Kategoria: Draft NBA

  • Thunder przejmują Stirtza od Grizzlies w drafcie NBA — co zyskuje OKC?

    Thunder przejmują Stirtza od Grizzlies w drafcie NBA — co zyskuje OKC?

    Memphis Grizzlies wybrali Bennetta Stirtza z 16. numerem w drafcie NBA 2026, ale kilka minut później obrońca z uniwersytetu Iowa stał się zawodnikiem Thunder. Grizzlies natychmiast przeprowadzili wymianę, oddając Stirtza w zamian za dwa przyszłe wybory w drugiej rundzie. Ten ruch zaskoczył wielu obserwatorów, zwłaszcza że Memphis podczas workoutów wypowiadało się o Stirtzie pozytywnie. Thunder, mając własny wybór z nr 17, nie chcieli ryzykować, że ich cel zniknie z tablicy.

    Kluczowe fakty

    • Bennett Stirtz został wybrany z 16. numerem przez Memphis i natychmiast sprzedany do Thunder.
    • Dwa wybory w drugiej rundzie trafiły do Grizzlies w zamian za prawa do Stirtza.
    • Obrońca z Iowa notował 19,8 punktu, 4,4 asysty i 1,4 przechwytu na mecz.
    • Stirtz to dopiero trzeci w historii Hawkeyes rozgrywający wybrany w pierwszej rundzie draftu.
    • Zawodnik przyznał, że jeszcze przed wyborem wiedział, iż trafi do Thunder.

    Fenomenalny sezon Stirtza na uniwersytecie Iowa

    Stirtz spędził w Iowa tylko jeden sezon, ale w pełni wykorzystał tę szansę. Średnia 19,8 punktu przy skuteczności, która uczyniła go najlepszym strzelcem zespołu, do tego 4,4 asysty i 1,4 przechwytu. Łącznie zdobył 734 punkty, co stanowi czwarty wynik w historii pojedynczego sezonu w programie Iowa Hawkeyes. Dołożył do tego 160 asyst, 95 zbiórek i ponad 90 celnych trójek, stając się jedynym graczem w całym NCAA, który w jednym sezonie przekroczył te cztery bariery jednocześnie.

    Jego regularność była imponująca – w 35 z 37 meczów zdobywał dwucyfrową liczbę punktów, trzy razy przekraczał trzydzieści oczek, a dwadzieścia razy notował co najmniej 20 punktów. Media wyróżniły go miejscem w pierwszej piątce All-Big Ten, a w głosowaniu Associated Press i USBWA trafił na listę Honorable Mention All-America.

    Co ciekawe, jeszcze trzy lata temu Stirtz grał na poziomie Division II. Jego przeskok z małej uczelni na szczyt akademickiej koszykówki, a teraz do pierwszej rundy draftu, to jedna z bardziej nieoczywistych historii tego naboru.

    Dlaczego Thunder to idealne miejsce?

    Oklahoma City od lat buduje zespół wokół młodych graczy i kultury mistrzowskiej. Stirtz po ogłoszeniu wymiany wyraził zadowolenie, podkreślając, że trafia do organizacji, która idealnie pasuje do jego stylu gry. „To dla mnie perfekcyjny fit – mają tu kulturę walki o mistrzostwo” — mówił nowy nabytek Thunder. Wspomniał też, że współpracuje z tą samą agencją co Payton Sandfort, co mogło ułatwić pierwsze kontakty w szatni.

    Z perspektywy boiskowej Stirtz to obrońca o wzroście 191 cm, który potrafi kreować zarówno dla siebie, jak i dla kolegów. W Thunder, gdzie piłka często krąży między wieloma opcjami, jego umiejętność gry bez piłki i solidny rzut z dystansu powinny szybko znaleźć zastosowanie. Do tego dochodzi dobra obrona na piłce — nie jest to jeszcze poziom elitarny, ale potencjał jest widoczny.

    Co na to sam Stirtz?

    W jednym z wywiadów Stirtz zdradził, że jego agent wiedział o transferze do Thunder wcześniej niż ktokolwiek inny. „Mój agent chyba na minutę przed wyborem Memphis powiedział: idziesz do OKC. Więc tak, wiedziałem” — opowiadał z uśmiechem. To pokazuje, że Thunder od początku mieli go na celowniku i prawdopodobnie jeszcze przed draftem dogadali się z Grizzlies.

    Stirtz mówi też o swoim podejściu: nie boi się rywalizacji i jest gotów udowodnić, że warto było po niego sięgnąć w połowie pierwszej rundy. Historia z Division II nauczyła go cierpliwości i pokory, ale także głodu sukcesu.

    Strategia Memphis — zakład na przyszłość

    Grizzlies od kilku sezonów konsekwentnie kolekcjonują przyszłe zasoby. W zeszłym roku również wymieniali wybory w pierwszej rundzie, gromadząc zapasy na ewentualne transfery. Tym razem, mimo że Stirtz zrobił na nich duże wrażenie podczas workoutów, uznali, że dwa dodatkowe picki w drugiej rundzie są lepszą inwestycją niż wchodzący do ligi 22-latek, który potrzebowałby czasu na rozwój za plecami Ja Moranta.

