ECR1: Cavaliers(1) vs Bulls(8)

Strona główna Fora NBA Aktualności ECR1: Cavaliers(1) vs Bulls(8)

Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 23 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #513
    Ociep
    Uczestnik

    Cleveland Cavaliers (1) 61-21
    clevelandcavaliers.png

    Vs.

    Chicago Bulls (8) 41-41
    chicagobulls.png

    Spotkania w sezonie zasadniczym: 2-2
    (19.03) CLEVELAND @ CHICAGO 92:85
    (08.04) CLEVELAND @ CHICAGO 108:109
    (04.12) CHICAGO @ CLEVELAND 87:101
    (05.11) CHICAGO @ CLEVELAND 86:85

    W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami Chicago nie spodziewanie pokonało Cavs w hali Q 86:85. W końcówce mieliśmy pokaz nieskutecznej gry z obu stron, a ostatnie punkty zdobył na 1;32 przed końcem Bron, trafiając 3 na 85-86. Później był pokaz niecelnych rzutów, i min James spudłował layupa tuż przed końcową syreną. Najlepiej zagrali Lebron(25 pkt/7 zbiórek/6 asyst w ekipie cavs, oraz Derrik Rose( 14 pkt/11 asyst ) po stronie Chciago.
    Kolejny mecz 4 grudnia Cavs wygrali bardzo wyraźnie, a jedyną wartą wspomnienia historią jest maął awantura między Jamesem a Noahem, który nazwał Brona „dziwką” nawiązując min do jego tańców przy ławce- to dodatkowy smaczek tej rywalizacji ;) Sam mecz bez historii- jedyny wyróżniający się gracz to LBJ( 23 pkt, 6 zbiórek, 11 ayst)
    Kolejny mecz to wygrana Cavs na wyjeździe 7 punktami z osłabionymi brakiem Rose’a Bykami. Wyróżnił się tradycyjnie LBJ( 29 pkt, 11 zbiórek/7 asyst) a po stronie Byków debiutant Tai Gibson( 20 punktów/13 zbiórek)
    Ostatni mecz ponownie bez historii- jednopunktowe zwycięstwo walczących o życie Byków z osłabionymi i odpoczywającymi cavs pokazuje kto może wygrać tą serię.

    Terminarz:
    17.04 (sob.) Cleveland, godz. 21:00
    19.04 (pon.) Cleveland, godz. 02:00
    22.04 (czw.) Chicago, godz. 01:00
    25.04 (nie.) Chicago, godz. 21:30
    27.04 (wto.) * Cleveland
    29.04 (czw.) * Chicago
    01.05 (sob.) * Cleveland
    * w razie potrzeby

    Zagadnienia:
    Co do tej serii zdecydowanie obstawiam sweepa- nawet pojedyńcze zwycięstwo Byków będzie dla mnie mega sensacją. Bulls walczący o życie męczyli się z osłabionymi Cavs, potem ledwo ledwo wygrali z Nets, nie mają nikogo będącego w stanie powstrzymać LBJ, Cavs mają przewagę pod koszem( chociaż Noah na pewno powalczy). Zdecydowanie 4:0 jak dla mnie

    #4188
    Rick Barry FTW!
    Uczestnik

    Świetnie się stało iż Chicago ostatecznie weszli do PO. W moim przekonaniu dysponują przynajmniej trzykrotnie większą siłą rażenia niż (C)Raptors, co powinno spowodować przynajmniej minimalne obawy Cavs (mając w pamięci zeszłoroczne wyczyny z Bostonem w 1 rundzie).
    O ile LeBron w pojedynkę pożarłby Toronto, tak Bulls w moich oczach mają realną szansę na wygranie jednego, a może i nawet 2 spotkań, chociaż na niespodziankę typu Dallas-Golden State bym nie liczył…

    #4195

    Również myślę że Bulls mogą trochę skubnąć już w pierwszej rundzie z CAVS, ale co do końcowego wyniku to raczej nikt na forum nie ma wątpliwości że chłopaki z Ohio rozniosą Chicago na strzępy , oczywiście Cavaliers mają HCA i najprawdopodobniej w pierwszych dwóch spotkaniach PO zobaczymy wielki Blow Out średnia porażki Bulls -20pkt ;]
    CAVS będą chcieli pokazać już na początku kto tu rządzi , wyjdą zrelaksowani i po prostu zmiażdżą pod każdym względem Bulls.
    Jedyna na co CAVS muszą zwrócić uwagę to Derrick Rose który nieraz pokazał jak może podnieść swój team i zbudować run tym bardziej że jego matchup to przeciętniak w obronie Mo Williams …
    Nie mniej jednak jeden człowiek nie zmieni wiele , Rose i Noah mogą zaliczyć jakiś przełom w serii z Cleveland i wygrać jedno spotkanie ale LeBron przy matchupie z Dengiem będzie miał 35+ meczy przez całą serię która wg mnie nie będzie trwała więcej niż 5 meczy;]
    PS: Zastanawiam się tylko co z tym Shaqiem podobno przez kontuzję sporo schudł a jego gra jest teraz wielką niewiadomą , może tam Bulls powinni szukać dziury ;];];]

