w sumie to nie temat , żeby zbytnio tłumaczyć, ale mniej więcej to chodzi o to, że zostawił mistrzowski team, z szansami na 3peat, dla gry w najsłabszym teamie ostatniego sezonu, a rolę i tak prawdopodobnie będzie miał podobną, bo poza poziom back upu nie awansuje
No i ogólnie to taka oznaka tego, że kibice LA mając Steve’a nie tęsknią zbytnio za Jordanem..