Boston Celtics

Strona główna Fora NBA Zespoły Boston Celtics

Wyświetlanie 15 wpisów – od 46 do 60 (z 176 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #3338

    Tylko kto odda młodego All Stara za starego z Big3 tym bardziej że podobno jedyny na trade to Ray Allen , + ktoś do wyrównania salary … była okazja odmłodzić nieco C’s z Hamiltonem ale raczej nie wyszło im by to na + , warto mieć w zespole takiego High % 3 pointera …
    Mam podobne zdanie co do ciebie ale takie mam już od początku sezonu , a nawet surowsze wg mnie w lato C’s będą próbowali odmłodzić zespół za wszelką cenę i w zamian dobrych zawodników dostaną przeciętniaków ( House za Robinsona , wg mnie C’s więcej stracili na tym trade – wnioskując po pierwszych meczach w NYK , wystarczało mu trochę więcej minut aby eksplodować)
    wracając jednak do lata , to C’s wyjdzie do sezonu 10/11 z całkiem przeciętnym zespołem a wszystko przez brak odwagi i pewności w trade’ach zachowają pewnie staruszków Pierce’a i Garnett’a o ile zniósł bym tego drugiego to ten pierwszy powinien być na wylocie tak jak Allen i Wallace, jednak C’s rebuildują się do połowy i na sezon wyjdzie „niekompletny” team którego widzę na 6-7 miejscu w konf. , a na sezon 11-12 mogą mieć trudności z PO ;/ odważne słowa ale Boston za długo a raczej za pózno zaczęło budować się wokół Big3 i wciągu mgnienia oka tych trzech panów się postarzało podobnie jak ich gra , teraz nie wygląda to ciekawie a pomyślcie jak będzie za rok lub dwa… jedyna nadzieja tego zaspołu to Rodno i Perkins wokół tych panów powinno się budować przyszłość C’s.

    #3340
    Anonimowy
    Gość

    Nie chodzi mi o wymianę tylko podpisać kontrakt bo trochę kontraktów zejdzie C’s po sezonie. Na pewno powinni przedłużyć Danielsa, uważam oddać Sheeda i podpisać jakiś graczy- zmiennika dobrego dla Rajona i jakiś zawodników na pozycję #2. KG już mimo lat coś daje jeszcze w obronie, ale ma taki kontrakt, że na chwilę obecną nikt go nie weźmie. Racja, że C’s powinni po raz kolejny odmładzać skład. Szkoda, że oddali tyle talentu za Garnetta.

    #3349
    Creative
    Uczestnik

    Panowie Big3 zostało stworzone żeby wygrac mistrzostwo NBA – i to im się udało. Wiele rozegranych meczy, jeszcze więcej minut spędzonych na parkiecie teraz daja o sobie znać – najlepszym przykładem jest KG, który oszczędza się na playoffs i nie gra już z takim zaangażowaniem jak kiedyś… Ray Allen gra narazie na słabszym procencie, a jego największa broń (rzut za 3) jak narazie troszkę się zacina… zostaje jeszcze Paul Pierce i chyba właśnie do niego można mieć największe pretensje. „The Truth” nie gra złego sezonu (rzuca nawet za 3 z kapitalnym %), ale nie daje rady w ciągnięciu tej druzyny – bo jakby nie patrzec jest to jego team – KG i Allen tylko do niego dołączyli… gdy wymieniona 2 gra troszkę gorzej to właśnie kapitan zespołu powinien grać za nich, a tego właśnie Mi brakuje… Dzisiejsza porażka z Nets nie jest kwestią niedocenienia rywala – pokazuje natomiast, że Boston zmienia się z contendera na ligowego średniaka, który może przegrać nawet z najgorzym teamem w NBA… nie widze również żeby Nate Robinson coś tutaj zmienił – nie jest to ten kaliber gracza… #23 poszedł troszkę „po bandzie”, ale coś w tym jest… :D

    #3360

    Od razu przychodzą mi do głowy słowa Garnetta że oni zdobędą jeszcze 2 tytuły :D😀 a świstak siedzi i zawija je w te sreberka…
    Już wam mówiłem wcześniej że nie mają nic do stracenia i już powinni odmładzać skład póki mogliby coś dostać za innych grajków, Nate <-> House hmm można było wiele oczekiwać po Nate i wiązać z nim nadzieję, ale jak to mówią „nadzieja matką głupich” „ale każda matkę trza kochać” raczej nate nie jest wstanie wznieść bostonu na wyższy lvl…pracowite lato przed nimi

    #3372
    Anonimowy
    Gość
    Quote:
    Od razu przychodzą mi do głowy słowa Garnetta że oni zdobędą jeszcze 2 tytuły

    Tylko KG jak to mówił był zdrowy i pewnie się nie spodziewał, że tak wszystko się potoczy. Gdyby nie kontuzje to C’s spokojnie mogli obronić tytuł.