    #4236
    Creative
    Uczestnik

    Bulls są w kwietniu na topie – wygrali 6 z ostatnich 8 meczy, D-Rose notował fantastyczną końcówkę sezonu…. co to da w serii z Cavs ? Nic, nawet jednego zwycięstwa. Lebron zje ich na śniadanie – ostatnio w jakimś wywiadzie LBJ wypowiedział się, że wygrane Cleveland będą wysokie, tak żeby pokazać siłę swojej drużyny… trzymam mocno kciuki za Shaqa i Lebrona – to jest mój kandydat do mistrzostwa NBA… let’s go Cavs! :)

    #4243
    Ociep
    Uczestnik

    pierwszy mecz zgodnie z przewidywaniami- praktycznie bez historii…niby Byczki powalczyły, niby „tylko” 13 punktów, ale praktycznie ani razu na dobre od pierwszej kwarty nie byli w grze.. deski 50:38, bloki 12:4, Bulls 1/7 za3.. LeBron nawet nie musiał się specjalnie spinać ;) Varejao 8 pkt,15 zbiórek- to się nazywa energia z ławki…Bulls mają zdecydowanie za słaby frontcourt, i ławkę nawet na wygranie 1 spotkania

    #4245

    bloki to zasługa LeBrona (4 chyba) Taaa powalili ich nieźle. W pierwszej połowie to Cavs ich zdemolowali tylko jakieś pojedńcze rajdy pod kosz czy też rzuty dystansowe miał Rose a tak to nikt inny sie w oczy nie rzucał.
    W Cavs oprócz genialnego jak zawsze James’a błyszczał Shaq. Pod koszem rywali Shaq robił co chciał z obrońcami (J. Noah)
    Varejao świetnie, jak Ociep powiedział „to się nazywa energia z ławki” :)
    Jeden mecz Bulls są wstanie wygrać ale na więcej nie mają szans. Chyba nawet jeśli Cavaliers graliby bez LeBrona :D

    #4252
    Swider
    Uczestnik

    Mecz na pewno nieco zawiódł,mimo,że faoryt był znany to spodziewałem się lepszego widowiska:P Bulls naturalnie problemy z rzutami za trzy co jest częste u nich w tym sezonie,wiec Cavs mogli sobie spokojnie zawęzyć obrone wiedząc,że Bulls seryjnie za 3 trafiać nie będa. Pod koszem też Noah nie jest typem gracza,ktory moze pociągnać drużyne,Noah to fighter. I tutaj dlatego tak przydatne było by dodanie rzutu za 3 przez D.Rose’a,gdyz teraz 90% swoich akcji kończy bądz wejściami pod kosza,bądz rzutem z pól dystansu. Ja jednak mimo wszystko jestem pod wrazeniem energii, siły a zarazem elastyczności w manewrach w powietrzu Rose’a i gdyby nie kilka prostych strat wczoraj,gdyby momentami nie zachowywał się jak jezdziec bez glowy,zaliczyłby wczoraj występ godny lidera drużyny z prawdziwego zdarzenia a tym czasem zagral po prostu dobrze moim zdaniem;] Co do Cavs to 1 połowa naprawde dobra i mało ktory zespół w NBA byłby w stanie się im przeciwstawic,natomiast druga bardzo przeciętna i gdyby byki miały trochę więcej energii z ławki mogło by sie to różnie skonczyc.

    #4256
    Anonimowy
    Gość

    Brakowało wsparcia od Hinricha i Denga. Po za tym beznadziejne sędziowanie, Rose raz tylko na linii rzutów wolnych! Noah niestety szybko faule łapał, nie jest odpowiedzią na Grubasa. Jamison jakoś nie siekał cyferek przy Gibsonie. Gdyby jeszcze Murray i Warrick grali jak na początku przejściu do Bulls byłoby dobrze. Niestety sporo jest na głowie Rose’a w tamtym roku miał lepsze wsparcie. Brakuje w Chicago jeszcze scorera, ale to raczej zadanie na okres transferowy. Mam nadzieje, że się Byki lepiej spiszą jutro w G2.

