Strona główna › Fora › NBA › Aktualności › ECF 2010: Magic (2) vs. Celtics (4)
- Ten temat ma 51 odpowiedzi, 9 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 8 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2010-05-16 o 12:59 #4710
Denver Nuggets #1
Uczestnikpokwa wrote:Trochę przesadzasz #23 z Rajonem. Jest na pewno jednym z lepszych PG w lidze, ale kto jest pomiędzy nim a Nelsonem? Jameer będzie miał dużo łatwiej w obronie. Może zostawić nieco miejsca RR, bo ten nie postraszy trójką. Meer może rzucić właściwie zawsze, a czasem i za „4” – http://www.youtube.com/watch?v=KOUXtbWdMVM%5Bhr%5D
Sorka za dubla, ale tu jeszcze taka zapowiedź na forum Orlando: http://orlandomagiczone.com/eve/forums/a/tpc/f/8891029871/m/364105038Najbardziej rozbawiło mnie o Gortacie i o SVG

Jakieś kontkretne argumenty w związku z przecenianiem Rondo ??
Zrozum pokwa że Rajon to nie scorer i nie szuka zdobyczy punktowej w meczach, jego optymalne wyniki to 10-15pkt i pełna kontrola tempa gry, mówisz o rzucie Rajona i chyba w tym momencie udowodniłeś że nie oglądasz meczów C’s , Rondo to slasher i najczęściej spotykany typ punktowania to wejścia pod kosz , dużym plusem jest również jego poprawa rzutów wolnych , teraz kiedy RR zaczyna swoje wejścia pod kosz zawsze można liczyć na 2 pkt z linii
kiedy w RS bardzo często zdarzały się nawet 2 missy;/
Więc zobaczymy jak footwork i backpedaling Nelsona sobie poradzi przy takiej grze Celta ;]
Ale wracając do początku to gra RR polega na set upie innych zawodników i otwieraniu szans na easy pointy.
A Jameer będzie próbował punktować i jestem pewny że obrona Rondo jak i Bostonu na to nie pozwolą tak jak pozwalały Atlanta i Bobcats;]
Co do twojego pytania kto jest miedzy nim a Nelsonem w „klasyfikacji jedynek w NBA” to odp jest banalna , Nelly może być nawet o jedno miejsce za nim a i tak jego gra może być o WIELE gorsza niż Rondo …
Ale ok skoro chcesz żebym wymieniał to :
1. Chris Paul
2. Deron Williams
3. Derrick Rose
4. Rajon Rondo
5. Steve Nash
6. Russell Westbrook
7. Chauncey Billups
8. Tyreke Evans
9. Tony Parker
10. Gilbert Arenas
11. Devin Harris
12. Jason Kidd
13. Jameer NelsonZastanawiałem się też na Currym, Baronie, Mo Willu, Jenningsie ale już sobie ich odpuszczę

Długo się nie zastanawiałem nad miejscami 4. – 12. , po prostu tych 9 grajków są niewątpliwie lepsi niż twój Nelson;) takie moje zdanie.2010-05-16 o 15:26 #4712Anonimowy
GośćSorry, ale wyplułem zupę na monitor
. IMAO Nash lepszy od RR, a zaraz za nim Nelson. Sorry, ale nie wiem czy oglądamy tą samą ligę. Tak czy inaczej bardzo mnie irytujecie – po prostu i wierzę, że Rondo będzie dziś zniszczony przez Magic.2010-05-16 o 16:41 #4714Drunx
UczestnikTakie zestawienia nie maja sensu, bo wedlug kazdego z nas wyglada to inaczej i wedlug mnie tez Nelson nie jest tak nisko.