    Taki ruch wiąże się z ryzykiem — jeśli Stirtz rozbłyśnie w Thunder, Memphis mogą żałować, że oddali solidnego obrońcę za stosunkowo niską cenę. Na razie jednak obie strony wydają się zadowolone: Thunder dostali gracza, który pasuje im jak ulał, a Grizzlies zyskali kolejne żetony do wykorzystania na rynku transferowym.


    Źródła

  • Luigi Suigo – włoski olbrzym z intrygującymi narzędziami do drugiej rundy draftu NBA 2026

    Luigi Suigo – włoski olbrzym z intrygującymi narzędziami do drugiej rundy draftu NBA 2026

    Luigi Suigo, włoski stretch five o wzroście 221 cm (7-3 boso), zaprezentował swoje umiejętności podczas combine NBA. Jego imponujące wymiary, w tym waga 245 funtów i rozpiętość ramion wynosząca 7-4 3/4, plasują go w gronie najwyższych graczy tegorocznej klasy draftu. Jednakże jego defensywne umiejętności oraz skłonność do fauli mogą spowodować, że zespoły będą ostrożne w ocenie 19-latka.

    Kluczowe informacje o Luigim Suigo

    • Włoski stretch five grający w serbskim Mega Basket
    • Pomiary z combine NBA: 221 cm wzrostu, rozpiętość ramion 7-4 3/4 (około 225 cm) i 111 kg wagi
    • Słabe strony: powolny pierwszy krok, problemy z mobilnością w obronie oraz częste faule
    • Projekcja draftu: potencjalny wybór w drugiej rundzie draftu 2026

    Ofensywna mieszanka — zbiórki, loby i zalążki rzucania

    Suigo potrafi wpływać na grę, nie potrzebując piłki w rękach. Jego główne źródła punktów to pick-and-roll, atakowanie ofensywnej tablicy oraz wykańczanie alley-oopów.

    W lidze ABA wykazał się skutecznością w grze dwójkowej, potrafiąc dobrze schodzić do obręczy. Jego warunki fizyczne pozwalają mu kończyć nawet trudne rzuty. Długie ręce umożliwiają mu zbieranie piłek i wykonywanie wsadów, zanim obrońcy zdążą zareagować.

    Rzut z dystansu jest na etapie rozwoju. Jego skuteczność zza łuku jest zmienna, a rzuty osobiste wymagają poprawy. Chociaż nie ma jeszcze stabilnych wyników, to pojedyncze mecze z dobrym procentem zza łuku pokazują, że ma potencjał.

    Suigo potrafi również skutecznie zasłaniać, rozciągając obronę i przemycając się do strefy podkoszowej. Nawet gdy nie dostaje piłki, jego obecność otwiera przestrzeń dla kolegów z drużyny, co może być kluczowe w NBA.

    Strefa cienia – obrona, faule i ograniczona mobilność

    Jednak w obronie pojawiają się trudności. Suigo ma odpowiednią budowę do walki pod koszem, ale jego mobilność nie zawsze nadąża. W lidze ABA często wystawiano go na hedging przy zasłonach, co skutkowało spóźnionymi rotacjami.

    Jego pierwszy krok jest wolny, co sprawia, że na przełączeniach nie nadąża za obwodowymi graczami. Często łapie faule, co może ograniczyć jego czas gry, zanim rozwinie swoje umiejętności ofensywne.

    Obrona bloku również bywa nierówna. Czasami potrafi zastraszyć rywala swoją obecnością, ale innym razem daje się nabrać na proste zwody i fauluje bez potrzeby. W nagraniach widać również błędy w czytaniu gry, co prowadzi do utraty pozycji i łatwych dobitków.

    Z drugiej strony, gdy Suigo ustawia się w odpowiednim miejscu, jego długość robi różnicę. Bloki zza pleców, wybijanie piłek po penetracjach oraz skuteczne przesuwanie się do linii trzech punktów to elementy, które przyciągają uwagę skautów.

    Projekcja NBA – druga runda i dużo cierpliwości

    Suigo jasno wyraził swoje ambicje dotyczące NBA. W wywiadzie podczas combine stwierdził, że jest gotów opuścić Europę, a jeśli zajdzie taka potrzeba, spędzić rok w NCAA, aby poprawić swoją pozycję w draftzie.

    Obecnie skauci przewidują, że może zostać wybrany w drugiej rundzie draftu 2026. Jego fizyczne atuty są na poziomie ligowym, ale reszta umiejętności wymaga czasu na rozwój. Wysoka liczba fauli, wolna defensywa na obwodzie oraz niepewny rzut osobisty mogą ograniczyć jego szanse na szybkie zaistnienie w lidze.

    Jego sytuacja przypomina losy innych europejskich graczy, którzy wchodzili do NBA jako surowe talenty i potrzebowali czasu, aby stać się wartościowymi zawodnikami. Jeśli trafi do organizacji, która będzie cierpliwa, ma szansę na rozwój. W przeciwnym razie może szybko wypaść z obiegu.

    Podsumowanie

    Luigi Suigo to fizycznie imponujący stretch five z umiejętnościami zbierania piłek i zastawiania ekranów. Problemy z mobilnością i skłonność do fauli mogą jednak ograniczyć jego rolę w NBA. Druga runda draftu wydaje się realistyczną prognozą — jego rozmiar i potencjał rzutu przyciągną uwagę, ale na początku może nie znaleźć się w rotacji drużyny.


    Źródła