Strona główna › Fora › NBA › Ankiety NBA › Co dalej z Tracym McGradym?
- Ten temat ma 8 odpowiedzi, 4 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 4 miesiące temu przez
sovren.
-
AutorWpisy
-
2011-10-04 o 15:47 #730
Anonimowy
GośćT-Mac niemalże spadł na samo dno w sezonach 2008-10.Póżniej w pewnym sensie sie odbudował w Pistons,lecz dostawał za mało szans na gre,ale ze swojej roli wywiązał się znakomicie i znowu raczył nasze oczy wsadami jak za młodych lat,duży użytek zrobił także z doświadczenia.Co dalej?
2011-10-04 o 19:52 #13513Denver Nuggets #1
UczestnikTak jak pisałem na SB
Ankieta ma kompletnie bez sensowne odpowiedzi, co to wgl ma być to „NBA mu się znudzi” i „Trudno powiedzieć” ? :slap:
A ta opcja z Sacto też totalnie nie realna, Tracy co najwyżej mógłby tam walczyć o miejsce w S5 , o co i tak byłoby mu bardzo trudno
Granie pierwszych skrzypiec kompletnie nie realne przy takich zawodnikach jak Tyreke Evans, DeMarcus Cousins, JJ Hickson (tych trzej to materiał na core drużyny) czy Rookie Jimmer Fredette 
Granie dla lepszego zespołu w pierwszej piątce ? Skoro w takim dnie ligii jak Pistons nie był w Starting 5 to zaj**ście ciężko byłoby mu gdzie indziej ,więc to też bardzo nie realna opcja, tym bardziej że McGrady jest po zaje**ym sezonie jako 6th man
I właśnie dlatego jedyną sensowną odpowiedzią jest „Przejdzie do zespołu z mistrzowskimi zamiarami jako role-player z ławki.”, czołówka ligi na pewno dostrzegła że McGrady potrafi grać z ławki , a co najważniejsze potrafi pogodzić się z wchodzeniem z niej , i dlatego wydaje mi się że TMac dostanie kilka ofert od lepszych drużyn i postanowi powalczyć o miśka 
Mimo wszystko ankieta dosyć bez sensu, bo każdy ogarnięty fan NBA raczej nie zaznaczyłby innej opcji niż tą którą ja zaznaczyłem. Mówisz o Tracym tak jakby miał 25 lat i wszystko jeszcze przed nim, a tak naprawde to już weteren u schyłku kariery który został wyniszczony przez kontuzje , rozegrał fajny sezon jako role player i w tym jedynie może upatrywać swojej szansy
NIGDY już nie będzie zawodnikiem na którym się coś buduje.2011-10-05 o 13:41 #13543Anonimowy
Gość#23 wrote:NIGDY już nie będzie zawodnikiem na którym się coś buduje.To przykre…lecz prawdziwe niestety.
Jestem fanem talentu T-Maca-stąd ta ankieta:).2011-10-05 o 14:02 #13544Skejcik
Uczestnikniech idzie do Miami, Celtics lub Lakers aby walczyć o tytuł.
2011-10-05 o 14:39 #13546sovren
UczestnikBulls też by go mogło przygarnąć i tam to miałby szansę na s5, czy też u Netsów.
2011-10-05 o 14:41 #13547Anonimowy
Gośćsovren wrote:Bulls też by go mogło przygarnąć i tam to miałby szansę na s5, czy też u Netsów.Dokładnie Soveren.Aktywni i piszący sensownie ci nowi userzy;).
Tracy jest lepszy od Morrow,więc to realna opcja!
A jak po Miśka-to do Bulls!
GO NETS!;GO BULLS
2011-10-05 o 14:50 #13548Denver Nuggets #1
UczestnikWątpie żeby Morrow odpadł z S5
Gość dobrze broni i nie jest tylko spot up shooterem którego niektórzy próbują z niego zrobić
Chłop dobrze broni, i świetnie kreauje się w ataku , dla takie Derona Williamsa taki koleś to skarb, bo często korzysta z jego pomocy po wejściach do środka i kick oucie na open position. Zresztą wątpię żeby ściągali tam McGrady który trochę tej piłki przy łapie potrzebuje, a skoro tam jest Deron Williams to być ryzyko zgrzytu więc nie wydaje mi się żeby tak ryzykowali
Morrow o wiele lepiej tam pasuje2011-10-05 o 14:54 #13549Skejcik
UczestnikT-Mac w Nets, no way. To raczej nie jest gracz w stylu Avery’ego do tego oprócz Morrow na dwójce będzie grał dobry rookie Marshonn Brooks. Rok temu T-Mac na treningach nie zadowolił szkoleniowców Bulls to czemu mieli teraz zmienić zdanie?
2011-10-05 o 15:18 #13551sovren
UczestnikT-Mac rok temu nikogo nie zadowalał, a w Detroit pokazał, ze jeszcze daje radę. Morrow nie tyle dobrze broni, co jest po prostu inteligentny i wie jak asekurować, ale zgodzę się że wykonuje dobrą robotę, a jeszcze potrafi wesprzeć trójką. Wg mnie Chicago i Nets to jedyne zespoły, które mogłyby mu dać s5, bo nigdzie indziej jego szansy na to nie widzę. Poza tym temat Bulls często przewijał się w kontekście Detroit i RIPa oraz Tracy’iego właśnie. Drugi jest do wzięcia, a los pierwszego leży w rękach Dumarsa i amnestii, która uratuje niejednego GMa w lidze (Otis.. i więcej dodawać nie trzeba). Ani Deron, ani Rose nie będą grali po 48 minut, a ktoś taki jak McGrady mógłby wnieść do zespołu coś nowego.
W sumie, to niepotrzebna taka ankieta, bo gdzie tak na prawdę miałby być tym nr 1? Dla niego szczyt marzeń w tym momencie, to role-player w liczącym się zespole, aby na koniec kariery chociaż zasmakować gry o misia, co nigdy nie było mu dane gdy był tą największa gwiazdą. Chociaż trzeba mu oddać (w końcu był kiedyś moim najbardziej ulubionym zawodnikiem), że miał strasznego pecha. Gdy był u szczytu i wydawało się, że teraz nic go nie powstrzyma, a do teamu doszedł Grant Hill, to ten ostatni od razu złapał kontuzję, która zniszczyła karierę jemu jak i McGrady’iemu. Później podobna sytuacja z Yao. Szkoda mi go.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