2010-05-16 o 18:44 #4718Creative
Uczestnik4-3 dla Bostonu
Od wyeliminowania Cavs trzymam kciuki za Celtics. Imponują Mi swoją grą zespołową i zaangażowaniem. KG gra bardzo dobrze, Rondo kręci masakryczne cyferki, Allen ma niezły % zza linii 7,24 a Pierce będzie robił swoje…. Magic będzie ciężko wygrać 4 mecze z Bostonem – nie mówie że jest to niemożliwe, ale tak łatwo jak z Bobcats i Hawks już im nie pójdzie…2010-05-17 o 00:31 #4724Swider
UczestnikNo i game one za nami:P Niespodziewałem się wygranej C’s w pierwszym meczu od razu no ale zaskoczyli po raz kolejny w tegorocznych PO. Świetna D przede wszystkim i to tym głównie wygrali mecz. Oprócz tego bardzo cierpliwa gra w ataku i nie raz konczenie akcji prawie równo z syreną. Wyeliminowanie Howard’a to kolejny czynnik dzięki któremu Boston wygrali to spotkanie,świetna obrona i przede wszystkim czysta Perka, po zmianie Sheed również znalazł sposób na Dwight’a i robił to w czym jest najlepszy czyli brudna gra:p Tu pociągnął tu uszczypał i to też zrobiło swoje,oprócz tego też bardzo dobre zmiany baby davisa i Tony Allen’a,warto podkreślić też ,że w tym spotkaniu Celtics grali praktycznie ósemką graczy,nie licząc epizodu Finley’a. Co do Magic… Zaczne od tego,że prawdopodobnie to był ich najgorszy mecz w tej serii i właśnie dlatego nie ma ich co przekreślac,bo mogą odrobić ten mecz w game 3 lub 4,pod warunkiem oczywiście,że wygrają game 2 w Orlando;) Potwierdzają się moje przypuszczenia,iż Howard nie dorósł do bycia liderem, albo nawet nigdy do tego nie dorośnie lecz moge sie mylić. Pierwszy zryw Magic w tym meczu mieli dzięki Gortatowi,który świetnie wprowadził się do gry lecz w pozniejszej fazie meczu zamroził go na ławce van Gundy i tutaj potwierdzają się moje kolejne przypuszczenia dotyczące tego,że Stan jest co najwyżej przeciętnym trenerem,bo dlaczego trzymał gorącą głowe Howarda przez prawie całą q3 wie chyba tylko on sam, oprócz tego więcej bym pograł Twin Towers,bo grając nimi z minute czy dwie nie wiadomo tak naprawdę jaki ta opcja przynosi skutek. W Magic zawodziło to wszystko co było ich mocną stroną przez cały sezon, Słaby Howard,słaby swing,słaba gra inside-outside, jedynym,który nie zawiódł wydaje się być Vince Carter,który od początku meczu był naładowany pozytywną energią i widać było,że mu zależy na wygranej na maxa,oprócz tego pokazał,że ma coś jeszcze z air Canady:P Warto też podkreślić,iż ławka Orlando oprócz Redicka i Gortata zagrała słabiutki mecz a ustawianie akcji,która miała pozwolić im wrócić do meczu na mega cienkiego tego dnia Lewis’a to jakieś nieporozumienie moim zdaniem. Aha, i jeszcze raz słowa uznania dla Sheeda,bo przez większośc RS był cieniem samego siebie lecz od drugiej rundy Po jest najważniejszym rezerwowym w C’s i wywiązuje się z tej roli super i za to zdecydowanie szacunek dla niego. No to nic teraz czekamy na game 2 i ja mimo wszystko typuję 4:3 dla Magic,co by Marcin zdobył pierścień
2010-05-17 o 07:19 #4726Clippers4life
UczestnikSłaba gra w defensywie Magic zaskutkowała porażką, Celtics rzucali jak chcieli.Słabszy mecz Howarda też nie wpłynoł na nich za dobrze , co prawda Howard miał „dominować” , i wydaje mi sie ,że to robił tylko że nie aż tak wyraźnie.Perkins i Wallace zdobyli po 2 zbiórki , jedynym rebounderem wczoraj w drużynie Celtics był Garnett.Gortat bardzo dobry mecz i fajna paczka.
