Strona główna › Fora › NBA › Sport › F1
- Ten temat ma 141 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 11 miesięcy temu przez
ADZIO.
-
AutorWpisy
-
2010-12-08 o 14:13 #9073
OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikNo ja myślę Creative

Może poruszmy temat mechaników i pracy w pit-lane. Znalazłem bowiem wzmiankę o tym że w ostatnim sezonie mechanicy Lotus i Renault miały razem dziewięć najgorszych łącznych czasów pit-stopów. Lotus zanotował pięć najwolniejszych pit-stopów. Po cztery ostatnie miejsca zaliczył zespół HRT i…Renault Roberta Kubicy. Co na to powiecie ?2010-12-12 o 11:39 #9146OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikDOSZŁY MNIE SŁUCHY ŻE MARK WEBBER OSTATNIE 4 WYŚCIGI JEZDZIŁ ZE ZŁAMANYM OBOJCZYKIEM :slap: szacun
2011-03-31 o 05:49 #11651OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikSezon F1 się zaczął a tu pusto ? Trzeba coś zmienić

Sezon ruszył, pierwszy wyścig już za nami. Nie będę pisał o wyścigu, bo kto chciał to obejrzał. Bardziej interesuje mnie Wasze zdanie na temat tych wszystkich ulepszeń w bolidach… 2 lata temu wszedł w życie system KERS (odzyskiwanie energii z hamowania). System ten w niektórych stajniach przyjął się, w niektórych nie. W zeszłym roku prawie całkowicie o nim zapomniano ale w tym sezonie widzimy go znów. Może tylko przypomnę, dla tych co niezbyt się orientują, że KERS dodaje bolidowi około 80 koni mechanicznych. W tym roku jakby na kierownicy auta było mało guzików, dodano jeszcze jeden – mianowicie ruchome tylne skrzydło. Te ulepszenie zwiększa przepływ powietrza w bolidzie i dodaje kilka kolejnych koni. Systemu tego można używać tylko na prostych, i co ważne – tylko przy wyprzedzaniu. Tak więc popularnego „DRI” może używać tylko kierowca próbujący wyprzedzić rywala, zawodnik broniący swojej pozycji nie ma takiej możliwości.
Podsumowując – Jak dla mnie F1 idzie w złą stronę. Wyścigi stały się niebezpieczne. Jak tak dalej pójdzie to bolidy będą rozwijać prędkość ponad 400 km/h i wtedy nawet największe środki bezpieczeństwa nie będą w stanie pomóc.
Teraz to wszystko można obliczyć koputerowo – ilość paliwa potrzebnego aby zawodnik dojechał do mety etc. 2 lata temu – KERS; w tym roku – ruchome tyle skrzydło; no to może pójdźmy za ciosem i za kolejnych parę lat zamontować kierowcom na kaskach baterie słoneczną ???
Ja osobiście tego nie pamiętam ale z opowiadań innych wiem, że jeszcze za czasów Niki Laudy, kierowcy musieli wysiadać z aut i sami pchać je do mety bo zabrakło im paliwa. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?2011-03-31 o 06:41 #11659kubakw
UczestnikF1 teraz, a nawet 10 lat temu, to nie to samo. Przez tą ekologiczną nagonkę i kryzys gospodarczy stajnie F1 przestały być ośrodkami badawczymi ulepszającymi technologię za wszelką cenę, niektóre nawet uznały, że im się to nie opłaca i opuściły tą serię. Po tym, jak wprowadzono limity na wszystko od maksymalnego finansowania zespołu, do ograniczenia pojemności silników F1 przestała być wyścigiem zbrojeń, a stała się szukaniem dziur w przepisach. W tej chwili największym problemem tej serii stała się trudność wyprzedzania i fakt, że dołączyło parę firm, które ledwo zbierają na tą zabawę pieniądze i wąchają za innymi spaliny. Wszystko przez to, że chciano skończyć z F1 jako sportem elitarnym, tylko dla fabrycznych zespołów. Moim zdaniem to był krok w złą stronę. Efekty widać

Co do obecnego sezonu. Myślę, że może być całkiem ciekawy. Nowe przepisy o KERS i tylnym skrzydle dają sporo patrząc po pierwszym wyścigu. Jeżeli ktoś jest szybszy to teraz znacznie łatwiej będzie mu wyprzedzać. Będzie więcej zmian opon, bo Pirelli kazano produkować bardziej miękkie zestawy. Generalnie, myślę że na Vettela i tak nie będzie mocnych, ale cała reszta pozostaje otwarta. Mnie nowy sezon zawsze jakoś zainteresuje. Zobaczyć jak będzie wyglądał układ sił, jak poradzą sobie nowi kierowcy. Mam wrażenie, że nie będzie tak nudno jak w poprzednich latach.
A co do tych 400km/h. Do tego nigdy nie dojdzie. Przepisy nie pozwolą osiągnąć takiej mocy samochodom, aerodynamika też nie pozwoli właśnie ze względów bezpieczeństwa. Dziwnym trafem te bolidy osiągają bardzo podobne czasy do tych sprzed 4 czy 5 lat. To znaczy, że przepisy działają poprawnie w tym względzie i bezpieczeństwo kierowców jest należycie chronione.
2011-03-31 o 06:58 #11660Tyrion
Uczestnikrybak90 wrote:Podsumowując – Jak dla mnie F1 idzie w złą stronę. Wyścigi stały się niebezpieczne. Jak tak dalej pójdzie to bolidy będą rozwijać prędkość ponad 400 km/h i wtedy nawet największe środki bezpieczeństwa nie będą w stanie pomóc.Żeby nie było, że znowu czepiam się Ciebie dlatego, że Cię nie lubię, bo tak do końca nie jest, a z tym tutaj się do końca nie mogę zgodzić…Sama zmiana zakazu tankowania i jazdy na początku z pełnymi bakami ogranicza prędkość bolidów przynajmniej na początkowym etapie wyścigu.
Po drugie- ta zmiana z ruchomym tylnym skrzydłem doda tylko atrakcyjności wyścigom, bo powinna przełożyć się na częstszą ilość wyprzedzeń, a przynajmniej na bardziej zażartą walkę na torze..2011-03-31 o 11:03 #11666OKC fan since 2009 & Portland TB
UczestnikKażdy ma swoje zdanie, OK

A co myślicie o Lotus Renault ? Za Pietrovem nie przepadałem w zeszłym roku z racji masy błędów jakie popełniał. W tym roku już w pierwszym wyścigu zajął trzecie miejsce i myślę, że to nie powód, iż zrobił tak gigantyczne postępy, tylko z racji milowego kroku jakiego udało się dokonać stajni Lotusa. Wiem że to znów gdybanie, ale ciekawe w jakim miejscu byłby teraz Robert. Był to dopiero pierwszy wyścig ale w zależności jak spiszą się kierowcy Renault (bardziej Rusek bo na Heidfelda raczej nie ma co liczyć ) w starcie w Malezji na tydzień, będzie można już chyba w pełni ocenić nowy bolid.2011-03-31 o 11:30 #11667ADZIO
UczestnikTrzeba jeszcze poczekać, aż sezon rozkręci się na dobre. Dopiero po paru wyścigach będzie można oceniać teamy bądź poszczególnych kierowców. Po Pietrovie jakiejś rewelki bym się nie spodziewał. Pamiętaj Rybaku, że bolid to nie wszystko i kierowca też musi posiadać jakieś, przynajmniej minimalne umiejętności.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
