Co dalej z Tracym McGradym?

Strona główna Fora NBA Ankiety NBA Co dalej z Tracym McGradym?

Wyświetlanie 9 wpisów – od 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #730
    Anonimowy
    Gość

    T-Mac niemalże spadł na samo dno w sezonach 2008-10.Póżniej w pewnym sensie sie odbudował w Pistons,lecz dostawał za mało szans na gre,ale ze swojej roli wywiązał się znakomicie i znowu raczył nasze oczy wsadami jak za młodych lat,duży użytek zrobił także z doświadczenia.Co dalej?

    #13513

    Tak jak pisałem na SB :) Ankieta ma kompletnie bez sensowne odpowiedzi, co to wgl ma być to „NBA mu się znudzi” i „Trudno powiedzieć” ? :slap:
    A ta opcja z Sacto też totalnie nie realna, Tracy co najwyżej mógłby tam walczyć o miejsce w S5 , o co i tak byłoby mu bardzo trudno ;) Granie pierwszych skrzypiec kompletnie nie realne przy takich zawodnikach jak Tyreke Evans, DeMarcus Cousins, JJ Hickson (tych trzej to materiał na core drużyny) czy Rookie Jimmer Fredette ;)
    Granie dla lepszego zespołu w pierwszej piątce ? Skoro w takim dnie ligii jak Pistons nie był w Starting 5 to zaj**ście ciężko byłoby mu gdzie indziej ,więc to też bardzo nie realna opcja, tym bardziej że McGrady jest po zaje**ym sezonie jako 6th man :) I właśnie dlatego jedyną sensowną odpowiedzią jest „Przejdzie do zespołu z mistrzowskimi zamiarami jako role-player z ławki.”, czołówka ligi na pewno dostrzegła że McGrady potrafi grać z ławki , a co najważniejsze potrafi pogodzić się z wchodzeniem z niej , i dlatego wydaje mi się że TMac dostanie kilka ofert od lepszych drużyn i postanowi powalczyć o miśka ;)
    Mimo wszystko ankieta dosyć bez sensu, bo każdy ogarnięty fan NBA raczej nie zaznaczyłby innej opcji niż tą którą ja zaznaczyłem. Mówisz o Tracym tak jakby miał 25 lat i wszystko jeszcze przed nim, a tak naprawde to już weteren u schyłku kariery który został wyniszczony przez kontuzje , rozegrał fajny sezon jako role player i w tym jedynie może upatrywać swojej szansy :) NIGDY już nie będzie zawodnikiem na którym się coś buduje.

    #13543
    Anonimowy
    Gość
    #23 wrote:
    NIGDY już nie będzie zawodnikiem na którym się coś buduje.

    To przykre…lecz prawdziwe niestety.
    Jestem fanem talentu T-Maca-stąd ta ankieta:).

    #13544
    Skejcik
    Uczestnik

    niech idzie do Miami, Celtics lub Lakers aby walczyć o tytuł.

    #13546
    sovren
    Uczestnik

    Bulls też by go mogło przygarnąć i tam to miałby szansę na s5, czy też u Netsów.

    #13547
    Anonimowy
    Gość
    sovren wrote:
    Bulls też by go mogło przygarnąć i tam to miałby szansę na s5, czy też u Netsów.

    Dokładnie Soveren.Aktywni i piszący sensownie ci nowi userzy;).
    Tracy jest lepszy od Morrow,więc to realna opcja!
    A jak po Miśka-to do Bulls!
    GO NETS!;GO BULLS
    ;)

    #13548

    Wątpie żeby Morrow odpadł z S5 ;) Gość dobrze broni i nie jest tylko spot up shooterem którego niektórzy próbują z niego zrobić ;) Chłop dobrze broni, i świetnie kreauje się w ataku , dla takie Derona Williamsa taki koleś to skarb, bo często korzysta z jego pomocy po wejściach do środka i kick oucie na open position. Zresztą wątpię żeby ściągali tam McGrady który trochę tej piłki przy łapie potrzebuje, a skoro tam jest Deron Williams to być ryzyko zgrzytu więc nie wydaje mi się żeby tak ryzykowali :) Morrow o wiele lepiej tam pasuje

    #13549
    Skejcik
    Uczestnik

    T-Mac w Nets, no way. To raczej nie jest gracz w stylu Avery’ego do tego oprócz Morrow na dwójce będzie grał dobry rookie Marshonn Brooks. Rok temu T-Mac na treningach nie zadowolił szkoleniowców Bulls to czemu mieli teraz zmienić zdanie?

    #13551
    sovren
    Uczestnik

    T-Mac rok temu nikogo nie zadowalał, a w Detroit pokazał, ze jeszcze daje radę. Morrow nie tyle dobrze broni, co jest po prostu inteligentny i wie jak asekurować, ale zgodzę się że wykonuje dobrą robotę, a jeszcze potrafi wesprzeć trójką. Wg mnie Chicago i Nets to jedyne zespoły, które mogłyby mu dać s5, bo nigdzie indziej jego szansy na to nie widzę. Poza tym temat Bulls często przewijał się w kontekście Detroit i RIPa oraz Tracy’iego właśnie. Drugi jest do wzięcia, a los pierwszego leży w rękach Dumarsa i amnestii, która uratuje niejednego GMa w lidze (Otis.. i więcej dodawać nie trzeba). Ani Deron, ani Rose nie będą grali po 48 minut, a ktoś taki jak McGrady mógłby wnieść do zespołu coś nowego.

    W sumie, to niepotrzebna taka ankieta, bo gdzie tak na prawdę miałby być tym nr 1? Dla niego szczyt marzeń w tym momencie, to role-player w liczącym się zespole, aby na koniec kariery chociaż zasmakować gry o misia, co nigdy nie było mu dane gdy był tą największa gwiazdą. Chociaż trzeba mu oddać (w końcu był kiedyś moim najbardziej ulubionym zawodnikiem), że miał strasznego pecha. Gdy był u szczytu i wydawało się, że teraz nic go nie powstrzyma, a do teamu doszedł Grant Hill, to ten ostatni od razu złapał kontuzję, która zniszczyła karierę jemu jak i McGrady’iemu. Później podobna sytuacja z Yao. Szkoda mi go.

Wyświetlanie 9 wpisów – od 1 do 9 (z 9 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.