    #4258
    Ociep
    Uczestnik

    to sędziowanie nie było chyba takie najgorsze ;) 19-15 w faulach to nie jest duża różnica, gwizdali nawet faule ofensywne Jamisonowi i Grubemu, także chyba za bardzo dupy nie dali :) a Rose chyba musi jeszcze z jeden sezon na star bonus poczekać po prostu :) co do Cavs to dopiero zgrywali się w tym składzie- Shaq nie grał ani razu z Jamisonem, podstawowi gracze odpoczywali, a i tak nie mieli większych problemów.. co będzie jak zaskoczą i złapią swój rytm?

    #4259
    Anonimowy
    Gość

    Racja z tym Shaqiem i Jamisonem. Bulls od samego początku nie byli faworytami, jedynie co Rose to odpowiedź na Mo Willa. Co do star bonus to Durant się doczekał w tym sezonie więc może od nowego Derrick też to będzie miał ;]. Jedynie Bulls mogą urwać 1 mecz u siebie, chyba że coś pójdzie nie tak u Cavs to uda się i drugi. Jednak jak wspomniałeś Ociep będzie ciężko dla Chicago w tej serii jeśli CC złapią rytm, do tego nie grał Telfair i Powe.

    #4302

    oj chyba zmienie zdanie co do serii 4-1. Bo tutaj zanowi sie na 4-0 !!!
    Jeśli bulls się nie wezmą za siebie to nic nie ugrają.
    A Cavaliers są w takim gazie że nikt ich nie zatrzyma. Nawet Lakers w finale ;)

    #4312
    Clippers4life
    Uczestnik

    No tak Rybak , zanosi sie na 4-0.Po wczorajszym meczu spodziewałem sie coś więcej ze strony Bulls , ale znowu tak jak zawsze grał tylko sam Rose , lekko pomógł mu Noah.W Cleveland mało grał Shaq , najwidoczniej oszczędzany jest na dalsze rundy PO.W tym meczu też wyszedł mankament Bulls – rzuty za 3 punkty.Nie mają żadnego strzelca który mógłby trafiać kilka trójek na mecz , Rose nie potrafi rzucać za 3 , więc muszą sie postarać w offseason o kogoś kto by dodał im siły zza 7,24.

    #4334
    Ociep
    Uczestnik
    Clippers4life wrote:
    No tak Rybak , zanosi sie na 4-0.Po wczorajszym meczu spodziewałem sie coś więcej ze strony Bulls , ale znowu tak jak zawsze grał tylko sam Rose , lekko pomógł mu Noah.W Cleveland mało grał Shaq , najwidoczniej oszczędzany jest na dalsze rundy PO.W tym meczu też wyszedł mankament Bulls – rzuty za 3 punkty.Nie mają żadnego strzelca który mógłby trafiać kilka trójek na mecz , Rose nie potrafi rzucać za 3 , więc muszą sie postarać w offseason o kogoś kto by dodał im siły zza 7,24.

    Lekko pomógł- 25 punktów/13 zbiórek,3 asysty- to ja chciałbym żeby nie przymierzając Pau pomagał tak „lekko” Kobemu w każdym meczu..nie wspominając o 20 punktach, kilku zbiórkach i asystach Denga- nie wygląda mi to na to, ze grał tylko Rose- ja bym go raczej trochę winił za tą porażkę- 10/24 fg..Odnośnie rzutów 3 punktowych to pełna zgoda- przydali by się lepsi strzelcy, do których Rose mógłby odgrywać po penetracjach…

    #4335
    Clippers4life
    Uczestnik

    Cyferki Noaha nie odzwierciedlają gry.:P Rose głównie kierował Bulls , Noah tylko pomagał.

    #4337
    Ociep
    Uczestnik

    zgodzę się- cyferki w pełni nie oddają walki Noaha z całym frontocurtem cavs i tego ile serca wkłada w grę :P Po za tym od tego jest PG żeby kierować ekipą, a Noah od tego,żeby walczyć, ale takie liczby jakie Noah wykręcił nie zasługują na określenie „trochę pomagał” jak napisałeś..no i Luol Deng też grał lepiej niż w ostatnim czasie mu się to zdarzało, więc nadal nie rozumiem określenia że „Rose grał sam”

Wyświetlanie 15 wpisów – od 1 do 15 (z 23 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.