    Quote:
    uż wam mówiłem wcześniej że nie mają nic do stracenia i już powinni odmładzać skład póki mogliby coś dostać za innych grajków, Nate <-> House hmm można było wiele oczekiwać po Nate i wiązać z nim nadzieję, ale jak to mówią „nadzieja matką głupich” „ale każda matkę trza kochać” raczej nate nie jest wstanie wznieść bostonu na wyższy lvl

    Czyli kto wierzył w Nate’a to jest głupi, tak? Wg mnie nie miał wnieść ich na wyższy poziom bo to nie jest zawodnik takiej klasy, tylko po prostu chcieli bardziej wszechstronnego zawodnika do House’a co praktycznie po za rzucaniem wiele nie potrafi.

    #3380

    nie mówię że głupi!
    Ale przecież mogli postarać się o coś więcej do ugrania niż nate, który zbytnio ich gry nie zmienił (nie wiem nie widziałem żadnego meczu, ale wnioskuje to po wynikach i samych statach). Skoro chcą/chcieli się włączyć do walki o tytuł powinni już wtedy zacząć coś kombinować w tej drużynie

    #3399

    Pozwólcie, że włączę się do dyskusji. Jako fan Bostonu powinienem się tutaj udzielać. Zawsze mam obawy, że czego bym nie napisał spotka się to z krytyką jako, że na pewno moja wiedza na temat NBA nie jest porównywalna z tym co wy reprezentujecie. Po prostu wiem za mało, żeby niektóre aspekty poruszać. Na temat Robinsona mogę się wypowiedzieć.

    Odczekałem 4 spotkania, żeby mieć jakiekolwiek spojrzenie na to jak prezentuje się Nate w barwach C’s

    – Pierwszy mecz przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi z Nowego Jorku. Grał 16 minut, zdobył 4 pts, 2stl, 1ast, 1reb. Dwa razy stracił piłkę i dwa razy faulował. Wiadomo, pierwszy mecz nie powinno się oczekiwać jeszcze zbyt wiele. Nowy zespół, nowy playbook. Mimo tego byłem zadowolony z tego co pokazał na parkiecie. Pressing na całym boisku razem z Rondem wyglądał dobrze. Wygrana Bostonu 110-106
    – Drugi mecz z obecnie najlepszym zespołem (wg. mnie oczywiście ) w całej lidze, Cleveland Cavaliers z LeBronem na czele. 17 minut Robinsona przy 7 punktowej zdobyczy. Zanotował także, 1stl, 1ast, 4 zbiórki ( w tym dwie na atakowanej tablicy ). Występ bez strat i tylko jeden faul. 36minut w wykonaniu C’s świetne, jednak ta ostatnia kwarta przegrana 35-14 eh… Występ Robinsona również na '+’, widać że Doc Rivers będzie próbował wykorzystywać szybkość i ogólne możliwości fizyczne Nate’a w pressingu, również pojawia się motyw pressingu z Rondem na całym boisku. Widać, że chłopak się stara, niestety Boston przegrywa w TD Garden z przyjezdnymi Kawalerzystami 88-108.
    – Trzeci mecz z teoretycznie, praktycznie i statystycznie, najgorszym zespołem New Jersey Nets. 23 minuty, 13 pts, 1stl, 3 ast, 2 reb. Zanotował również jedną stratę i aż 5 fauli, co wynikało z niemożności całego zespołu Celtów. W tym meczu nie wychodziło nic… nikt nie bronił, nie było współpracy między zawodnikami. Wydaję mi się, że Nate jak i cały zespół szybko muszą wymazać z pamięci ten mecz i skoncentrować się na przyszłych grach. Nate wchodzi z ławki, ponownie pojawia się motyw pressingu na całym. Oddał parę nieprzemyślanych rzutów (1-5 za 3pts). Mimo swoich 13 osczek nie wniósł za dużo do gry C’s. Druga porażka z rzędu i New Jersey odjeżdżało chyba w szampańskich nastrojach z szóstym zwycięstwem w sezonie.
    – Dzisiejszy czwarty mecz przeciwko drużynie z Detroit. 15 minut i 14pts.Do tego 1ast, 2reb i 2 faule. Typowy mecz zadaniowy dla Nate’a. Wchodzi z ławki dając odpocząć Rondo i zdobyć punkty. Ze swoich zadań wywiązuje się znakomicie. Trafia cztery z pięciu oddanych rzutów zza lini 7.24. Biega za Stuckey’em utrudniając mu rozgrywanie piłki. Występ zdecydowanie na tak. Wygrana Celtów w meczu wyjazdowym 105-100.

    Jakie te cztery mecze niosą ze sobą wnioski, przemyślenia i podsumowania? Według mnie Robinson nie przybył do Bostonu, żeby stać się graczem s5 ale to każdy wiedział i wie. Umiejętnościami jest lepszy od House’a, prezentuje wysoki % rzutów za 3pts, jest graczem szybszym, zwinniejszym od Eddiego. Z meczu na mecz zdobywa więcej punktów co na pewno cieszy. Coraz bardziej uwidacznia się postęp aklimatyzacji Nate’a. Od siebie mogę powiedzieć tyle, że trzykrotny zwycięzca SDC przyda się zespołowi z Bostonu osobiście liczę na to, że wy też go docenicie.
    Czy mam rację, przekonamy się w dalszej części sezonu który małymi kroczkami zbliża się do PlayOffs.