Gra Orlando w ofensywie też pozostawiała wiele do życzenia , nie trafianie z czystych pozycji i wgl.Najbardziej dobił ich Howard nie trafiający spod kosza…2010-05-17 o 07:40 #4728Drunx
UczestnikOgladalem tylko druga polowe meczu wiec nie wiem jak to wygladalo w pierwszej. Za to w drugiej ladna obrona Celtics, Paul Pierce i Ray Allen bardzo dobry mecz tak samo Wallece. Magic slabo w ataku szczegolnie dominator Howard zachowywal sie jak dziecko we mgle. Pudlowal z takich pozycji z ktorych zazwyczaj trafial, ladnie Wallece przeciwko niemu bronil, nie wiem jak Perkins bo jakos malo go widzialem. Prognoza na nastepne mecze, jezeli Dziecko we Mgle zagra na swoim poziomie albo troche lepiej niz wczoraj, Lewis zacznie trafiac to co zwykle trafia bo tez widac byli ze nie idzie mu to spokojny bede o serie, ale jezeli Howard zagra jak z Bobcats a tego sie boje ze wlasnie w drugim meczu znowu Wallece go podenerwuje, kilka fauli i co nieco mu dopowie to mysle ze Howarda w tej serii mamt z glowy. Carter dobry mecz tak samo JJ Redicka ktorego chcialbym wiecej widziec zamiast Barnesa, lepiej mu wychodzi uganianie sie za Allenem, poza tym swoje tez dorzuca. Czyli wiecej z gry Lewisa i Howarda i bedzie dobrze. Poza tym walkowany watek Nelson vs Rondo dwaj skarjnie inni PG. Rondo mozg druzyny, Nelson raczej taki Terry wiecej rzuca mniej podaje. Dalej stawiam na 4-1/4-2 dla Magic ale jak zwykle wszystko zalezy od tego meczu (dobry sprawdzian po kotakch i golebiach) bo jezeli przegraja to Boston jestem pewien ze wygra jeden mecz co najmniej u siebie i wtedy Gortat moze jechac na ryby i zastanowic sie w jakim klubie grac w przyszlem roku
Poza tym jezeli na zachodzie wygraja Fakers to wolalbym widziec Celtics przeciwko nim.2010-05-17 o 11:42 #4729Tristania78
UczestnikWydaje mi się że Howard tak już będzie wyglądał w tej serii po prostu Boston ma ludzi którzy potrafią go ograniczyć Perkinsa i Sheeda,wczoraj zawodziła groźna broń Orlando czyli rzuty za 3,praktycznie Orlando ciągnął Carter i na pewno nie zawiódł,tragicznie zagrał Lewis nic mu nie wchodziło,w Celtics dobry mecz Allena,Pierce’a i Sheeda który nie dość że bardzo dobrze bronił Howarda to jeszcze rzucił sporo punktów i 2 ważne 3,słabiej niż zwykle za to zagrał Rondo,ogólnie Boston robi lepsze wrażenie jako zespół ale zapowiada się ciekawa seria pełna emocji
2010-05-17 o 12:07 #4730Anonimowy
GośćMagic nie pokazali się za dobrze w G1 jeszcze u siebie w hali. Howard, Lewis zawiedli, ale Rysiu się jeszcze pewnie przebudzi, ale nie wiem co z Howardem bo jak wiadomo Sheed, Perkins dobrze bronią centra rywali. Gortat pokazał wczoraj, że może być przydatny tylko niestety koledzy nie chcą na niego grać, a Polak tylko służy do stawiania zasłon. Rondo niestety słabo, a Nelson się przebudził zobaczymy co dalej ci panowie pokażą. Na chwilę obecną Boston wygląda lepiej, KG gra w końcu jak trzeba nie to co w RS. Jak DH12 się nie przebudzi, a przy tym nie będą trójki wpadać to Magic już przegrali tą serię.
