No i Heat w finale. Po pierwszym meczu, zupełnie nie spodziewałem się takiego wyniku, ale to jest właśnie Heat – zespół stworzony właśnie po to, żeby wygrać mistrzostwo NBA
W każdym meczu ok. 15 rzutów z gry Heat miało mniej, zwykle i mniej osobistych i wygrali, tym bardziej sukces. Obawiam się, że już Dallas wykaże się większą skutecznością, ale Heat mogą znowu mnie zaskoczyć.
Co do Bulls, to Rose chyba za dużo wziął na siebie i za bardzo chciał 'sam’, niż z drużyną. Poza tym, zdecydowanie mniej razy, niż w poprzednich seriach stawał na linii rzutów wolnych, i to aż 6 rzutów mniej niż średnio, ale to w sumie wygrałoby tylko ostatni mecz.
Gratuluję tym, co dobrze wytypowali
Myślałem, że Chicago jednak pokaże więcej, ale LeBron wczoraj takie rzuty trafiał, że ciężko czasami coś więcej pokazać 