    #3401
    Creative
    Uczestnik
    andy#13 wrote:
    Czy mam rację, przekonamy się w dalszej części sezonu który małymi kroczkami zbliża się do PlayOffs.

    Właśnie w tej najważniejszej części sezonu zobaczymy z czego jest ulepiony Robinson i co Celtics mogą od niego oczekiwać… tutaj będzie liczyć się każda piłka, każde podanie i każda akcja – sam nie wiem czy psychika Nate’a to wytrzyma… :hmmm: Nie raz przecież zaskakiwał nas swoją głupota i beztroską na boisku ;) Kluczem do ewentualnego sukcesu Bostonu nie będzie ani Robinson ani Wallace, tylko zdrowa i walcząca wielka 3…

    #3405
    Creative wrote:
    Kluczem do ewentualnego sukcesu Bostonu nie będzie ani Robinson ani Wallace, tylko zdrowa i walcząca wielka 3…

    Teraz można już mówić o wielkiej czwórce … bo gdyby nie Rajon Rondo to Boston prezentowałby się znacznie gorzej niż jakby był bez niego.

    Dzisiejszy mecz z Charlotte świetny! Pierce zagrał w końcu na takim poziomie jaki się od niego oczekuje. 26min i 27pts! Oczywiście Nate również świetny występ. 20min, 16pts 4/6 za 3pts. I Boston gładko wygrywa 104-80. Ciekawy jestem co na to MJ. ; ]=

    #3609
    Swider
    Uczestnik

    No Finley zaskakuje na pewno in plus i rusza się jakby miał przynajmniej z 5 lat mniej. Nate tak jak napisałeś w kratkę i to bardzo,chociaż jego skuteczność w rzutach za 3 i tak jest świetna… Napewno dodaje sporo pozytywnej energii i j osobiście takich zawodników bardzo lubie. Skejcik co do McDyess’a to on tez raczej w Spurs lubi grac na półdystansie podobnie do KG choć byc może byłby bardziej efektywny niż Wallace,jednak wole Sheeda,gdyż takich bad boys lubię również:P Zobaczymy jak to będzie,póki co zbyt optymistycznie to nie wygląda ale mam nadzieję, że na PO C’s wykrzesza z siebie jeszcze tyle energii na ile mają i powalczą o cos więcej bo są moją drugą opcją w walce o tytuł zaraz po Nuggets,którym kibicuje bardziej;)

    #5711
    Anonimowy
    Gość

    Perkins się połamał, Sheed został emerytem, Tony Allen uciekł do Memphis. Nowym nabytkiem został Jermaine O’Neal, który zdrowiem nie grzeszy… przydałby się ktoś jednak młodszy pod kosz, widać, że teraz w Bostonie mają słabość do weteranów. Ich draft picki podobno w SL grają całkiem dobrze, a do tego są zainteresowani Barnes’em. Muszą jakiegoś gracza jeszcze podpisać pod kosz za niewielką cenę do tego jakby udało im się złowić Matta B. na pewno załatałby dziurę po Tony’m. Big 3 co raz starsze i będą mieli trudny początek bez Perka, a z JO w s5. Trudno ich też oceniać po tym jak weszli do finału, a RS za ciekawy nie mieli. Na chwilę obecną to C’s dla mnie to zespół na 50 winów i 2 rundę.

    #5803
    Wasky
    Uczestnik

    Uwielbiam Boston i Big 3 a tak naprawde to Big 4 ale przecież Garnett Pierce i Allen mają już troche lat i co będzie jak postanowią przejść na emerturę.? Co wtedy będzie z Bostonem.? Moim zdaniem powinni kontraktować jakiś młodszych graczy. Ale Barnes na pewno by im sie przydał.

    #5829
    Anonimowy
    Gość
    Wasky wrote:
    Uwielbiam Boston i Big 3 a tak naprawde to Big 4 ale przecież Garnett Pierce i Allen mają już troche lat i co będzie jak postanowią przejść na emerturę.? Co wtedy będzie z Bostonem.? Moim zdaniem powinni kontraktować jakiś młodszych graczy. Ale Barnes na pewno by im sie przydał.

    To przyjdzie ktoś inny na ich miejsce :)

    #5832
    Wasky
    Uczestnik

    Chyba przez sentyment do tych graczy nie mogę się pogodzić że przejdą niedługo na emeryturę ;P

    #5835
    Clippers4life
    Uczestnik

    Boston z jednej strony ma dobrą atmosfere , bo to zgrany team bez zmian , a z drugiej zawodnicy nie czują sie tam jakby mieli stracić robote po słabszych występach i może nie są przez to na maxa zmotywowani.

Wyświetlanie 15 wpisów – od 46 do 60 (z 176 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.