2010-05-17 o 12:50 #4731Swider
UczestnikQuote:Poza tym walkowany watek Nelson vs Rondo dwaj skarjnie inni PG. Rondo mozg druzyny, Nelson raczej taki Terry wiecej rzuca mniej podaje.Dla mnie tak jak mówiłem już wielokrotnie Nelson nie jest rozgrywającym:P To zdecydowanie combo guard z nastawieniem na combo,zresztą wczorajsze dwie asysty bodajże przez tak długi okres gry mówią wszystko… Nelson biega wszerz i wzdłuż parkietu szukając dogodnej pozycji do rzutu,natomiast Rondo biega,aby kreować partnerów więc porównywanie tych zawodników moim zdaniem nie ma trochę sensu bo są skrajnie innymi PG.
2010-05-17 o 13:41 #4733Anonimowy
GośćCo do KG to zagrał dość średnio. A co do asyst Nelsona to Świder zwróć uwagę na to jak bardzo Magicy pudłowali. Nelson nie raz oddawał piłkę na obwód, czy to czystą pozycję, a Lewis czy Pietrus po prostu pudłowali.
2010-05-17 o 16:41 #4734Denver Nuggets #1
Uczestnikpokwa wrote:Sorry, ale wyplułem zupę na monitor
. IMAO Nash lepszy od RR, a zaraz za nim Nelson. Sorry, ale nie wiem czy oglądamy tą samą ligę. Tak czy inaczej bardzo mnie irytujecie – po prostu i wierzę, że Rondo będzie dziś zniszczony przez Magic.#23 wrote:Długo się nie zastanawiałem nad miejscami 4. – 12. , po prostu tych 9 grajków są niewątpliwie lepsi niż twój Nelson;) takie moje zdanie.Człowieku czytaj ze zrozumieniem , najlepiej przyczepić się do najmniej istotnej sprawy i szybko zmienić temat dyskusji …
Dla pewności powtarzam miejsca 4-12 są przypisane „na luzie” i jedynie co mają znaczyć to to że Nelson jest gorszy od wszystkich tych panów wyżej.pokwa wrote:Co do KG to zagrał dość średnio. A co do asyst Nelsona to Świder zwróć uwagę na to jak bardzo Magicy pudłowali. Nelson nie raz oddawał piłkę na obwód, czy to czystą pozycję, a Lewis czy Pietrus po prostu pudłowali.HAHAHAHA, definicja playmaker się kłania ;] to wyjątek czy reguła ten licznik asyst Nelsona

Dziwne żeby zawodnicy nie pudłowali
zresztą jakość dogrania wpływa na skuteczność rzutu ;]
Jakby Celci mniej pudłowali to taki RR nie miał by 11 as tylko 20 – ale nie ma
2010-05-18 o 01:01 #4735Anonimowy
GośćLOOOOOOOOOOOOOOOOLL Oglądałeś mecz? Widziałeś jakie open wide’y pudłowali Lewis czy Pietrus? Tosz to Robert Witka by 50% z tego rzucił
2010-05-18 o 11:25 #4741Drunx
Uczestnik#23 Pokwa ma racje Orlando duzo pudlowalo z czystych poozycji co im normalnie sie nie zdarza.
2010-05-18 o 19:24 #4742Denver Nuggets #1
Uczestnikmeczu nie oglądałem pokwa bo awaria neta i mam przerwę ;/ ale nie przeczę że akurat w tym przypadku nie masz racji ale spytałem się czy to wyjątek czy reguła uzasadniłeś mały licznik Nelsona tym że Magicy dużo pudłowali , to ja się pytam czy to w każdym meczu aż tak pudłują żeby gość miał problemy z 6 apg??
W innych meczach Orlando trzyma 50+ %FG a Nelly ma zaledwie 5 asysty
Nelson to na pewno nie playmaker ale czysty jak z definicji scorer PG , i wg mnie między nim a Rondo jest wielka przepaść – w to wierzę i tego się będę trzymał i ty chyba też nie zamierzasz przyznać mi racji i również obstajesz przy swojej „teorii” więc nie ma sensu kontynuowania dyskusji. -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
