylko i wyłącznie na niego i grali bez jakiejkolwiek najmniejszej presji wiedzieli że jeżeli coś spaprzą to James za nich posprząta , stąd tak odważna gra ławki która w RS się bardzo opłaciła,w Playoffs to już się zmieniło bo kiedy LeBron zaczął odczuwać presję to automatycznie zespół 2x więcej …
    Dlatego praktycznie każdy Cavalier na tych PO pokazał się słabo , dlatego że tak jak w RS liczył na Brona :)
    Ciężko to wytłumaczyć ale ja w to wierzę ;]
    Zawodnicy w CAVS nie są słabi ale ma tam ani jednego indywidualnego gracza który potrafił by choćby na 5min odciążyć LeBrona

    #5628
    Clippers4life
    Uczestnik

    Co wy tak na tego Shaqa :) ? Piszecie jakby był jakimś Gortatem , Dikembe radził sobie we wieku 41 lat.Shaq ma 37 , ale napewno ma siłe żeby w defensywie utrudniać życie na 100% poziomie przez koło 30 minut , on nadal coś sobą reprezentuje nie jak np. inni sportowcy którzy mimo wieku cały czas chcą być na fali ale już ten wiek jednak.Shaq jeszcze da rade pograć 3 lata , a potem zakończenie pięknej kariery najlepszego centra w histori NBA. :)

    #5638
    Tyrion
    Uczestnik

    hmm- te post o GM-ie Hornets faktycznie pasuje do tematu LeBron James w Heat jak ulał :P Komuś coś się chyba pomyliło ;)
    #23- masz rację nie wytłumaczysz mi tego :P Bo jak każdy kij tak i ten ma dwa końce.. może jest tak, że pozostali zawodnicy dlatego nie byli w stanie odciążyć Jamesa, bo ten nie dał im takiej możliwości? w sensie, że zdominował grę, chciał robić wszystko( rzucać, zbierać, rozgrywać, blokować) po to, aby fajnie wyglądały jego legendarne cyferki? dlaczego sam przez tyle lat nie wychował sobie kogoś, kto na te cytuje 5 min go odciąży? może gdyby w RS trochę odpuścił walkę o swoje ego, to w PO w kryzysowej sytuacji partnerzy nie stali by z rozdziawionymi japami i wypisanym na twarzy: jak to? my mamy coś robić? zawsze robił leBron:/ buuuu ;) zresztą pytanie natury podstawowej- czy dobry lider poddaje się tak jak Bron w serii z Bostonem? czy jego wartość powinniśmy poznawać w listopadzie czy w czerwcu? teraz jest w swoim prime, i to teraz zadecyduje się, czy będzie faktycznie legendarną postacią.. jedno jest pewne- do tej pory z nim samym też jest coś nie tak, i nikt nie wmówi mi, że to tylko wina supportu, który robi back2back over 60 wins in rs….

    #5647

    Dlatego napisałem że zawodnicy CAVS to nie są źli playerzy , potrafią zagrać niezły basket ale tylko wtedy kiedy nie ciąży na nich presja a oni sami grają na luzie, w RS presji nie było bo świetnie spisywał się James i jak mówiłeś „dominował grę” stąd over 60W …
    Piszesz o tym że LeBron to marny lider , nie wychował sobie nikogo do pomocy , za bardzo zdominował grę itp. ok jestem w stanie się z tym zgodzić ale co to ma do rzeczy , kiedy jest tak jak jest ??
    Nie gdybajmy , support w Playoffs dla LeBrona jest bardzo słaby każdy gaśnie bo on sam ich lider gaśnie, w przeciągu tylu lat zawsze dzieje się to samo – świetne RS , bo LeBron James świetnie się wtedy BAWI , słabe Playoffs bo przy ważnych momentach LeBron pęka ,więc trzeba wyciągnąć wniosek, a ten jest taki że koledzy z teamu za bardzo na nim polegają nie obchodzi mnie dlaczego tak jest ,twierdzę tylko że tak jest i skoro tyle razy to się działo to dlaczego nikt na to nie zareagował, przecież Mo Williams itd. też mają swój rozum i mogli się na to przygotować, GM mógł sprowadzić konkretny help a nie zawodników na pół-gwizdka , dlatego od początku mówiłem że tam potrzebny był jakiś star , jakiś indywidualista który sam by coś umiał wykreować a nie tańczyć jak mu zagra LeBron, zawodnicy Cavaliers byli jak marionetki Jamesa … James takiego zawodnika nie dostał więc odszedł.
    Nie dojdziemy do porozumienia bo obrałeś kompletnie inną wersję całej tej sytuacji.

    #5770

    W sprawie LBJ wypowiedzieli się już Barkley i Jordan. Michael nie mógł powiedzieć coś ostrzej, ponieważ James do niego był właśnie przyrównywany, ale przyznał, że za jego czasów nie do pomyślenia były by, aby umówić się z Birdem, czy Magic na grę w jednym klubie. Barkley za to walnął z grubej rury i powiedział, że James nigdy już nie może być porównywany do Jordana. Charles nic nowego nie powiedział, ale trzeba mu przyznać rację.

    #5793
    Wasky
    Uczestnik

    Ja szczerze mówiąc żałuje że przeszedł do Miami. Gdyby został w CAVS albo przeszedł do Knicks gdzie od następnego sezonu będzie grał Amare liga napewno wyglądałaby o wiele ciekawiej a tak jeśli ta trójka się zgra to Heat na 100 zdobędą misia.

    P.S.
    Co do zgrania tych 3 zawodników
    O Wade’a i James’a się niemartwie bo to przyjaciele i napewno dojdą jakoś do porozumienia jeśli chodzi o punkty ;P ale niewiem co z Bosh’em. Najbardziej właśnie się o niego martwię.

Wyświetlanie 15 wpisów – od 31 do 45 (z 77 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.